Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='paula_t']Wychodzi moja niewiedza na temat funkcjonowania schronisk, bo myślałam, że zaraz po kwarantannie zwierzak trafia do boksu,a na ewentualne zabiegi jest do szpitalika doprowadzany, no ale w sumie nigdy nie miałam nic ze schroniskiem wspólnego prócz zawożenia darów...Dostałam pw o treści, że Marianek jest w szpitaliku i tak szybko do boksu nie trafi, więc zadzwoniłam do schroniska i co się dowiedziałam: Marianek został już zaszczepiony i raz odrobaczony, dostaje leki na te łapki, ma czyszczone regularnie ranki. Przedstawiłam Pani, z którą rozmawiałam sytuację (że chciałabym go stamtąd wyciągnąć i umieścić w hoteliku, w międzyczasie szukać domu). Pani poleciła mi, żeby go jeszcze zostawić, bo będzie teraz cały czas nadal w szpitaliku, oni doprowadzą go do porządku (szczepienia, odrobaczenie, kastracja, podawanie leków na te łapki, badanie krwi ze względu na to, że to staruszek) i mają do mnie dzwonić (wpisała mnie, jako osobę, która zainteresowana jest jego adopcją) od razu jak tylko Marianek skończy leczenie (mniej więcej 2 tygodnie).[/QUOTE] Jezli pies bedzi nadal na szpitalu i bedzie leczony to faktycznie lepiej zeby zostal w schronisku ,ma codzienna opiekę wetów ,dotego jest w budynku ,a nie w kojcu
  2. Aga-ta jeżeli dobrze kojarzę to ty zajmujesz sie chyba bernardynami? Jezli tak to czy mogła bys pomóc mi w ogłoszeniach suni Belli -7 letniej bernardynki , która jest znowu w schronisku. Podobna sytuacja , córunia adoptowała psa w zeszłym roku i jak sie okazało jak byłam na wizycie kontrolnej po adopcji(adopcja schroniskowa bo ja nie zajmuje sie takimi psami).Niestety matka umarła ,a Bella została pod opieka sasiadów i ojczyma ,razem trzech panów ,którzy sobie z nia nie radzili ,a ze była w depresji faszerowali ja środkami uspakajającymi ,pie jak weszłam leżał jak kłoda ,nie ruszał sie . Okazało sie ,ze sunia wymaga specjalistycznej karmy bo ma wyciete część jelita (po zrzeczeniu kiedy była chora ,nasi weci ratowali jej życia i sie udało)o czym dziewczyna wiedziała ale nikomu nie przekazała ,zreszta i tak nie mieli by za co bo mieli na alkohol. Do tego sunia ma wrośniety 5 pazur ,ropiejące oczy i czeka ja operacja. Tak że sunia musi miec sparwdzony i wyjatkowy dom.
  3. [quote name='Aga-ta']tak wlasnie mi ta pani powiedziala, ze sunia w schronisku miala na imie Lucja. Sunia rzeczywiscie jest rewelacyjna tylko jest niewybiegana i nienauczona "podstawowych manier". Starsza pani dba o nia i dogadza jak moze (czyli glownie smakolykami przez ktore sunia tyje). Saba potrzebuje spacerow, kontaktu z ludzmi, z innymi psami, zabaw, jakis nowych doznan, czyli tego wszystkiego czego ci ludzie jej nigdy nie zapewnia. Suczka byla adoptowana przez corki starszych panstwa (nie chce tu wchodzic w szczegoly, bo panie maja ogromny zal do schroniska, a ja nie chce wywolywac niepotrzebnych dyskusji. Aktualna sytuacja jest taka, ze pies potrzebuje odpowiedniego domu i nic innego mnie nie interesuje).[/QUOTE] No i sie nie pomyliłm ,jednoczesnie pisałysmy ,zastanawiam sie dlaczego tez córcie nie szukaja domu tylko zwracja sie do wolontariuszy ,a pozatym pewnie dla rodzicow im nie chcieli wydac dlatego maja żal i skonczylo sie tak jak mysleli w schronisku.
