-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
[quote name='roslinozerca1']Widze ,ze trudno będzie znaleźć im dom ....[/QUOTE] Dokładnie tak ,nich w koncu ludzie zaczna myslec i sterylizowac suki bo nigdy ta bezdomnosc sie nie skonczy ,w hotelach pełno maluchow ,a w schronisku ze 40 biednych maluszków ,przerazonych i trzesacych sie ,jakis procent tych maluszkow ich nigdy domu nie znajdzie mimo ,ze u nas w schronisku psa sa zaszczepione ,odrobaczone i ludzie moga je potem za darmo wysterylizowac.Adopcji jest malo ,a szczeniaki dziczeja. Przeciez mozna bylo uspic slepy miot jak juz sie suki nie wysterylizowalo ale po co kasy zal ,nich sie inni martwia co z maluszkami
-
[quote name='salibinka']Tekst: Nastoletnia, niewielka Elwirka błąkała się po krakowskiej Zakopiance. Wychudzona do granic możliwości, zmęczona grudniowym mrozem i bezcelową wedrówką, czekała na śmierć. Ktoś litościwy odwiózł ją do schroniska. Jednak w boksie, wśród gromady innych zwierząt, łagodna, filigranowa suczka nie radziła sobie zupełnie. Nie jadła, stała osowiała, patrząc na ścianę i drżąc. Psy wyczuły tę słabość i pogryzły staruszkę. Zostały blizny i smutek. Elwirka trafiła pod czasową opiekę krakowskich wolontariuszy. Dochodzi do siebie i powoli pokonuje depresję. Jest niezwykle delikatnym i cichym stworzeniem o gołębim sercu. Przypomina sobie domowe nawyki i otwiera się na człowieka. Akceptuje inne zwierzęta, jest zaszczepiona i odrobaczona. Szukamy dla niej troskliwego Domu, w którym ciepło ludzkiej ręki, opieka i bliskość pozwolą Elwirce godnie spędzić jesień życia. Kontakt w sprawie adopcji: Tel.: 509 166 430 Mail: [email protected] To Aniu ustawiamy w kolejce do gazety
-
Z wczorajszego ogłoszenia Astry i Tinki w krakowskiej zadzwonił tylko jeden pan ,przedstawił sie jako kuzyn pani od psiaczkow i chciał mnie poinformowac ,ze jamniczka to Tinka ,a kundelka to Astra i ,ze jamniczka ma nie powyzej 10 lat tylko 12. Powiedziałam mu ze tak diagnoza lekarza nam powiedziala ze jamniczka ma napeno kolo 13 lat ,a imiona w tym momencie nie maja zanczenia bo w schronisku i tak nikt by sie do nich po imieniu nie zwracal ,a istotne jest to ze jednak pani miala rodzine ,a psy trafily do schroniska i wogole o stanie zdrowia psa ,ze i za zycia raczej nikt starszej pani nie pomagal. i Tyle ze mna pogadal.
-
Kraków- dwie maleńkie szorstkowłose sunie, obie w domku!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Limba']Podpowiem coś z mojego doświadczenia: bardzo trudno jest znależć dom dla dwóch psów, zdecydowanie zmniejsza to szansę na adopcję! Wbrew pozorom psiaki nawet bardzo do siebie przywiązane potrafią dostosować się do rozłąki i do życia 'w pojedynkę', byleby miały swojego ukochanego człowieka, pies zdecydowanie mocniej przywiązuje się do człowieka niż do innego psa, nawet takiego z którym spędził całe życie! Zdecydowanie odradzam ogłaszania suczek jako dwóch do wzięcia i naprawdę wynika to z mojego doświadczenia! Biedactwa, gdybym nie była tak 'zapsiona'...Będę pytać gdzie się da! To wspaniale,że ktoś zajmuje się bidulkami i pracuje nad ich oswojeniem i otworzeniem się...