-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
JUŻ W DOMU! MONA - całe życie za kratami, czekanie się opłaciło
Foksia i Dżekuś replied to paoiii's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ank@']Dziękuję bardzo w imieniu Mony za ogłoszenia :)[/QUOTE] Ja sie przylaczam do podziekowan .Martwi mnie tylko czy zdazymy zarówno Monie jak i Simie znaleśc te domy bo coraz gorzej z domami dla weteranow i to jeszcze duzych. -
[quote name='Ank@']Kiedy ten DT byłby potrzebny? Na jak długo? Astrę pamiętam, razem ją odwoziłyśmy :)[/QUOTE] No fakt, skleroza nie boli ale teraz sobie przypomnialam. Jeszcze nie wiem kiedy pani Ania wyjedzie bo sama jeszcze nic nie załatwiła .ale ona jak jedzie to na okolo miesiąc.
-
Nie wiem czy ktos z krakowskich wolontariuszy pamięta Astre ze schroniska(była tam prawie 3 lat) ,ona zostala przezemnie przewieziona wprost ze schroniska do nowego domku z ogloszenia innego psiaka jakies 3-4 lata temu? Własnie jej pani idzie do szpitala ,od kilku dni nie chodzi ,a mąż umarł rok temu,corka się nia nie zaopiekuje. Mam dla niej dom tymczasowy ale pani Ania za jakis czas jedzie na wczasy i sunia będzie musiala isc do hotelu ,a dla niej najważniejsze żby była w domu na stare lata bo ma juz okolo 12-13. Szukam wie domu tymczasowego lub stałego dla niej jak by ktoś słyszał i nie był mu obojetny los tej schroniskowej weteranki. Astra teraz Sonia to taka mała czarna z siwa mordka i króciutkim wlosem sunia .To ta co siadała podawała łapke i prosiła ,moze ktoś ze starszych wolontariuszy pamieta Astrę?
-
Julia suczka wyciągnięta z azylu, znalazła nowy dom!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Mayuko's topic in Już w nowym domu
Wiem wiem wszystko mi Bozenka opowiedziła i bardzo sie ciesze .Szkoda tylko ,ze na razie jej nie odwiedze.Nie dosc ,ze dzisaj odbieram haskiego ,za niecałe dwa tygodnie wesele to jeszcze wczoraj sie dowiedziałam ,ze pani od suni ktora 4 lata wydawałam ze schroniska idzie do szpitala ,a corka niestety nie zaopiekuje sie psam ,a pan umarł w zeszłym roku. Sunia siedziala 3 lata w schronisku jest zwykłym czarnym kundelkiem z krotka sierścią i siwa mordka dotego ja pani Ewa utuczyła i bedzie cięzko znaleśc dom suni z takim wyglądem i jeszcze bardzo wiekowa. -
[quote name='greatmadwomen']Lecz ja mówię o wątku na forum aby znaleźć DT! Aby najpierw doszedł do siebie, tylko nikt nie weźmie psa o którym nic nie wie, czy jest agresywny czy nie.... Jak będą zdjęcia i będzie Pani coś wiedzieć to mogę zrobić wątek lecz tylko wtedy gdy Pani będzie tego chciała. Trochę potrzebujących haszczaków już tam zalazło DT a później DS :)[/QUOTE] Paulinko jak tylko zrobie mu zdjecia to Ci wysle, jutro zabierazm haszczak do hotelu .Wiesia ,która prosila mnie o interwencje widząc ,ze fundacja hasky nie podejmuje tematu w sprawie pomocy temu haskiemu podjeła decyzje o umieszczeniu psa w hotelu.
-
żałuje tylko ,ze tak pózno przybył Cezarek do hotelu ,że tylko raz miałam okazję go pogłaskac,wiem ,ze czasu nie mozna wrócic ale gdyby zajeto sie nim zaraz po operacji moze było by inaczej , żegnaj Cezarku ,żal serce sciska i łzy same po policzkach spływają.
