Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. To bylo tak ,ze pani Ula do mnie zadzwonila w poniedzilaek ,ze na spacerku Zenek sie przewrocil i nie mogl wstac ,pomogl jej sasiad i wniosl na 3 pietro do domu. Przyszla wetaka i dala zaszczyki ,wczoraj juz Zenek co nieco zjadl i poszedl pomalutku na krotki spacerek ale bardzo powoli wchodzil po schodach .Bardzo sapie. Od wetki dostal tez antybiotyk ,a wczoraj miala pobrac krew i dac mu kroplowke tak jak prosilam(nie spotkalam sie z nia bo bylo juz poxno ,a ona miala przyjsc dopiero kolo 10 po zamknieciu gabinetu. . Zenek dostal tez pomoc finansowa na leczenie ,za zgoda pani Joli od ktorej wyzebralam 100 zl na kastracje Nikusia zostaly te pieniazki przekazane na ratowanie Zenka.Nikus z kastracja bedzie musial niestety poczekac . Teraz najwazniejsze jest zdrowie Zenka.
  2. [quote name='irenaka']. Udało mi się również załatwić osobę która jako wolontariuszka mogła podpisać umowę z Beatą na przejęcia psa, jak również podjęła się prowadzenia spraw finansowych. To wszystko wzięło w łeb, bo Beata podjęła decyzję o pozostawieniu psa w tym DT. I to Beata dalej ponosi za Nikifora odpowiedzialność i zbierze również żniwo za to co się stało. Nikt za Beatę pewnych spraw nie załatwi, można pomóc ale w tych sprawach nie można nikogo wyręczyć. No wlasnie Irenko dlatego ,ze jestem odpowiedzilana za Nikifora w momecnie kiedy ty zalatwilas osobe ,ktora ze mna podpisze umowe ,a mowa tu o Maszbele i kiedy na pw dostalam informacje o tej osobie (niekore osoby z tego watku ta informacje dostaly na pw ),zebym na na nia uwazla bo bierze spy ,a potem zwraca podjełam decyzje ze Niki nie pojedzie do Warszawy bo nie bede go narazac na zwrotki w razie gdyby nie znalazl domku tam na miejscu. Tak jak wiele osob w momencie podawana przez dziennik o pani Ani ,zwatpily w nia , tak widze ze tutaj jest tak samo.(trzeba jechac i sprawdzic samemu ,obok jakis 500 metroe jest hodowla labradorow ,ale co ma Marta z tym wspolnego) Ja wiem jaka jest Marta ,wiem ze kocha zwierzeta ,widzilam ja sie nimi opiekuje i Nikifor zostanie u niej dopoki nie znajdziemy domku lub ktos sprawdzony i znany bedzie sie chcial opiekowac Nikim jako domem tymczasowym ,a bedzie uwazal ze moze zrobic to jeszcze lepiej niz Marta i mam mozliwosc caly czas przetrzymywania go w domu ,chociz dla mnie nie ma to znaczenia. Zarowno ja ,jak i ty Irenko i wiele innych wolontariuszy trzymamy psy w budach i jeszcze starsze niz Nikus i chyba tobie nie o to chodzi tylko o wstrzynanie kolejnych awantur. Irenko ja dla dobra psów wycofalam sie z twoich watkow ale widze ze ty co rusz jak tylko znajdziesz jakikolwiek punkt zaczepienia ,gdzie mozesz skierowc swoje prywtne zlosci na mnie robisz to ale czy to jest dla dobra zwierzat ? Ja nie napislam na watku krzyczkowym dla dobra psow jak odpowiedzilanie postapilas i w momencie adopcji psa , ze nie sprawdzilas czy wszyscy domownicy sie zgadzaja i ze pies po dniu pobytu i nadzieji na dom musial wrocic do boksu i nie ponformowalas darczynców. A ty mowisz o odpowiedzilanosci cos tutaj chyba sie nie zgadza. kazdy w zyciu popelnia bledy ,nie jestesmy idealni ale jak robi sie wiele dobrego dla zwierzat ,czasem cos nie wychodzi i zawsze w tym momencie cierpimy ,a kiedy dotego jeszcze jestesmy z byle powodu oskarzani i wytyka sie te bledy to wtedy czasem czlowiek sie zastanawia jak dlugo jeszcze tak pociagnie i zamiast walczyc o kazdego kto pomaga bo kazdy pies wyciagniety ze schroniska jest na wage zlota to dla swoich ambicji probujemy zmusic go do tego zeby sie wycofal.I to jest dla dobra zwierzat? Wszystkie pretensje i zale prosze odtej pory na pw zarowno do mnie jak i Marty ,a watek Nikusia zostawmy jako watek szukania mu domku.