[/QUOTE] Tak to prawda ,ze trudno jest znaleźć dom dla dwóch psów naraz ale taki adopcje sie zdarzaja wiec warto probowac ,ale jak znajda sie dwa pojedyncze domy tak jak w przypadku klonow to nikt nie bedzie protestował. -
[quote name='salibinka']Jesteśmy z Elwirką i panią Anią po wizycie. Bolesność części lędźwiowej kręgosłupa zmniejszyła się. Dr ocenił to jako "znaczną poprawę". Zrobiliśmy krew - przed chwilą dr oddzwonił, bo ma już wyniki. Ocenił na dobre :) - jedynie Alat odrobinę - 56 i odrobinę nerki (ale twierdzi, że należy to złożyć narazie na karb pobranych leków). Serduszko osłuchowo dobrze. Zęby potworne - zapewne większość do usunięcia - koszmarnny kamień. Dostała ponownie Metacam, Shotapen oraz do brania na codzień Can - Titan i Canvition HD. Narazie to wszystko, bo Elwirka jest słaba i wychudzona bardzo. Teraz przez okres ok.dwóch trzech tygodni, będzie sobie nabierać sił, brać odżywki. Potem trzeba zrobić porządek w pyszczku i można pomyśleć o rtg kręgosłupa. Tyle zdaniem weta. Elwirka robi postępy w dt - więcej je, ale za nic nie chce karmy dla seniorów ani w postaci suchej ani namoczonej. Zostaje gotowanie z witaminkami. Chodzi za panią Anią, kontempluje swoje odbicie w lustrach, sygnalizuje potrzebę wyjścia - jest najdelikatniejszą i najcichszą istotką na świecie ... Czyli tak jak mówiłam ,ze Elwirka ma coś z Martynki ,przedewszystkim ta delikatnosc. Dobra wiesci Aniu ,bardzo sie ciesze
-
Tak jak pisalam Aga sie zdecydowala ale dopiero w przyszlym tygodniu .zadzwoni do Ciebie Tamarko ,umowi sie na wizyte w hotelu i tam podejme ostateczna decyzje
-
Jamnisia jest bardzo schorowanym i zaniedbanym psem ,napewno bardzo dawno albo wogole nie byla u weta. serce nawet tak bardzo nie jest chore,plyn iwydzielina w płucach zalega po nie leczonych przeziebienach, a stan napeno sie pogorszyl w momencie stresuMa ogromny kamien na zebach ,rope na dziasłach ale na dzien dzisiajszy nie mozna nic zrobic wiec napewno jamnisia cierpi.Ma krzywice oraz zwapnienie przełyku,wymaga stałej opieki .Niestety nie ma Astra wiele lat przed soba ,moze tylko rok.
-
[quote name='salibinka']Zdjęcia wyślij, Marto, proszę na: [email protected] Isadoro, dzięki serdeczne za pomoc dla Astry (proszę, napisz mi na pw nr konta do wpłaty za allegro) Tylko to konto i kwote wyslij prosze do mnie :loveu: Nadal nie ma transportu na wtorek na 13 do dr Chwastowskiej. Wpiszę na krakowski. . Aniu Wizyta kontrolna jest przełozona na czwartek na 9 godzine i mamy transport ,Małgosia znowu zawiezie z pania Bożena jamnisie.:lol:
-
Roki mix sznaucera ma juz swoj wlasny dom!!!
