Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4501
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by limonka80

  1. Malti + 30 zł Iwona z Sosnowca + 30 zł Mruczka + 50 zł Agat21 + 20 zł Helli + 30 zł Nesiowata + 10 zł Tianku + 10 zł Czetka + 150 zł (VIII- XII) Elficzkowa + 30 zł Yoana + 20 zł Stan konta na 05.09.22r. + 822 zł zwrot za wyróżnienie ogłoszenia - 10 zł stan konta na 05.09.22r + 812 zł
  2. Przepraszam darczyńców za spóźnioną w tym miesiącu aktualizację - poprawię się Wena dostała wsparcie od : Malti Iwona z Sosnowca Mruczka Agat 21 Helli Tianku Czetka Elficzkowa Yoana Nesiowatej Bardzo dziękuję za pamięć o suni
  3. Tusia już od ponad miesiąca we własnym domu, a otrzymała jeszcze 10 zł od Nesiowatej, bardzo dziękuję Jeśli się zgodzisz, przekazałabym je razem z pozostałą po Tusi kwotą na konto mojego Szymcia, który miał nieplanowane wydatki i trochę zbiedniał
  4. Szymuś dostał wsparcie od : Aldrumki Keyuty Feryenne Elik Agat21 Mari23 Bardzo dziękuję
  5. Szymuś bardzo bogaty nie jest, ale ma więcej niż 1 zł na koncie Zaraz będę uzupełniać wpłaty u wszystkich moich psiaków. Bardzo przepraszam darczyńców za opóźnienie aktualizacji
  6. opłata za hotelowanie - 270 zł paragon nr 00038 paragon str. 11 zwrot za karmę + szczepienie - 137 zł paragon str. 11 Stan konta na 05.04.2022r. + 1 zł
  7. Zapłaciłam, 270zł hotelowanie + 137 zł karma+ szczepienie. A grzeczny ten mój Szymcio ?
  8. Zapomniałam napisać, że wykupiłam małej bioxetin, dostaje od środy. Trochę już się znudziła renalem, i suchym i puszką, lekko grymasi, wącha, zastanawia się czy warto jeść, ugotowałam jej więc dwa posiłki wg diety od Toli, ale też szału nie było, zjadła z łaską Za to z jakim apetytem zajada rocco renal puszki ... wyczytałam, że to też dobra karma i kupiłam na próbę 6 szt - o mało miski nie połknęła smakują jej bardziej, a są sporo tańsze, za 6 szt zapłaciłam 42,90 zł
  9. Została nienaruszona kratka-zamknięcie, która wypadła mi w samochodzie i o niej zapomniałam, dzięki temu ocalała, może komuś się zgubiła, czy połamała i ta się przyda - wymiary to wys. 27 cm, szerokość 25 cm mogę wysłać.
  10. A tyle zostało z kontenerka w którym maleńka do mnie przyjechała - najpierw wygryzła okienko wielkości kartki A4, a kiedy byłam z Dżekuniem w przychodni na zastrzyku, tak sobie z nudów powiększyła ten otwór
  11. Nie udało się wcześniej, ale jestem z wieściami o Nuukci - nie wiem czy to dobrze zwiastuje, ale dziś rano Nuuka weszła do klatki. Od wczoraj zachęcałam ją na różne sposoby, siadałam przy klatce, wkładałam tam nogi, wchodziłam do połowy, dawałam jedzenie ... i nic, obchodziła z daleka. Dziś ni stąd ni z owąd weszła i usiadła. Chybko pochwaliłam, głaskałam w klatce, ale Nuuka po kilku chwilach wyszła. wchodzi bez problemu, ale myślę że jak tylko zamknę klatkę, będzie chciała się wydostać. Tak jak napisałam na początku - nie wiem czy jest z czego się cieszyć, wydaje mi się, że Nuukcia nie przejmuje się klatką, bo uważa, że wyjdzie z niej jak tylko zechce, tak jak z pokoju odkąd nauczyła się go opuszczać. Pozapinałam wszystkie boki opaskami zaciskowymi, zużyłam prawie 100 szt, klatka wygląda jak jeżozwierz, ale i tak mam obawy .... przykryłam ją kocem, żeby Nuukcia miała zacisznie, ale nie wiem czy jutro ją w niej zamknąć, czy jednak lepiej zawieźć do lecznicy ...
  12. Mam, kupiłam i pozapinałam, ale boję się raczej że będzie napierać tyłkiem i powygina i porozszerza przestrzeń między prętami - tak próbuje robić w lecznicy, tam klatki mocne, a mała i tak próbuje ...
  13. Pierwsza reakcja Nuukci na klatkę nie była zbyt entuzjastyczna. Postawiłam, Nuuka spojrzała i .... schowała się do kontenerka w którym przyjechała. Sama położyłam się w klatce, co prawda do połowy, nogi mi wystawały (klatka nie jest jednak aż tak duża jak mi się zdawało na myjni), włożyłam kołderkę, zabawki, lick matę, smakołyki, a Nuuka dalej siedziała w kontenerku, nawet nie podeszła do klatki. Po około 30 minutach wyszłam z pokoju licząc że zainteresuje się klatką pod moją nieobecność, ale dalej siedziała w kontenerku, co jest dziwne, bo wcześniej w ogóle na niego nie zwracała uwagi ( tylko raz się w nim położyła kiedy źle się czuła po aniprazolu). W końcu wyszła, ale nie podeszła do klatki. Za to jak pojechałam z mamą do lekarza (nie było mnie godzinę) wygryzła dziurę w bocznej ściance kontenerka - taką konkretną .... i wyglądała sobie przez ten otwór jak panienka z okienka. Zobaczymy, może jutro będzie lepiej.
×
×
  • Create New...