-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki wielkie Elisabeta:loveu:. Może Twoja wpłata przyniesie Puckowi szczęście i jakiś super domek odezwie się w końcu,oby! -
Przepraszam,że tak długo tutaj nie zaglądałam. Byłam dzisiaj w odwiedzinach u Dina (chwilowo wrócili do miasta), ma się dobrze,dobry nastrój mu dopisuje,tylko niestety nużeńce nadal są na głowie.Rana zagoiła się,lecz na jej miejscu po jednej stronie zrobił się paskudny strup,druga lepiej wygląda. W ubiegłym tygodniu dostał zastrzyk inwermektyny (nie wiem,czy dobrze piszę),a od dzisiaj ma mieć robione przymoczki bezpośrednio na skórę głowy. Pani opiekuje się nim troskliwie,z wielką cierpliwością, a on odwdzięcza się jej łażeniem za nią krok w krok. Nawet już nie tęskni za doktorem Kubą,początkowo bardzo ochoczo wbiegał do lecznicy i cieszył się na widok wetów,teraz ociąga się i patrzy na nową panią. Dziękuję bardzo LocaiBenio za wpłatę na moje konto dla Dina 20zł. Jeszcze nie wpłaciłam ich wetom,może jutro.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Elisabeta']Bazar przyda się Puckowi... :roll: Ala, jesteś Kochana... Robisz bazarek dla Szczebrzeszyniaczków, a sama masz taki słodki "ciężar" na karku... :sad: Czytam, podczytuję wątek, a Pucuś nic nigdy ode mnie nie dostał. ;) Jutro wyślę Buremu 100 zł na konto Murki. :) Zawsze to coś...[/QUOTE] Za dt tych trzech psiaków w Szczebrzeszynie ,czyli Dory,Daszy i Koko od początku płacę sama,więc mam je też "na głowie",po 150zł za psa, plus szczepienia i w ogóle wet. Nie wyrabiam już,zapożyczyłam się u własnego dziecka (dużego,ale uczącego się;)). Dora1020 pokrywała koszty wyżywienia i płaciła za pozostałe psy na tymczasie. Dlatego kombinuję te bazarki,aby chociaż trochę się wspomóc finansowo:lol: -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapraszam na bazarek dla szczebrzeszyniaków: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256741-Sezonowe-ciuchy-cz-II-dla-małych-i-dużych-buty-oraz-inne-rzeczy-do-30-08-2014[/URL] Następny będzie bazar dla Pucka:lol: -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
ala123 replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Szczebrzeszyniaki zapraszają na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/256741-Sezonowe-ciuchy-cz-II-dla-ma%C5%82ych-i-du%C5%BCych-buty-oraz-inne-rzeczy-do-30-08-2014[/url] -
Kilka miesięcy temu pisałam tutaj (chyba!) o ok.2 letnim kocurze persie bez jednego oka,który potrzebował domu.. Tak wtedy wyglądał przed operacją: [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1010949_zps6a0e70a8.jpg[/IMG] Teraz wygląda lepiej: [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/DSC00248_zpsf9f162d0.jpg[/IMG] I miał już dom,lecz jego opiekunka na początku września wyjeżdża do pracy za granicę i prosi mnie o pomoc w szukaniu domu dla kocurka. Zrobiłam ogłoszenia na OLX, wszystkich znajomych informuję,ale na razie cisza ,a czas ucieka. Bardzo proszę o rozpuszczenie wici. Najlepiej jakby trafił do domu wolnostojącego,bo do tej pory był kotem wychodzącym,bardzo lubi wylegiwać się na słońcu w ogródku. Nie lubi natomiast innych kotów, a koty jego. Pomimo,że został wykastrowany.zdarza mu się podsikiwać,ale prawdopodobnie dlatego,że są tam obecnie inne koty,kogoś z rodziny i każdy chce zaznaczyć teren po swojemu. Bardzo proszę o pomoc.
