Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4501
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by limonka80

  1. Nie spał wtedy, miał otwarte oczy, on czasem tak popłakuje, ni stąd ni z owąd jakby coś go denerwowało, albo był zniecierpliwiony. Kiedyś go nagrałam i pokazałam lekarce, stwierdziła że to demencja ...
  2. Nie wiem ... jutro zapytam. Zapamiętałam właśnie to WBC i wartość, bo tylko ten parametr był tak podwyższony. Dziś przez cały dzień Dżekuś nie skomlał, (wiem bo był ze mną w pracy) ale wczoraj w nocy kilka razy tak jakby zapłakał ...
  3. Niestety, akceptuje tylko dlatego, że nie znalazła jeszcze sposobu by się z niej wydostać. Gdy wracam z pracy klatka zawsze jest przesunięta, a kołderka i koc zmięte i rzucone w kąt, czyli kombinuje i próbuje, ale nie daje rady. Gdy wchodzę do Nuukci to siedzi z klatce ze zbolałą miną, jednak gdy tylko mnie widzi i otwieram klatkę, to humor od razu ma wyśmienity
  4. Nie mam pojęcia, miał badania pod koniec czerwca, WBC było w normie ... na usg narządy czyste, jeśli nie będzie poprawy w piątek zrobimy zdjęcia rtg, bo na tomograf Dżekcio się nie nadaje. Ucieszyłam się że usg nic nie wykazało, ale przypomniałam sobie, o Shiluni - u niej też usg było w porządku, wszyscy się cieszyliśmy, a niedługo sunia umarła, widocznie nie wszystko widać na usg. Dżekuś ma sporo kamienia na zębach, ąle chyba tak wysokiego stanu zapalnego by to nie spowodowało ... Na razie chyba poczuł się ciut lepiej, bo zjadł trochę królika z marchewką i zasnął. Teraz godzinka z Nuukcią, a potem czuwanie czy z Dżekusiem w porządku.
  5. Teraz dopiero zobaczyłam, że nie ma mojego poniedziałkowego postu, w którym pisałam, że Keyuta wpłaciła na moje konto na pokrycie szkód wyrządzonych przez Nuukusię 1000zł !!!! Nie wiem jak mam Ci dziękować za tak ogromną pomoc Jestem Ci naprawdę bardzo, bardzo wdzięczna.
  6. Bardzo Wam dziękuję. Z Nuukcią nie musiałam jechać, bo jak wróciłam po pracy do domu miseczka była pusta, a malutka w świetnym humorze. Na badania jedziemy jutro. Natomiast robione na poczekaniu wyniki Dżekusia wykazały bardzo duży stan zapalny - WBC 37,600 Usg niczego nie wykazało. Dostał zastrzyki, jutro powtórka, kolejne badanie w piątek.
  7. Wczoraj byłam z Nuukcią w przychodni, bo wcześniej od 2 dni grymasiła z jedzeniem, a po powrocie z pracy zastałam całe śniadanie w misce ... Nuukcia wciąż jest wesolutka i żwawa, ale oprócz braku apetytu, wczoraj momentami ciężko oddychała i kilka razy jakby próbowała coś odkrztusić. Mała dostała kroplówkę, pani doktor osłuchała, podotykała i pooglądała małą z wszystkich stron. Serduszko osłuchowo w porządku, odruch na tchawicy też prawidłowy, możliwe że osadziły się jakieś mikrowłókna z koca który poszatkowała i podrażniąją .... Mam obserwować i w razie utrzymywania się objawów dziś przyjechać. Dokupiłam małej lypex, (dwa blistry). Ostatnio kupowałam na allegro, najtańszy jaki znalazłam kosztował 355 zł za kurację miesięczną, czyli 4 blistry - 60 kapsułek , ale teraz jak oglądałam to najtańszy 398 zł. Kupiłam na razie w przychodni 2 blistry za 220, a zapytam lekarki, czy może teraz kiedy trzustka znacznie lepiej funkcjonuje i maleńka nabrała ciała, czy można spróbować zastosować jakiś tańszy zamiennik... W nocy odksztuszała chyba z dwa razy, a przed moim wyjściem do pracy nie słyszałam żeby kaszlała. Mam nadzieję że przeszło, jeśli nie, pojadę z nią dziś ponownie, choć wolałabym, żeby nie było takiej potrzeby, bo na 16.00 jadę z Dżekuniem który od wczorajszego wieczora źle się czuje, nie chce jeść, jest bardzo słaby, w nocy popłakiwał .... teraz jest ze mną w pracy, prawie cały czas śpi w, próbowałam go karmić, ale odsuwa pyszczek od wszystkiego - od wołowiny, od królika, od piersi z kaczki (ugotowałam wszystkiego po trochu, licząc, że na coś się skusi , ale nie, wszystko to mam ze sobą w i co jakiś czas próbuję ,ale nie tknął nawet gotowanej na papkę marchewki z odrobiną mielonych włoskich orzechów którą zawsze tak lubił ... Trzymajcie proszę kciuki.
