Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. Aniu mam kilka rzeczy od mojej córki czy ewentualnie mogła byś małej zrobić bazarek, bo wiem że juz załozyłas pieniązki na karme ,a musimy ja podtuczyc i zdjagnozowac.
  2. Elwirka jest tak chuda ze nie bardzo wiem jak to opisać ,na zdjęciu tego nie widać bo ma długą sierść. Elwirke wypatrzyła tydzień temu Ania ,zaraz zadzwoniła do mnie ze na c 3 boksie który wyprowadzam jest taka straszna bieda ,stoi na zewnątrz całą mokra na deszczu .Ja niestety nie byłam w schronisku w niedziele tylko w czwartek i jej jeszcze na tym boksie nie było .okazało sie ze była na szpitalu po pogryzieniu . Pani Dorota opiekunka boksu powiedziała ze jest to piesek szczególnej troski ,ze nie je i w ogóle bardzo źle znosi schronisko. Pani Ania 3 lata temu wzięła na dom tymczasowy Cygaro który był potwornie pogryziony ,jezdzila z nim do weta ,opatrywała rany . Potem jak mimo kilku ogłoszeń psiak nie znalazł domu postanowiła go adoptowac .Pani Ania opikuje sie zwierzakami z dobrego serca jedynie musimy zabezpieczyć ja w karmę i w razie leczenia pokryć koszty .
  3. Oprocz kaszlu Astra cała noc miała biegunke tak ,ze wiem że pani bozena i córka mialy noc nie przespana. Zaprosze oczywiscie Martusie na watek (Martusia to córka pani Bozeny)zreszta kiedys juz byal na dogo bo to ona własnie adoptowala ze schroniska dwa lata temu mała mimi. Konsultacja kardiologiczna dopiero we wtorek w przyszłym tygodniu bo pani doktor Chwastowska w Krakwecie przyjmuje tylko we wtorki i czwartki do poludnia. W zwiazku z ta wizyta u wetki szukamy tez transprtu poniewaz pani Bozena nie dysponuje samochodem ,ja niestety do 17 jestem w pracy poza krakowem i odpada wziecie wolnego bo ledwo moge je wziasc dla swoich psow a obydwa choruja na serce .:shake:
  4. Mysle ,ze napisalas tak jak ja tez mysle , żegnaj Franiu ,szkoda że tak szybko ale najwazniejsze ze nie umierałas na ulicy sama.
  5. [quote name='Lucyja']Pani Beatko jesliby były jakieś fotki kolaczków, to bardzo proszę o wysłanie na mojego mejla. Wstawię na forum Fundacji i spróbujemy porobic ogłoszenia. [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] mam tylko zdjecie tego mloedego colaczka bo akurat szedł do weta po leki ,mial cos z łapka. natomiast Trampek jeszcze byl na szpitalu ale podobno juz dochodzi do siebie.Zdecja wysylam
  6. Dzisiaj okazało sie ,ze Astra jest w depresji ,lezy na palecie i nie chciała nawet wstac na smyczy do zdjecie. Ania zrobiła jej na rekach u wolonatriuszki .Astra pojechala w zwiazku z tym na dt i okazało sie podczs wydawania ze Astra jest chora ,prawdopodobnie ma kaszel kenelowy,ma tez guzy na listwie mlecznej.
  7. [quote name='Lucyja']Pani Beatko jesliby były jakieś fotki kolaczków, to bardzo proszę o wysłanie na mojego mejla. Wstawię na forum Fundacji i spróbujemy porobic ogłoszenia. [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Postarma sie zrobic jakies zdjecia tylko nie wiem czy wyrobie z czasem bo mam dwa boksy staruszkow do wyprowadzenia i mamy sesje zdjeciowa jamniczki i tinki po zmarlej ale poprosze Salabinke z ktora sie jutro umowilam to moze mi pomoze
  8. [quote name='Isadora7'][B]Foksia osierocone sunie są tutaj:[/B] [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/89[/url] Isadora wielkie dzieki , jutro z Salabinka jestem umówiona w schronisku wiec bedzie sesja zdjęciowa.U nas w schronisku Astra zaraz po kwarantannie będzie sterylizowana , tinka penie tez jak nie bedzie przeciwwskazań. [SIZE=4][B]a tu zgłaszam kolejną staruszkę jamniczkę w schronie w Józefowie k/Otwocka[/B][/SIZE] [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/90[/url] Isadora wielkie dzieki , jutro z Salabinka jestem umówiona w schronisku wiec bedzie sesja zdjęciowa.U nas w schronisku Astra zaraz po kwarantannie będzie sterylizowana , tinka penie tez jak nie bedzie przeciwwskazań. [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2892/16475014691899536311711.jpg[/IMG][/QUOTE] Serce sie kraje patrzac na to zdjecie .A to schroniskow w Józefowie to w miare porzadne?