  3. [quote name='tamb']SZukam domu dla rocznej, małej suni. Sprawa jest bardzo pilna, nie mam zdjęć. Sunia jest biało-ruda wychowana w bloku z psem i kotem.[/quote] Tamara zadzwon do Agig ona ma jakis namiar na mloda suczke
  4. [quote name='Dogo07']Ruszyła AKCJA - HOTELIK lub DT dla MIKIEGO !!!;) jakie są deklaracje dla pieska ? ja narazie mogę tylko 20zł m-c(póki co nie chcę obiecywać więcej, żeby się wywiązywać) Ktoś jeszcze ?[/quote] ja moge zdeklarowac rowniez tylko 20 ,:shake:
  5. [quote name='majka50']Przeczytałam post Foksi i aż się we mnie gotuje.:angryy::angryy:Jak można tak kłamać w żywe oczy. Nie ma hodowli psów!!!!!!! A na bramie wisi tablica jak z Głogoczowa do Krakowa. Hodowla owczarka niemieckiego i labladorów. I w kojcach takoweż psy. Po ogrodzie biegał owczarek i lablador.Pytałam u sołtysa o hotel dla psów to wybałuszyl na mnie oczy:angryy: Jaki hotel dla psow.??????? Jest hodowla psów i tam mnie posłał. Tak samo odpowiedzieli miejcowi których zapytałam o to samo.:angryy: Nikifor siedzi w kojcu sam z dala od reszty.Jak już pisałam ma na sobie czerwone szelki,których od czwartku po pobycie w programie pewnie nie miał mu kto zdjąć. Bo nie sadzę żeby pani Marta przy swoich psach hodowlanych miała czas chodzić na spacer z jakimś ,, starym kundlem,, Pojechałam z zaskoczenia i sprawdziły się moje najgorsze przypuszczenia. Pies jest na pokojach i na białym dywaniku kiedy ktoś zapowiada się z wizytą. Kiedy ta wizyta nie jest zapowiedziana to pies trzęsie się z zimna w kojcu siedząc na gołym betonie.:shake:[/quote] Majku przeciez Martusia byla umowioan z toba na sobote wiec napewno mogla sie twojej wizyty spodziewc, ja swoim psa przez caly dzien nie scigam szelek ,a w hotelu jak psy maja szeleczki czy obrozki tez nie sa sciagane , bo latwiej tak wziasc psa na spacer. Ma hodowle? , aile tych psow tam w tych boksach jest 5-10 czy wiecej bo przewaznie w hodowlach nie ma jednego psa czy dwoch psów. ? I po co brala by psa na hotel za 10 zl ,gdzie wiecej trzeba sie z chorym i starym psem wyjezdzic i poswiecic mu czas , a to własnie robi. Bo nie jest w stanie wziasc kolejnego psa za darmo , bo Pekinka byla za darmo i jeszcze dokladala dfo niej na cotygodniowe wyjazdy do krakowa na zabiegi ,teraz Zysio jest za darmo i ma jeszcze starego i chorego staruszka z Olkusza tez za darmo - jedzenie tez kosztuje . jezeli ma hodowel to po co jej te tymczasy i wysiłek wlozony w te psy , Zastanow sie Majku po co by dawala ci adres jak by miala cos do ukrycia . Agag tez byla u Martusi i jakos nie zauwazyla zeby bylo cos nie tak , A Agag jest bardzo dawno wolontariuszka i nie da psa byle gdzie.
  6. [quote name='Ank@2']Może Felicja. Ma 5-lat. Jest w schronie. [B]Felicja[/B] P 45/09/07 Bardzo żywa, radosna jamniczka w wieku 5 lat. [IMG]http://www.schronisko.krakow.pl/gallery/264481333a50520f27e47ed76cab366f[/IMG][/quote] Ma chyba 7 ,a dotego juz ponad 1,5 roku w schronisku i nie mam na dzien dzisiejszy jak jej pomoc wiec byc moze z tych kontaktow ktos by ja zechcial?
