Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. :-o:crazyeye::loveu::loveu::loveu:
  2. Agatce gratulujemy dobrego domku, za Jacusia trzymamy kciuki! Toto ma sznse na wymarzony domek... państwo uparci... aż z Wrocławia!
  3. Witam, witam! Toto całuje wszystkie cioteczki!
  4. [quote name='BIANKA1']Przyjechała wcześniej ugadana i przepytana Pani po Pawełka . Emerytowana nauczycielka . Przywiózł ją były uczeń . Pani ma domek , jest samotna ma labka i kotkę z odzysku . Zakochała się w Pawełku od pierwszego widoku , a malec w niej . Wtulił się i już tak został :roll: Pani kilka razy dzwoniła i opowiadała o sobie . Taka dogomanka nieujawniona :evil_lol: Wycałowała malca , bardzo ją wzruszyło , jak zobaczyła ten materiał z Krzyczek , co Oktawia wkleiła . Ma kilka domów dalej zaprzyjażnionego weta i zgromadzoną całą wyprawkę . Takich domków nam trzeba :loveu: [B]Z rozmowy i tonu głosu , to jak bym nie wiedziała z kim rozmawiam , to bym myślała , że to Halbina[/B] :p Imię zostanie , bo labek nazywa się Karolek i będzie komplet :evil_lol:[/quote] A teraz rozwiń pogrubioną myśl, proszę... :p
  5. Dzikunkowi potrzebny dom z kotami... towarzystwem i człowiek, który kocha kocią niezależną naturę... :roll:
  6. wróciłam po czasowym odgryzieniu kabelka przez tymczasowicza Toto... mam napisać wyciskacz łez?... temu pięknisiowi chyba nie jest konieczny...
  7. Jestem... a chałupy nie opsrzątałam i tak... Kupiłam tym razem czarne kabelki, bo białe chyba lepiej smakują... Fajnie, że za mną tęskniliście, ja za Wami bardzo... :loveu:
  8. Bardzo się cieszę! Szkoda tylko, że nie może sama opisać i fotek żadnych...
  9. To odgryzania kabelka to już jakaś tradycja... szczeniak odgryza net, jakby przeczuwał, że coś tam dla niego szykujemy... nowy domek czy cuś... Mam kontakt z panią Agnieszką z Wrocławia, bardzo zakochanej w Toto... opowieści o jego zdolnościach jakoś jej nie odstraszyły i zamierza przyjechać w środę za tydzień po gryzonia... Mam pełno informacji i zdjęć w skrzynce e-mailowej... wiadomości i dobre od państwa Frygi :multi:, i złe... Dzikunek wraca z adopcji... siedzi w kącie lub za szafą, trzy tygodnie niczego nie zmieniły... :-( Martwię sie też o Lamię... :roll:
  10. U nas dobrze, tylko na brak czasu narzekamy... a i zabrałam sie za porządki wiosenne, tj sprzątanie stajni augiasza, więc zaniedbuję dogomanie, która i tak sie zawiesza... Toto zlał się na rogówce dziś właśnie rano... chyba przez Wasze sugestie, bo wcześniej tego nie robił... :mad: :p Ma apetycik niczego, ale preferuje jednak jedzonko miękkie... suche jakoś nie znika od razu... ale nauczył się już brać udział w wyścigu do kuchni, kiedy pańcia tam kieruje swoje kroki... mam taki wąski korytarz z przedpokoju do kuchni i to naprawdę jest wyścig, kto pierwszy dobiegnie do michy... a potem koty włażą do puszek, a Toto skacze po pustych miskach, żeby szybciej dostać jedzonko...
  11. i jeszcze jedna nauczka dla nas... nie cieszyć się z chętnych... najpierw rozmawiać, uświadamiać, przepytywać... i niech psa dostają tylko najwytrwlsi, bo jak się ma coś za darmo, to się tego - jak widać - nie traktuje poważnie... trzeba w coś włożyć i czas i pieniądze, żeby stało sie cenne... ech...
  12. Modlitwa za MAliznę odmówiona, przesyłamy pozytywnej energii, ile sie tylko da!
  13. Odwiedzamy rodzinkę i idziemy sie pieszczochać... na rogówkę! :evil_lol:
  14. [URL="http://foto.onet.pl/8dvtx,cwao3kaccs0u,cwxwl,u.html"][IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/39c17d58a94ce52cb0e98524cd46f8fe,5,19,0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://foto.onet.pl/8dvtx,cwao3kaccs0u,cwxwm,u.html"][IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/27d7a3863b61ab72947b57945cc3954a,5,19,0.jpg[/IMG][/URL]
  15. Dogo ożyło... ale my padamy... do jutra, Bianko!
  16. Toto był dziś u cioteczki Formicy po ostatnią serię zastrzyków, od podania surowicy musi minąć trzy tygodnie do szczepienia, ale chyba możemy odetchnąć... uuuuuuuuuufff... Tylko nadal pracujemy nad wytwarzaniem kupek o odpowiedniej konsystencji, bo wielkościowo nie narzekamy, hmm... Trudno sie zresztą dziwić, bo apetyt dopisuje... nie przepada Toto za suchą Eukanubą, ale uwielbia puszeczki, serek i kurczaczki... Totuś zrobił sie już pieszczochem rogówkowym, lepi sie do pańci i nawet daje zaprosić na chwilę pod kołderkę! Fajnie sapie i w ogóle wydaje różne dźwięki... Jest też małym histerykiem i na dominanta raczej się nie zapowiada. Trochę zaczepia koty, ale już opanował umiejętność podrygiwania i odskakiwania... teraz ćwiczy refleks... Niestety, zaczyna wbiegać pod nogi moje i Inki... czasem zarobi też ogonem od doga... Jest urokliwy, wszyscy sie zachwycaja jego urodą i bystrym spojrzeniem... oraz tą pewną taką nieśmiałością... Duduś odszedł tydzień temu... Tęsknię... Ale - jak pisałam - poznałam Toto i pokochałam go.
  17. Patrzenie na odchodzenie najbliższych jest największą duchową katorgą, jaką znam... Śmierć przynosi wstrząs, ale jest czasem i ulgą... A na pewno kończy cierpienia. Buniu, trzymaj się! Joaaa, bądź silna!
  18. ja mogę podrzucić tylko... i porozsyłać wątek po znajomych z listy...
  19. Uroczy, to się zgodzę... ale i piękny będzie!
  20. No jeszcze z tydzień chyba... wolę nie szukać domku dla chorutka... :roll:
  21. No to poczekamy na foteczki... :lol:
  22. Bambi, pora już sikać na dworze... :mad:
  23. To ja chociaż podrzucę wątek... :oops:
  24. Anulko, a nas już nie lubisz?... bo coś nie odwiedzasz Toto... :roll:
×
×
  • Create New...