  4. [quote name='Noelle']jestem u Sabci (w schronisku Łucji), znam sunię osobiście, jest genialna!! tylko faktycznie żywiołowa.. to jakieś nieporozumienie, żeby ludzie po 80 mieli takiego psa...[/QUOTE] To nieporozumienie i jak zwykle nieodpowiedzilanosc ludzi bo pewnie sami nie byli po psa bo by im tak młodego nie wydali . Pewnie rodzina im wzieła tak jak w przypadku Liwi
  5. Juz napisalam na watku krakowskim co mysle o takich adopcjach i nieodpowiedzilnosci ludzkiej. W razie znalezienia domu służe pomoca w przepisaniu umowy bo jest w umowie napisane ,ze bez zgody ktozu i schroniska nie mozna przekazac psa osobie trzeciej.
  6. [quote name='Aga-ta']zapraszam do Saby, ktora pilnie szuka domu (sunia adoptowana w zeszlym roku z krakowskiego schroniska) http://www.dogomania.pl/forum/threads/227067-SABA-enrgiczna-suczka-musi-opuscic-swoj-dom?p=19095197#post19095197 Ci ludzie raczej sami nie byli po psa bo raczej nikt nie wydał by do adopcji szczeniaka ludzią w takim wieku. Ile ja juz sie nasłuchałam ,ze nie chce wydac psa mlodego starszym ludzia ,ze juz ich do grobu wyslalm itp. ale potem własnie sie tak konczy . Tak na marginesie Ci ludzie nie moge bez zgody schroniska lub Ktozu oddac psa osobie trzeciej ,tak jest zapisane w umowie.
  7. A Misiu jest dzisiaj w dzienniku wiec moze ktos normalny sie po niego zgłosi
  8. [quote name='elaja']Usunęłam stare ogłoszenia , zrobiłam kilka nowych , częśc czeka na aktywacje , a parę wklejam poniżej korzystając z gościnności Olusia [URL]http://tablica.pl/oferta/hela-niewielka-sunia-czeka-na-wspanialy-dom-ID15PwL.html[/URL] [URL]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-HELA-niewielka-sunia-czeka-na-wspanialy-dom-W0QQAdIdZ379683004[/URL] [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/HELA-niewielka-sunia-czeka-na-wspanialy-dom,64538[/URL] [URL]http://tlenek.pl/ogloszenie/hela-niewielka-sunia-czeka-na-wspanialy-dom-1.html[/URL][/QUOTE] Wielkie dzięki
  9. [quote name='KasiaKia']A jej czarny kolega ma jakieś ogłoszenia? Mogę prosić jakieś konkretne informacje o nim?[/QUOTE] Basik ma 3 lata zostal adoptowany jako szczeniak przez pania Ole ,ktora uratowala sunie z maluchami Sunia i dwa maluszki zamiszkaly u niej ,reszta poszla do domków i między innymi Basik.Nistety po 3 latach okazało się ,ze pani jest w ciązy więc pies stał sie agresywny i poprostu go oddała. Jest sliczny ,sredniej wielkości .Zachowuje czystośc ,podaję łapkę i siada na komendę.
  10. [quote name='paoiii']Oby bo nie moge odzałować, że były chętne domy i przez to niby DT/DS straciła ona szanse...[/QUOTE] No własnie o to jestem wkurzona najbardziej , bo coprawda Celinka ma dom ale takie 3 kg malenstwo mimo ,ze stare pewnie szybcej by ten domek znalazło niz slepa DOnia.