-
[quote name='greatmadwomen']Lecz ja mówię o wątku na forum aby znaleźć DT! Aby najpierw doszedł do siebie, tylko nikt nie weźmie psa o którym nic nie wie, czy jest agresywny czy nie.... Jak będą zdjęcia i będzie Pani coś wiedzieć to mogę zrobić wątek lecz tylko wtedy gdy Pani będzie tego chciała. Trochę potrzebujących haszczaków już tam zalazło DT a później DS :)[/QUOTE] No własnie jemu konieczny jest dom tymczasowy lub hotel żeby można go poznać i podać w ogłoszeniach jaki on jest bo tak to tylko moge powiedzic ,ze włascicielka mówiła ze nie jest agresywny i tyle. Jak będę mieć zdjęcia to ci wyśle podaj na pw na jaki adres .Niestety ja przez jakiś czas wyłączam sie od czwartku z dogo i pomocy psa ponieważ moja córka 25 wychodzi za mąz i muszę zając sie przygotowaniami i pozałatwia jeszcze kilka spraw dlatego tez zwróciłam sie o pomoc w koncu bądz co bądz do fundacji zajmującej sie pomocą haszczaką . Ale jezeli będziesz tak grzeczna i założysz mu watek oraz go poprowadzisz to podam tez namiary na pania haskiego żeby w razie czego można było sie z nią kontaktować przez ten czas. jak by znalazł sie ktos kto mu da dt.
-
A i dodam ,ze jak by to był pies z gminy Kraow to zabrała bym go do naszego schroniska bo warunki miały 100 razy lepsze i wykastrowali by go ale jest to gmina wieliczka.:shake:
-
[quote name='greatmadwomen']A do jakiej Fundacji Pani zgłaszała psiaka? Mogę założyć mu wątek na forum shusky, tam dużo haszczaków jest i troszku pomagają... Myślę iż wątek a dogo też by pomógł. Ma Pani zdjęcia?[/QUOTE] Napisałm ,ze jestem umówiona na zrobienie zdjec ,będe tam jutro lub w srode bo niestety ta pani nie umie przesyłac zdjec . Nie wiem czy wogole pies o ktorym nie wiemy jaki ma charakter ,jak sie zachowuje ,ktorego nikt nie zna mozemy wydac i to jeszcze bez kastracji ,przeciez to wielkie ryzyko ,ja tak nigdy nie wydaje a, nie mogę na swoj koszt brac kazdego znalezionego psa z poza gminy krakow czy kazdego do ktorego ide na interwecje na sowj koszt do hotelu ,poswiecam juz na to swoj czas i pieniadze na dojazd i jak widac czasem nie wystarczy dojechac raz . Czy jest wiecej fundacji hasky? bo ja dzwonilam na nr ktory otrzymałam od dogomaniaczki -telefon do pani Martyny.
-
Zapytam ale czarno to widze bo nawet Fundacja husky nie ma pomysłu jak psu pomoc i nie oddzwoniła do mnie. Zostałam poproszona o interwecje w sprawie psa Huskiego przebywajacego w złych warunkach ,zamknietego w czyms przypominajacym kojec ale taki ze pies moze sie tylko praktycznie obrócic, do tego na grubym łancuchu zeby nie wyszedł z tego prowizorycznego kojca ,karmionego jak widziałam kurzymi koscmi .Pies według sasiadow nigdy nie wychodzi z tego czegos ,wedlug włascicielki raz w tygodniu przyjezdza brat i go wyprowadza .Brat ten zreszta podarował pieska dwa lata temu dziecią na prezent ale prezent wyrósł i według włascicielki ,ona jest po operacji i nie da rady psa wyprowadzac ,babcia nie da rady ,a z dziecmi tez sie boi go puszczac zreszta dzieci maja teraz nowa zabawke w postaci kotków. Pani napewno psa nie będzie spuszczać do biegania mimo że ma teren ogrodzony bo by jej zrył cała posesje i babci uprawy zniszczył ale chetnie odda psa . Umówiłam sie z pania ze jeszcze raz podjade zrobie zdjecia i bedziemy go ogłaszac ale to moze potrfac długo ,a pies dalej bedzie siedział w zamknięciu. Podobno juz tam był inspektor dlatego tez to cos przypominajacy kojec zadaszyli pleksa wiec teraz na psa nie leje deszcz za to żar z nieba ale oni zrobili co im nakazano wiecej wedle prawa nie musza,nie ma nakazane jak ma byc kojec ani jakiej wielkosci ma byc łancuch. Kolezanka co prawda POPROSIŁA KOLEZANKE O DOM TYMCZASOWY I JUZ MIELISMY W SRODE JECHAC PO HASKIEGO ALE OKAZAŁO SIE ,ZE ONA NIE MA GARAzu ,a ni kojca ,a ogrodzenia ma na 1,5 metra wiec istnieje obawa że pies przeskoczy . Fundacja zaproponowała linke ale kto ma to kupic,kto ma psa przed wydaniem wykastrowac ? ja ktora za swoje pieniedze jezdze na interwencje ,za swoje i przyjacioł utrzymuje stare i chore psy w hotelu ,koleznka która wiecznie ma cos na darmowym tymczasie, a jedzenie tez kosztuje.