  7. Ja mam nadzieje ,ze Martusia napisze dlaczego tak sie stalo ,byc moze cos jej wypadlo , co spowodowalo ze tak musiala postapic , Nie mozna oceniac ludzi po jednej wpadce . Pani Redaktor Magda Hejda zna ja od 20 lat , ja znam ja od niedawna ale nie powiem o Marcie zlego slowa i uwazam ze dopoki Martusia nie napisze dlaczego tak sie stalo nie powinnismy wieszac na niej psów. Ona zadnej hodowli nie ma .Labrador jest psem ktorego dwa lata temu wziela na dt od swoich znajomych bo wyjedzali do Norwego i milo to byc 3 miesiace ,a jest juz dwa lata , Nietak dawno Martusia prosila zeby pomoc jej w adopcji tego lapka poniewaz znajomi ci napisali ze juz raczej nie wroca ,zreszta w programie umawialismy sie ze bedzie mial miejsce za dwa tygodnie ,Martusia wspominala mi tez ,ze jak jacys ludzie kupowali dzialke obok niej to ona powiedzila ze ma hodowle psow zeby w razie czego nie mieli pretensji o szczekanie . Zreszta pani Ania zostala wlasnie skapana w blocie za szczekanie psow 9chyba wszyscy znaja historie pani Ani) a wlasnie tego Marta ktora ma przygarniete psy chciala uniknac. Pozatym jezeli Martusia mial by cos do ukrycia nie dawala by adresow ,zreszta majka 50 byla wstepnie umowiona na wizyte w sobote miala ttylko potwierdzxic o ktorej godzinie bedzie zeby mogla byc w domu bo przeciez musi wyjsc na zakupy czy pojechac do matki w krakowie ,ktorej tez musi zrobic zakupy zewzgledu na jej stan zdrowia. Jezeli chodzi o pieniadze to my placimy za hotelowy boks 15 zl ,i jest to buda i wyciagamy stare psy zeby tylko uniknely zagryzienia w schronisku ,a tutaj palcimy 10 zl za miejsce w domu bo jestem pewna ze Niki mieszka w domku ,a z jakis przyczyn zostal w boksiku w sloneczny dzisiejszy dzien.
  8. [quote name='marysia55']Ok wszystko jest jasne. Ja tylko tak dla przypomnienia wrzuciłam ten tekst :lol::lol::lol:[/quote] to ciesze sie :loveu::loveu:
  9. [quote name='Asior']ALLEGRO DLA CHŁOPAKA :) [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=588982324"]MAŁY KUDŁATY PIESEK, KTÓREGO NIKT NIE KOCHA !!! (588982324) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/quote] Asiu bardzo ci dziekuje :Rose::Rose:,wchodze dzisiaj na jego wtaek ,a tutaj taka niespodzianka . Masz dziewczyno zdolnosci :lol:,a tekst pewnie Marysi:lol:
  10. [quote name='malenstwo']Mam w domu 4 psy.11 letniego mastifa napolitano ,2 kundelki zgarniete z ulicy,8 miesieczna malamutke,i 10 kotow.Totalny zawrot glowy.Gdybym miala mozliwosc przygarnelabym wiecej psich i kocich nieszczesc.Ale w tym momencie nie da rady bo sama ze zdrowiem wysiadlam.Gdyby potrzebna byla jakas niestety mala pomoc finansowa to moge troche pomoc.W wolontariat w schroniskach niestety nie dam rady bo wysiade psychicznie.Do tej pory "obchodze" zabrzmialo to brzydko daty smierci moich kochanych psiakow.[/quote] Malenstwo kazda nawet najmniejsza wplata dla psiaka jest potrzebna bo dziewczyny zbieraja i jak sie uzbiera potrzebna sumka bedzie wyciagniety ze schroniska ,a tym samym szybciej uda sie mu znalesc dom.;)
  11. Zewzgledu na obecny stan zdrowia Zysia postanowilam pienizaki z bazarku przeznaczyc dla niego . Co prawda mialo byc na Zbiega ale w tej chwili Zysiu wymaga opieki weterynaryjne ,a na Zbiega na razie nie mam kasy zeby go wziasc do hotelu. Pani Wanda ma przelac 85 zl z tego poprzedniego bazarku , tam zostalo jeszcze pare rzeczy to poprosze ja o wznowienie z dopiskiem dla Zysia , i mam jeszcze komplet filizanek z porcelany wiec bedzie nowy bazarek i moze tez wpadnie troszke kasy.;)
  12. [quote name='Ank@2']To będzie o 100zł więcej. :loveu: W niedzielę dam Pani pieniądze.[/quote] Aniu na razie skladaj pieniazki , bo Azylek jest zabezpieczony do konca marca , a te pieniazki niech beda czekac na Zbiega ,bo mam dwa wyjscia albo Azyl pojdzie do domku i wezme go na jego miejsce albo uzbiera sie chodzby kwota na miesiac pobytu w hotelu i wtedy tez go wezme , apotem bede sie martwic skad wziasc pieniazki . Bo na to wszystko bazarki teraz musze przeznaczyc na leczenie Zysia bo jest chory .:shake:
  13. [quote name='marysia55']Beatko może w sprawie kastracji Nikifora byś się skontaktowała z moim kolegą ze szkolnej ławy ( dałam ci namiary na niego) to na prawdę dobry lekarz weterynarii ze specjalnością chirurga.[/quote] Marysiu niestety wszystkie pw musialam wyczyscic zewzgledu na przepelnienie ale z tego co pamietam ta lecznica jest w Krzeszowicach , a Martusia mieszka kolo Myslenic wiec nawet bym dziewczynie nie proponowala tak dalekiej wyprawy poniewaz to sa koszty paliwa ,a pozatym czas ktory jest najcenniejszy .Martusia nie ma Jednego Nikiforka pod opieka .Zreszta jak mamy psy w kazdym innym hotelu to oni kastruja i sterylizuja nam psy najblizej swojego miejsca zamieszkania u wetow do ktorych maja zaufanie. Jezeli chodzi o Pilsudskiego to napewno o tej klinice wypowie sie Agag bo ona tam leczy od bardzo dawna swoje psy. Ja przeciez mogla bym tez zproponowac lecznice na Narwiku ktora zawsze bezdomniaki mi leczy taniej ,lecze tam tez swoje psy (jest w miare blisko Martusi i tez dobrze robia zabiegi bo juz niedna sterylke nam zrobili i nawet aborcje w zaawansownaej ciązy)ale wiem i Martusia tez wie ze do konca marca jest taniej kastracja i sterylizcja w wybranych gabinetach i wlasnie obieta ta znizka jest tez klinika na Pilsudskiego.
  14. :multi:ardzo sie ciesze ,ze wyszlo szydlo z worka i tak jak myslalam Miki gryzie bo jest w stresie ,niestety tak czasem bywa w schronisku. Teraz potrzebne sa ogloszenie i pieniazki , to wtedy bedziemy mogli mu pomoc. Jezeli beda pieniazki wezmiemy go do hotelu lub na dom tymczasowy platny ,a taki znajdzie sie predzej niz dom tymczasowy nie platny ktorych niestety brak bo jest ich malo i sa tam umieszczone inne bidy.
  15. [quote name='Dogo07']wydaje mi się że wcześniej Foksia pisała że mogłaby to załatwić - tylko że teraz jest problem bo kto weżmie takiego bidnego gryzącego dziadka i czy on w ogóle dałby sie zbadać tam w klinice -żeby na próźno nie jechać i pieniędzy nie wydawać :shake: dlatego tak ważne jest żeby zobaczyć Mikiego i bezpośrednio ocenić jego zachowanie ! Aha i zadam jeszcze jedno może dla niektórych śmieszne pytanie ale nie znam schroniskowej rzeczywistości - czy Miki ma pchły ?[/quote] Dogo przedewszytskim bardzo cie przepraszam jak poczułas sie urazona tylko niestety nie wyrabiam juz z tym wszystkim ,chciala bym pomoc wszystkim psa ale realia sa zupelnie inne i dlatego czasem tym wszystkim sie juz denerwuje bo co innego forum ,a co innego rzeczywistosc .Dogo ja wogole nie zakladam watkow psa bo nie umiem i nie mam czasu ja bardziej w praktyce pomagam , co drugi dzien po pracy do wieczora poswiecam na roznego rodzaju pomoc zwierzka ,czasem sie zdarza ze obejmie on caly tydzien ,bardzo duzo wydaje psów bez zakladania watkow ale dzieki dogo tez mozna pomoc psa ,przykladem wlasnie sa Nikifor czy tekla ale te watki zaklada Kasia lub Ania. Tak na marginesie wlasnie wrocilam od weta bo bylam do szczepienia z wyrzucona z samochodu szczeniaczka , ona jest na tymczasie u moej sasiadki ale ja ja karmie i lecze i nie ma zalozonego watku. Dogo co do wyciagniecia Mikiego ze schroniska na badania w tej chwili jest to nie mozliwe zewzgledu na dobro psa. Wtedy kiedy to pislam ze mogla bym zalatwic z kierownikiem wizyte u weta poza schroniskiem Miki byl na szpitalu ,a teraz jest na boksach ogolnych -nie mozna wycignac psa ,zrobic mu nadzieje i spowrotem go dac na boksy. Miki byl ze mna dwa razy na spacerku ,jeszcze przed zabiegiem i nigdy nawet mnie nie probowal ugrysc , psy popadja w depresje i roznie reaguja ,jedne skula sie w kat i nie wychodza ,a drugie reaguja agresja . ja tez mam suczke ze schroniska ,ktora miala wpisane w karcie nie do adopcji z powodu agresji ,a ona nie lubi tylko innych suk. Bede w niedzile w schronisku i jezeli bedzie Ania to wezmiemy na spacer tramwajarke i Mikiego bo sa z jednego boksu i zobaczymy co i jak.