  11. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/219639-Olek-szkielet-wyrwany-śmierci-szuka-domu?p=19089547#post19089547[/URL]
  12. [quote name='lika1771']Matko ja myslalam ze on na paluchu dlatego podalam hotele blisko Warszawy i wysylalam pw,ze na paluchu...Ale numer.= U michelle dobra cena w okolicach Krakowa nie znam,ale moze ktos slyszal o dobrym dt w tych okolicach.[/QUOTE] Ja mam psiaki w hotelu w niepolomicach , tam tez niektore mieszkaja w domu ale obecnie nie ma tam juz miejsca(chyba ,ze jakis psiak pojdzie do domku). Moze bylo by miejsce ale w kojcu , kojce sa duze ,drewniane z duża buda .Tak że psiaki mogą spacerowac po kojcu .Wypuszczane są na ogród 2 razy dziennnie ,z domu 3 razy , chodza tez w miare mozliwosci na spacery. Mozna tez psiaki odwiedzac i wyprowadzac. Bozenka współpracuje z wtem z Kłaja panem dr. Przybylskim.
  13. [quote name='jofracy']Możesz w3ysłać do mnie: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Poszło ,dziękuje
  14. U nas w schronisku na szpitalu jest bardzo chudy czarny jamnik.Jest po pogryzieniu i dlatego juz drugi raz trafil do schroniska bo włascicielkę nie stac na leczenie i sie go zrzekła. Do tego jamnis ma ciemne zrogowacenia co trzeba leczyc , a jest z przyczyna niedożywienia Mogę podesłac zdjecia bo niestety nie umiem wkleiac.:roll:
  15. [quote name='paoiii']już zmieniam, słyszalam ze Donia u Pani w boksie, dobrze że bedzie miała spacerki a my odnowimy jej ogłoszenia może akurat[/QUOTE] Tak wczoraj była na spacerku i wiecie ona jak tylko weszłąm do boksu od razu przyleciała z pola ,nie tak jak dawniej ,że siedzila na polu i trzeba ja było brac od drugiej strony .Niestety potem nie chciala wejśc do boksu co oznacza ,ze ona myślała że znowu idzie do domku .,ze to tylko na chwilkę tam przyszła . Szlag mnie trafia bo niestety nie mogę jej pomóc tak jak wilu innym psiaką w pilnej potrzebie .TYlko mogłam ja wysłac do ogłoszen . Najpierw bedzie w krakowskiej potem Tamata ustawi ja w kolejce do dziennika.
  16. [quote name='elaja']O , teraz to Hela ma zdjęcia rewelacyjne , zaraz podmienię w ogłoszeniach .[/QUOTE] Dzieki wielkie
  17. [quote name='wellington']Foksiu, gdybys nie zdazyla sprawdzic ten domek na Woli D. - my bedziemy razem z Elik sprawdzac domek na Kurdwanowie, moglybysmy przy okazji wziac pod lupe ten na Woli tez .[/QUOTE] Kurdwanów obok Woli te jak możecie to Weście tez ten domek ,bo ja mogę wracać późno od wta .Niestety moja sunia jest bardzo chora i codziennie jeździmy na kroplówki , a jutro musimy tez pobrać krewkę .Ale proszę o namiary na pw , sprawdzę czy ci ludzie nie sa na czarnej liście w schr.
  18. Dziewczyny zmieńcie tytuł
  19. Romi jesteś niezastąpiony-śliczne zdjęcia
  20. Romi wielkie dzięki ,nich sie psiaki pokaż ,ze one tez juz bardzo długo szukają domków . Polo około 13 letnie pies , 3 lata w schronisku .w hotelu juz kilka miesięcy -ten rudy. Mela ta czarna suczka z bialymi skarpetami . okol 8 letnia suczka , w schronisku byla 4 lata , leczona jest na padaczkę ale póki co 3 miesiąc w hotelu nie miała ani jednego ataku.