-
[QUOTE] Zamieszczone przez [B]Nutusia[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=22364665#post22364665"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Napisz do Poker - to mistrzyni wizyt PA ;-) A jeśli to na drugim końcu Wrocka, pewnie będzie mogła kogoś polecić :smile: [/QUOTE] [quote name='Poker']Złapałam na gorącym uczynku. :mad:Teraz wiem kto mnie wrabia w wizyty PA i jeszcze przy okazji kadzi :eviltong:[/QUOTE] :evil_lol::lol::evil_lol::lol::lol:
-
[quote name='Poker']Rozmawiałam z nimi na temat okresu adaptacji, wpadek z zachowaniem czystości, linieniem, czesaniem.Na wszystko są przygotowani. Pani będzie chętnie mu gotować. Pan ma taką pracę ,że może w ciągu dnia podjechać do Koko ,a w razie potrzeby zabierać go do pracy. Omówiliśmy nawet miejsce , w którym by miało leżeć legowisko. Poruszyłam również sprawę jego bezpieczeństwa, adresatka, szelki,smyczy zwykłej, nie automatycznej, weterynarza, a mają dobrego dosłownie ze 100 m od siebie. Myślę ,że możesz dzwonić jutro.Na pewno czekają z niecierpliwością.[/QUOTE] Pani sama zadzwoniła wczoraj rano z pytaniem, jak zostali ocenieni podczas wizyty i czy dostaną Koko, bo na forum jamniczym przeczytała,że ma on już dom. A to pewnie ktoś od jamników miał na myśli właśnie ich:lol:. Od poniedziałku biorę się za szukanie transportu,może uda się,tak jak mówiłam - z kierowcą wiozącym towar w tamte okolice. Państwo oczywiście mogą wyjechać po Koko do innego miasta w regionie.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bela51']Posylam Puckowi 50 zł ( dalsza częśc wpłaty z bazarku fony ). Bazarek ciagle do konca nie rozliczony, wiec jeszcze bedzie trzecia wpłata. Wysyłam na konto Murki, tak jak poprzednio.[/QUOTE] Dzięki Belu kochana :loveu:.Ja nie nadążam za tym bazarkiem,ale cieszę się bardzo:lol:. -
[quote name='Poker']Możecie kciuki puścić.Koko ma domek i to bardzo dobry. Decyzja przemyślana pod każdym względem. Ludzie zrównoważeni i wydają się być odpowiedzialni. Udzieliłam kilku praktycznych porad co przyjęli ze zrozumieniem i podziękowali. Sporo wiedzą na temat psów, bo są w rodzinie i okresowo się opiekują.poza tym od dawno co tydzień słuchają wypowiedzi Sumińskiej i to dzięki temu zdecydowali się na adopcję starszego psa. Bardzo już chcą mieć małego w domu, nie mogą się doczekać.Teraz czekają na kontakt z Wami. Odpowiem teraz na każde pytanie ;)[/QUOTE] Jejku,to już dzisiaj była ta wizyta? Ja byłam przekonana,że miała być jutro o 19 :-o. Ale jestem rozgarnięta,jak widać! Kochana Poker - dzięki wieeeeeelkieeee:loveu:. Miałam wątpliwości,miałam, a tu taka niespodziewanka:lol:. Gdyby się jednak okazało,że Koko nie spełni oczekiwań tych ludzi,to jak myślisz? Są w stanie poświęcić się i próbować do skutku,bo tak najczęściej jest,że jak ktoś bardzo chce,to pokona pierwsze i kolejne trudności,aż w końcu pokocha psa i wszystko się układa. Boję się rozczarowań. Czy będziesz mogła kiedyś odwiedzić Koko w nowym domu?Byłabym wtedy spokojniejsza:roll:. To teraz pozostaje mi się z ludźmi kontaktować i ustalać termin transportu. Pewnie pojutrze zadzwonię,bo jutro chyba nie wypada.