-
[quote name='ronja']Klaudia, super, że Wiki zobaczy specjalista:) Żadne porady na odległość tego nie zastąpią. Napisałam Ci pw z filmem jak ćwiczyliśmy z Sonią. Nie napisałam tego wszystkiego tutaj jawnie. kto czytał wątek Soni, ten wie pewnie dlaczego - zaraz pani mądralińska, która lubi diagnozować na odległość zacznie się czepiać, bo wg niej my tylko szkodzimy Soni, nie zrobiła u nas żadnych postepów, zyła wręcz w izolacji;) Klaudia, z każdym psem można pracować. my zaczynalismy z Sonią od psa skulonego w kącie boksu, który sztywniał i ślinił się ze strachu na widok człowieka. Pomalutku nauczyła się, ze głaskanie jest przyjemne, że człowiek jest fajny. Z Wiki masz łatwiej, bo nikt jej chyba bardzo nie skrzywdził i ona nie ma takiej głębokiej traumy związanej z człowiekiem jak miała Sonia czy Kair[/QUOTE] Ronja wiemy kto czytał watek soni i zna Sonie i wie ,że cięzko pracowalisci i nadal pracujecie z Sonia. wiemy ,ze jest taka pani madralinska co siedzi tylko przed kompem i wszytkich poucza i ze wszyscy robia żle tylko ona wie najlepiej, lepiej niz ludzie którzy pracuja i pomagaja w praktyce ,a nie na forum .
-
18 przerażonych mikropiesków w krakowskim Schronisku
Foksia i Dżekuś replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
Jedna z tych suczek taka mala biszkoptowa kudłata z a 6 poszła we wtorek do domu do znajomego pani Agnieszki Chrzanowskiej , mam tez ogloszenie puchatki wyslanej do gazety z nr telefonu Agnieszki i schroniska. Na e 1 Jest 8 etni braciszek tych pieskow ,bardzo miły naraczkowy ,tez boi sie smyczy.;) -
JUŻ W DOMU! MONA - całe życie za kratami, czekanie się opłaciło
Foksia i Dżekuś replied to paoiii's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucyja']Dodałam Monę na stronie [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=80173&show_still=1[/URL] Mona ma ogłoszenie na dogomanii ?[/QUOTE] Dzieki Lucynko ,za pomoc przy ogloszeniach weteranki .Mona była nagrana przez red.Magde H,dwa razy miala wystep i niestety ludzie dzwonili ,umawialai sie ,a potem nie oddzwonili nawet ,ze nie przyjada. -
[quote name='salibinka']Tak, tak, teraz Agusia chadza dumnie ze swoją panią :). I będzie miała towarzystwo do wspólnych spacerów :) - koleżanka pani Krystyny adopotowała na dzisiejszej aukcji na rzecz Harbutowic suczkę Diankę - właśnie się dowiedziałam od BeatkiDz :). W przyszłym tygodniu zmontujemy może jakąś wspólną wizytkę po adopcyjną, bo panie to sąsiadki, jak zrozumiałam ;).[/QUOTE] I dlatego tez poznałam nowa panią Agusi ,cudowna ciepła osoba ,chwilkę porozmawiałyśmy no i oczywiście z Beatka od Agusi z Osiedla goraco jej podziękowaliśmy za dom dla Agusi ale pani Krysia powiedziała ,ze to ona dziękuję za tak cudowne stworzenia.
