-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Fotek na razie nie mamy,bo nie było czasu zająć się tymi kotami. Pani Jadzia odkryła je pod koniec lata i od tamtej pory codziennie je karmi. Kotki są kilkumiesięczne, dzikawe,ale znają ludzi. Jeden z nich, z chorymi tylnymi łapkami ( prawdopodobnie porodowe porażenie nerwów,czy jak to się nazywa ) pojechał kilka tygodni temu do dt pod Warszawę, w celu diagnostyki i ew. leczenia. Żeby znowu nie było podejrzeń,że pojechał w nieznane,to wyjaśniam,że ten dt,to kudlatej kolega :) Ona pewnie ma jakieś informacje o kotku,ja w tej chwili nie. Wszystkie te kotki są śliczne,okrąglutkie,puchate i też mamy zamiar je stopniowo wyłapać,tylko nie od razu.
-
Trudno o spokój w takiej sytuacji. Przepraszam,jeżeli poczułaś się zaatakowana,ale ja też tak się poczułam :). Drżymy o każdego kota i psa,który idzie do ds, dzielimy włos na czworo, analizujemy każdą konkretną rozmowę w sprawie adopcji, wykonujemy dziesiątki telefonów, dlatego nie mamy już sił, ani czasu rozpisywać się o każdej wykonanej czynności,która jest oczywista.
-
Nie mam zdjęć,kotek jest teraz w Lublinie i jest pod opieką którejś z lubelskich przychodni. Rozmawiałam z panią Jadzią, mamą dziewczyny, która kotka zabrała do siebie. Wet na razie zdecydował podać serię antybiotyku i nie stresować kotka robieniem prześwietlenia i innych badań. Tym bardziej,że Marcinek czuje się dobrze, apetyt mu dopisuje, nie ma biegunki (!) i jakby mnie kuleje. I bardzo dużo śpi. Za kilka dni kolejna wizyta w przychodni,wtedy poproszę o informacje.
-
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Kolejna kobietko - jest na pewno tak jak piszesz, Roma pośredniczyła w znalezieniu dt dla Frania, Krystyna jej pierwszej o dziadziu powiedziała :) -
To nie są nasze pierwsze koty,które oddajemy do adopcji, robimy to od kilku lat i wiemy,że należy sprawdzać domy i podpisywać umowy adopcyjne. Utrzymujemy też kontakt z ds, rozmawiamy,mailujemy, otrzymujemy zdjęcia. Gdybyśmy oddawały zwierzęta każdemu,kto chce, to nie siedziałyby po kilka tygodni czy miesięcy u nas, lecz "schodziłyby na pniu". Dzwoni wiele osób,piszą,smsują, ale to nie znaczy,że każdemu oszołomowi oddajemy,tylko po to, aby się pozbyć problemu lub pochwalić na dogomanii. Skąd takie przypuszczenie, nie rozumiem.
-
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Widzę,że link do wątku na fb już jest,ale wstawiam jeszcze raz: https://www.facebook.com/events/1652915414993389/ Wszystkie wyniki badań pojechały razem z Franiem do Poznania. Lekarze wiedzieli od Krystyny,że mają robić wszystkie potrzebne badania, nie wiem dlaczego nie postawili do tej pory diagnozy,może nie byli w stanie, nie wiem. Jest to jedyna przychodnia-szpitalik w Zamościu,gdzie można zostawiać psy, z tego powodu Franio tam trafił. Inne psy też tam trafiają i będą pewnie trafiać, bo nie mamy ich gdzie umieszczać. -
Oj, trzymaj Madie,trzymaj, bardzo się przydadzą, Tym bardziej,że kudlataja poinformowała mnie wieczorem,ze miała telefon w sprawie kolejnego kotka: dzikuska,brata koteczek z mojej łazienki. Wygląda na to,że Pan dzwoniący z Warszawy jest gotów go adoptować i młodzieniec jutro pojedzie do stolicy. Chodzi o tego kotka:
-
W Zamościu nie miał, ale na szczęście kotek pojechał do córki pani Jadzi,do Lublina i tam miał być dalej diagnozowany. Tak się zapewne stało,ale w tej chwili nie potrafię powiedzieć, co wyszło. Nie miałam po prostu czasu zadzwonić. Jestem jednak spokojna, bo wiem,że dziewczyna zrobi wszystko,co będzie mogła zrobić dla tego kotka.
-
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dlaczego wątek miałby zniknąć,nie rozumiem ? Nie wiem,dokładnie gdzie pojechał Franio,tylko dlatego,że to nie ja znalazłam dt, a Krystyna Pomarańska. Nie męczę dzisiaj nikogo telefonami, tym bardziej,że Poznań od Zamościa leży gdzieś ok.500 km, i podróż zapewne niedawno się zakończyła. Funia zna dziewczynę, która transportowała psy i cały cza jest z nią w kontakcie. To może tak wyglądać,że pies pojechał nie wiadomo gdzie,ale tylko dlatego. że tylko ja tutaj piszę, a nie zajmowałam się załatwianiem ani transportu,ani domu dla Frania. Ktoś inny po prostu nad tym czuwa. Jeżeli chodzi o dotychczasową diagnozę dziadzia, to nie chciałabym się wypowiadać na wątku na ten temat. Miał z całą pewnością robione liczne badania krwi,skóry,serca; z tego co zrozumiałam z wyjaśnień wetów, nie dotarły jeszcze wyniki odnośnie tarczycy. Tyle mogę napisać. -
Dziadzio Franio pojechał... Ostatnią noc spędził u mnie,jak on dzisiaj patrzył na mnie, kiedy go wsadzałam do innego samochodu,to aż serce się kraje... Franiu,bądź szczęśliwy ! Zgłosił się kolejny dom chętny adoptować następną kotkę,siostrę tej,która pojechała wczoraj do Warszawy. Znowu trzymajmy kciuki ! Chodzi o te dwie kicie:
-
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ja też nigdy nie mam 100% pewności,dlatego oczywiście skorzystamy z Waszej pomocy w Poznaniu. Krystyna jest wprawdzie w stałym kontakcie z Romą,ale wiadomo jak bywa. Franio pojechał z tabletkami na wątrobę,nie pamiętam nazwy. Jutro ma zostać zabrany do weta w celu dalszej diagnostyki; siedział w lecznicy prawie miesiąc, a jest chudziutki... Może coś z tarczycą nie tak. A to fotka z wczorajszego wieczoru. franio padł zmęczony po spacerku i spał tak twardo,że aż sprawdzałam, czy żyje. A dzisiaj biedaka musiałam odwieźć, jak na mnie patrzył zza szyby samochodu,wiozącego go Poznania,nie muszę pisać, wiecie ... Serce się kraje,co ta psina musiała czuć... -
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
O,to może będziesz mogła go odwiedzić kiedyś :) -
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Konkretnie to nie wiem. Krystyna rozmawiała dzisiaj od rana z dziewczyną z Poznania,która nazywa się Roma ( na fb) i jutro jedzie do niej pies z interwencji. Przy okazji Krystyna ubłagała ją o dom dla Frania; sa dwa miejsca,ale to gdzie trafi, okaże się jutro, na miejscu. Chcą zobaczyć Frania na żywo i ocenić jego stan i zachowanie. U mnie jest grzeczny,prosi o wyjście na dwór, potrafi też poprosić o wodę :) Teraz śpi dziadzio po spacerku; tak dzielnie truchtał,że moja bassecia Berta nie mogła za nim nadążyć. Nie zdążyła się też zresztą wysikać, a zrobiła to dopiero po powrocie do domu, na środku pokoju :). W przeciwieństwie do Frania,który bardzo ładnie się wysikał i wykupkał jak należy :). -
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Mam dobrą wiadomość: jutro Franio wybywa do Poznania :) Rano o 6 wyjeżdża po lepsze życie. Na razie nie znam szczegółów,jutro wszystko napiszę. Franio od kilku godzin jest u mnie, zabrałam go z przychodni,aby rano zawieźć w umówione miejsce. W lecznicy zostało do zapłacenia 351zł ( taką przynajmniej dostałam informację przy odbieraniu Frania). Będą też potrzebne fundusze na utrzymanie i leczenie dziadzia w dt, czyli tam dokąd jutro jedzie. Myślę,że dla ułatwienia nam wszystkim rozliczeń podamy jakieś inne konto; Stowarzyszenie jest chętne udostępniać nam dalej swoje, ale mają dużo swoich wpłat i stąd te nieporozumienia i brak niektórych wpłat w wykazie. Będę to wyjaśniać . -
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Kochana, nie wiem dlaczego,zaraz napiszę do nich i poproszę o dokładniejsze sprawdzenie. Na razie mam te wpłaty ( na pierwszej stronie wątku): Dotychczasowe wpłaty na Frania: Magdalena P. z Zamościa - 30zł (wpłata w dniu 21.10.2015) Agata K. z Zamościa - 50zł (wpłata w dn.21.10.2015) Anna M. z Chełma - 100zł (wpłata w dn.22.10.2015) Mateusz K. z Grabowca - 30zł (wpłata w dn.23.10.2015) Anna Małgorzata K. z Majdanu Górnego - 25zł ( wpłata z dn.25.10.2015) Anna G.- R. ze Szczekocin - 25zł ( wpłata z dn.28.10.2015) Jolanta L. z Warszawy - 20zł (wpłata 03.11.2015) Elżbieta B. ze Szczecina - 25zł (wpłata 04.11.2015) Ewa R. Tychy - 150zł (wpłata 09.11.2015) Razem 455zł - 379zł faktura nr 3/11/2015 z dnia 11.11.2015 ----------------------------- 76zł pozostaje na dzień 11.11.2015 na koncie Stowarzyszenia -
Sponiewierany staruszek Franio z ulicy ma 15 lat,ale chce żyć
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Pewnie ja zrobię. Nie obiecuję,że dzisiaj,ale postaram się. Franio jest niedużym pieskiem na wysokich łapkach. Całkiem pogodny z niego i dziarski staruszek :) -
Ja nawet nie mam już czasu napisać gdziekolwiek więcej... Staram się na bieżąco informować tutaj, handzię proszę o pomoc w ogarnianiu fb,gdzie też zaglądam i piszę; robię ogłoszenia,staram się o środki, kontaktuję się z organizacjami i osobami, które mogą coś pomóc. Te dziesiątki telefonów dziennie przyprawiają o ból głowy (często mam ochotę wrzucić telefon do wc i spuścić wodę!!!). A jeszcze praca,dom,własne zwierzęta w domu,rodzina... Nawet wczoraj nie mogłam odpocząć,bo trzeba było pomóc kotu. Ale - koniec jęczenia i użalania się,bo nie tędy droga !