Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. Ojej, jaka smutna wiadomość... Miała trafić do mnie, pojechała do Was... Miała wspaniały dom i była szczęśliwa. Ale żal i smutek współdzielę z Wami. Jolu, przytulam!
  2. [quote name='agata51']Będziecie w moim wieku, to się przekonacie, jak czas szybko leci. Coraz szybciej. Wysłałam za IX i X. Przepraszam za zwłokę. To pewnie przez ten czas - nie nadążam. Kurusiu, buziaki.[/QUOTE] To i ja muszę tak napisać... i wpłacić...
  3. Witajcie, wróciłam...
  4. to i owo to podkłady i sucha karma... trzeba pogadać z Formicą...
  5. Mureczko, proszę Cię, sprawdź, ile zalegam... remont i walka o Bertiego zupelnie mnie pochłonęły, pogubiłam się...
  6. Współczuję straty! Trampusiu, byłeś kimś szczególnym... [*]
  7. Monika, możesz podjechać na kawkę do mnie, zostało to i owo po Bertiem...
  8. Jestem pierwszy raz na dogomanii od wielu tygodni. Bo wciąż boli... Jeszcze nigdy tak nie bolało... Dobrze, że chociaż Lence się udało.
  9. Niestety Bertie silny nie jest... Pisałam, że ma zapalenie krtani, nie dodałam wtedy, że ma bardzo powiększone węzły chłonne, jakoś naiwnie nie przywiązywałam do tego wagi wtedy. Ale po zrobieniu badań krwi okazało się, że to kluczowy problem. Mały ma takie wyniki, że Formica jest bardzo zaniepokojona. Ja tym bardziej...
  10. [quote name='marra']Kurcze gdzie reszta ? znowu trzeba zrobić z babami porządek :D[/QUOTE] baby robią porządek... :P
  11. skoro gór i przestrzeni brak, to mus przytulać, przytulać, przytulać... zawszeć to pocieszenie jakieś...
  12. dołączam w kibicowaniu :-)
  13. Surowicę sprowadziliśmy z Krakowa, więc najlepiej uderzać do Emilii2280. A skąd jest ta osoba szukająca surowicy? Jakby co to mam jedną ampułkę tej czeskiej, ale najlepiej rozmawiać z Emilią właśnie. Witam wszystkich biorących udział w wydarzeniu dot. ratowania szczeniaka Bertiego. Maluch zwyciężył tę walkę o życie! Co prawda w tej chwili leczymy zapalenie krtani, ale jego życiu nic już nie zagraża. Również dzięki Wam! Zapłaciłam fakturę za leczenie w klinice u Młynarskich w Zabrzu. Ostatecznie kwota wyniosła 628, 97 zł. Dalsze leczenie odbywa się u naszej weterynarz - Katarzyny Ostrowskiej - Cieślik. (kopiuję z facebooka)
  14. [quote name='marra']Formica to ma niezłe przeboje z tym laptopem. Ta Pani z Konina rozumę że wciąż chce mamę i synka ? Halina widzialam dziś rano Maję :) byla na spacerku z dziewczynką, ma fajne cętki (pies w sensie:D)[/QUOTE] Chyba raczej Tosię widziałaś, bo Maja mieszka w Opolu :P Maluszek ma się dobrze. JAk się trochę pozbieram po rozpoczęciu roku szkolenego i odsprzątam po remoncie, to porobię fotki. Ale to będzie chyba dopiero w niedzielę...
  15. Mały czuje się dość dobrze, rozpacza, kiedy zostaje sam, jest bardzo zakochany w człowieku, najlepiej byłoby znaleźć mu taki dom, w którym ktoś byłby z nim cały czas, kocha się przytulać, być głaskanym, spać przytulonym do człowieka. Zaczął zauważać koty i je próbuje gonić, obskakiwać, jednak na razie dość szybko odpuszcza. Jada już swoją dietetyczną puszeczkę, musimy kupić następną... kupki w porządku! Codziennie chodzi po swoją porcję zastrzyków, podobno jutro ostatni raz, trzymajcie za to kciuki! A w poniedziałek badanie krwi - morfologia. Formica po powrocie wrzuciła na swój laptop 1200 zdjęć z wakacji i laptop padł... musimy więc chwilę poczekać na rozliczenie wpływów, bo nie ma jak wejść na razie na konto fundacyjne.
