-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by motyleqq
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Raczej daj jej, ona sobie zacznie go ciumkać i dopiero po chwili wyjdź. Jak rzucam gryzaka Zu "w ostatniej chwili" to jest niewidzialny :roll:[/QUOTE] a no widzisz, jakoś żyłam w przekonaniu, że muszę w ostatniej chwili, tylko teraz mi przyszło do głowy, że może jednak nie. zobaczymy, może to coś zmieni :) -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']mozesz. i jeszcze nie pozwalaj jej popiskiwac, nakrecac sie kiedy oboje wychodzicie. i to nie tylko nie pozwalaj-mow jej, ze to jest zle.[/QUOTE] no właśnie dzisiaj kazałam jej się uspokoić, to się położyła, ale i tak potem słyszałam jak wyje. dzięki, będziemy próbować. a jak jej daję gryzaka, to powinnam wyjść gdy ona już go zacznie gryźć, czy dać tuż przed samym wyjściem i po prostu zamknąć drzwi? -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']ona nie jest zamykana w kennelu? jak ja nie zamknelam psa w kennelu, bo byl tymczasowo zajety przez obsrance-szczeniaki, to moj tz jak wrocil do domu to ja zastal siedzaca na kanapie nieruchomo i cichutko popiskujaca za swoja norka. jak u nas jest skladanie klatek, bo wyjezdzamy, to pies jest zalamany ta eksmisja.[/QUOTE] podczas wyjścia nie jest zamykana, mamy klatkę niezbyt długo i jeszcze jej tego nie nauczyłam. narazie zostawała sama zamknięta na 15min. nie spała, leżała bez ruchu. ale ona nie jest fanką swojej klatki, tzn jak po spacerze ją zamykam, to sobie śpi, ale sama z siebie włazi baaardzo rzadko. to mówicie, że mam ją wyrzucić z łóżka na noc? :placz: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
to jest tak u nas: jak oboje się szykujemy do wyjścia to ona się cały czas kręci, czeka żeby ją zabrać. najlepiej jest, jeśli między spacerem a wyjściem ma minimum pół godziny leżenia i ignorowania przez nas, ale podczas ostatnich dni nie było to możliwe... bo i tak siedzi sama 10h, a żeby miała czas 'odsapnąć' po spacerze, musiałaby wcześniej wyjść, a tym samym dłużej nie sikać :shake: nie wiem, czy to byłoby dobrze. jeśli przed wyjściem leży sobie i tylko patrzy, to potem jest spokój. natomiast jak się kręci, to ją słychać po wyjściu jak wyje. kiedyś ją nagraliśmy, nie szczekała, ale leżała i się patrzyła przed siebie. nie poszła spać. i albo widać, że zajęła się gryzakiem i wtedy wiem, że było ok, albo tylko jest przeniesiony z podłogi na łóżko, a obok coś zniszczone, mimo że np dzień wcześniej nic nie niszczyła. my mamy tylko jedno pomieszczenie, ale dość długo jej zajmuje uśnięcie w klatce gdy jesteśmy we dwoje. jak jest jedno z nas, to od razu zasypia. a we dwoje to piszczy jakiś czas -
jedną obrożę, jedną smycz i juliusy ;)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia'] wiele razy pisalam o tym, jak poszlam sie wykapac, a ona byla sama w chacie i obsrala calutkie mieszkanie ze stresu. jej wycie w chacie, kopanie dziur w podlogach, czekoladki dla sasiadki (dzieki temu jest moim dobrym ziomalem i wczoraj jak wracalam do domu, zaprosila mnie na herbatke, zebysmy razem mogly podelelktowac sie cisza dochodzaca z mojego mieszkania)... ale ja to wszystko wzielam na klate. nie chodzilam i nie mowilam, ze jest nadpsem, tylko po prostu jej pomoglam i teraz jak wskazuje skype sypia kolami do gory, a jedyny odglos, ktory wydaje to synchroniczne z Ronka mruczenie przez sen.[/QUOTE] a czy mogłabyś zdradzić co zrobiłaś by była taka wyluzowana w samotności? moja ostatnio szczeka i wyje... wprawdzie chyba tylko przez chwilę, ale jestem pewna, że potem leży i patrzy się tępo przed siebie pełna bezradności. nie zawsze tak jest, ale w tym tygodniu wychodziliśmy z TŻ jednocześnie i to ją zawsze stresuje. jak wychodzimy w dużych odstępach czasowych, to po powrocie zastaję zjedzone to, co jej dałam, a aktualnie nie zjada nic lub np buta :shake: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']taaa...i to, ze jest odwolywalna, to na pewno nie jest kwestia wychowania. proces wychowawczy psa nie konczy sie wraz z zakonczeniem okresu szczeniectwa.[/QUOTE] niczego takiego nie powiedziałam ;) ale takie są fakty, że wpadała w panikę, gdy traciła mnie z oczu. raz mi się zgubiła, szalała potem ze szczęścia jak mnie zobaczyła i więcej się to nie powtórzyło. ale oczywiście nagradzałam ją za przybiegnięcie i dalej to robię. w innym wypadku pewnie z wiekiem przeszłoby jej szczeniaczkowe posłuszeństwo -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia'] posluszenstwo, dobre wychowanie i ogarniecie psow nie bierze sie z niczego.[/QUOTE] bo ja wiem, moja suka tak się bała zostać sama, że w ogóle nie trzeba było jej uczyć przywołania :evil_lol: w miarę dorastania zaczęło się to zmieniać i bywa, że w doskonale znanym miejscu nie odwoła się od razu, ale nie narzekam na to -
[quote name='Kirinna']Mi sie snilo ze jade z 2 psami na oboz:) ale pogoda ma byc :([/QUOTE] jaka pogoda?
-
nie mogę się doczekać zajęć z Paulą :) wprawdzie to głównie mój facet rzuca, a teraz strzelił focha, bo się dyski zjechały, a na obóz nie damy rady kupić nowych, jednak mam nadzieję że mimo to skorzystamy z jej wiedzy :)
-
[quote name='wikikoniki']skąd ja to znam ; // dziadek, babcia, mama, tata wszyscy uważają, że moje multum zabawek to pierdoły i pies powinien mieć jakieś 3 zabawki :D[/QUOTE] też tak kiedyś uważałam :evil_lol: Etna na początku miała tylko pluszowego misia, którego na dodatek dostała od jakiejś dziewczynki pod blokiem :diabloti: teraz ma 6 szarpaków, kilka piłek(w tym jedną planet dog za 50zł :diabloti:), dwie piszczące, frisbee i piłkę do wypełniania żarciem. teraz zamówiłam kolejne dwa szarpaki, 6 piłek, szmacianą piłkę z petstage, a za jakiś czas przymierzam się w końcu do konga i do pewnej zabawki piszczącej, ale do szarpania. i na co to komu? :evil_lol: ale ja inwestuję tylko w zabawki, w obroże itd w ogóle ;) Etna ma dwie(no trzy, ale jedna zaginęła:lol:) obroże, szelki juliusa i 3 smycze i nie mam parcia na kolejne
-
mi się dziś śniło, że nagle musiałam jechać już w sobotę, nie w pon, nie miałam nic przygotowane, a szef nie chciał wypłacić zaliczki :mdleje: (ale żeby nie było, nie mam takiego złego szefa, jest absolutnie spoko :lol:)
-
[quote name='Ola164']Też tak uważam. Nigdzie nie pisałam, że tacy ludzie nie powinni mieć zwierząt. Ważne, że będą tego psa kochać i szanować. Dla mnie po prostu zapobieganie zamiast leczenia jest przejawem odpowiedzialności za zwierze.[/QUOTE] tak, ale nie zawsze ma się taką możliwość i to też trzeba zrozumieć. a poza tym uważam, że każdy przypadek powinien być rozpatrywany przez weta, a nie tak ciachać wszystko co się rusza ;)
-
[quote name='Ola164']Spoko, nie czepiam się, też mam naście lat i zarabiam ;) Nie dużo, ale na tyle by choć częściowo pokryć koszty utrzymania swojego zwierzyńca. Po prosu jestem zwolennikiem ciachania i uważam, że odmawiając sobie paru zbędnych rzeczy można to zrobić, zamiast potem, żyć z myślą, że pies nie żyje przez nas, bo u mojej Kory brakło kilkunastu godzin, a nikt o tym nie wiedział. A klinikę i sensownych lekarzy można zawsze znaleźć.[/QUOTE] uwierz, jest wiele osób które odmawiają sobie wszystkiego, a nie byłyby w stanie wydać 200zł na ciachnięcie psa(nie mówię już o Justynie). ale to chyba nie znaczy, że w ogóle nie powinny go mieć. bo ja uważam, że psu jest lepiej w nawet najbiedniejszym domu, niż w schronie
-
[quote name='Guptasek']Ja za prawie tyle Trymuje psa :roll: Ciach Ciach Ciach.[/QUOTE] jak Cię stać, to trymujesz. nie każdy ma tyle kasy. a poza tym Justyna ma naście lat, o pieniądzach decydują jej rodzice, nie ona. [quote name='Guptasek']sądze ,ze to zależy od weterynarza[/QUOTE] jeśli chcesz, możesz spróbować znaleźć taniej ;) ale pewnie prędzej znajdziesz drożej. za moją sukę musiałabym zapłacić pewnie 500zł owszem, jest miesiąc sterylizacji i wtedy koszt nie przekracza 200zł. ale to nadal nie jest mało dla nastolatki.
-
[quote name='Ola164']Ja zapłaciłam za sterylkę 120zł, przy okazji operacji wyszło na jaw ukryte ropomacicze. Oszczędzam zdrowie psa i przy tym mam spokój. Wszystkie suki zawsze miałam ciachane. Wole nie kupić psu nowej obroży, smyczy czy innej rzeczy która go nie uszcześliwi, a zadbać o to co najważniejsze - by był ze mną jak najdłużej :)[/QUOTE] w Wawie sterylka małej suki to koszt 300zł
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel'] Ja u mojej, jak zobaczy np. zająca, mam 3 sekundy na odwołanie. Jak nie zdążę, to suka pójdzie, ale wraca za chwilę. W tym roku mamy zajęcy od groma, więc ćwiczę refleks, zwłaszcza rano :evil_lol:[/QUOTE] u mnie jest tak z kotami... ostatnio poszła w długą, bo byłam zajęta wyklinaniem potłuczonej butelki, na którą wlazła. a potem już widziałam uciekającego kota i psa ;) jak już zwiedziła krzaki na wszystkie strony, to wróciła cała w jakichś dziwacznych mini rzepach, których nie mogłam się pozbyć cały wieczór :mdleje: -
haha, no może część postów jest tak wyolbrzymionych, ale nie wiem ;) wiem, że na początku wszystkie te posty o chamstwie strasznie mnie negatywnie nakręcały i wkurzało mnie wszystko. a potem sobie uświadomiłam, że nie spotyka żadna krzywda ani mnie, ani mojego psa i generalnie mam w nosie, jak psy do nas podbiegają. jak chcą się bawić, to ją puszczam, nie chcą to idziemy dalej i tyle. ale u mnie nikt nie puszcza agresywnych psów
-
[quote name='Illusion'] Ona zawsze ma taką minę, niezależnie od sytuacji w jakiej się znajduje :eviltong:.[/QUOTE] Zuza tak samo :lol:
-
[quote name='FLY']ale a propos czego to...? Napisałam tylko, że w historii, do której się odniosłaś "bohaterem" był ratlerek więc raczej nie "duży pies". I tylko o tym pisalam. I o tym żeby wyluzowała laska, która tu się żali, że nikt i tak jej tłumaczen nie słucha i dogo jest złe. A teraz mi sugerujesz, że jestem zwolennikiem puszczania psów luzem i "róbta co chceta" yyyy??[/QUOTE] wcześniej pisałaś, że owa historia wcale nie pokazuje chamstwa, albo że pokazuje chamstwo obu stron. a_niusia, nie wydaje mi się, żeby tutaj ktoś się żalił na pieski, które nagle poczuły silną potrzebę zapoznania się, a za które właściciel potem przeprosił. przepraszanie nie jest chamstwem przecież ;)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Izabela124.']motyleqq musisz je wypuścić na wolność, bo u Ciebie się męczą, poza tym trzymanie takich zwierząt jest niehumanitarne :D[/QUOTE] ciekawe czy humanitarnie skończyłyby życie na wolności ;) oczywiście wiem, że padnie teraz 'nie powinny były rodzić się w niewoli' -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
ja się czasem obawiam, że Etna trąci i przewróci, ale ona chyba do końca nie rozumie o co chodzi z tymi dziećmi ;) jak ją głaszczą, to ignoruje, czeka na koniec i sobie idzie. u rodziny TŻ jest taki 3 letni chłopczyk który za nią biega, to się nim specjalnie nie przejmuje, nawet jak ją przytula itp -
obciachana Dotka bardzo słodka :loveu:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
hehe, oto moje dwie agamy, spierdzielające przed człowiekiem, z którym nie mają relacji: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/35394_129193880451731_8008216_n.jpg[/IMG] wprawdzie teraz mieszkają z kim innym, ale latem śmiagają po trawce i jak narazie, żadna nie uciekła -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
ej, ale Forty Bema nie są tak zatłoczone jak PM ;) tzn pod wieczór teraz jest trochę ludzi, ale nie ma tragedii. ostatnio jak byliśmy to była spora grupa rodziców z dziećmi i te dzieci rzucały piłkami... oczywiście Etna nie wytrzymała, chciała wziąć piłkę do nogi, podbiegła dziewczynka mniejsza od niej :evil_lol: no to Etna 'oo, a co to?' na widok małego człowieczka :lol: i wyciąga nochal. rodzice byli na szczęście wyrozumiali ;) przy Jarim mogliby nie być :diabloti: