-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Rozmawiałam przed chwilą z ds. Z rozmowy wynika,że wszystko jest w porządku,Koko już zaaklimatyzował się; nawet na spacerach puszczany jest ze smyczy (co akurat nie bardzo mi się podoba oczywiście) i wraca do państwa jak do swoich:lol:. Pan twierdzi,że nie otrzymał mojego maila z umową,więc umówiliśmy się,że napisze do mnie pierwszy,a ja wtedy wyślę tę umowę jeszcze raz. Zdjęcia też podobno są już gotowe do wysłania. Wizytę pa robiła Poker,która wyjechała na tydzień,ale pewnie po powrocie zajrzy do Koko. Na razie nie atakuję ludzi ,staram się nie wydzwaniać za często,aby właśnie nie wypłoszyć ich. Jedynie tutaj na wątku wyrażam swój niepokój i dzielę się obawami. Bądźmy dobrej myśli.
-
[quote name='AgaG']czy to znaczy, że psiak został wydany bez podpisania przez właścicieli umowy adopcyjnej? bo taka sytuacja jest bardzo niekorzystna :( też się martwię, bo podczytywałam wątek. Żaden ds który "nie chce być pod lupą" niestety dobrze nie rokuje :([/QUOTE] Umowę wysłałam mailem,ja przecież nie byłam we Wrocławiu osobiście,Koko pojechał z dziewczyną z BlaBlaCar; wiem,że sytuacja nie jest korzystna,a tu jeszcze Poker nie będzie przez tydzień...
-
Jestem. Ds jest na pewno zaskoczony prośbą o zdjęcia,bo rozmawiałam z panią o tym,ale obiecała,ze zrobi te zdjęcia i wyśle na maila.Najlepszy moment na takie rzeczy,to właśnie weekend,a tymczasem i wczoraj i dzisiaj cisza. Nie otrzymałam odpowiedzi na maila sprzed kilku dni,w którym wysłałam umowę adopcyjną. Potem jeszcze oczywiście dzwoniłam i rozmowa zawsze przebiegała poprawnie. Oby tylko nic nie groziło Koko. Boję się,np.,że mógł uciec:roll:.Albo zsikał się w domu i zaczęły się schody... A może to tylko moja wyobraźnia i nic się nie dzieje,a jedynie ds nie chce być pod lupą. Ale co złego jest w tym,że ktoś inny troszczy się o dobro psa?
-
A ja się trochę martwię. Do tej pory nie otrzymałam umowy adopcyjnej,którą wysłałam mailem w poniedziałek:roll:. Dzwoniłam codziennie zapytać,czy wszystko w porządku i niezmiennie otrzymywałam odpowiedź,że w tak. Przypominałam też o umowie i nic do tej pory:roll:. Żadnej odpowiedzi na mojego maila. Wczoraj poprosiłam o jakieś zdjęcia Koko z nowego domu,to pani była trochę zdziwiona:roll:. I cisza! Może w weekend zrobią i przyślą:roll:. Być może jestem przewrażliwiona,oby...
-
[QUOTE]Ty$ka Jestem bezradna na takie sytuacje niestety. Dobrze, że chociaż ma jedzenie - ale to te od Ciebie miał w misce czy ktoś inny go dokarmił? Nie wiem nawet gdzie można żebrać o pomoc dla tego psa... [/QUOTE] Ode mnie jedzenie łapał w locie i zjadał,w naczyniu miał nasypane przez właściciela chyba. Ale gdyby to był tylko problem jedzenia,to nie ma sprawy; tutaj chodzi o całokształt:warunki życia,z brakiem budy na czele,to potworne,brudne miejsce,zły wygląd psa itd.