  16. [quote name='AgaG']Dziewczyny nikt po niego nie dzwonił :( na dodatek prawdę mówiąc dziś będąc dłużej z Nikusiem stwierdziłam, że mimo zywiołowości, to dziaduś bardzo leciwy. Ząbki na to wskazują.. |On ma napewno powyżej 10 i to grubo.. ja mam psy 12, 16, 13 i 8 letnie i ich zeby są znacznie mniej leciwe.. [B]Uważam, że wielkim ryzykiem byłoby poddawnie tak starego psa kastracji w schronie![/B] powinien go zobaczyć super specjalista np. z Arki i ocenić czy można ewntualnie robić kastrację w specjalnej narkozie plytkiej i z towarzyszeniem psiego anestezjologa. Na dodatek nerwy Nikiego, który tyle przeszedł w schronie, gdy znów zobaczy schron i gabinet, który jest na terenie schronu. Jego serce może tego nie wytrzymać .. u[B]ważam, że nie można ryzykować życiem psa .. [/B]Na dadatek psy w schronie są bardzo czesto zle leczone i diagnozowane, Wiem to od osób, które adoptowały psy ze schronu i weci rece lamali co ci ludzie z psami wyczyniali...[/quote] Ja tez jestem za tym zeby nie kastrowac Nikusia w schronisku ,juz niejednego starego psa z tamtad wyciagalysmy bo weci w schronisku nie podjeli sie leczenia ,a w tej chwili w schronisku jest tylko jedna pani doktor pani P ktora sie zna na rzerczy ale nikt nam nie zxgwarantuje czy ona bedzie ksatrowac > podam tylko jeden przyklad( a znam wiele) kiedy jamniczka Tekla przez pol roku mimo ze miala guzy na listwie mlecznej i jednego guza wielkosci orzecha wloskiego nie zotala zoperowana bo miala chore serce ,a po za schroniskiem wszystko sie udalo a teklunia jest juz w domku zreszta jej watek jest na dogo.