-
[quote name='Asior']http://chwiladlapupila.pl/informacje/maltretowane-koty-wroca-do-wlascicieli/ błagam pomóżcie !!!ślijcie swoje opinie do UM kraków... one nie powinny wrócić do tych ludzi.... Asior ten kraj i urzednicy sa nienormalni:angryy: . Moze ktos mądry napisze jakąs petycje , bedziemy sie podpisywac ,przesylac do innych i zbierac podpisy i wysylac do Um . Te zwierzaki nie moga do oprawców wrócic. ja osobiscie wyprowadzalam kilka razy psy z tej interwencji, nie poszly do adopcji bo nie mogly jako dowód w sparwie ale wiem jakie byly przestraszone na poczatku ,baly sie chowaly nie chcialy isc na spacer ,a ten większy kudłaty nie umial wogole chodzic na smyczy ,szarpal sie i gryzl ,jeszcze mu troche to pozostało ale zmienily sie te psiaki na lepsze ,odzyly i co teraz zamiast do nowych domow ,maja wrocic do włascicieli ?:angryy:
-
[quote name='Ank@']Czyli pewnie wróciła z adopcji. Tylko szkoda że nie wróciła do starego boksu....[/QUOTE] Nie wrociła z adopcji ,sprawdziłam ,na d 6 jest inna podobna suczka ale znaleziona 12 maja na wielickiej ,a Giga poszla 18 maja ,jest tez Honda podobna ale siedzi juz od kwietnia.
-
[quote name='Avaloth']Właśnie ;) tzn do bokserki to jej trochę brakuje, no ale xd Myślałam że jest całkiem sparaliżowana, że do końca życia wózek a tu taka miła niespodzianka :) Jest pani pewna że ta sunia: https://lh5.googleusercontent.com/-ci1YDk2c2b0/TcAQmURPysI/AAAAAAAAAIA/keIcDPHZN9M/s720/DSCF7736.jpg została adoptowana? Bo dzisiaj w D6, tam gdzie jest Pusia i Oliwka, widziałam bardzo podobną sunię. Nie wiem czy to ona, może po prostu podobna, ale lepiej sprawdzić. O matko przeciez to giga z c3 ,Ania mi powiedziala ze poszła do adopcji z fb. Musze jutro sie dowiedziec czy faktycznie poszla czy wrocila z adopcji? taka mila stasza suczka tylko schorowana
-
[quote name='Avaloth']Dzisiaj widziałam.. zapomniałam imienia, ale tą sunię która była na wózku, bez wózka! Chodziła sama, co prawda jeszcze plączą się jej tylne łapki ale chodzi całkiem sama :)[/QUOTE] Brenda -bokserka i to w duzej mierze zasługa Magdy tej od pekinki Roksi bo odkąd jej powiedziałam niej to codziennie u niej przesiadywała i robiła jej masaże oraz jezdzili z nia na jakies zabiegi.
-
[quote name='Lucyja']Pani Beatko to super szybka adopcja :)[/QUOTE] Niestety tej suczki juz nie było w Olkuszu ,pani Agnieszka wzięła dwa inne ,a ci ludzie pojechali do naszego schroniska i wzięli Moly z A7 ,której zdjęcie zrobiłam w niedziele .Jest to jedna z 18 psów z rzeczonych po zmarłej , piękna biszkoptowa kudłata i 5 kg sunia. jednak sie pomyliłam pofatygowali sie tylko czasem ludzi trzeba pokierowac:lol:
-
[quote name='Dogo07']I co z tą kudłatką nową ?[/QUOTE] okazało sie ,że suni juz nie ma w schronisku ,pani Agnieszka wziela ta jamniczkowata sunie i 10 miesięczna wilczyce .
-
Julia suczka wyciągnięta z azylu, znalazła nowy dom!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Mayuko's topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']Julia nie chciała robić sobie zdjęć tak ,ze nie chciałam jej stresować i zrobiłam tylko dwa .[/QUOTE] Okej aniu tylko wieczorkiem bo mam na kompie w domu