Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='Klaudus__']No właśnie chciałabym jeszcze dodać,że w żadnym absolutnie momencie nie podważyłam opini o Dragonek. Wierzę,że jest to jeden z najlepszych hotelików, prowadzony przez osobę, która kocha czworonogi, które są pod Jej dachem. I wierzę też,że jakby tylko mogła to Dropsik byłby pod dachem. Jednak są sytuacje niezależne od Nas. Dlatego ukłony w Jej stronę,że wogóle Go do siebie przyjęła. Problem jednak w tym,że Dropsik nie może mieszkać w kojcu. klaudus ,no wlasnie jak by martusia mogla to napewno by dropsiak wziela do domku , ale jest jeszcze maz ktory ma cos do powiedzenia ,;pozatym w domu ma ona lapka ,mojego staruszka Zysia ktory jest u nie na dt bezplatnym ,mojego struszka Bona ,ktory od 3 tygdoni jest w stalym leczeniu ,a na noc staruszka z Olkusza ,a z nim ma problemy bo goni kot ,a ma ich 4 i niestety w domu nie ma zadnych drzwi ,gdzie mogla by te zwierzeta rozdzielic. Jezeli chodzi o to ze dropsik wrocila z adopcji to nie mozna miec o to pretensji do Agi ,takie rzeczy sie zdarzaja ,czasem nawet po dluzszym czasie i nie raz wydawc by sie moglo że ludzie super ale niestety nie mozemy ich przeswietlic.
  2. [quote name='dana'][B]Nigdy nie wolno się poddawać ![/B] Dondelek ma szansę na pełną sprawność łapinki , domek czeka , jak bardzo to cieszy i wzrusza ! :thumbs::thumbs::iloveyou::iloveyou:[/quote] ja tez tak mysle . Dondelek znowu byl dzisiaj na zamianie opatrunku i jak zwykle byl dzielny .Mial tez kontrolne przeswietlenie ,pan wet mowi ze ladnie sie goi ale ze do calkowitego wyzdrowienia jeszcze dluga droga okolo 2 miesiecy. W srode nastepna wizyta. I bardzo dziekuje Bozence Sz. Za transport do niepolomic z Dondelkiem i Iryskiem z Olkusza bo dzisiaj razem z Bozenka B. przywiezlizmy tez Iryska na rtg nózki.
  3. :loveu::loveu:troche sie spoznilam z moim wpisem ale pisalam wczesniej ale musialm przerwac jak to w pracy i wklepalam jak tylko mialam chwilke bez sparwdzenia ale bardzo sie ciesze ze wszystko wyjasnione :lol::multi: pani Wando czy moge podeslac troszke rzeczy na bazarek ,a ty majeczko czy pomozesz nam w niedzile ,jedziemy z Beatka najpierw do schronu ,a potem na aukcje.
  4. [quote name='wtatara']po pierwsze nie jestem wolontariuszką a po drugie nie znam Majki . Podobno mieszka na moim osiedlu , moze znam ją z widzenia ale nie wiem że to Ona. Racja że powinnysmy się dogadywać. Tylko ja napisałam , że ma wielbiciela a Majka uwaza ze to był żart. [B]mam nauczkę i ja i mój mąż aby nie mieszać się w krakowski wolantariat.[/B] [B]I na pewno nie będę wchodzić na krakowskie wątki i pomagać jak dotychczas pomagałam., choć nie jestem wolontariuszką.[/B] [B]Mąż powiedział ze na pewno nie poprosi kolegę o wizyte o Diora i wcale sie mu nie dziwię.[/B][/quote] Pani Wando bardzo pania prosze zeby pani nie rezygnowla z pomocy zwierzaka bo pani pomoc jest nieoceniona. Co prawda ja juz nie jeden raz mialam zamiar zucic to wszytsko dla swojego dobra ale jak sobie pomysle ze zostawiam te bezbronne zwierzaki niczemu nie winne to brne dalej. Niektorzy nie znaja pani wiec moze dlatego byla taka reakcja z obawy o psa.ja moge powiedziec ,ze pania Wande znam osobiscie , bardzo duzo robi dla zwierzakow ,wystawia bazarki ,allegra ,pomaga szukac domow oraz wspomaga przywozac karme .Napewno pies poszedl w dobre rece. nietety my wolontariusz nie mamy wplywu gdzie pies pojdzie jak jest w schronisku ,chyba ze pojdzie z naszego ogloszenia i wczesniej sprawdzimy dom. mamy jednak zawsze pomoc inspektorow ,ktorych mozna poprosic o pomoc w sprawdzeniu domku. Marysie rozumiem ale przeciez moze poprosic pania Wande zeby porozmawiala ze znajomym i mysle ze nie bedzie miec przeciwko odwiedzina wielbicielki psa. A i jeszcze rozmawilam z pania Wanda i wiem ze znajomy sie interesowal psem ale jak sie zdecydowal na zabranie nie informowala pania Wane ,dopiero kiedy juz bylo po wszystkim tak ze Majeczko pani Wanda nie mial zlych zamiarow i napewno jak by wiedzila wczesniej to by napisla zebys mogla sie z psem pozegna. Licze Maju zarowno na ciebie jak i na pania Wane ze dalej bedziemy wspolnie pomagac psiaka.;)
  5. jak mozna trzymac psa u ludzi ktorzy go nie chca i nawet z psem sie nie pozegnali jak pani Ola go brala. Kazdy wie ze najlepszy dla psa jest dt tyko skad je brac .Pozatym mamy dt platne ,wszystkie zajete ale wiem ze zaden nie wzial by psa ktory sika po domu i to czesto. jEZELI CHODZI O KOJCE U DRAGONKA TO NIE MA SIE CZYM MARTWIC ,sa one murowane ,budy ma pozadnie ocieplane ,psy biegaja po 50 arach ,oprocz karmy dostaja mielone kurczaki i Martusia jezdzi z psami do weta jak zajdzie potrzeba i nie bierze zadnych dodatkowych pieniedzy .w innych hotelach tez sa kojce tez liczone sa po 15 zla ale przewaznie same musimy jezdzid do weta ,juz nie mowiac o transporcie do kundla.Martusia sam przywozi i odwozi , a dotego sparwdza z nami domki.
  6. [quote name='Asior']DZIOŁSZKI dajci mi znać na pw, które z Was wybierają się w niedziele na aukcję do TOZ-u.. Musze to wiedzieć do jutra (znaczy do dziś) popołudniu, bo niewiem czy kombinować ludzi czy nie... Ma być 5 psów plus ja z Brytanem, Mam potwierdzone 2 osoby w tym Ania , chyba będzie chciała chodzić z puszką.. Więc potrzeba nam jeszcze 4 osoby na bank... soema się zaoferowała przyjść, jeśli nie znajdę więcej osób, więc jak by coś to jeszcze min. 3 osób brakuje.[/quote] Osób do pomocy potrzeba wiecej bo bedzie 5 psow ze schroniska i 5 tozowskich jak nie wiecej bo chca oprocz doroslych wziasc jeszcze te biedne szczeniaczki z Nawego Targu.:loveu:
  7. [quote name='salibinka']Dragonku, wiem, że wysyłałaś mi pw (pewnie z danymi, o które prosiłam) - musiałam odepchać skrzynkę - proszę, wyślij mi jeszcze raz, bo tamte nie doszły.[/quote] Aniu czy Martusia wyslal ci jeszcze raz ten nr konta bo wczoraj zapomnialam jej zapytac ,a pieniazki bardzo potrzebne bo Bono nadal potrzebuje lekow i kontroli u wetow, i oczywiscie oplata 2 psikow u Martusi co prawda jest to duzo taniej niz w hotelu ale jednak dziennie 20 zl plus najpierw leczenie Zysia , a teraz nie ustannie od 3 tygodni Bona.:shake:
  8. [quote name='j3nny']ja znowu koczuje w pracy i nie zobacze kundla live, dopiero jak sie pojawi w necie mam nadzieje, ze juz wtedy bedziesz Zysiu w drodze do domu :)[/quote] Niestety ani po Zysia ani po Dropsika ani po roxi nie bylo zadnego telefonu:shake:
  9. pani Malgosia napisze artykul o Brytanie ,ktory ukaze sie w sobote w gazecie krakowskiej. Bedzie podany tez nr.konta funadcji z prosba o wplaty na leczenie Brytana.
  10. Kasiu ,pani bedzie na razie zaprzyjazniac pieski ,a ja i tak musze z nim jezdzid do kontroli zeby byz pewnym ze wszystko jest okej . Pani Joaanna wczoraj powiedzila ze dzisiaj przesle na konto tozu 100 zl na leczenie dondelka mimo iz mowilam zeby zostawila na rechabilitacje malego ale powiedzila zebym sie nie martwila da sobie rade. Teraz trzymamy nadal kciuki za goienie sie nozki.
  11. dzisiaj ma odwiedzic pani z krakowskiej zaraz jak przyjade po wizycie u weta. Ona jest bardzo napwlona na niego bo niby jej 16 letnia suczka tez kiedys tak nozke miala .na poczatku rozmowy wydwala mi sie ta pani bardzo fajna ale teraz mam pewne watpliwosci .Zobaczymy wieczorkiem bo ja oddam go tylko do najlepszego domku na swiecie ,a poztym Bozenka tez bedzie go pilotowac i walczyc o niego :loveu:
  12. Roksunia bardzo lubi miesko i jak codzien wczoraj spalaszowla miseczke indyczka ,oczywiscie to miesko zawsze jej daje solo bo karolinka mowila zeby jej nie tuczyc ale malutkiej tak smakuje ze potem z pod paznowkci mi wygryza:loveu:
  13. Bylam dzisiaj w odwiedzinach u Bonusia ,biedak bardzo slaby ale przynajmniej cos zjadl jak go Martusia karmila ,potem podreptal po pokojiku i nawet wyszedl na chwilke przed domek sie wsysusiac. Srasznie smutny i bardzo ale to naprawde bardzo chudziutki psiaczek. Nie wiadomo co z nim bedzie ale bardzo sie ciesze, ze jest u Martusi ktora o niego dba i on wie ze jest kochany i ze walczy o niego . Martusiu bardzo ci dziekuje za wszystko .
  14. No w koncu znalazlam troche czasu i odwiedzilam Zbiegusia u Martusi. Z niego to niezly Łobuz ,nie mowiac ze zdjecia bardzo trudno mu zrobic ale jakies mam wiec wysle do Agi zeby wyslala go do dziennika:loveu:
  15. [quote name='j3nny']dobrze, że chociaż Zysiu sie jakoś trzyma. zmartwił mnie Bono strasznie:-([/quote] Kasiu wlasnie dzisiaj odwiedzilam psiaki u Martusi ,Zysiu to poprostu nie ten sam gryzacy piesek, bez problemu daje sie glaskac ,a za Martusia chodzi krok w krok ,pies jest poprostu nie do poznania oczywiscie na lepsze.Zdjecia oczywiscie wysylam do Ciebie :lol:
  16. [quote name='zolziatko']Foksia coraz lepiej się czuje w nowym domku. Już nie jest taka bojaźliwa. Coraz częściej macha ogonkiem. Na początku na spacerach panicznie bała się psów. Dziś już zapraszała jamnika do zabawy. A po spacerze wziełą ją chęc na zabawę i przez pół godziny szalałyśmy po domu. Foxy coraz bardziej pokazuje swój prawdziwy charakter. Jest żywo zainteresowana świnkami morskimi. Wydaje mi się jednak, że tu się odezwał instynkt łowcy. Narazie obserwujemy to zachowanie. Jednym z głównych problemów jest fakt, że Foxy panicznie boi się być sama. Nawet jak idę do drugiego pokoju, to zaraz za mną drepcze sunia. Zostawienie jej samej w domu powoduje lęk. Foxy szczeka i wyje.Chodzi po parapecie. Będziemy powoli przepracowywać to zachowanie. Może macie jakieś wskazówki? Oglądałam kiedyś psiego psychologa z identycznym przypadkiem. Być może takie zachowanie przyczyniło się do tego, że Foxy została dzikim psem .. Zdjęcia jakieś wkleję jak się nauczę :)[/quote] Witaj ,niestety musisz uzbroic sie w cierpilows ,moja Foksia przez pierwsze 4 miesiace wyla i szczekal jak wychodzilam do pracy. Nawet sasiadka wezwala na mnie straz miejska .Potem coraz mniej wyla ale nie powiem zeby od czasu do czasu nadal sie jej to nie zdazylo , jest u mnie ponad 1,5 roku. Foksia jednak ma do towarzystwa Dzekusia .:loveu:
  17. Dzisiaj Skrzacik byl na spacerku ,zreszta dzieki Majeczce wsztskie z jego boksu byly dzisiaj na spacerku. Skrzacik jest naprawde malym ,przytulasnym pieskiem ,widac ze bardzo potrzebuje ludzkiej reki do glaskania . Tak bardzo sie dzisiaj wtulal ale ta chwilka nigdy w schronisku nie trfa dlugo:shake:
  18. [quote name='karusiap']Roxi Poxi ma sie bardzo dobrze,dzis sie wyprzytulaysmy,polazikowalysmy.Pomasowalysmy nozki...albo moja nadzieja mnie zaslepia,albo Roxi tez walczy,dzis jak ja pionizowalam nie przewracala sie od razu a wrecz starala sie sama utrzymac nozki w pionie-dzielna dziewczynka:loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/98/3ca7b58671e3973fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/102/259a3a5f3d9f80bdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/97/26d9829063422b99.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/97/d00d85165adada6a.jpg[/IMG][/URL] Asiorek probuje znowu wyslac Ci zdjecia,ktos jeszcze pomoze w oglaszaniu??[/quote] Karolinko jak tylko masz ładne zdjecia i jakis tekscik to wyslij , oglosze ja w krakowskiej i echu , Pani Redaktor Magda H. juz wie o Roxi i napewno w najbliższym czasie Roxunia bedzie miala miejsce tez w programie. I mam nadzieję ze wygarniecie bylym wlasciciela co sadzicie o uspieniu Roxuni.:angryy:
  19. [quote name='salibinka']Dla Zbiega mam 50zł z moich aukcji - proszę o namiary, gdzie wpłacić :)[/quote] Dziekuje bardzo w imieniu Zbiega , juz wyslalm do Martusi prosbe zeby ci przeslala nr. kona bo ja oczywiscie znowu gdzies posialam. Zyczę wszystkim Wesołych i Spokojnych Świat.
  20. Bazylek okazalo sie ze jest nadzwyczj madrym i przywiazanym stworzeniem do swoich nowych wlascicieli. Nie dosc , ze sie ich pilnuje to wszystkie dzieciaki z okolicznych domków przychodza do Bazylka , bo sie z nimi bawi i przynosi im pileczke. Chcial najpierw dominowac suczke ,ale kiedy w czwartek pani chcial w koncu posprztac dom , to dała do kojca najpierw Bazylka jako dominanta ,a potem Fionke pokzala mu co potrafi jak odgiela kojec to poszedl po rozum do glowy i skonczyla sie dominacja:lol:
  21. [quote name='j3nny']ja chciałam zapytać co teraz pisać w ogłoszeniach Dondla. łapa będzie sprawna na 100%, czy zostawiamy margines niepewności? jak długo psiak będzie nosił gips i co potem? jakaś rehabilitacja? specjalistyczna, czy możliwa do wykonywania w domowych warunkach, samemu?[/quote] Kasiu wedlu doktora ,Dondelek bedzie mial troszke krotsza lapke i bedzie kulal ale zwsze to jednak 4 lapki .Rechabilitacja bedzie trfac dlugo ,na razie w tym usztywnieniu okolo 3 do 6 tygodni. ,a potem wszystko sie okaze . Na kontrole czy wszystko jest okey jade we wtorek zaraz po pracy. Zycze wszystkim Wesołych i Spokojnych Świat.
  22. [quote name='Asior']jak to Pani nic nie wiedziała, skoro jak ja dzwoniłam do kierownika, o zgodę na wydanie psa na konsultację, to paulina napisała na wątku, ze Pani już załatwia z P. Prezes...i ze czekacie tylko na opis zdjęcia z warszawy.. więc po co ta ściema, ze Pani nic nie wiedziała i tylko dlatego, ze ja nawoływałam do wyciągniecia Dondla ze schronu... :roll: Zadzwoniłam do Kierownika, bo na wątku dziewczyny "nawoływały", zeby wyciągnąć go na kojnsultację, więc zadzwoniłam i załatwiłam wydanie psa.... Zresztą nie widzę potrzeby, zeby się przed Panią tłumaczyć....:roll:[/quote] Zresztą nie widzę potrzeby, zeby się przed Panią tłumaczyć....:roll:[/quote] Ja tez nie ale Asiorku tak dla wyjasnienia (bo rozmawilam z toba przez telefon ale nie bylo to tak jak piszesz) ,jak Bozenka do mni zadzwonila o 10 wieczor ze jest zle z Dondlem (bo tak napislas ) ona postanowila dac hotel i powiedzila zeby zalatwiac finanse . Jak zadzwonilam rano do prezeski powiedzila ze zaraz sie dowie co i jak i za w razie czego sie zgadza ale nie zgodzila sie na Bakowskiego .a Bozenka miala go zabrac do niego . Wiec zostalysmy z niczym bo ja poza krakowem ,nie mam jak dojechc do schroniska , wieczorem zaden wet mnie nie przyjmie ,a napewno nie