-
Posts
4849 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mimiś
-
o kurcze! Cioteczki!:loveu::loveu: nie zapomniałyscie, mimo takiej konkurencji? no nie pisałem, bo nastały ciężkie czasy. -porobiło sie temu Dziadowi z głową! -chodzi i chodzi. Ale JAK chodzi! chodzi jakby za to dawali medale, chodzi-jakby miał dojść do Chin- [eee, tam to nie...:angryy:] więc ten Dziad tak łazi i łazi, dopóki nie padnie ze zmęczenia-wtedy śpi. Najgorsze ,że on tak nocami łazi i wszyscy dostają SZAłU. Komuś puszczają nerwy i wywala Dziada na podwórko, za chwilę ktos inny leci go wpuścic-"bo zmarznie" -i taka polka-galopka przez całą noc. -co tak łazisz?-pytam zły,-no bo co to jest, takie łazenie -trenuję-odpowiada tajemniczo Dziad. - czeka mnie długa droga! a dokąd ?-zaciekawił mnie, no bo wiadomo,że Dziad nie umie chodzić na smyczy, całe życie chodził luzem-ale odkąd zaczął sie gubić dostał zakaz opuszczania ogródka. -niedługo przejdę przez Tęczowy Most, a widziałeś jaki jest długi! głupio byłoby stracic formę na srodku, no nie? -aha! widziałem latem, po deszczu. Tęczowy Most zaczynał się w ogródku Mili Labradorki a kończył het za lasem! Kawał drogi! -no ,jak mus to mus-odpowiadam Dziadowi.-Ale ja tam nigdzie się nie wybieram. A czy mi tu źle? w końcu już rok , przyzwyczaiłem się... -Rety! to już prawie rok ! 13-tego grudnia roku pamiętnego...-Rudi przybył z łodzi, do domu swojego...Prosto pod choinkę, na prezent dla Mimiś:lol: i oto znów zbliżają sie świeta... Młodszy zwierzył sie Mimiś z niemęskiego pragnienia-otóz chciałby dostać...KOTA!:cool3: -miłego,małego kiciusia, w praktycznym, burym bądź czarnym upierzeniu, bo Młodszy ma dosyć białych kłaków rozsiewanych przez koty dotychczasowe. -Mimis odkopała swoje marzenie sprzed wielu[wielu wielu:diabloti:] lat , o kotku przyniesionym w pudełku przez MIkołaja, kotku z różową kokardą [no z tą kokardą to Mimiś przesadziłaś!]- więc życzliwie odniosła się do postulatu Młodszego. Jednak po chwili przyszło otrzeźwienie: -co na to Babcia! a Pan? -no no nie będzie łatwo, czuję to przez skóre, jakem Rudi! [co JA sądzę o tym pomyśle..?.:mad:następny wrzaskliwy sierściuch. brrr..] CDN.
-
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
mimiś replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
napisała ARKA:"-:roll: rece i nogi opadają jak sie to czyta....... OPAMIETAJCIE SIE-prawnicy i niedoszli prawicy." - chodzi o to żeby komuś dokopać, tak? to taka gra?:shake: -
Psiaki i kociaki z Fundacji Azylu Koci Świat - SZUKAMY DOMKÓW
mimiś replied to paros's topic in Schroniska
Kasiu, nie tak łatwo zarazic sie tasiemcem-ja miałam kiedyś kotkę z takim lokatorem-zanim rzecz sie ujawniła kotka sypiała z moimi[małymi wówczas] dziećmi- nikomu nic się nie stało[poza tasiemcem, rzecz jasna:mad:] -
Śliczna sunia o zielonych oczach. Czy to mozliwe ??? MA DOM.
mimiś replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
cudna jest ta mała:loveu: i jaka zadowolona! -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
mimiś replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Amiczko-wiem jak ciężko sie przyznać do głupiego czynu-i teraz po twoich przeprosinach myslę, że wiele osób da spokój. pewnie chciałas dobrze-chociaz cel nie uswięca środków. A kazdy sie uczy na błędach, mam nadzieję ,że będziesz nadal pomagac zwierzetom. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
mimiś replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
to, że dorośli ci "odpuścili" z uwagi na młodociany wiek ,to nie znaczy że mozesz sie puszyć i rzucać drogie dziecko. Uszy po sobie i więcej nie kłam . -
Na co komu stary jamnik ? Niech zdechnie. MA DOM !!!
mimiś replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
jakie one śliczne...w tych koszyczkach:lol::lol: -
Śliczna sunia o zielonych oczach. Czy to mozliwe ??? MA DOM.
mimiś replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
i co? testowano na zwierzęciu jakiego kociucha? -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
mimiś replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
napisała Maaja: " Dajcie znać czy macie ten transport do Warszawy. BozenaG jeździ często, ale do Nadarzyna , więc jeśli ktoś mógłby go odebrać w Nadarzynie to napewno nie odmówi"- -z Nadarzyna mogłabym czasem odebrać[pracuję na zmiany] i np. potrzymać pare godzin w Komorowie[k/Pruszkowa]-to bardzo blisko gdyby to miało coś pomóc[dłużej raczej nie ,bo mam 4 psy] -
Śliczna sunia o zielonych oczach. Czy to mozliwe ??? MA DOM.
mimiś replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
no przepiękna Zielonooka.. -
Rybciu...to są kolejne staruszki...miałam identyczna sunie jak twoja "mała czarna" - była znalezionym i najukochańszym ze wszystkich moich psów przezyła u mnie 13,5 roku.miała na imię Mała
-
wielkie dzięki Ela, mój staruszek ciągle zyje!! po krytycznej nocy kiedy to pisałam na dogo bo i tak nie mogłam spać, napił sie wody-pił i pił, potem zaczął jeść- nie cieszyłam sie bo już widziałam jak psu " polepsza"się przed zgonem, ale minęło już pare dni a Bączek w niezłej jak na niego formioe!je, pije, łazi, żyje -chociaż chodzi jakoś tak na slepo-wchodzi ciągle pod krzesła i nie może wyjść ,itd-ale wolę zycia ma ogromna.:lol: dzięki za wsparcie wszystkim którzy zainteresowali się moim psiakiem:Rose:
-
no i nic nie wiem.Bączek [bo tak go nazwał 15 lat temu mój mały -wówczas -synek] chodził- spał, chodził -spał całą noc ,a rano zaczął pić wodę-po 4 dniach wypił duzo2 szklanki i tu zgłupiałam no i nie wiem co robić chyba poczekam jeszcze troche
-
Vectra, przechodziłam to juz wiele razy-ale zawsze jest to trudne co innego gdy pies cierpi-decyzja jest prosta ale on..po prostu ..gaśnie dzięki dziewczyny, idę sie trocheprzespac bo nie wiadomo co noc przyniesie
-
no własnie, najgorsza jest niepewnośc czy to juz teraz poszłam po niego-spał na ziemi.połozyłam go w domu i nic więcej nie mogę zrobic dzięki Gabryjella -potrzeba mi wsparcia bo reszta rodziny mówijednym tchem:ja bym go uśpiła ale sumienie mi nie pozwala a ja jestem ta bez sumienia więc jutro-w końcu duża ze mnie dziewczynka
-
jeden z moich psów własnie odchodzi.. ma 15 lat, od 4 dni nie je i nie pije, jest coraz słabszy i ciągle chodzi-na uginających sie, drżących łapach, jakis imperatyw nim kieruje-już chyba nieswiadomie.. przestał nawet pić-jakby postanowił że czas umierac własnie czekam ąz sie zmęczy przestało padać i wyniosłam go na dwór bo jego człapanie przeszkadza mojej mamie[po 70-ce]spac męczy sie coraz szybciej a poyem spi wiele godzn. nie mogę sie zdobyć na eutanazje..ale chyba jutro muszę bo wydaje mi się ze inaczej umrze z głodu .jest taki lekki prawie nic juz nie wazy nie wiem co robić miałam nadzieję ze zasnie spokojnie.. ale to rzadko bywa łatwe
-
mogę wtrącić o DT? wiele razy byłam DT-jeszcze o tym nie wiedząc:evil_lol: po prostu-pies w potrzebie był u mnie leczony, odkarmiany i oddawany stałemu domkowi -i zwykle był taki tekst:- ze schroniska to bym się bał[bała]-że przywlecze jakąs chorobe, a z domu to wiadomo że zdrowy. ludzie czasem PANICZNIE boją sie choroby i agresji psa. DT osłabia te obawy przeważając szalę na korzyść moim zdaniem nie sposób przecenić roli DT
-
ŁÓdź jamnik 5 lat cały w bliznach, jedzie do DOMU!
mimiś replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Cioteczko...:Rose::Rose: -
no chyba lepiej leczyć się w domku?:lol: