-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by motyleqq
-
żyjemy w świecie rzeczywistym, nie utopijnym. ja tam nikomu dzieci wychowywać nie mam zamiaru. tak samo nie życzyłabym sobie, by ktoś próbował wychowywać mi psa. nie przekonuję obcych psów, że mają do nas nie podchodzić. proszę właścicieli o zabranie ich
-
ale zdaje mi się, że od wychowywania dzieci są rodzice. i nie wiem, czy chcielibyście by ktoś czymś częstował Wasze dzieci/psy? ;)
-
[quote name='LadyS']A ja się zastanawiam - w czym trudność, żeby po prostu powiedzieć, że dzieci mają NIE dotykać psa?[/QUOTE] pewnie w tym: [QUOTE] A co do samej matki to ja jej już mówiłam że piesek się przy dzieciach rozprasza i że na razie zajmujemy się nauką sikania i że dzieci muszą sobie pójść. TO ona mówi do syna "słyszałeś?" i sobie idzie a on zostaje:] także do tej kobiety nie mam już sił i chyba będę musiała wejść na wojenną ścieżkę:smile:[/QUOTE]
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
motyleqq replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
kup klatkę, łatwiej będzie go od siebie odizolować. niech nie śpi z Tobą, to też 'odetnie pępowinę' ;) -
[quote name='westie_justa']U nas z całym klatkowaniem pewnie tez będzie masakra, a klatka jest aktualnie złożona i nie mam pojęcia jak ona tam będzie zostawać. co do saszetki to my mamy zwykłą nerke;)[/QUOTE] no jak nie nauczyłaś, to nie będzie zostawać ;) a nerki możesz poszukać gdzieś w centrum handlowym, ale nie wiem ile to kosztuje :lol:
-
haha, mi też się podoba opcja z głaskaniem głaszczącego :lol:
-
brzuszek do miziania :)
-
Z pseudohodolwi do lasu.. Już w nowych domach.
motyleqq replied to Merys's topic in Już w nowym domu
super!! czy Spacja po pobycie w klinice jedzie do DS? -
[quote name='Kashdog']W tej saszetce jest 'sznurek blokujący', więc jeśli go zaciśniesz to smaki nie będą wypadać ;)[/QUOTE] różnie to z tym bywa, nerka jest wygodniejsza przy bieganiu. raz Etna w trakcie treningu złapała moją saszetkę, zdjęła i udała się na konsumpcję :evil_lol:
-
co Ty w ogóle piszesz, może jakbym miała 50 lat to nie kupowałabym dużo przez internet :lol: ale owszem, kupuję. i nie sądzę, by stosowne było wystawianie negatywa gdy zawiniła poczta, a tak sądzi sprzedawca. i bardzo chętnie bym zobaczyła, jak ktoś w takiej sytuacji negatywa wystawia, a potem zonk, bo sprzedawca pokazuje skan. czy to jakaś ujma na honorze klienta, poprosić o owy skan? nie sądzę. aha, kiedyś dostałam niedziałające słuchawki. sprzedawca wysłał mi drugie, bez żadnych dodatkowych kosztów z mojej strony. więc może właśnie taki sprzedawca wysyła to, co zaginęło/uszkodziło się.
-
[quote name='Aleksandra95'][URL]http://www.fun4dog.pl/pl/p/Trixie-torebka-na-przysmaki-8-x-10-cm/222[/URL] ta saszetka wydaje sie ok cenowo :P[/QUOTE] ona fajna jest, tzn ja chyba miałam wersję większą. chyba nie muszę mówić, co się z nią stało :evil_lol:
-
[quote name='paulaa.'] W Carrefourze ? Nigdy nie widziałam szczerze mówiąc, ale fakt, żadko tam jestem, częściej w Leclerku. ;) Ale poszukam No właśnie ciężko mi przewidzieć jak zachowa się w obcym miejscu. Na Wandrusie np. wywarzył drzwi od tarasu. :evil_lol: I wyszedł, dzięki Bogu akurat była zbiórka i byłam przed domkiem... U nas w sumie klatka jest potrzebna tylko na zawody/obóz, normalnie pewnie nie będzie stała w pokoju, bo zajmuje pół..[/QUOTE] tak tak, są paczkowane kości wieprzowe, wołowe i cielęce :lol: i na 100% znajdziesz je też na Hali Mirowskiej ojacie, no to nieźle odwalił... klatka na co dzień na pewno by Wam ułatwiła wszystko. ja przyśpieszyłam proces zamykając psa na całą noc i następnego dnia została sama na 3h w klatce, a wczoraj na 5 i cały czas spała
-
cóż, żebyś się wtedy nie zdziwiła, że Ci udowodni, że wysłał. to zwykłe oczernianie i niesłuszne osądzanie sprzedającego. wszyscy dobrze wiedzą, że przesyłki na poczcie giną, a często są kradzione
-
[quote name='kalyna']a ja zamawiam żwacze suszone pakowane po 0,5kg, wrzucam wszystko do szczelnie zamkniętego wiadereczka i szybciutko wyciągam.. psy nauczyłam aby same głowy wkładały i sobie wyciągały :lol:[/QUOTE] to mi przypomina jak kiedyś kupiłam jaszczurkom koniki polne w puszce w wersji XL. o ile małe nie były obrzydliwe, to jak zobaczyłam te wielkie łby... rzuciłam puszkę gadom i same wyjmowały :evil_lol:
-
nie przyśpieszy, fakt. ale uważam, że nie możesz mu wystawić negatywa, póki nie masz dowodu, że to on nie wysłał, a nie że wina leży po stronie poczty. jeśli paczka dojdzie, to oczywiście nie ma o czym mówić. mi kiedyś ukradli przesyłkę ze skrzynki(nie była polecona)i nie miałam o to pretensji do sprzedawcy...
