Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Dziękuję sharko :) Tak bardzo cieszyłam się,że czarno-biała kotka ma już domek w Otwocku,jutro miała jechać z moim tz,a tymczasem odkryłam na jej sierści łyse plamy... Jestem załamana,bo obawiam się,że to może być grzybica. Kotkę odwiozłam z powrotem do lecznicy,znowu biedulka została zamknięta w klatce i to nie wiadomo,na jak długo... Nie wiem,jak to się stało,że weci oddali kotka w takim stanie (: Jutro jedzie tylko szczeniak z dt w Szczebrzeszynie. Nie mam pojęcia,co dalej z tą kotką będzie;jeżeli okaże się ,ze to grzybica, to czeka ją kilkutygodniowe leczenie...
  2. Dzisiaj wieczorem TZ Murki zabrał sunię do hoteliku. Smutno mi,bo mała, jak to pies, przywiązała się oczywiście do mnie i śledziła każdy mój krok: gdzie ja,tam i ona. I patrzyła z uwielbieniem tym swoim psim wzrokiem... Ech te biedne psy,że też takie musiały zostać stworzone,chyba po to, by ludzie mogli je krzywdzić ... A suńka jest niezłym skoczkiem,z tymi swoimi długimi łapkami średnie przeszkody nie stanowią dla niej problemu :) Nie mogłam zostawić jej w związku z tym na posesji,w domu natomiast sama nie chciała zostać: zaczęła wpadać w panikę (obserwowałam przez okno),więc pojechałyśmy razem do pracy :) I pracowałyśmy cały dzień :) A teraz biedna pewnie nie rozumie, dlaczego ją oddałam innym ludziom...
  3. Dora wraca chyba dopiero za pół roku,wczoraj rozmawiałam z kimś z rodziny i tak zrozumiałam. Ja też mam nadzieję,że suczka szybko znajdzie dom. Dzisiaj byłyśmy u weta,tam gdzie przebywają koty od Dory i gdzie jest dług za Dino i za spaniela Rufiego, pan doktor pytał mnie,czy są może jakieś wpłaty, a to oznacza,że chciałby aby uregulować te należności... Głupio mi strasznie,bo Dory nie ma i wychodzi na to,że ja będę za to odpowiedzialna... Mam nadzieję,że pani z W-wy nie rozmyśliła się i przynajmniej kotka pojedzie. No i ten szczeniak z dt.
  4. KiIkanaście dni temu dowiedziałam się od znajomej,że w lesie niedaleko Zamościa widziała podrośniętego szczeniaka,którego niestety w tamtym momencie nie mogła zabrać ze sobą. Nie dawało mi to spokoju i razem z kudlataja przez kilka dni jeździłyśmy po lasach i wsiach w pobliżu w poszukiwaniu psiny lub choćby jakieś informacji o nim. Bez rezultatu jednak ... W końcu na ogłoszenie dane do gazety odezwała się kobieta z informacją,że podobny pies włóczy się od jakiegoś czasu po ich wsi i tak wreszcie wczoraj,po kilku dniach poszukiwań udało się pieska złapać . Piesek zresztą okazał się ok. 8-10 miesięczną suczką z cieczką... Dzisiaj byłyśmy w przychodni sprawdzić, czy wszystko w porządku,bo babeszjoza szaleje ,a sunia miała na sobie ogromną ilość wypasionych kleszczy. Na razie na szczęście nic się dzieje i jutro mała jedzie do hoteliku u Murki. W związku z cieczką, sterylizacji na razie nie można wykonać,ale myślę,że można zacząć szukać dziewczynce domu. A jest ona bardzo sympatyczną i mądrą sunieczką,potrafi aportować i podawać łapkę i w ogóle rozumie wszystko, co się do niej mówi. Lubi towarzystwo innych psów,no i przede wszystkim ludzi oczywiście. Jeżeli chodzi o koty,to na razie nie potrafię ocenić jej zamiarów,bo jest żywo zainteresowana nimi i chętnie zapoznała by się bliżej,lecz nie wiem w jakim celu,więc nie próbuję :) Ogólnie nie wykazuje żadnej agresji,nawet podczas pobierania krwi u weta nie próbowała gryźć. Waży 22kg, jest wysoka,sięga mi powyżej kolan,Wet mówi,że nie powinna już urosnąć,a jedynie nabrać masy (teraz jest chudziutka). Szukam domu dla suczki,bardzo chętnie przyjmę też każdą inną pomoc. Od jutra niunia zamieszka w hoteliku u Murki. Koszty za marzec: 192 zł hotelowanie (16-31.03.2015) 60 zł transport z Zamościa 12,50 zł odrobaczenie II Razem: 264,50 zł koszty hotelowania za kwiecień: 180zł (15dni) Razem: 444,50zł Wpływy: 126,50zł z bazarku: http://www.dogomania.com/forum/topic/146071-obni%C5%BCka-cenpowiew-wiosnybazarek-z-wiklin%C4%85kolorowymi-ciuchamidla-dzieci-te%C5%BC-do-2903-godz20/ 58zł z bazarku: http://www.dogomania.com/forum/topic/146605-ubrania-dla-ka%C5%BCdego-r%C3%B3%C5%BCne-rozmiaryfirankibuty-zapraszam-do-300415/ 260zł z bazarku http://www.dogomania.com/forum/topic/147082-sezonowe-ubrania-i-butytorebkifirankiksi%C4%85%C5%BCkiprodi%C5%BCkombiwar-do-7062015r/?p=16230467 --------------- 444,50zł
  5. Zapraszam na bazarek : http://www.dogomania.com/forum/topic/146071-powiew-wiosnybazarek-z-kolorowymi-ciuchamidla-dzieci-te%C5%BCwiklin%C4%85-do-2903-godz20/
  6. Nawet nie wiesz Becia jak jestem Ci wdzięczna za pomoc :) Nie wiem,jak Ty to robisz,że działasz tak skutecznie i szybko :) Wszystkim jestem bardzo wdzięczna za wsparcie w każdej formie,bo teraz pod nieobecność Dory1020 muszę przyznać,że wpadłam w panikę; za dużo tych "jej" zwierzaków potrzebujących pomocy, a ja nawet o niektórych nie wiedziałam...
  7. Ja nigdzie nie pisałam. Pomimo,że dzisiaj sobota,dopiero teraz mogę usiąść do komputera i zajrzeć na dogomanię. Pół dnia spędziłyśmy z kudlataja na szukaniu tej suczki wyrzuconej w lesie,która w poszukiwaniu pomocy trafiła na pobliską wieś. Dzisiaj był kolejny dzień poszukiwań,na szczęście suczka jest już bezpieczna: udało się ją złapać, ale dopiero późnym popołudniem :) Kawał pannicy z niej,sięga mi powyżej kolana,ma wysokie szczupłe łapki i ONkiem na pewno nie jest... Jest za to spokojna i grzeczna. Do weta dzisiaj nie zdążyłam,na jutro jesteśmy umówione na badanie w kierunku babeszjozy,bo wyciągnęłam kilkanaśnie wielkich kleszczy. Powiem Wam,że ta nasza polska wieś jest zacofana bardzo,nie spodziewałam się,że aż tak: te biedne wiejskie psy,które mają przecież właścicieli nie mają żadnych szans na zabezpieczenie przed kleszczami,a po zachorowaniu na leczenie... Z tą sunią biegał po całej wsi taki jeden mały kudłaty, (podobno byli ze sobą zaprzyjaźnieni), a skoro ona miała kleszcze, to i on też, ale zapewne nikt nie przejmuje się tym zbytnio... A suczka wygląda tak:
  8. Mam dobrą wiadomość : jest lokum dla huskiego. Nie znam szczegółów,bo to BeciaLublin znalazła jakąś fundację w Sosnowcu,która chce przyjąć psiaka na dt. W związku z tym pilnie poszukujemy transportu do Sosnowca .
