Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='Donvitow']Wylizywanie też jest objawem ekscytacji.:)/ nie liźnięcie- wylizywanie./ Należy korygować.:)[/QUOTE] nie martw się, radzę sobie ;)
  2. [quote name='Aleks89']Mój owczareczek będzie chodził w kolcach do końca życia:diabloti:Zdechnie w nich i w nich go zakopie pod jabłoną na działce ,bo tak ślicznie w nich wygląda:loveu:Żadne rogzy ,lupiny itd nie przebiją użyteczności i piękna chromowanej kolczatki:loveu: Motylek-a mi się wydaje pani mądralińska ,że Etna jest szkolona bardziej łupowo niż stricte pozytywnie :cool3:I pisałem o psach fanatyków klikerka ,którzy 24h na dobe ładują w psa kulki i klikają.Czytaj ze zrozumieniem i szukaj drugiego dna moich postów[/QUOTE] z tego co piszesz wynika tylko jedno- nie wiesz, co znaczy szkolenie pozytywne. to znacznie więcej, niż klikanie i ładowanie kulek. używam i smaków, i zabawek. jak klikam, to jako nagrody czasem używam zabawki. no i jaka jest ta moja praca? dzięki zaba, masz rację. ale niektórzy chyba uważają, że owszem-nie wszystkie psy da się szkolić wyłącznie pozytywnie, ale za to wszystkie można szkolić za pomocą korekt. to już nie mój problem, że nie mieści się Wam w głowach, że nie chcę stosować korekt:) i że to nie jest metoda dla mojego psa. edit: i jeszcze coś. na pewno nie brakuje zgaszonych pozytywnych psów, ale równie wiele jest takich na kolcach.
  3. [quote name='Soko']Nie mówi CSach? Nie żartuj sobie! Suka zdenerwowana obecnością dwóch innych psów w tym samym pokoju o niecały krok od niej, patrzyła na niego przerażona i lizała się uspokajająco, a on na to, że to znak że chce je zjeść :evil_lol: To jest odcinek który pamiętam najlepiej, właśnie przez ten fragment ;) bardzo mnie to bawi :lol:[/QUOTE] naprawdę tak zinterpretował zachowanie psa?! ja pierdzielę, wobec tego mój pies który mnie wylizuje, pewnie od półtora roku przygotowuje się do konsumpcji :cool3:
  4. [quote name='Unbelievable']ale ten pies na filmiku nie jest agresywny :razz: chciałabym zobaczyć zastosowanie tej metody przy agresywnym psie. Jakimś cudem bardzo ciężko o materiały dotyczące oduczania agresji pozytywnie ;) czy to filmiki, czy to artykuły. Ewentualnie na temat ewidentnej agresji lękowej. No i nie rozumiem tego. Pies spojrzy na przewodnika, nie dostanie nagrody (bo co to za nagroda "dobre słowo") i się z nim cofamy? jaki w tym pożytek dla psa? Swoją drogą nazywanie wszystkiego i dorabianie ideologii mnie trochę śmieszy ;) Olek, te psy są po prostu grzeczne i spokojne :grins: to nie to co nasze narwańce. I nie mają zbyt dużej ochoty na szkolenie, tylko na smakołyki ;)[/QUOTE] ok, to weź idź z agresywnym psem i nagrywaj, co się dzieje. mam nadzieję, że wtedy nikt nie ucierpi. dla mojego psa 'dobry pies' jest nagrodą, bo tak jest nauczona tych słów. tak samo jak pies jest nauczony słowa 'nie'. to chyba akurat powinnaś rozumieć. dla mnie to, ile jest filmików i artykułów nie ma większego znaczenia wobec mojego przestraszonego psa. ona jest dla mnie ważniejsza, niż Wasze zdanie na temat oduczania agresji. zresztą pies, który do końca życia musi chodzić w kolcach, nie jest tej agresji oduczony. mnie taki efekt nie interesuje. na szczęście są osoby, które mają inne zdanie aa, Alek. mój pies też jest szkolony pozytywnie. jeśli powiesz, że jest zahukana, to Cię wyśmieję :cool3: zresztą wstawię potem filmiki z zawodów