-
[quote name='Ty$ka']Alu, ten pies faktycznie ma straszne warunki. Może fundacja Zea się tym zainteresuje? Kurcze, nie mam pomysłu co z tym pieskiem zrobić? Może to naiwne, ale może rozmowa z tymi ludźmi o polepszenie warunków coś da? Gdyby jeszcze przytoczyć ustawę i podkreślić, że policja rozpocznie kroki prawne, jeśli warunki nie będą lepsze lub nagle pies zniknie? Czasem prostych ludzi wystarczy nastraszyć... Co do kociaków, cholercia no. Co rok jest to samo... nie mam pomysłów na kociaki, jedynie je ogłaszać i liczyć, że ktoś będzie chciał kociaka... Suczynka na razie może mieć imię Pola, bo przecież jest z pola... jak będzie u mnie to imię samo przyjdzie, na razie jakieś robocze niech ma, by ją odróżniać od innych. Będę kombinowała z transportem, ale nic nie obiecuję. Do Zamościa pewnie byłoby łatwiej, ale już się dowiadywałam i przewoźnicy nie zgadzają się na zwierzęta, będzie problem z dostarczeniem małej do mnie. Jeszcze porozmawiać można z nowym księdzem na parafii w Szczebrzeszynie: ks. Wojtkiem. On wczesniej był u nas na parafii, może będzie jechał niedługo po resztę swoich rzeczy z plebanii i mógłby wziąć Polę ze sobą, to zwierzolub jest. Najgorzej, że może mnie nie pamiętać, tylko z pielgrzymki w sumie... no nie wiem, popytam się zanjomych czy czasem ktoś nie jedzie do Szczebrzeszyna niedługo.[/QUOTE] To może porozmawiaj z tym księdzem,może rzeczywiście przewiózłby psinę,niewielka jest. A imię Pola jest bardzo ładne i też jestem za tym,aby zostało:lol: Pies z Nowego Miasta ma fatalne warunki,jest coraz zimniej,a on stary i pewnie chory,szczeka jakoś dziwnie;dzisiaj znowu zawiozłam mu jedzenie.Widziałam w tym naczyniu trochę taniej karmy marketowej,pojemnik na wodę był,tak,jak co dzień pusty ... Biedny ten pies bardzo,wszystko to o wiele gorzej wygląda niż na zdjęciach. Interwencja tam jest konieczna,ale nie samej policji,bo tak jak pisałam wcześniej - pies po niej może zniknąć, a policjanci byliby pewnie nawet zadowoleni,że po problemie.
-
[quote name='DORA1020']Tak,trzeba mu zaplacic,ale kiedy zlapie sunie czy tez psiaka???? nie wiem,bo wiecznie nie ma czasu bede go prosila,bo nie moge juz na to patrzec,najgorzej jak pada deszcz,to biedactwo takie mokre.....[/QUOTE] Dora,pewnie suczka, wyła wyrzucona z cieczką,bo ganiała za nią zgraja psów,i najprawdopodobniej jest w ciąży:roll:
-
Wreszcie wstawiam paragon na 20zł,które wpłaciła LocaiBenio: [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/paragonLocaiBenio_zpsc8ff29f1.jpg[/IMG]
-
Dora,facetowi,który ma łapać białą suczkę, jak zwykle trzeba będzie zapłacić 100zł,tak? Może ktoś zorganizowałby jakiś bazarek,choćby niewielki,bo już nie wiadomo skąd brać tę kasę:roll:. Ja na razie muszę nazbierać na tymczas Dory i Daszy, a niedawno dałam 100zł na szczepienia przeciwko wściekliźnie,odrobaczyłam i zabezpieczyłam przed pchłami i kleszczami wszystkie trzy psiaki.
-
[quote name='Ty$ka']Alu, co z suczką?[/QUOTE] Suczka na razie jest u kobiety,która ją znalazła w lesie. Myślę po cichu,że zostanie tam na zawsze,chociaż jej mąż jeszcze o tym nie wie:p. A tej małej suczce,którą Dora znalazła w polu zrobiłam ogłoszenia ze zdjęciami w Dzienniku Wschodnim i Kronice Tygodnia oraz w Gazecie Miasta,może akurat ktoś normalny zadzwoni...
-
[quote name='ludka']Bierz te psinke, jesli mozesz :) Przeciez to tymczas podworzowy bez zadnej obslugi i do tego platny.[/QUOTE] No właśnie. Jeżeli masz możliwość Ty$ka, to zrób to. Dora na pewno też jest tego zdania. Zobaczcie, jakie obrazki mamy w centrum Zamościa,tzw. Nowego Miasta: [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011307_zps64f70f2c.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011311_zps6a62a916.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011314_zpsb011a102.jpg[/IMG] Z lewej strony widoczny kawałek zadaszenia,pod którym pies wykopał sobie norę - legowisko... [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011309_zpsdc881965.jpg[/IMG] Stary zaniedbany pies umieszczony z tyłu posesji w "kojcu" o szerokości 1,5m, tak,że psina ledwie może się obrócić. A posesja sąsiaduje z parkingiem miejskim,na którym parkują codziennie auta;w czwartki i soboty są tam tłumy handlujących ludzi,bo jest to bezpośrednie sąsiedztwo rynku - pomiędzy ulicami Styczniową i Zarwanica. Pies jest brudny,utytłany we własnych odchodach nigdy nie sprzątanych; nie ma żadnej budy,a jedynie zadaszenie (chyba wejście do piwnicy), pod którym pies wykopał sobie dziurę w ziemi i to jest jego legowisko. Tak jest podobno od kilku lat. Wczoraj nakarmiłam go i zrobiłam te zdjęcia,dzisiaj też pojechałam dać mu jeść,ale co dalej? Policja jeżeli pojedzie,to najwyżej upomni faceta (alkoholik) i odjedzie zapominając szybko o sprawie,a pies zniknie, jak już nie raz bywało.
-
Moje milczenie to brak czasu po prostu,przepraszam. Wydawało mi się,że na którymś wątku pisałam już,że Koko dojechał szczęśliwie,w trakcie podróży został wyprowadzony na siusiu przez dziewczynę,z którą podróżował, no i w ogóle był bardzo grzeczny. Ds dzwonił do mnie wczoraj wieczorem,że wszystko w porządku,Koko zjadł obiado-kolację,trochę może za obfitą nawet,co mnie zaniepokoiło,ale na szczęście nie zaszkodziła mu. Jedynie Pan musiał wstawać o 4 rano,bo Koko sygnalizował potrzebę wyjścia:lol:. Dzisiaj ds też dzwonił,że chyba pomyliłam książeczki zdrowia,bo jest tam napisane inne imię - Shagi:evil_lol:.Zapomniałam Państwu po prostu powiedzieć,że zanim poznaliśmy losy Koko i dowiedzieliśmy się,że właśnie takie miał imię,weci nazwali go właśnie Shagi i tak wpisali:lol:. No i dowiedziałam się od Pani,że Koko wczoraj już leżał na pleckach i domagał głaskania brzuszka:lol:,co chyba dobrze wróży:lol:.
-
Koko za ok.godzinę dotrze do Wrocławia. A te zdjęcia zrobiłam dzisiaj rano przed wyjściem z domu;Koko nie wiedział jeszcze,co go czeka:shake: [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011308_zpsc6941489.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011315_zps3517b0f9.jpg[/IMG]
-
Przed kilkoma minutami dzwoniła Pani,która wiezie Koko,że właśnie mieli postój,Koko został wyprowadzony na siusiu,pochodził sobie trochę i z wielkim smutkiem pokornie wszedł do transporterka:shake:. A tutaj zdjęcia zrobione dzisiaj rano przed wyjściem z domu : [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011311_zps6ba03a1d.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.photobucket.com/albums/e343/alafert/P1011319_zps94862d23.jpg[/IMG]
-
[quote name='ludka']Amica przekazala dalej zdjecia. To sie odbywa za posrednictwem lecznicy. Jesli ktos zadzwoni, to juz ten facet, ktory szuka kota. Ale nie ma gwarancji, ze zadzwoni. Alu, a Ty nie mozesz wziac tego kocura na tymczas? Dom sie na pewno znajdzie, ale to zawsze troche trwa.[/QUOTE] Niestety nie mogę, mam dwa koty,w tym Węgielkę od Dory,tę z chorymi dziąsłami,która choć jest u mnie już rok,nadal boi się innych zwierząt; a jak pojawia się jakieś obce,zaszywa się gdzieś na całe dnie nie jedząc i nie pijąc. Poza tym są jeszcze trzy psy,dwa bardzo chore,specjalnej troski,a trzeci polujący na obce koty. I tak mam urwanie głowy z tym towarzystwem. Nie dam rady. Nie wspominam nawet o TZ...
-
Koko od dzisiejszego popołudnia czeka u mnie na jutrzejszy wyjazd do Wrocławia. Jest bardzo sympatycznym i rezolutnym starszym panem,któremu nieobce jest mieszkanie w domu razem z ludźmi:lol:. Cieszy mnie to bardzo:lol:. Denerwuję się tym jutrzejszym wyjazdem,oby wszystko przebiegło zgodnie z planem.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bela51']Poszedł przelew dla Pucka w wysokosci 60 zl. To jest trzeci i ostatni przelew z bazarku fony. Murko, prosze potwierdz na wątku bazarkowym obie wplaty 50 zł z 16.08 i dzisiejsze 60 zł. ( poprzednie 100 zł juz potwierdzilas). [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252997-Zakończony-!!!-!-Na-psy-z-Włocławka-i-reszte-Rozliczamy-!-bazarek-do-07-07[/URL][/QUOTE] Dziękuję bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!! -
[quote name='ludka']Poczekajmy na odpowiedź na Miau. Amica pisze, ze zainteresowanym poda kontakt do lecznicy. Moim zdaniem, trzeba zwrocic uwage, czy wychodzenie bedzie bezpieczne dla kota o ograniczonym polu widzenia. On sie trzymal domu czy biegal po okolicy?[/QUOTE] Z tego co wiem,to raczej wyleguje się w ogródku lub wygrzewa na samochodzie,ewentualnie zachodzi na sąsiednią posesję. On nie jest w lecznicy, operacja oka odbyła się kilka miesięcy temu.
-
[quote name='ludka']Alu, co słychać u persa? Podalam link do tego watku na Miau, bo ktos szuka persa do domu z ogrodem [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164283[/URL][/QUOTE] Na razie nic,nikt nie zadzwonił z ogłoszenia. Dobrze,że podałaś ten link,dziękuję Ci bardzo. Myślisz,że ktoś się skontaktuje?
-
250,- Fundacja ZEA (07.02) 50,- Marta Skrzyńska z Grabowca (12.12.) 30,- Roman Chaciński z Warszawy (12.12.) 32,- Ogłuszka Katarzyna z Tomaszowa Maz. (12.12.) 10,- Małgorzata Łoza (13.12) 10,-- Anna Arytmiuk (13.12) 20,- Barbara Głębicka (13.12) 50,- Katarzyna Golda-Szczypa (13.12) 20,- Katarzyna Mazur (16.12) 35,- Magdalena Jarmuł (16.12) 38,- Sylwia Barczyńska (16.12) 50,- Jolanta Chroszcz (16.12) 15,- Mirosław Jan Dziewiatkowski (16.12) 30,- Anna B. ( wplata z konta Elzbiety Bałdys) (16.12) 20,- Joanna Maziarz z W-wy (17.12.) 15,- Michalina Barańska - Zamość (18.12.) 30,- Krystian Chaciński, W-wa (18.12.) 10,- Iwona Katarzyna Wołodźko ze Świdnika (19.12.) 40,- Monika Mazurek, Krasnystaw (19.12.) 13,- Irena Sączek (07.01.) 20,- Anna Kamińska (07.01.) - 10,- Anna Wasilewska-fant nr 1 (08.01.) 30,- Anna Małolepsza-Strycharska z Łodzi (03.03.) 100,- Jacek Janicki 100 zł - Jolanta Kaminski (PayPal) 20 zł - Iwona P. 10,- Iwona Wołodźko ze Świdnika (10.04.) 50,- Bea100 (11.04) 40,- Anna S. z Puław (14.04) 30,- andegawenka (16.04.) 5,- Arkadiusz K. z Warszawy (17.04.) 10,- Livka (17.04.) 20,- Alla Chrzanowska (17.04.) 10,- cancer43 (17.04.) 50,- ewu (17.04.) 50,- Elizabeta (17.04.) 10,- AJW (22.04.) 60,- Atulek (22.04.) 110,- Bea100(22.04.) 3,- Barbara B. z Przemyśla (23.04.) 9,- Ada Vebby (23.04.) 20,- Bakusiowa (24.04.) 15,- Iv_ (24.04.) 10,- sharka (02.05.) 10,- Bela51 (05.05.) 10,- Iwona W. ze Świdnika (12.05.) 10,- Anna S. z Puław-deklaracja stała (12.05.) 20,- LocaiBenio (na konto ali123 w maju) 71,- spadek po białej kotce bez ogona ( [URL]https://www.facebook.com/events/6226...y_type=regular[/URL]) [B]wpłaty były zbierane na konto fundacji ZEA[/B] 20zł - LocaiBenio (na konto ala123 09.06.2014) 20zł - LocaiBenio (na konto ali123 lipiec 2014) 10zł Anna S.z Puław (11.06 na konto SHA) 10zł Iwona Katarzyna W. ze Świdnika (11.06 na konto SHA) 100zł sharka z bazarku (12.06 na konto SHA) 10zł sharka deklaracja (11.06 na konto SHA) 10zł sharka (01.07 na konto SHA) 10zł Iwona Katarzyna W. ze Świdnika (10.07 na konto SHA) 10zł Anna S. z Puław (11.07 na konto SHA) 20zł LocaiBenio (na konto ala123 10.08.2014) Razem wszystkie wpłaty: 1901 zł Wydatki: 20 zł - leki ziołowe 650 zł - faktura z dn 22.02. 2014 250 zł - faktura z dn 21.01. 2014 (fundacja ZEA) 640 zł - faktura z dn 06.05. 2014 71 zł - faktura z dn 06.05. 2014 (fundacja ZEA) 120zł - faktura SHA Stan finansów Dina wygląda następująco:598zł-20zł=578zł Ostatnio Dino był kąpany i miał aplikowany interferon,ale wet nie doliczył tego do rachunku. Od wczoraj nosi natomiast obrożę przeciwnużeńcową,zakupioną w Czechach (zapomniałam nazwę),którą zasponsorował mu dt. Miejmy nadzieję,że zadziała na nużeńce na głowie. Dzisiaj znowu nie zrobię zdjęć Dinusiowi,bo cała rodzina wyjechała na wieś.
-
Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem,to Koko w poniedziałek o 12 wyjedzie z Zamościa do nowego domu. Chciałabym zabrać go już w niedzielę z dt, w poniedziałek rano zawieźć do weta,aby go jeszcze obejrzał przed wyjazdem; no i jest tam też możliwość wykąpania psiaka,co zapewne też się przyda,skoro ma mieszkać w dużym mieście :) Denerwuję się przed tą całą akcją transportową,bo jak już pewnie pisałam nie raz - nie wierzę ludziom do końca,a właściwie to może nie tyle ludziom,co ich determinacji i gotowości do poświęceń dla zwierząt. Mam też jednak nadzieję,że wszystko tym razem skończy się dobrze.