-
takie kości główki znajdziesz w Carrefourze, są paczkowane, ale ja zawsze zamrażam część, a jedną daję. rzecz w tym, że zostawianie samemu w domu, a w obcym miejscu to zupełnie co innego. tak samo jak zostawanie samemu poza klatką, a w klatce. musisz na niego uważać ;) ale dobrze, że nie będzie sam w klatce, bo to bez sensu. ale możesz wykorzystać to, że będzie zmęczony, by go uczyć zostawania tam a crate games pomagają polubić klatkę, a w dłuższej perspektywie uczą samokontroli. i to naprawdę działa, wczoraj byli u mnie rodzice i pies był tak grzeczny, że byłam w szoku :lol: zawsze ich obskakuje itd, a wczoraj po przywitaniu położyła się za na łóżku. i nie świrowała gdy wychodzili, aż się zaczęłam zastanawiać, gdzie jest mój pies ;)
-
ja trochę Cię anusiu nie rozumiem. masz czas żeby się tu żalić, ale żeby facet udowodnił Ci że wysłał paczkę, to nie masz czasu poprosić? a jak ona nie przyjdzie, bo drugiej też nie wysłał? już nic nie zdążysz zrobić, nie zamówisz następnych przed wyjazdem. sama pozwalasz na to, żeby Cię oszukiwano
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
motyleqq replied to betty_labrador's topic in Galeria
no jak będzie u Ciebie, jak Ciebie nie będzie? :evil_lol: -
ja uważam, że Paula nie powinna zostawiać go samego w klatce. wtedy całkiem sobie to klatkowanie zepsuje, a na pewno im się w życiu sportowego psa przyda
-
jaki szczeniaczek! :lol:
-
[quote name='A&L']To jednak nie kupujesz staffika? :cool3:[/QUOTE] nie zanosi się w naszym życiu na czas na szczeniaczka... ;) ja pracuję po 8h(i nie ma mnie 9-10), Piotr po 12-13h, no i zaczynam od października studia. ale za to w tajemnicy powiem, że myślimy o kupnie mieszkania :cool3: a to oznacza same dobreee rzeczy :evil_lol: a w ogóle to nie lubię szczeniaczków :diabloti: podrostka staffika to bym chętnie sobie sprawiła
-
[quote name='dorka1403']no powiedzmy ze ci wierze zes gdzies jej nie zostawila tam na tej polanie....ale i tak nie zaspokoilas mojego glodu na zdjecia...[/QUOTE] więcej będzie jak wrócimy z obozu :cool3: [quote name='a_niusia']przypomnialo mi sie cos...i sie z tym uzewnetrznie. moj pies starszy kocha bosery tak jak etna, wiec wiadomo, ze troche ich znamy. znamy tez takiego jednego, co jest troche kulawy. i kiedys rozmawialam z ta babka, co go ma i ona mi opowiedziala jak bardzo w jej rodzinie kochaja boksery i ze zawsze mieli boksery, a jej corka dziala w fundacji zajmujacej sie pomocy boserom i co wieczor placze przed kompem, kiedy sa nowe biedne boserki do adopcji. a ich bokser ma rozszczep kregoslupa i zwyrodnienie biodra (czyli pewnie dysplazje) i juz coraz gorzej mu sie chodzi, ale jeszcze w zeszlym roku dwa razy zrobil szczeniaczki takie sliczne jak nie wiem i zolte i pregowane. weterynarz powiedzial, ze dzieci robic moze, bo mu ten rozszczep nie przeszkadza wcale w robieniu dzieci i robi jak szalony. oczywiscie nie pytajcie, czy mial rodowod chociaz to i tak w tej historii jest najmniej wazne...[/QUOTE] ja pierdzielę... nie wiem, jak można jednocześnie działać w fundacji i rozmnażać chorego psa :shake: no i ten wet... co za społeczeństwo
-
hihi a my akurat całą trójką kochamy boksery, więc MOŻE kiedyś takiego przygarniemy ;) dużo ich do adopcji...
-
żeby nie było, że psa porzuciłam :cool3: wstawiam foteczkę z TŻ [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/391286_410790498958733_1403259628_n.jpg[/IMG] pies ma minę tępaka ;) dziś doszłam do wniosku, że mój nieco aspołeczny pies lubi: TTB, boksery oraz szalone pieski znacznie mniejsze od siebie ;) spotkałyśmy sukę coś pomiędzy amstaffem a staffikiem i się chwilę bawiły :o owa suka była bardzo milutka, ale miała kolczatkę na drugą stronę i mnie podrapała po nodze. bardzo chciała dostać szarpak Etny, jak Etna to zobaczyła, to chcąc go zdobyć doskoczyła mi do twarzy, kochany piesek :diabloti: ale zwykle w takich sytuacjach startuje do psa, czyli suczydło jej się spodobało. jaki wniosek? kolejny pies musi być TTB bądź boksiem :evil_lol:
-
Etna tak samo, nie zjada tego, co się jej zostawi... czasem jak coś naprawdę super, to wtedy tak