  5. [quote name='Maalwi']Wielka miłość Bisiuty, mój chłopak :)[/QUOTE] hihi, muszę przyznać, że fajny :lol:
  6. coś mnie ominęło :-o
  7. haha no niestety, im będzie starszy tym częściej tak będzie... stereotypy. ale ja uważam, że staffiki są na maksa słodkie i nie wiem, jak można się ich bać Etna lubi staffiki, dogadałaby się z młodym :)
  8. eh, Etna jak była szczeniaczkiem to też się bawiła i miała nieskończoną energię, a teraz szybko jej się nudzi :-( jak się dłużej pobawi to jest święto :lol: i modlę się by właściciel sobie nie poszedł za szybko :lol:
  9. wychodzi na to, że wszyscy znają lepiej mojego psa, niż ja :) i że kolce to jedyna słuszna metoda :) szczęście całe, że zarówno ja, jak i Piotr, mamy własne rozumy
  10. nie ma obowiązku używania kolców. co jest w tym dziwnego, że szukam innych rozwiązań? to jest dla Was jakiś problem? tak, uważam, że można bez kolców nauczyć psa spokojnego mijania innych. mam prawo tak uważać i mam prawo wypracować to u mojego psa tak, jak uważam za słuszne. jeśli nie będzie efektów, wtedy będę szukać innych rozwiązań. co w tym dziwnego?! i od początku mówiłam, że szukam kogoś, kto mi pomoże. ale nie kogoś, kto mi powie 'załóż kolce'.
  11. [quote name='Ada_Mirra']Piękne zdjęcia :loveu: a jeśli chodzi o osobę w związku z behawiorystyką w Twojej okolicy to wysyłam PW :)[/QUOTE] ok, dzięki :)
  12. a ja codziennie spotykam psy, które nie wykazują agresji. dojrzewanie nie jest wytłumaczeniem. też dojrzewałam i robiłam rożne rzeczy ;) uważam, że można nauczyć psa spokoju i braku agresji. bez kolców również. i mam do tego prawo :) a co do korekt, już napisałam. i nie, nigdy nie ugryzła żadnego psa ani żaden pies(poza jednym ONkiem gdy miała pół roku) jej nie ugryzł. mówiąc 'kotłowanie się' mam na myśli co innego niż gryzienie. i zdarzyło się to dotąd dwa razy, skończyło opluciem się wzajemnym
  13. [quote name='evel']Jaaaasne, próbuję Ci wmówić, tak. To, że mamy różnice zdań to oznacza automatycznie, że na Ciebie naskakuję czy coś? HELOŁ, uważaj, bo jeszcze chwila i dołączysz do frakcji spiętych :diabloti: P.S. Skąd wiesz, że korekty nie są metodą na Etnę, skoro być może (wracam tu do Twoich słów, że nigdy nie widział Was żaden zuy i paskudny trener "niepozytywny" - przerysowanie moje, nmsp) nigdy nie stosowałaś ich prawidłowo w takim natężeniu i czasie, jaki był niezbędny dla osiągnięcia jakiegoś efektu? Można stosować korekty i "stosować korekty". Etna nie atakuje ludzi, ale atakuje psy. A tak się jakoś składa, że zazwyczaj z psem jest jakiś człowiek. Jak człowiek wsadzi łapy w kotłujące się psy i Etna go capnie to sama sobie dopisz resztę.[/QUOTE] stąd wiem, że przez jakiś czas zdawało się, że pomogło. nawet o tym pisałam. dlatego ciągle to robiłam i wyszło jak wyszło- jest jedynie gorzej, a mój pies się boi. dziękuję, wystarczy. powtórzę: Etna nigdy nie ugryzła psa. nawet nie próbowała. a ja nie będę czekać, aż to zrobi
  14. [quote name='Unbelievable']a kto coś takiego napisał? :mdleje: apeluję o czytanie ze zrozumieniem ;-)[/QUOTE] ekhm... proszę: [quote name='Aleks89']Popieram Martyna. Szkoleniowiec musiałby z wami mieszkać tydzień ,żeby zaobserwować i żeby mógł dać miarodajne rady.[/QUOTE] i sama pisałaś, że trzeba ją poobserwować. bo oczywiście trzeba. no i znam ją na tyle by wiedzieć, że to nie jest dla niej metoda i dlatego dziwi mnie ten upór w doradzaniu kolców...