  9. Teraz przeczytalam ale trzymam kciuki ,w koncu jakis cudowny domek musi znalesc Sonie.
  10. Piękne zdjecia
  11. [quote name='Dexiv']Zły dom,karmienie resztakami ze stołu,mierne szukanie...itp Możecie pisać co chcecie ale to ja leżałam cały początek roku z temperaturą 40 stopni bo biegałam i szukałam Aresa cały sylwester,to mój syn ma dzisiaj bolące wrzody na twarzy z przeziębienia bo wstawał o 5 rano i wychodził z ciepłego łóżeczka i szukał bo wiedział, że tak wcześnie nie ma ludzi na ulicach i Ares może wtedy biegać między blokami,wybiegał z domu na każdy telefon i wiadomość, że ktoś widział psa ale nikogo nie musieliśmy zaraz o tym informować,że właśnie teraz idziemy szukać. Dla nas najważniejsze jest,że Ares się odnalazł i że ma się dobrze. I tylko my wiemy ile serca i czasu poświęciliśmy Aresowi żeby jego psychika doszła do normy. A co do odpierania zarzutów to niczego nie muszę nikomu udowadniać bo jedyną osobą jaką ma tu coś do powiedzenia jest pani Agnieszka.Więcej nie napiszę bo nie będę co niektórym paniom dawała pożywki do dalszych spekulacji i przekręcania faktów.Szkoda mi jest tylko mojego syna, który uważał to forum za poważne a teraz czuje się bardzo urażony i rozżalony tymi oszczerstwami, że mało angażowaliśmy się w szukanie Aresa, bo nie widziałam u mojego dziecka jeszcze takiego poważnego podejścia do sprawy jak właśnie w tych dniach.Dziękuję tym wszystkim którzy jednak nie zwątpili w nas.[/QUOTE] Pani Lucyno najwazniejszy w tym wszystkim jest Ares ,jezeli kocha pani tego psa niech pani sie nie poddaje to nie dogomania decyduje czy oddac pani psa tylko gusia i wcale nie musi dalej toczyc sie jego los na dogo ,wystarczy że bedzie pani w kontakcie z gusia. Jezeli byla by pani złym domem i nie interesowal by pania los psa to pewnie pani nie dala by nikomu znac ze Ares uciekl zeby wlasnie nie czytac tych obelg ,szukala by pani psa sama ale pani wiedzila ze jak zwroci sie o pomoc to ja pani dostanie i pies sie odnajdzie. Niestety na dogo sa ludzie ktorzy kochaj kłotnie i pomawianie osob i co by pani nie napisala i dziewczyny zawsze swoja racje beda chcialy miec na wierzchu ,poprostu nie przyjmuja do wiadomosci racji innych.
  12. Dziekuje za zaproszenie ,piekna suczka , mam tez suczke siersciucha taka mix foksterierke z mielca -Foksia Jagielonka ,jej watek jest gdzies na dogo ,mau tez kindelka jamnikowatego tez z schroniska mieleckiego i tez kiedys mial watek .Mam tez dwa siersciuchy psiaczki w hotelu tyle ze czarne i jednego staruszka z naszego schroniska
  13. [quote name='Isadora7'][B]Foksia i Dżekuś[/B] podeślij na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Juz wysyłam ,dziekuję
  14. [quote name='Isadora7'][quote name='Foksia i Dżekuś'] [B] Czyli byłoby najlepiej aby poszły razem do adopcji tak? Umieszcze wieczorem na SOS DLA JAMNIKÓW - [url]http://jamniki.eadopcje.org/[/url] Czy dałoby się jeszcze jakieś zdjątka[/B]?[/QUOTE] Isadora bardzo prosze o adres mailowy ,wysle te zdjecia co mam ,niestety nie obiecuje innych bo mam 5 boksow do wyprowadzania w schronisku i mimo ze jestem co tydzien przemiennie wyprowadzam je co dwa tygodnie wiec watpie zebym miala czas na wyciaganie psow jeszcze z innego boksu ,a nie bede ryzykowac wycigac tylk tych dwoch suczek bo inne moga byc zazdrosne i moze dojsc do nieszczescia . Dobrze by bylo zeby poszly razem ale to nie jest piorytet dlatego ze najwazniejsze jest zeby znlazly domy ,a osobno bedzie im łatwiej .Nie mamy tez wplywu na adopcje ze schroniska i jezeli ktos bedzie chcial wziasc jedna z suczke to ja dostanie.
