Moja sunia tez uczyła niekumatego Filipa w ciagłej traumie,najczęsciej karciła i przewracała,a miał wtedy niesprawne nózki.Mysmy poczatkowo krzyczeli na nia,ze mu dokucza,a potem zauwazylismy,ze mu to słuzy,raz jej zabawowy charakter,a dwa,ze w tych "zawodach"wbrew pozorom wzmacnia sobie nogi.No i śmielej sie czuł,bo do nas nie bardzo podchodził.Wszystkie jej zachowania podpatrywał.