Foksia i Dżekuś replied to lapinporokoira's topic in Już w nowym domu
[quote name='lapinporokoira']Watra już pod opieką Camary, a koteczki... bestie, uciekły na strych i nie dały się złapać, nic to złapie je, wysterylizuję i będą się dłuuuugo aklimatyzować w nowym domku, tak długo aż go zaakceptują. Zatem zaczynam "polowanie" na kotki ;) tylko Roki zostanie już zupełnie sam :( nie dam mu zginąć :) dla niego też nadejdzie szczęśliwy dzień :)[/QUOTE] Mialam okazje poznac Watre ,porobic jej zdjecie ale bylo ciezko bo oanjest starszny pieszczoch ale banicznie boi sie smyczy.Watra jest juz po sterylizacji. Co do rokiego to peni bedzie cięzko znalesc dom ,ja juz od maja mam mix sznaucera wegielka/majora w hotelu i mimo ogloszen w gazetch oraz allegra zrobionego przez Camare nie ma odzewu .Owszem po ogloszniu przez pania red.H. mialam z 8 telefonow ale kazdy jakis beznadziejny , do pilnowania ,do strozownia alebo do zagrody .jedn pani niby chcial do domu ale poprzednia suka gdzies zgineła jak odprowadzala dzieci do szkoly wiec nie zaryzykowalam . -
[quote name='tamb']Byłoby wspaniale, dziękuję. Znalazłaby ta pani czas, żeby odwiedzić Maksa w hotelu i ocenić, czy sobie poradzi?[/QUOTE] wczoraj rozmawialam z Agnieszka ma mi dac dzisiaj odpowiedz bo akurat dwa dni temu znalazal jakas biede wiec musi sie zastanowic czy podola ,wtedy pojdzie zobaczyc maksia w hotelu i zadecyduje na !00% na miejscu
-
Wczoraj w trybie pilnym załatwiłam przyjecie jamnisi do weta i przeswietlenie klatki poniewaz pani Bozena do mnie zadzwoniła że stan srca sie pogarsza .Dzisiaj siostra Martusi razem z moja kolezanka Małgosia jada na badania do krakvetu. Wczoraj odwiedziłam Astre lezała sobie na podusiach cichutka wpatrzona w człowieka.Widac ze nie jest dobrze . Martwie sie bo bardzo schudła odkad pierwszy raz ja zobaczyłam w schronisku :shake: Pani Bozena kupiła jamnisi kubraczek żeby na polku nie marzła ,za co jej bardzo dziekuje i za opieke bo wiem ze nie jest jej łatwo:Rose::Rose:. Obiecałam jej że szybko Astruni znajdziemy domek Pani prezes KToz bardzo dziekuje na zgode na leczenie jamnisi . :Rose::Rose::Rose: A ja dzisiaj poprosze Małgosie żeby kupiła jej jakis puszki dla starszych psow jak beda na miejscu ,a ja jej oddam pienizaki jak sie spotkamy w niedzile w schronisku
-
[quote name='tamb']Co robić? Jak znaleźć dom dla Maksa? Już 6 miesięcy siedzi w hotelu. Jakby był dt, sprawdzony, z warunkami domowymi, bez zastanowienia bym go przeniosła.[/QUOTE] Od jakiegos czasu mam widomosc o takim domu ale niestety jest platny ,a ja nie bardzo popieram platnych tymczasow ale sa ale sa rozne sytuacji ,np Agnieszka ktora taki dom oferuje miala kilka tymczasow bezplatnych ale teraz zmienila jej sie sytuacja zyciowa i jak twierdzi potrzebuje pieniazkow na leczenie swojego psa.
-
A wogóle to elwirka bardzo mi przypomina Gawronka ,który mieszka juz ze dwa lata u pani Oli . Tez sobie nie radził i tez byl tak chudy bo on skoleji byl slepy wiec na boksie mu wyjadaly , gdyby Agag nie wziela wtedy Gawronka pewnie by juz nie zył bo pare dni potem na tym boksie zostały zagryzione 2 staruszki .:-(
-
Tamarko dziekuje za tekst ,juz wyslalm do gazety żeby podmienili " Astra i Tinka miały wspaniały dom, były kochane, rozpieszczane. Nagle ich pani umarła i zostały przyprowadzone do schroniska. Trafiły z ciepłej kanapy do zimnego boksu, przerażone i pełne tęsknoty. Nie poradziły sobie w schronisku a rozdzielenie do dwóch różnych boksów, było dla nich koszmarem. Tinka, około 5-letnia jest bardzo zestresowana ale jeszcze nie ma większych problemów zdrowotnych, 10-letnia jamniczka Astra, rozchorowała się. Żeby uratować jej życie, wolontariuszka zabrała ją ze schroniska na czas leczenia i szukania dobrego domu. Tinki, niestety zabrać już nie mogła. Suczki bardzo potrzebują dobrego domu, w którym będą otoczone opieką i kochane. Do czasu znalezienia dobrego domu. Kontakt w sprawie adopcji: 504470635." Tamarko czy mozesz wkleic te zdjecia co mi wyslalas
-
[quote name='wtatara']jest sliczna- trzeba robić ogłoszenia[/QUOTE] Sliczna sunia moze chociaz jej uda sie szybko znalesc domek ,ja mam w hotelu malutkiego 1 rocznego kudłatego pieska i z ogloszen byly dwa beznadziejne telefony ,coraz gorzej z adopcjami.