Mnie poczta tez fiksowała.Wysłałam Iliana Karolci,mam w wysłanych,a Karolcia pisze,ze nie dostała...Bywa ło tez ,ze takie worki kładziono na jezdnie...:angryy:Jak pomagałam u Majki w azylu,ludzie opowiadali.Wyhamowali,bo nie chcieli auta porysowac,nie wiedzieli co w worku...w worku były niestety kocieta.:-(