  21. [quote name='missieek']napisałam już do _Aga_ - nie odpisała mimo że była na dogo Trisza już dawno nie była na dogo napisałam jeszcze do efra i jeszcze jedna prośba potrzebuje kogoś z Krakowa - Wola Duchacka, wizyta dla psa Napisz na pw adres na woli duchackiej ,oczywiscie imie i nazwisko i nr. tel .Jutro jadac od weta z Sanockiej postarm sie sparwdzic.Inf. dla jakiego psa lub kota
  22. [quote name='paula_t']Nie jestem aktywnym uczestnikiem, ale dużo siedzę na dogomanii po prostu czytając i widzę, że niestety jak wszędzie obowiązuje zasada znajomości. Są osoby, które jak znajdą jakąś bidę potrafią również mu znaleźć DT czy nawet DS, zgromadzić multum ludzi na wątku, zebrać kasę na hotelik, a w moim przypadku jest to niemożliwe, bo praktycznie nikogo nie znam, a w końcu zwierzak to zwierzak...Przerabiałam to samo z kotami jak szukałam im domu, ciężko się nowym osobom przebić. Koty w kółko znajdowały dach nad głową u kociarzy, a u mnie cisza była. W końcu się udało, ale 90% roboty wykonałam sama i stąd mój poprzedni post.[/QUOTE] Nie jest tak jak piszesz do konca ,czasem tak jest że gdzies jest duzo ludzi ale jak sama widzisz takich bid jak Maniek jest ogrom .Ja dzialam jako wolontariusz 7 rok i czy widzialas żebym miala watki na dogo (czasem ktos mi zalozy watek), jeden tylko moj pies z Olkusz w tym momencie ma watek załozony przez mloda wolontariuszke ,na ktorym tez jest cicho. Przez 7 lat uzbieralo sie domow ,ktore znalazalam dla saruszkow i wcale to nie byly domy z dogomani trzeba poprostu szukac i nie tylko tutaj. Ogłaszaj na róznych forach internetowych ,jezeli nie umiesz zwroc sie o pomoc do osób ktore takie ogloszenia robią .Do mnie mozesz wyslac zdjecie z opisem i wysle do gazety ale tak jak pislam w poprzednim poscie teraz jest bardzo trudno znalesc dom starszym schorowanym psa ale cud sie zdarzają . moj mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  23. [quote name='MTD']bo takich mańków jest ogrom niestety, ja mam w busku 200 takich psiaków, nie mają wątków jak tysiące innych psów, robię ogłoszenia i czekam na telefony, ale mimo ogromu tych ogłoszeń ostatnio telefon dzwoni może raz na 3 dni z marnym skutkiem. Także tak jak mówiłam na początku, jakby się Mańkowi udało tak szybko, to byłby to trochę cud niestety. No ale nadzieja umiera ostatnia :([/QUOTE] W krakowskim schronisku jest okolo 500 psów z tego 75 % starych i chorych , od kilku lat wyciagam weteranow ale ostatnimi latami znalesc dom dla starego chorego psa to naprawde cud .Większosc jednak umiera w schronisku . W hotelu od dłuzszego czasu mam 5 starych psow z naszego schroniska ,np Nocka ,ktora 6 lat byla w schronisku siedzi w hotelu juz ponad 6 miesiecy ,mimo ze byla juz kilka razy w gazetach , byla tez w kundu i wcale nie jest kaleką ale stara suczka -nie ma nadal domu.Dyzio 12 leni psiak ,ktory jest juz stary i gluchy -4 miesiace w hotelu , dwa lata w schronisku ,kilkanascie ogloszen i nic. Wiekszosc wolontariuszy ma te same klopoty ze znalezieniem domu starym i chorym psa wiec trudno sie dziwic ,ze na watku psiaka jest malo osób.
  24. Smerfunia jest w dobrych rękach na całe szczęscie bo nie jestem teraz wstanie odwiedzac ani jej ani moich podopiecznych bo moja Foksia jest bardzo chora ,codziennie jeżdzimy na kroplówki i zaszczyki wiec prosto po pracy jezdze do domu ,a potem na klinike co zajmuje mi od 2 do 3 godz, dziennie ,
×
×
  • Create New...