  15. czy ja gdzieś napisałam, że mam zamiar pozwolić na to, by ten problem się pogłębiał? nie. powiedziałam, że mam zamiar pracować bez kolczatki. to nie jest żaden wymóg w pracy z psem. nie mam zamiaru do końca życia prowadzać psa w kolcach-to dla mnie dowód, że pies się nie zmienił. a ja chcę 'naprawić' to, co się 'popsuło' w mojej suce. [B]evel[/B], nie próbuj mi wmówić, że powiedziałam, że nie nałożę jej kolców, bo jest ze schroniska, bo niczego takiego nie powiedziałam. tak trudno zrozumieć, że to NIE jest metoda na MOJEGO psa? aha, i wydajecie osądy na podstawie kilku słów na forum, jednocześnie twierdząc, że szkoleniowiec mi nie pomoże, jak nie pomieszka ze mną tydzień. Wy już wiecie, nawet tego nie widząc ;) Etna nigdy nikogo nie ugryzła. wbrew temu co się chyba Wam wydaje-nie mam zamiaru czekać, aż w końcu to zrobi. nigdy nie wykazała też agresji wobec ludzi, bo się ich boi- z wiadomych powodów. [B]Merenwen[/B], dzięki za słuszną uwagę :) [B]Amber[/B] dzięki za przypomnienie tego pana, będę dzwonić do kilku osób i wybiorę 'tego jedynego' :evil_lol:
  16. o przepraszam, ja jestem bardzo grzeczną dziewczynką :evil_lol:
  17. nie, nikt tego nie widział. ale uważam, że nie potrzebujemy używać korekt. i będę tego unikać tak długo, jak będzie się dało, już wyjaśniłam dlaczego nie żyję przeszłością, ale widzę, że mój pies się boi i tego nie chcę, to chyba akurat nie jest dziwne rozumiem, że są psy które wymagają użycia korekt. ale uważam, że to ostateczność i że kolczatka nie jest cudownym środkiem na problemy i dziwi mnie, że od razu to mi proponujecie. gdzieś tam po drodze uznałam, że muszę stosować korekty i robiłam to na obroży. okazało się to zupełnie bezcelowe, więc myślę, że zrozumiałe jest to, że nie mam chęci sięgać po kolce, po obroża nie wystarczyła. są też inne sposoby i narazie z nich będę korzystać
  18. [quote name='Joann']no tak, ale ich zdjęcia i opisy nadal widnieją na fb stronie dorpantu... wydaje mi sie że szkoła umywa rączki i za wszelka cenę próbuje sie odciąć od tematu. ogólnie przykra sytuacja[/QUOTE] być może, nie wdaję się w dyskusję na temat Dorplantu. chciałam tylko pokazać, że yamayka faktycznie jest osobą na filmiku, bowiem to ona nazywa się Maja D.
  19. oświadczenie Dorplantu: [QUOTE][h=6]"Oświadczam, że osoby Patryk K. i Maja D. zostały dyscyplinarnie wydalone ze szkoły Dorplant pięć mięsiecy temu. W związku z tym nie miały one naszego ani pisemnego ani ustnego zezwolenia na działania pod szyldem "Szkoły Dorplant". Szkoła Dorplant nie ponosi w związku z tym odpowiedzialności za treść jaka jest na filmiku na Youtube. Z poważaniem, Sławomir Kawka"[/h][/QUOTE] chyba nie ma już żadnych wątpliwości. niestety
  20. nie mam zamiaru używać kolczatki i tyle. to że jakieś tam psy po przejściach dobrze reagują na kolce itd, to nie znaczy, że moja suka też. Kaja się nie boi, Etna owszem.
