-
Posts
19838 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by halbina
-
[quote name='Gosiara']Trzymam kciuki,ja jak mam stres odporność spada,mam zapalenie krtani na antybiotyku,mój kotek chory(kicha,kaszle nic nie je) muszę jechać do innego veta mój na urlopie:shake:[/QUOTE] ja w stresie tylko bym spała... co do weta - nie mam koncepcji, może Bożydar na Szczęść Boże, to kolega Formicy, ale kiedy przyjmuje, to nie wiem...
-
[quote name='Gosiara']Dzwoniłam do kliniki słowa p.Dr.vet."Stan maluszka stabilny,lepsza reakcja na ludzi niż wczoraj,jest smutny,ważne ze żyje będzie potrzebował 2/3 dni na poprawę..."[/QUOTE] No to wciąż potrzebuje dobrych myśli, ale nadziei więcej! Bertie, pamiętaj, że nosisz imię po wyjątkowym królu!
-
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
[URL]https://picasaweb.google.com/102742928137163333742/Bertie[/URL]# Bertie walczy z parwowirozą... tak bidulek wygląda... walka o jego życie trwa... -
Byłam u niego z Marrą, mamy zdjęcia bidulka... jest biedniutki, półprzytomny, w ogole nie reaguje na człowieka, choć na zdjęciach tego nie widać, to ten jego wzrok jest taki jakby poza człowieka... widać, że męczy go biegunka, ma ślady na futerku, temperatura obniżona, więc jest dogrzewany, trudno o rokowania na razie... jeśli mu się uda, to drugą dawkę surowicy dostanie za pięć dni...
-
[quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Dzisiaj rano jak obiecalam zostaly wyslane pieniadze do Polski dla malucha.To jest 819 zlotych na zaplacenie surowicy i transportu i reszta na leczenie Maluszka.Ta suma jest juz w Polsce tylko Halbina musi ja odebrac.Teraz tylko trzymamy kciuki zeby ten maluszek wyszedl z tego calo i zdrowo.[/QUOTE] Dziękuję najserdeczniej, przepraszam, że nie odbierałam telefonu, położyłam komórkę w takim miejscu, że jej nie słyszałam, rozladowała się. Myślę, że porozmawiamy wieczorem.
-
[quote name='emilia2280']ale zdjéc nie widzé - ani 1 :( w pierwszym poscie wszytkie co byly mi pokazuje: zdjécie czasowo niedostépne. nie wiem jak wygláda dzielna mama a synka widzialam na mikro fotce z wydrzenia na facebook. gdzies jest jakis album z chocby 1 zdjeciem?[/QUOTE] Teraz Klaudus w pracy, ale będziemy ją męczyć o foty, które porobiła, gdy małego przywiozła z Budryskiem. Zdjęcia są bardzo ważne i teraz rzeczywiście potrzebne...
-
Kochani, jesteście, jesteśmy jak drużyna pierścienia! Takiego pospolitego ruszenia sił dobra się nie spodziewałam! Najpierw pomoc Gosiary i jej TZ. Dzięki nim byliśmy szybciej u Młynarskich. Potem zaangażowanie Ma-ja i Gosiary, by zaalarmować dogomanię, miau i facebookową brać. Szukanie surowicy, kontaktów... Czekanie na Emilię, bo ona w Krakowie ma kogoś, kto ma surowicę. I jakże wspaniały dar - życzliwy człowiek, dzwoniący, że trzeba działać już, że finanse nieważne... że pomoże z kasą... byle była surowica, można przecież nawet taksówką... Więc nowy zastrzyk energii i adrenaliny... A właśnie pisze niezawodna Emilia2280 na gg, że zaraz uruchomi swój kontakt i na jutro się zorganizuje surowicę... Jutro... wspaniale, ale tu czas sie liczy, mały tam cierpi, z każdą minutą jego szanse maleją... Budrysek napisała mi wcześniej, że jest w Bielsku, tylko transport organizować trzeba... Ostatecznie okazało się, że Klaudus odkupiła od jakiego zaprzyjaźnionego weta dwie ampułki caniserinu po 120 zł. Więc Pszczyna. Gosiara szukała tranportu u swojej koleżanki. Moja koleżanka powiedziała, że będzie mi towarzyszyć, ostatecznie jej córka załatwiła nam błyskawicznie kierowcę i pojechalismy. Koszt akcji: 240 zł - surowica, 100 zł. - transport. Warto było? Mam nadzieję! Bertie walcz! Kibicuje ci pół Polski i przyjaciele zza zachodniej granicy! Zawieźliśmy surowicę do kliniki, w tej chwili mały jest już po pierwszej dawce. Nie widziałam go, rozmawiałam tylko z panią weterynarz, była w szoku, że udało się surowicę zorganizować i dostarczyć tak szybko. Powiedziałam jej, że małemu kibicuje drużyna pierścienia, więc ma sie starać, bo spowiadam się Wam ze wszystkiego... Mały ponoć ciut lepiej, surowica daje nadzieję. Trzymać pilnie kciuki teraz, słać pozytywną energię i... nie zapominać o Bertiem, proszę!
-
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
halbina replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
mAlutce się udało, teraz mam maleństwo - Bertiego, ma potwierdzone testem parwo... siedem tygodni... potrzebna surowica i kasa na jego leczenie... przez sentyment może ktoś... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211621-Pudelka-wyrzucona-wraz-z-maleńkim-synem.Broni-Go-jak-oka-w-głowie./page14[/URL] [URL]http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=160870133988732[/URL] -
[IMG]http://img187.imageshack.us/img187/1962/70797018nt8.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_ruTKOTNXTZg/SZmhZF2rVDI/AAAAAAAACGY/KDJwv0Lg4Z0/s640/P2160488.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_YY-Pt-Sjs6o/SwWVQqcOE6I/AAAAAAAAADE/n0242XKwM5M/0_1.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/130224-mAlutka-wygrała-walkę-o-życie-i-o-domek.-Zabrze[/URL] jej się udało wtedy... oby i małemu się udało... Kasia napisała mi, że konto fundacyjne świeci pustkami :placz:
-
Leczymy małęgo na fakturę. Formica - prezes fundacji "Szara Przystań" wyjechała na urlop nad Balaton... więc wpłaty na konto fundacyjne na razie nie wiem, kiedy będą dostępne, muszę się z Kasią skontaktować w tej sprawie, gotówki nie potrzebuję, ale gdyby udało sie kupić surowicę, to pieniądze będą na już potrzebne... ewentualnie na transport tejże... Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" Zabrze, 41-800 ul. E. Czogały 9 IV od. PKO BP SA w Zabrzu 27 1020 2401 0000 0202 0240 5868 wydarzenie na facebooku, potrzebujemy zdjęcia maluszka... w sumie szkoda, że Gosia nie zrobila komórką... ja nie pomyślałam... [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=160870133988732[/URL]
-
To dobra klinika, najlepsza w Zabrzu, ale szlag mnie trafia, bo zadzwoniłam o 10.00 rano i pani powiedziała, że caly dzień obstawiony, jeden wet... mogę przyjechać i... czekać, aż się zwolni... czekałyśmy do 14.00... Leczenie małego będzie niestety kosztowne, ostatnio za Majkę zapłaciłam 170 zł., a była u nich jedną dobę... co do biegunki, to nie tak do końca, on miał w zasadzie zatwardzenie, zrobił wczoraj kupę z trudem, pomogłam mu masażem i obmywaniem tyłeczka, to była jeszcze w kolorze normalnym, potem w nocy jedna taka śmierdząca, ale nie krwawa, raczej śluzowata. Pił wodę. Kilka razy zwymiotował w nocy. On wymiotował też w drodze do mnie i po pierwszym najedzeniu się. Wtedy uznaliśmy, że ma chorobę lokomocyjną. Potem jadł, bawił się, załatwiał w miarę normalnie. Parwowiroza to podstępna choroba, wyniszcza organizm blyskawicznie. Wet. powiedziała, żeby szukać surowicy. U Budrysek jest jakaś czeska, ale trzeba by z Bielska przywieźć... niestety transportu nie ma... Proszę uaktualnić informację na facebooku, prośba o transport surowicy z Bielska do Zabrza i wpłaty...
-
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
Mordka ma domek już. Bertiego Formica już poznała... na razie jednak nie ma co go oglaszać, trzymamy kciuki za zdrówko maluszka... -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
Własnie chciałam przekopiować z wątku na Miau Twój post, Moniko... moje tymczasy znasz :-)