  17. [quote name='Dogo07']nic już z tego wszystkiego nie rozumiem:shake:[/quote] Jezeli ktos nie jezdzi do schroniska ,nie wyciaga psow tylko siedzi na dogo to tego nigdy nie zrozumie. Moge tylko napisac ze od 3 lat jestem co tydzien w schronisku , wychodze ze staruszkami na spacer ,karmie je i robie zdjecia ,potem je oglaszam ,.W miare mozliwosci wycigam do hotelu -koszt hotelu to 450 zl miesiecznie plus koszty leczenia , od dawna caly czas mam na utrzymaniu dwa lub jednego psa w hotelu i dotego na domkach tymczasowych ,przewaznie sa to domy platne .Teraz mam 3 domki gdzie nie biora pieniedzy za tymczas ale cale leczenie jest na glowie wolontariusza czyli mojej jezeli ja wyciagam psa .Na jednym tymczasie sa dwa staruszki koszt operacji 800 zl polowe zxplacil toz ,a reszte trzba bylo zaplacic , Nerone4k dostal na leczenie 300 zl ,teraz potrzebne sa nastepne pieniazki , i w koncu Zysiu stary i chory piesek ,ktory w schronisku byl 2 lata ,potrzebuje pieniedzy na leczenie . Skad brac tych pieniazkow ,ja wydaje polowe pensji na telefony i paliwo zeby rozwiesc psy po domach ,hotealach ,do programu . Robie tez na wlasny koszt interwencje ,dokladam do leczenia psow , a skad mam brac na to wszystko ,osob zainteresowanych pomoca jest garstka.(tak na marginesie koszt utrzymania ostatniego psa w hotelu Wincenta -miesiac plus 450 zl + operacja prawie 400 ) Zeby wyciagnac kolejnego psa trzeba miec zagwarantowane fundusz na hotel czy dt platny i w koncu na leczenie ,.Zarowno ja czy kasia i Ania jestesmy wolontariuszkami i nie mamy zadnej fundacji ktora by placila za psy. Zeby pomoc wiekszej ilosci psą Kasia postanowila zalozyc watki i prosic innych o pomoc tak jak robia to inni wolontariusze (BO DO TEJ PORY SAME OPLACALYSMY TO WSZYStko przy pomocy moich znajomych) Udalo sie Nikiforowi -jest deklarcji i wplat na utrzymanie na caly miesiac plus koszty leczenia . Dla Mikiego niestety takich deklaracji nie ma czy uwazacie ze mam wycignac nastepnego psa ,placic za jego utrzymanie i brac kredyty zeby temu podolac ,ja tez mja rodzine i musze z czegos zyc . Bardzo ciezkojest decydowac ktorego nastepnego psa wycignac przy takiej ilosci psów , Zbiegowi juz to dawno obiecalam ze jak pojdzie Azyl jest nastepny w kolejce do hotelu
  18. [quote name='Dogo07'][SIZE=4]ja się dalej uwieszę tego że Miki gryzie dopiero po operacji - może go coś boli ? !!![/SIZE] [SIZE=4]Może tzreba to sprawdzić jakoś skoro narazie nic dla niego nie można zrobić !!!![/SIZE] [SIZE=4]Po pierwsze - nikt gryzącego psa nie zaadoptuje ![/SIZE] [SIZE=4]A po drugie ważniejsze - może on cierpi !!![/SIZE] [SIZE=4]Czy mógł by to ktoś w schronisku sprawdzić , zapytać lekarza!!!! To naprawdę ważne. Pomóżmy temu biednemu psu.[/SIZE] [SIZE=4]J3nny proszę - jak nie Ty to może Foksia, moze Anka2 , silke - no ja nie wiem już kto - przecież Wy jesteście tam bliżej, a poza tym obcej osobie nic nie powiedzą na temat psa !!![/SIZE][/quote] W schronisku jezeli pies jest naogolnych boksach to znaczy ze uznali ze nie wymaga juz specjalnego traktowania czyli szpitalu ,niestety na ile moga i umieja tak pomagaja ale wszyscy wiedza ze do schroniska zaden wet nie chce przyjsc do pracy z powodow finansowych ,sa to stazysci ,ktorzy jak tylko sie poducza odchodza do prywatnych klinik tak wiec obawiam sie ze dopoki miki jest w schronisku nic nie da sie zrobic ,niestety ja juz mam pod opieka spora grupke staruszków i niestety nie umiem pomc Mikiemu , w kolejce do hotelu mam Zbiega ktory tez nie ma czasu ,jest stary i chory i 5 lat czeka w schronisku, i jak tylko wydam Azyla juz obieclam Zbiegowi ,wiec moze ktos inny moglby podjac sie opieki nad Mikim i wyciagnac go ze schroniska?
  19. [quote name='mar.gajko']Baster jest nadal w hotelu. P. Marta nie może codziennie jeżdzić, ponadto byla chora i nie jeździła ok. 2 tyg.[/quote] A czy moze ja pani poprosic jak bedzie sie pani z nia widziec zeby do mnie zadzwonila ?
  20. [quote name='Dogo07']czy Miki jest szczepiony ?[/quote] W krakowskim schronisku wszystkie psy w 3 dobie sa szczepione na choroby zakazne , a potem jak nie ma przeciwskazan typu choroba sa szczepione na wscieklizne.
