Nie róbmy wody z mózgu brazowej....nas nie chca,ale my chcemy i psiaki na nas czekaja....,Kiedys nas nie chcieli jeszcze bardziej ale im nie wyszło,jezdziłysmy...Dawno temu za poprzedniego kierownictwa słyszałysmy,ze był swiety spokój bez nas,a ze psy padały,boksy nie do otworzenia, to co tam.Teraz tam remonty, wybiegi ,spacerki to trafiła sie *****która sieje intygi i przeinacza wszystko i wrogo do nas nastawia kierownika.