  15. [quote name='salibinka'][quote name='omi'] To jest druga suczka od zmarłej pani - więcej będą wiedzieć wolontariusze schroniska - najprawdopodobniej nie ma wątku:shake:.[/QUOTE] Nie nie ma watku ale za to Tamara napisala juz ogloszenie ,ja wysle do krakowskiej ,a Tamara do dziennika najlepiej zeby poszly razem ale nie jest to piorytet Tekst do ogloszenia jak ktos mial ochote pomoc w ogloszeniach" Astra i Tinka miały wspaniały dom, były kochane, rozpieszczane. Nagle ich pani umarła i zostały przyprowadzone do schroniska. Trafiły z ciepłej kanapy do zimnego boksu, przerażone i pełne tęsknoty. Nie poradzą sobie w schronisku a rozdzielenie do dwóch różnych boksów, będzie kolejnym koszmarem. Jedna suczka ma 8 lat, druga 5, mogą długo cieszyć się życiem, jeśli ktoś da im szansę. Kontakt w sprawie adopcji: 504470635.
  16. [quote name='Osa']Ona ma może nawet mniej niż siedem lat - a jak wyglądała na początku Twoja Zuza? Identycznie a może i gorzej... Zoja jest totalnie wyniszczona i jak pisałam jej stan jest bardzo ciężki - nie chcę pisać krytyczny ale właściwie to tak powinno się go określić - jest realne zagrożenie życia i nie wiadomo co będzie dalej.[/QUOTE] w schronisku okreslono ja na 10 lat ale tak jak piszesz zaniedbania spowodowaly swoje i tak naprawde nigdy sie nie dowiemy ile ma lat ,dobrze ze ja zabralyscie ma przynajmniej szanse na diagnoze i leczenie
  17. [quote name='sugarr']Ponieważ dostałam prośbę o ogłoszenie paru piesków na facebooku, a miałam jedynie swój prywatny profil, wpadłam na pomysł żeby założyć profil "Psy Krakowa" z galerią psów do adopcji + krótkim info Ponieważ na facebooku zarejestrowanych jest ogromna ilość osób, myślę że to niezły sposób na "reklamę" dla bid. Gdyby ktoś miał psiak do ogłoszenia proszę o wysłanie mi na PW: linka do jednego zdjęcia + imienia, płci, wieku, numeru/maila kontaktowego Jeżeli komuś wygodniej to zdjęcia i powyższe info można wysłać na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Prosiłabym również kogoś o podesłanie mi (i zgodę na wykorzystanie) jakiegoś ładnego, ostrego, że tak powiem "prosto z reklamy" zdjęcia pieska - obojętne jakiego, ważne aby przyciągało uwagę estetyką, kolorem etc. Będzie mi potrzebne takie zdjęcie jako profilowe, chcę aby przykuwało uwagę i zapraszało do odwiedzania profilu :)[/QUOTE] Chetnie skorzystam ,wysle na maila ,Dziekuje
  18. [quote name='Ewa Marta']Piękne jest to zdjęcie na kanapie:-) Widać zresztą, że chłopak miał tam swoje miejsce, bo nawet kocyk leżał:-) Szkoda, wielka szkoda, że tak to się wszystko pechowo rozegrało. Mnie jest bardzo głupio, że dałam się w pewnym momencie zwieść i jakoś tak z góry założyłam, że część z tych opisów domu jest prawdą. Gusiu, jeśli możesz, to przeproś w moim imieniu Panią Lucynę, że w pewnym momencie napisałam w poście, że [B]jeżeli[/B] stosowala kary cielesne, to nie powinna go łapać, bo Ares do niej nie podejdzie. Powiem wszystkim, powtórzę to kolejny raz. Tak nie wygląda bity i zaniedbywany pies. On nie uchyla się od wyciągniętej nagle ręki, nie ma w nim żadnego strachu przed podejściem do człowieka. Wręcz namolnie doprasza się o głaskanie, o pieszczoty.... Widać że jest szczęśliwy i nawet trauma 6-dniowego pobytu w schronisku nie zmieniła jego nastawioenia do świata. Może tylko będzie się teraz bardziej pilnował. I mam nadzieję, że jeśli Pani Lucyna i Zbyszek czytają ten wątek (bo coś mi się wydaje, że nadal obchodzi ich los Aresa), to domyślą się że dziewczyny piszące na poprzedniej stronie cały czas żartują:-) I coś Wam napiszę.... Uwielbiam moje psy, wszystko bym dla nich zrobiła, ale był taki moment, kiedy nie wytrzymałam i spuściłam lanie mojej Barsie. Z perspektywy czasu wiem, że zrobiłam wtedy dobrze. Czy mnie też trzeba odebrać psa?[/QUOTE] Kazdy popełnia błedy i wazne jest zeby to sobie uswiadomic , a co do ucieczki psa to nawet na dogomani jest pełno watków psów ktore uciekły i zdarzało sie to nawet w najlepszych rodzinach .Napewno to ze Ares uciekł wlasciciela,ani tak jak piszesz klaps nie jest podstawa do odbioru psa. To jest tylko moje zdanie ,ja nie jestem w zaden sposob upowazniona , a napewno nie jestem upowazniona do wtracania sie ,ja sie tylko bardzo ciesze ,ze Ares sie odnalazł ,a znam go osobiscie z hotelu w niepolomicach.