  21. [quote name='Ank@2']Co z Basterem ? On dalej czeka na dom ?[/quote] No wlasnie czy ktos moze wie czy on nadal jest w hotelu i jaka jest jego sytuacja.Niestety jak sie mi zepsula jakis czas temu komorka utracilam wszystkie nr telefonu ,a pani Marta do mnie nie dzwoni:shake:
  22. Zdjec niestety nadal nie ma ale za to sa bardzo dobre wiadomosci z domku wincenta "Wincencik sprawuje się dobrze, wyluzował się już trochę i zadomowił, zrobił postępy na spacerach i nie trzyma się kurczowo mojej nogi, tylko biega po ogrodzie, myszkuje, zagląda w zakamarki. Zdarzyło mu się też dostać - jak my to nazywamy - szału radości, co objawia się bieganiem w kółko w zawrotnym tempie. Bardzo dużo je, no i dobrze, bo ładnie przytył, jest strasznym łasuchem i niestety jest nauczony żebrania, ale walczymy z tym. Przez pierwsze dwa tygodnie kiedy nas nie było w domu wył i szczekał, moja siostra wyprowadzała go co prawda w tym czasie na pole, ale po kilku dniach Wincent zaczął odmawiać wychodzenia z nią i doszliśmy do wniosku, że po prostu panicznie się bał, że znowu ktoś go gdzieś zabiera, bo była taka sytuacja, że kiedy byłam chora i siostra przyszła po niego, schował się pod moje łóżko i skulił. ZA to kiedy wracamy do domu z pracy, radości nie ma końca, skacze i piszczy i macha ogonkiem jak szalony. W ogóle bardzo lubi pieszczoty i nachalnie się ich doprasza, czasem trudno się go pozbyć, tak się pcha tym swoim pyszczkiem pod rękę. Co do zdjęc, to mam jakiś problem z aparatem, ale pracujemy nad tym, więc od razu wyślę zdjęcia. Chociaż trudno zrobic mu zdjęcie "na spokojnie", bo wystarczy się na niego popatrzeć, a już przybiega, jest w ciągłej gotowości i chyba jeszcze się boi, że ktoś go zostawi, zabierze itd. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z "nabytku"" i myślę, że Wincentowi u nas dobrze, tak strasznie się zdążył przywiązać. Obiecuję przesłać jak najszybciej zdjęcia, oby tylko model zechciał pozować! Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia! "
  23. [quote name='MyrkurDagur']Mój powyższy post podwójnie mi się wkleił, dlatego zmieniam treść jednego z nich. I jest to dobra okazja, by przekazać pozdrowienia dla Ciebie Nikiforku ;)[/quote] Nikiforek widze cieszy sie duza sympatia wiec wrozy mu to dobrz , dzisiaj jest tez w jkrakowskiej . Co do tego psa bylam tam rano i nie ma fgo juz tam wiec masm nadzieje ze go jedank gdzie indziej trzymaja ,a to faktycznie tak jednarazowo ale to nie zmienia faktu ze byl tam caly dzien bez jedzenia i picia:shake:
  24. [quote name='j3nny']zagladamy zagladamy, myslimy gdzie by tu oglosic chlopaka[/quote] No ja bylam u niego i innych piekow osobiscie dzisiaj ;)
  25. [quote name='AgaG']Niki jest cudowny i taki szczęśliwy u Marty. :loveu:To kochany piesio, troszkę zazdosny o głaskanie jak się Zysia głaska drugiego tymczasowicza. jest zwinny, wchodzil mi łapkami na kolana jak piłam kawę, łasił się. Wygląda pieknie, wykapany i zadowolony. Życzyłabym wszystkim psom takich tymczasów:loveu:[/quote] Fajnie Aga ze odwiedzilas piesy , ja bylam w niepolomicach u psow ,a potem do 21 bylam na interwencji ,pani zglosila ze ze na zlomowisku jest pies przywiazany lancuchem do rowera ,stoi na zlomie i nawet obrocic sie nie moze , Straz miejska odeslal mnie z kwitkiem ale policja podjechala bo musiala ,facet go odwiazal ale sie go nie zrzekl ze to jego przyjaciel i ze wyjatkowo tam dzisiaj byl ale byl tam od rana bo ta pani juz rano do mnie dxzwonila ale zanim przyjechalam byla 18/30 ,a oni nic w tym kierunku nie zrobili. Spisal zobowiazanie ze jutro psa udostepni wetowi i inspektora toz _zobaczymy ale ja bede to miejsc mila na oku bo to jest niedaleko mnie tylko ze tego nie widac ,a ta pani przypadkowo tamtedy przechodzila:shake:
×
×
  • Create New...