  16. Witam po krótkiej przerwie i śpiesznie donoszę że u naszej Majeczki wszystko cacy. Majusia pomału ujawnia swój temperamentny charakterek i już nie jest tak grzeczniusia jak na samym początku ale jest przekochana. Taka do schrupania. Aktualnie próbujemy oduczać ją kociego zwyczaju drapania, który dosyć boleśnie odczuwamy każdego dnia zwłaszcza po powrocie do domu, kiedy to spada na nas lawina przecudnej psiej radości oraz za każdym razem gdy Majeczka chce zwrócić na siebie uwagę. Bardzo chętnie przyjmę każdą radę jak się pozbyć tego zwyczaju. Byłyśmy już na odrobaczeniu (w sobotę) i na szczepieniu przeciw wściekliźnie (dzisiaj). Zaczęłam ją czasem już spuszczać na spacerach ze smyczy i wczoraj z inną sunią nawiasem mówiąc też Mają wyszalały się na całego. Nasza Majka z której wszyscy śmiejemy się że jest "laską z długimi nogami" jak rozwinęła w biegu te swoje kopytka to wyglądał jak co najmniej rasowy chart. Majusia pokochała balkon i bardzo lubi oglądać z niego naszą okolicę. No co tu dużo mówić to już jest absolutnie nasza ukochana psiunia!!! Pozdrawiam serdecznie! E.K. P.S. A gdzie można zobaczyć Bertiego ? Jeszcze zapomniałam dodać, że z załatwianiem się na spacerkach jest postęp i są już dni bez żadnej wpadki w domu :)))) Hura!!! Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-C0OXKvfcjXU/Tl-OfDl5BhI/AAAAAAAAD3I/W07CXHOccQY/s640/P8260486.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-w8w2r1IQsFo/Tl-OjQAKWSI/AAAAAAAAD3M/-Fgdg20-gKE/s640/P8260485.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-SSd-E3yaSIU/Tl-OlEZZwUI/AAAAAAAAD3Q/I_m_YrxDqE0/s640/P8280493.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VIrdjO96mUI/Tl-OnbecKcI/AAAAAAAAD3U/QIZ6o7vWnD0/s640/ABCD0009.JPG[/IMG]
  17. Mały je... intensinal dla kotów, swojej dietetycznej puzki nie chce...
  18. Tak, jest lepiej, je i przechadza się, byłam u Formicy, mały dostał swoją porcję leków.
  19. Tego się trzymamy! Wieczorem pojadł, więc lepiej jest. Trzymać kciuki za Bertiego dalej :-)
  20. Będę kibicować maluchom :-) domki na pewno znajdą szybciutko!
  21. a w Sosnowcu... [URL]http://www.facebook.com/profile.php?id=100000877997661#!/event.php?eid=266828060011853[/URL] maleńkie jamniczki...
  22. Właśnie był Piotr - tz Formicy, maluszka nawodnił kroplówką i zaopatrzył w leki. Wczoraj mały nie chciał jeść, wcisnęłam mu strzykawką rozwodnioną puszkę, dziś podałam dwie 20 ml dawki półpłynne proszku dla rekonwalescentów, teraz mam jeszcze specjalną pastę. Mały miał jednak objawy neurologiczne - wczoraj rozjeżdżał mu się tył, miał problem z chodzeniem, dziś Piotr przed kroplówką stwierdził, że jego główka coś za bardzo się poddaje i przy podnieieniu odchyla do tyłu... na szczęście to chwilowe tylko i mały nie tylko leży, chodzi też, choć przede wszystkim drzemie... ta walka jest długa, może jeszcze potrwać... oby była wygrana...
×
×
  • Create New...