  19. No własnie co u frani? ,dzisjaj ukazalo sie jej papierowe ogloszenie w gazecie .Prosze dac znac czy ktos wogole zadzwonil ,a za jakis czas czy doszly jakies wplaty/
  20. [quote name='ronja']Sonia coraz częściej w spontanicznej zabawie interesuje się zabawkami. Biega za gumową zabawką na dworzu, sporadycznie ją jednak podejmuje. W domu upatrzyła sobie miśka, którego gnębi;) zdjęcia niezbyt udane, ale nie chciałam aparatem wystraszyć Soni piekne zdjecia
  21. Iwonka tak bym chciała zeby wszystkie staruszki tak spokojnie wylegiwały sie na podusi
  22. [quote name='salibinka']Taką informację dostałam od Foksi i Dżekusia z prośbą o wstawienie tutaj: Astra wraz z drugą suczką trafiła do krakowskiego schroniska w czwartek. Właścicielka zmarła, sąsiadka zawiadomiła azyl. Astra to ruda jamnisia - ma 8 lat. Niewiele jeszcze o niej wiadomo, poza tym, że trzęsie się ze strachu na kwarantannie. Kontakt do wolontariuszki: 504 470 635 [B]Astra[/B] i Tina: Dziekuje Aniu , jak bede juz wiedziec cos wiecej to napisze
  23. [quote name='Lucyja']Te kolaczki mają już swoje wątki na forum Fundacji Dr Lucy. Przydałyby się fotki tych piesków, to zrobilibyśmy więcej ogłoszeń.[/QUOTE] Lucyja mam tylko zdjecie Trampka przeslane przez biuro bo chcialm mu w niedziele zrobic ale okazalo sie ze chory co do szczeniaka to jest na boksie z 3 duzymi psmi ktorych nie znam wiec bala bym sie go wyciagac ,a potem spowrotm oddac na boks zeby z zazdrosci mu cos nie zrobiły. Ja w schronisku ma 5 boksów staruszkow i je wyprowadzam bo je znam .Jezeli w nastepna niedzile bedzie opiekunka boksu to poprosz o wyprowdzenie i moze uda sie zrobic jakies zdjecia.
  24. [quote name='gusia0106']Foksia, bo my nie mamy nic do Krakowa :) Naprawdę :) Ba! Lubimy i pozdrawiamy! Miejsce zamieszkania nie ma nic do rzeczy. Tu o ludzi chodzi ;) Idę zważyć Baryłę ;)[/QUOTE] wiem Gusia bo ja jestem z krakowa i tez jestem ta zła ,ktora wydaje psy na akord byle gdzie i mimo ze co tydzien od 5 lat jestem w schronisku raz na tydzien odwiedzam psy w hotelach ,sprawdzam domy ,jezdze na kontrole bytowa psiaków i robie innterwencje to inni ktorzy tylko siedza przed kompem i pomagaja wirtualnie znaja sie najlepiej na wszystkim i tylko wszytkich pouczaja . Oj baryłka z Areska sie zrobiła
  25. [quote name='mala_czarna']Ewa, daj spokój, szkoda nerwów. Bo wiesz, my jesteśmy Warszawka ;) A dogłębnie wszystko przeczytam jutro. I jeszcze raz powtórzę: cieszę się, że to wszystko tak się skończyło. Że się Ares znalazł, że jest u Gusi (a nie gdzie indziej), i mam wielką nadzieję, że ds też się znajdzie.[/QUOTE] Ja tez sie ciesze ,ze Ares sie znalazł i jest u Gusi, jak tylko wyczytalam na watku Soni ,ze zaginał Ares trzymalam za niego kciuki. a co do warszawy to wolontariusze krakowscy niejednokrotnie współpracuja z wolontariuszami warszawskimi jak i innymi miastami bo tutaj najwazniejsze sa zwierzeta i tylko np. wczoraj do Warszawy pojechaly od nas do kociego swiata dwa pekinczyki , a nie tak niedawno 3 . ja osobiscie mialam dwie adopcje w warszawie i wszystkim za ta wspołprace dziekuje.
×
×
  • Create New...