  8. We wrześniu nie ma wpłaty, ostatnio od Ciebie była wpłata 02.08.2022r.
  9. Fajne No tak, hrabia musi mieć herb. A za Grafcia cały czas kciuki trzymamy - by przeżył dużo dobrych lat i nacieszył się szczęśliwym życiem, a my tym, że on jest szczęśliwy Es lebe der Graf !!!
  10. To jest bóbr nad bobry, drwale z Bieszczad zostaliby w mig bezrobotni gdyby Nuukcię zatrudnić Dużego konga nie mam, mogę jutro kupić, ale ona chyba woli gryźć rzeczy których gryźć nie powinna, miała w klatce lick matę, gumową zabawkę-kość i mały kong - lick matę i kong wylizała i wykopała poza klatkę, w gumowej kości wygryzła małą dziurę i zostawiła w kącie, natomiast do pracy nad kocem bardzo się przyłożyła Daję Nuukci suchą kamę, ale ostatnio grymasi - woli puszki. Kupię jutro duży kong, może akurat ją zaciekawi ....
  11. Dziękuję , sama się zdziwiłam, że się tak nagle przełamała - nie zapowiadało się dobrze, ale chyba przekonał ją widok gdy sama próbowałam się zmieścić do klatki
  12. Wiem, ale nie chcę nadużywać uprzejmości lekarki, wczoraj zachowywała się spokojnie, więc zaryzykowałam - jest strata w postaci koca, ale Nuukcia nie wygląda na zestresowaną zamknięciem.
  13. Nuukcia jest żwawa i wesoła, ale trochę się martwię, bo dziś po raz pierwszy odkąd mała jest u mnie, miałam problem z podaniem lypexu, a potem azodylu - zawsze podaję oblepione odrobiną mokrej karmy - zjadła, ale z ociąganiem a potem pozostawiła część śniadania co też jej się do tej pory nie zdarzyło. Myślałam, że może zmieniła zdanie co do puszek rocco, ale royala też nie chciała. Martwię się, jeśli jutro będzie podobnie pojadę z nią do lecznicy, choć na badanie umówiona jestem na środę. Mam nadzieję, że to chwilowy brak apetytu.
  14. Tak było o 15.45 jak wróciłam z pracy - jak ona taki duży, gruby koc wciągnęła w całości do środka klatki przez te wąskie kratki .... I jeszcze przyglądała się ze zdziwieniem czemu go wyciągam ...
  15. Była spokojna, leżała sobie na boczku i patrzyła co robię, a jak wyszłam, też była cichutko. Gdy do niej zaglądnęłam tuż przed położeniem się spać, żeby ją wypuścic z klatki na noc, też leżała spokojnie. Ona zawsze jest spokojna i grzeczna gdy jestem w domu, mimo że jest sama w pokoju, ale słyszy mnie i chyba to jej wystarcza. Podczas całego swojego pobytu u mnie, w czasie kiedy ja byłam w domu, nigdy nic nie zniszczyła. Rodeo zaczyna się gdy mnie nie ma .....
×
×
  • Create New...