  9. Witam wszystkich (wszystkie ?). Chyba pierwszy raz przychodzę na ten wątek,ale czuję się w obowiązku napisać coś,ponieważ razem z funią pojechałam odwieźć Argo do przyszłego domu w Krasnobrodzie. Uczestniczyłam we wszystkim,widziałam osobiście przebieg wizyty,zachowanie psów i z całą odpowiedzialnością uważam,że dla dobra Argo nie powinno być żadnej kolejnej próby, bo skończy się podobnie jak pierwsza,a biedne psisko będzie jeszcze raz musiało przeżyć ten ogromny stres.Widziałam,jak był przerażony agresją 60 kilogramowej Elzuni - najchętniej zapadł by się pod ziemię lub zniknął ze strachu. Jestem prawie przekonana,że ona nie zaakceptuje żadnego innego psa; być może nie pogodziła się jeszcze ze stratą swojego towarzysza i może myśli,że on wróci. W jej zachowaniu w stosunku do Argo nie było nawet przez moment niczego oprócz agresji,nas,czyli ludzi natomiast jakby tam nie było,obojętna jej była nasza obecność. Nie jestem jakąś gówniarą nie mającą pojęcia o psach;od lat się nimi zajmuję, opiekuję,obserwuję i wyciągam wnioski. Podobnie jak ranias przez długi okres miałam w domu ruch wahadłowy i wiem,co to znaczy, z tym ,że u mnie oba psy miały takie same gabaryty, więc nawet w razie starcia szanse też miały podobne. W tym przypadku niestety Argo nie miałby z Elzą żadnych szans i to nie ulega wątpliwości,tym bardziej,że jej zachowanie nie miało na celu pokazania "kto tu rządzi",lecz była to agresja nastawiona na zabicie... Rozumiem,że szansa na taki dom dla Argo,tzn. na takich ludzi być może szybko się nie trafi,ale w tym przypadku nie narażajcie go już i nie eksperymentujcie dla jego dobra.
  10. Dziękuję bardzo kochane dziewczyny za przyznanie pomocy Dinusiowi :) Oto link do jego wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/137489-tytu%C5%82-smutny-dino-czeka-na-pomoc-dom-tymczasowysta%C5%82y-pilnie-poszukiwany/page-16 To teraz mam podać konto asikowskiej,tak ?
  11. Próbowałam kliknąć na banerek skarpety,ale nie działa... Chyba,że robię coś nie tak...
  12. OK. Jeszcze raz dziękuję Ci bardzo :)
  13. Ja też chciałabym otrzymać odpowiedź. Nafta pojechała już do domu.
  14. Sharko,mam podać nr konta przychodni weterynaryjnej, czy najpierw niech weci wystawią fakturę ?
  15. Jak będę przy kasie,tak zrobię na pewno. Tymczasem długi nie pozwalają mi spać, nie cierpię mieć długów,ale da się z tym żyć :)
  16. Nie wiem od kogo oczekujesz odpowiedzi,bo Dora1020 na pewno w najbliższym czasie nie odpowie na nie. Dobrze,że jesteś,bo ja też chciałabym dowiedzieć się,dlaczego nie rozliczyłaś się z zakupu spodni na tym bazarku : http://www.dogomania.com/forum/topic/143249-jesienne-ubrania-dla-ka%C5%BCdego-i-kilka-innych-rzeczydo-25102014/page-11 Kwota niby nie wielka,ale chodzi tutaj o zasadę; zawsze wydawało mi się,że dogomaniacy szanują się na wzajem,a tymczasem okazuje się,że nie. Nie otrzymałam od Ciebie do tej pory żadnego wyjaśnienia,chociaż kilkakrotnie pisałam i prosiłam o kontakt. Być może znalazłaś się w trudnej sytuacji,jestem w stanie to zrozumieć,ale nawet nie próbowałaś niczego wyjaśniać. Zawiodłam się na Tobie.
  17. Jejku,wielkie dzięki :) Ale może są psy bardziej i pilniej potrzebujące ? Dino jest już bezpieczny,a że został dług,to się go powoli spłaci . Nie wydziwiam broń Boże,ale sama już nie wiem ...
