Ja juz nie bede miała śmiałosci prosic o CARTROPHEN WEt za jakis czas....chyba,ze uzbieramy kase.Wiem,ze po jakims czasie wet proponował podawac syropek na odbudowanie-wzmocnienie chrzastki...a w miedzyczasie witaminy które tez dostała gratis.Duzy pojemnik.
Zorza podobno chetnie zjada tableti,nie wybrzydza,nawet jak jakas wypadnie szuka i połyka.Kochana madrala,zeby tylko ktos sie ulitował nad piekna sunieczka!
Tez regularnie odwiedzam Bubsons,tylko dogo nie zawsze pozwala wpisac.A co do lecznic sa i takie co lecza głównie rasowe,bo kundelków przeciez jest wiele...
Mam nadzieje,ze jest jakas władza nad miejscowym wetem i bezmyslnym wójtem.Ich decyzje nie moga byc wyrocznią.XXI wiek,Polska rzeczywistosć.Lokalni guru!
Zle napisałam,tzn niedokładnie.Lek nazywa sie CARTROPHEN i jest na wzmocnienie stawów i chrząstki.POdobno działa rewelacyjnie,ale bywa czasem,/rzadko/,ze nie zadziała.