  21. [quote name='koosiek']To nie są "ci ludzie", tylko Maja Dobrzyńska i Patryk Krajewski - i tak powinno się o nich pisać, żeby każdy, kto zobaczy ten film zapamiętał ich nazwiska i żeby w żadnym innym schronisku nie mieli już możliwości uprawiania tych swoich "szkoleń". Na stronie szkoły, z której mieli być za takie metody wyrzuceni, wciąż widnieją ich profile: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=186277318118894&set=a.186277241452235.47910.185975991482360&type=1&ref=nf https://www.facebook.com/photo.php?fbid=186277274785565&set=a.186277241452235.47910.185975991482360&type=1&ref=nf dokładnie, jeśli to naprawdę są oni to mam nadzieję, że wieść o tym odbierze im możliwość szkolenia. nie mogę przestać o tym myśleć, bo miałam do nich iść!!
  22. u nas Envy jest tylko w malutkich rozmiarach :(
  23. [quote name='Unbelievable']ale wtedy to też jest korekta pod tytułem nie wąchaj, bo żeby to nie była korekta musiałabyś stać i czekać aż sama skończy ;) mi się wydaje że ona jednak nie rozumie o co chodzi, i czemu ty ją szarpiesz, nie jest to dla niej jasne i zrozumiałe, i to też może być powód czemu korekta nie działa. i faktycznie lepiej w tym wypadku żebyś kolczatki sama nie stosowała a łatwo poddaje się fizycznemu usadzeniu na przykład?[/QUOTE] nie zgadzam się z tym, to nie jest nie wąchaj, tylko po prostu 'idziemy dalej'. wcześniej po prostu szła. widzę, że korekty-zrozumiałe czy nie-przynoszą same szkody. to, że korekta nie działa, to dla mnie mniej istotne przy tym, że pies się mnie boi. tak, można bez problemu ją posadzić, przewrócić na bok, a co?
  24. [quote name='Unbelievable']a no widzisz, brum jak ją pociągnę na kolczatce nie jako korektę też na mnie patrzy skrzywdzonym wzrokiem ;) Gram to już w ogóle :evil_lol: ja jak coś chcę od psa to go wołam, i ciągnę dopiero jak nie zwraca na mnie uwagi, a wtedy korekta jest uzasadniona ;) z tym że ja lubię gadać do psów, dużo i często, a pewnie nie wszyscy tak robią :diabloti: Brum ma też tak jak ma za ciasno zapiętą. Ale poza tym czasem zapomina że coś na sobie ma i np. pociągnie. Tak samo na kantarze, biedny skrzywdzony pies, apatycznie robi o co ją proszę, jest taka smutna i przybita ;) i w zasadzie powstrzymuje ją to tylko od ciągnięcia, nic innego nie robi Gramowi też kolczatki bym nie założyła, ale jemu wystarczą korekty na obroży i nakrzyczenie odwracanie uwagi ok, ale nie jako nagroda za spokojne siedzenie[/QUOTE] ale ja nie używam kolców. mówię o przyciąganiu psa do siebie, bo np się zawąchała. ona zaczęła się mnie bać, cofnęła się w rozwoju, dla mnie to ogromna porażka i nie mam zamiaru tego pogłębiać. do niczego to nie prowadzi. uważam, że ten pies dostał od życia już wystarczająco dużo krzywdy. Etna na kantarze zachowuje się jak dziki konik, na pewno nie jest smutna. ona nigdy nie jest smutna ;) przerażenie to jednak co innego. po prostu nie chcę, by mój pies się mnie bał. a to się właśnie zaczęło dziać.
  25. [quote name='Fantowa'][URL]http://i1148.photobucket.com/albums/o565/yuveza/DCDC WAWA 2012/_DSC9290kopia.jpg[/URL] trochę bez sensu tutaj ten banner dali...[/QUOTE] tak, też tak uważam zdjęcia super! zwłaszcza te, gdzie dopiero biegnie :loveu: ostatnie mnie rozwala, mina boska 'reeety leeecęęęę!' :lol: oj dodałaś więcej, miałam na myśli to nieostre :lol: [URL="http://i1148.photobucket.com/albums/o565/yuveza/DCDC WAWA 2012/_DSC9304kopia.jpg"] [/URL]
×
×
  • Create New...