  18. Nie przepraszajcie mnie dziewczyny, to nie Wasza wina. Ja też niepotrzebnie tak zareagowałam,ale naprawdę nie daję już rady. Tyle się wszystkiego nazbierało,że wpadam w panikę i boję się,że stracę kontrolę nad tym. Całą noc nie spałam dzisiaj,bo dowiedziałam się o miejscu pobytu tego szczeniaka ONka,którego już szukałyśmy kilka dni temu z kudlataja.Jedziemy tam dzisiaj,mam nadzieję,że zdążymy mu pomóc. A odnośnie huskiego dzwoniłam dzisiaj do dt w Szczebrzeszynie i dowiedziałam się,że pies oczywiście ma tendencje do ucieczek,tzn. do biegania raczej. Aby tylko nadarzyła się okazja,czmycha za zewnątrz i musi poganiać po wsi; po czym sam wraca jak najbardziej.Na razie nie wiadomo,czy poluje na kury. Nie wiem,gdzie szukać dla niego pomocy i skąd wziąć kasę na dt .
  19. Dziękuję kochana za zaangażowanie :) Jakoś powoli to spłacimy,trochę mi głupio wobec wetów,bo ciągle dowożę no nich nowe bidy,a ten dług wisi. Spokojnie jednak - lekarze nie nalegają,wiedzą przecież ,że jestem poważnym człowiekiem i dług zostanie spłacony :) P.S. Dzisiaj, na ten przykład,jedziemy z kudlataja na poszukiwanie wyrzuconego pod Zamościem szczeniaka ONka,mam nadzieję,że zdążymy mu pomóc i jego również zamierzamy na razie umieścić w lecznicy...
  20. Przykro mi,że nic o tym nie wiem ,Dora też mnie nie uprzedziła... Nie mam czasu wchodzić na wątki,więc nie wiedziałam nawet,że taki pies jest w dt... Sorry dziewczyny,ale nie dam rady - pracuję,mam problemy rodzinne,do tego niemalże codziennie jakieś telefony w sprawie interwencji,na które nie mogę nie zareagować; ponadto użeranie się z działkowcami i urzędem miasta w kwestii kotów na działkach,szukanie im domów,zdobywanie kasy na sterylki i pobyt w lecznicy, no i oczywiście utrzymanie Daszy w dt,dług u Murki za Naftę,dług za Dino i spaniela Rufiego w szpitaliku... A w związku z tym wszystkim mnóstwo telefonów,od których głowa po prostu pęka,nie mam nawet czasu dla swojego schorowanego zwierzyńca. A jutro znowu jadę po wyrzuconego podrośniętego szczeniaka w typie ONka wyrzuconego w lesie pod Zamościem,z którym nota bene nie bardzo wiem,co zrobię... Przepraszam,ale nie dam rady,tym bardziej,że dzwonią i dzwonić będą głównie wieśniaki. Czasami wydaje mi się,że po prostu zwariuję .
  21. Przed chwilą otrzymałam telefon w sprawie półrocznego huskiego,nie wiem o jakiego psa chodzi,czy ktoś podawał mój telefon do ogłoszeń ?
  22. Chciałam skopiować zdjęcia kici,ale nie wiem jak. Jakoś inaczej się teraz kopiuje? Nie pokazuje mi się funkcja "zapisz jako", ani "kopiuj"...
  23. Lucynko,odpisałam Ci i podałam nry telefonów.Pomyślałam,że na Daktylka podamy nr tel Murki,ona wie o nim wszystko,a ja niekoniecznie. A koteczka ze zdjęć być może będzie mieć domek w Otwocku :) W sobotę zadzwoniła do mnie Pani zainteresowana moim kocurkiem z cmentarza,ale on jest wychodzący,bardzo lubi pospacerować sobie i nie chciałabym unieszczęśliwiać go mieszkaniem w bloku,dlatego zaproponowałam kicię; dzisiaj wysłałam Pani zdjęcia,które wczoraj zrobiłam w lecznicy. Dopiero dzisiaj tutaj zajrzałam i widzę ,ze te tutaj są o wiele ładniejsze,więc wyślę Pani jeszcze i te.
×
×
  • Create New...