-
[quote name='Poker']Dzięki za odpowiedź. 10 lat na małego to jeszcze nie taka wielka starość. A jak do dzieci? Tak na wszelki wypadek pytam.[/QUOTE] Dzieci tam nie ma,więc na co dzień nie styka się z nimi. Znając go trochę,jeszcze z czasu pobytu w szpitalu,myślę,że albo wcale nie reagowałby na nie,albo schodziłby im z drogi.Tak mi się wydaje. Chyba,że by mu wyrosły nagle różki w dobrobycie :diabloti: [QUOTE]Dogo07 Trzymam kciuki za małego:smile:. Może to akurat ten domek. [/QUOTE] Miejmy nadzieję,ale ja jakoś trochę się boję tej odległości:roll:; i w ogóle nauczona doświadczeniem z brakiem odpowiedzialności u ludzi , żadnemu ds do końca nie ufam:roll:
-
[quote name='Poker']Jestem umówiona na jutro ok.19. Ile Koko ma lat.Wiadomo jak do dzieci ?innych zwierzaków? Ruchu ulicznego wielkomiejskiego nie zna pewnie , bo i skąd. Jak miałby wyglądać transport?[/QUOTE] Koko ma ok.10lat,ruch miejski zna (może nie wielkomiejski),bo mieszkał w Zamościu zanim zmarł jego właściciel.Potem zresztą też przez kilka lat przemieszczał się po ulicach i ogródkach działkowych w mieście. Dopiero w zimie trafił do dt na wieś. Generalnie lubi inne psy,ale spokojne; z Daktylem na przykład nie przepadali za sobą i byli do siebie wrogo nastawieni. Z suczkami natomiast zgadza się, nawet jeżeli jakaś warknie,to on ustępuje. Z suczką mieszka w kojcu. Na psy przechodzące za ogrodzeniem nie reaguje agresją,a raczej życzliwym zainteresowaniem. Jeżeli chodzi o koty,to nie wykazuje jakiejś agresji,ale też nie ma w dt kota,a ma jedynie do czynienia z kotami przechodzącymi za ogrodzeniem. Wydaje mi się,że nie zrobiłby kotu krzywdy,tym bardziej,gdyby się mu nakazało,bo jest mądry. Liczę na transport darmowy z firmy TZ;samochody w sezonie budowlanym jeżdżą po całej Polsce,we Wrocławiu lub w pobliżu też bywają. Pojechałby w transporterku,niestety bez możliwości wyprowadzenia w trakcie podróży przez kierowcę,nie ryzykowałabym.
-
[quote name='Poker']ala123 wywołała mnie do tablicy , więc jestem.Mogę zrobić tę wizytę PA.Napiszcie mi krótką charakterystykę Koko i jakie ma szczególne potrzeby.Na co mam specjalnie zwrócić uwagę.[/QUOTE] Dziękuję :) :) Koko obecnie mieszka w budzie, o czym ludzi poinformowałam.Wcześniej mieszkał w mieście, w domu,tak,że potrafi się "zachować". Zresztą w szpitaliku był przez kilkanaście dni,wet mówił,że ani razu nie zdarzyła się Koko "wpadka", zachowywał się też spokojnie. Jest to starszy,spokojny psiak,trochę autystyczny (pewnie po stracie pana),jakby zrezygnowany. Przez ostatnie miesiące w dt otwiera się na ludzi,merda ogonkiem nieśmiało,lubi towarzystwo człowieka i innych psów. Nade wszystko jednak lubi mieć spokój.Chętnie towarzyszy opiekunowi w codziennych pracach na podwórku,a polega to na tym,że Koko leży i obserwuje,a człowiek robi swoje . Na spacery poza posesję wychodzi na smyczy,nie wiadomo,jakby się zachował bez niej,czy dałby się złapać,nikt tego nie próbował. Najważniejszy jest dla Koko spokojny dom i wyrozumiali ludzie,tym bardziej,że w dt poczuł się już bezpiecznie, a nowy dom,to nowy stres dla niego. Jest wykastrowany,waży 8- 10kg.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Elisabeta']Odwiedzam, Pucka. :) Murko, czy Pucuś już poznał się z Daktylkiem? Może się polubią... ;) Ala, ja tu często zaglądam, ale nie wiem, co napisać... Za każdym razem mi żal Pucka. Tyle czasu bez Domku... :sad: Ale jednocześnie gdy tu jestem, mam takie miłe uczucie. Cofam się w czasie. Taki przebłysk. Pierwsze lata dzieciństwa mieszkałam pod Warszawą i wtedy tam było dużo takich Pucków. Misiów, Medorków. Mniej było ras i kundelki były wszystkie podobne do siebie. Zwyczajne, bure i... piękne. Miały niby Domy, ale biegały cały dzień po okolicy. Chyba niezbyt zadbane, ale szczęśliwe. W drodze do szkoły oddawałam im swoje kanapki. ;) Głodu nie pamiętam, ale może dlatego byłam takim małym chuderlakiem. :) A Mama się dziwiła, że nieznajome psy machają do mnie ogonem. Tylko po co ja to piszę?... :oops: Tak mi się Pucek zawsze kojarzy. :)[/QUOTE] Pięknie Ci się kojarzy :) Tak właśnie wtedy było;a może nam się tylko tak wydaje,bo z perspektywy dziecka świat jest lepszy i weselszy... W każdym razie Pucki były wtedy na topie;) -
Dziewczyny,zadzwonił dzisiaj telefon w sprawie Koko.Aż z Wrocławia wprawdzie,ale jest jakieś światełko w tunelu dla naszego staruszka. Szukam kogoś do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej właśnie we Wrocławiu,mam namiary na ludzi,podałabym na pw . A oto wątek Koko dla przypomnienia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250971-Ma%C5%82y-staruszek-Koko-z-dzia%C5%82ek-w-dt-potrzebny-dom!!-Los-jego-towarzyszki-nieznany[/url]
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
ala123 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
[quote name='3 x']tak :) procedurę znasz ćwiczę tabelki, żeby były czytelniejsze zetsawieniaedit. na pierwszej stronie pojawiło się zestawienie w formie tabelki na razie to co było czyli z pekaoSA za 2014 rok[/QUOTE] Dzięki!!!!! -
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
ala123 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Moja deklaracja też poszła kilka dni temu. Ale nie tylko o tym chciałam napisać; znowu mam prośbę o pokrycie kosztów sterylizacji,tym razem suni znalezionej w lesie. Suczynka nie ma jeszcze imienia, wczoraj została przywieziona i umieszczona w lecznicy,dzisiaj rano miała zabieg. Była w zaawansowanej ciąży,na usg okazało się,że jest 5 szczeniaków i to dużych. Weci potwierdzili,że tak faktycznie było,a dwa z nich były tak wielkie,że nie dałaby rady ich urodzić. Suczka przed zabiegiem ważyła 10kg,teraz 7-8. Byłam dzisiaj u niej w lecznicy,leży sobie grzecznie w klatce,szwy jej nie interesują,a na widok człowieka ogonek sam się uruchamia:lol:. "Po prostu aniołek" - tak ją określiła wetka. W związku z tym,że zabieg był trudny,lekarze policzyli 250zł.Czy mogę liczyć na pomoc? Przepraszam,że wcześniej nie przyszłam tutaj z prośbą,a dopiero po zabiegu,ale trzeba było działać błyskawicznie. Sunia na razie nie ma swojego wątku,napisałm o niej na wątku szczebrzeszyniaków: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/191040-Bezdomne-ze-Szczebrzeszyna-BRAK-SPONSOR%C3%93W-DLUGI/page239[/url] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011173_zpsda718b29.jpg[/IMG] A tutaj po sterylizacji: [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/suczkazkrasnobrodu_zpsfb6a4b99.jpg[/IMG] -
[IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011177_zpsf8825a67.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011175_zpse3bd730b.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011174_zpsab6c053e.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011172_zpsa7901c1b.jpg[/IMG]
-
Wetka mówi,że sunia jest po prostu aniołem;daje sobie zrobić wszystko,merda nieśmiało ale radośnie na widok człowieka,ale bardzo się boi,nawet nie wysikała się;dopiero po znieczuleniu zrobiła się kałuża. Na smyczy boi się zrobić krok.Na zdjęciach, które zrobiłam wczoraj w lecznicy widać,jak przylgnęła przerażona do podłogi [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011176_zps17aefbea.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011173_zpsda718b29.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011180_zps8d3db45b.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011179_zps9f19a9ba.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011178_zpsd09f6a48.jpg[/IMG]