-
Posts
19838 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by halbina
-
Doda – cudowna dożyca niemiecka JUŻ W NOWYM DOMU :-) :-)
halbina replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Ojej, jaka smutna wiadomość... Miała trafić do mnie, pojechała do Was... Miała wspaniały dom i była szczęśliwa. Ale żal i smutek współdzielę z Wami. Jolu, przytulam! -
Leśna znaleziona w lesie z małymi- cała rodzinka ma nowe domki :)
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
pozdrowionka :-) -
Witajcie, wróciłam...
-
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
to i owo to podkłady i sucha karma... trzeba pogadać z Formicą... -
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
Monika, możesz podjechać na kawkę do mnie, zostało to i owo po Bertiem... -
6tygodniowe szczeniaki. Wszystkie w nowych domach :-))
halbina replied to Anna_33's topic in Już w nowym domu
Ależ ten czas leci... -
Niestety Bertie silny nie jest... Pisałam, że ma zapalenie krtani, nie dodałam wtedy, że ma bardzo powiększone węzły chłonne, jakoś naiwnie nie przywiązywałam do tego wagi wtedy. Ale po zrobieniu badań krwi okazało się, że to kluczowy problem. Mały ma takie wyniki, że Formica jest bardzo zaniepokojona. Ja tym bardziej...
-
Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
[quote name='marra']Kurcze gdzie reszta ? znowu trzeba zrobić z babami porządek :D[/QUOTE] baby robią porządek... :P -
skoro gór i przestrzeni brak, to mus przytulać, przytulać, przytulać... zawszeć to pocieszenie jakieś...
-
dog niemiecki Lucky szczęsliwie w nowym domu!
halbina replied to tu_ania_tu's topic in Już w nowym domu
dołączam w kibicowaniu :-) -
Surowicę sprowadziliśmy z Krakowa, więc najlepiej uderzać do Emilii2280. A skąd jest ta osoba szukająca surowicy? Jakby co to mam jedną ampułkę tej czeskiej, ale najlepiej rozmawiać z Emilią właśnie. Witam wszystkich biorących udział w wydarzeniu dot. ratowania szczeniaka Bertiego. Maluch zwyciężył tę walkę o życie! Co prawda w tej chwili leczymy zapalenie krtani, ale jego życiu nic już nie zagraża. Również dzięki Wam! Zapłaciłam fakturę za leczenie w klinice u Młynarskich w Zabrzu. Ostatecznie kwota wyniosła 628, 97 zł. Dalsze leczenie odbywa się u naszej weterynarz - Katarzyny Ostrowskiej - Cieślik. (kopiuję z facebooka)
-
[quote name='marra']Formica to ma niezłe przeboje z tym laptopem. Ta Pani z Konina rozumę że wciąż chce mamę i synka ? Halina widzialam dziś rano Maję :) byla na spacerku z dziewczynką, ma fajne cętki (pies w sensie:D)[/QUOTE] Chyba raczej Tosię widziałaś, bo Maja mieszka w Opolu :P Maluszek ma się dobrze. JAk się trochę pozbieram po rozpoczęciu roku szkolenego i odsprzątam po remoncie, to porobię fotki. Ale to będzie chyba dopiero w niedzielę...
-
Mały czuje się dość dobrze, rozpacza, kiedy zostaje sam, jest bardzo zakochany w człowieku, najlepiej byłoby znaleźć mu taki dom, w którym ktoś byłby z nim cały czas, kocha się przytulać, być głaskanym, spać przytulonym do człowieka. Zaczął zauważać koty i je próbuje gonić, obskakiwać, jednak na razie dość szybko odpuszcza. Jada już swoją dietetyczną puszeczkę, musimy kupić następną... kupki w porządku! Codziennie chodzi po swoją porcję zastrzyków, podobno jutro ostatni raz, trzymajcie za to kciuki! A w poniedziałek badanie krwi - morfologia. Formica po powrocie wrzuciła na swój laptop 1200 zdjęć z wakacji i laptop padł... musimy więc chwilę poczekać na rozliczenie wpływów, bo nie ma jak wejść na razie na konto fundacyjne.
-
Leśna znaleziona w lesie z małymi- cała rodzinka ma nowe domki :)
halbina replied to marra's topic in Już w nowym domu
Witam po krótkiej przerwie i śpiesznie donoszę że u naszej Majeczki wszystko cacy. Majusia pomału ujawnia swój temperamentny charakterek i już nie jest tak grzeczniusia jak na samym początku ale jest przekochana. Taka do schrupania. Aktualnie próbujemy oduczać ją kociego zwyczaju drapania, który dosyć boleśnie odczuwamy każdego dnia zwłaszcza po powrocie do domu, kiedy to spada na nas lawina przecudnej psiej radości oraz za każdym razem gdy Majeczka chce zwrócić na siebie uwagę. Bardzo chętnie przyjmę każdą radę jak się pozbyć tego zwyczaju. Byłyśmy już na odrobaczeniu (w sobotę) i na szczepieniu przeciw wściekliźnie (dzisiaj). Zaczęłam ją czasem już spuszczać na spacerach ze smyczy i wczoraj z inną sunią nawiasem mówiąc też Mają wyszalały się na całego. Nasza Majka z której wszyscy śmiejemy się że jest "laską z długimi nogami" jak rozwinęła w biegu te swoje kopytka to wyglądał jak co najmniej rasowy chart. Majusia pokochała balkon i bardzo lubi oglądać z niego naszą okolicę. No co tu dużo mówić to już jest absolutnie nasza ukochana psiunia!!! Pozdrawiam serdecznie! E.K. P.S. A gdzie można zobaczyć Bertiego ? Jeszcze zapomniałam dodać, że z załatwianiem się na spacerkach jest postęp i są już dni bez żadnej wpadki w domu :)))) Hura!!! Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-C0OXKvfcjXU/Tl-OfDl5BhI/AAAAAAAAD3I/W07CXHOccQY/s640/P8260486.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-w8w2r1IQsFo/Tl-OjQAKWSI/AAAAAAAAD3M/-Fgdg20-gKE/s640/P8260485.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-SSd-E3yaSIU/Tl-OlEZZwUI/AAAAAAAAD3Q/I_m_YrxDqE0/s640/P8280493.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-VIrdjO96mUI/Tl-OnbecKcI/AAAAAAAAD3U/QIZ6o7vWnD0/s640/ABCD0009.JPG[/IMG] -
Jamnicze dzieci podrzucone do schronu!!WSZYSTKIE W NOWYCH DOMACH
halbina replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Będę kibicować maluchom :-) domki na pewno znajdą szybciutko! -
Właśnie był Piotr - tz Formicy, maluszka nawodnił kroplówką i zaopatrzył w leki. Wczoraj mały nie chciał jeść, wcisnęłam mu strzykawką rozwodnioną puszkę, dziś podałam dwie 20 ml dawki półpłynne proszku dla rekonwalescentów, teraz mam jeszcze specjalną pastę. Mały miał jednak objawy neurologiczne - wczoraj rozjeżdżał mu się tył, miał problem z chodzeniem, dziś Piotr przed kroplówką stwierdził, że jego główka coś za bardzo się poddaje i przy podnieieniu odchyla do tyłu... na szczęście to chwilowe tylko i mały nie tylko leży, chodzi też, choć przede wszystkim drzemie... ta walka jest długa, może jeszcze potrwać... oby była wygrana...