specjalista,zreszta zadnego takiego nie znalam. Jak napisalas na watku ze masz zgode na wyciagniecie dondla zadzwonilam do ciebie ze masz hotel i finanse i zebys go brala ,powiedzilas ze musi to byc Arka ale nie bylo mowy o tym zebym to ja go brala bo ty mials jechac z Ania tak jak napislas w srode lub w czwartek.wiec powiedzilam ze musze zapytac prezeski.czy sie zgodzi na arke. Kiedy zgode otrzymalam ty nie odbiralas telefonu ,a na watku wpislas ,ze sie wycofujesz z wyciagniecia Dondla bo nie wezmiesz za niego odpowiedzilanosci i chcials zostawci psiak w schroniku . Myslalam ze mnie trafi ,bo bylam w tym momencie bezsilna ,i przyszla mi na mysl Ania zeby jej zapytac gdzie operowala Nemusia(bo za wszelka cene nie chcialam zeby dondel zostawal w schronisku tym bardziej jezeli miala by to byc ratowanie zycia) ,ze mamy taki przypadek .Ania powiedzila z,ze nam pomoze. Wiecej nie bede sie rozpisywac , bo ja sumienie mam czyste i szkoda mi czasu na wpisywanie sie na watkach bo tak jak zawsze wiecej czasu staram poswiecic sie psa ,a nie siedziec na dogo. Jezeli ktos ma cos do mnie prywatnie to prosze na maila bo watek zostawmy do pomocy dondlowi. Teraz potrzebowla bym od czasu do czasu pomocy w transprcie psiak bo na jeszcze jednej wizycie napewno sie nie skonczy. I jeszcze jedno Dondelek jest dzisiaj w krakowskiej ,a tekst napisla Frotka za co jej dziekuje.
  23. [quote name='marysia55']dla mnie te "podjazdowe wojny" są nie zrozumiałe, przeciez dla wszystkich jest wiadome , że Asior pomaga każdemu komu tylko może pomóc ( tak jak wszyscy na tym forum). Asia wystawia allegra, robi ogłoszenia, banerki,wyciaga psy ze schroniska ( chociaz bardzo często zostaje z takim psem później sama), załatwia im cudowne domy stałe. Jest w kontacie z tymi domami. Czego więcej mozna oczekiwać od osoby , która ma na głowie dwoje dzieci, psy adopcyjne ze schronu i rodzinę. Troche pokory Beatko ... nie tylko Ty robisz wszystko dla psów ze schroniska. Są jeszcze inne osoby i do tych osób zalicza sie Asia. Więc może zamiast atakować, lepiej okazać troche zrozumienia i przeanalizować obiektywnie sytuację i wyciągnąć prawidłowe wnioski. To lepiej służy sprawie (czytaj psie bidy) niz robić 'osobiste wycieczki',które niczemu nie służą tylko podważają autorytet osób ( Asior) bardzo zaangazowanych w losy bezpańskich piesów.[/quote] Marysiu ja niekogo nie atakuje tylko napislam odpowiedz Kasi jak sama zauwazylas ale nie skopiowalas calego cytatu.Napisalm fakt wiec nie wiem o co chodzi . A tak na marginesie to napisz mi ktore psy wyciagnela Asia do hotelu z z ktorym zostala sama bo ja wyciagam psiaki do hotelu ale odkad pamietam nie znam takiego ktorego Asia by wyciagnela i zostala by jeszcze z nim sama .Jezeli chodzi o Brytana to jest wyciagniety przez fundacje Izy i z tego co sie orientuje (chociaz moze sie myle po znam sytuacjie tylko od wolontariuszy bo nie mam czasu czystac watku) to wiele osob jest zangazowanych w pomoc. Prosze o zalatwianie dyskusji prywatnych na pw ,bo to jest watek pomocowo plakatowy.
  24. Cytat: Napisał [B]Foksia i Dżekuś[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f98/krakow-watek-pom-plakat-rozlicz-dla-psow-kotow-bezd-w-kr-owie-linki-pwp-str-1-a-32052-post12099990/#post12099990"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]niestety Asior wycofal sie z wziecia psiaka ze schroniska[/I] dla mnie te "podjazdowe wojny" są nie zrozumiałe, przeciez dla wszystkich jest wiadome , że Asior pomaga każdemu komu tylko może pomóc ( tak jak wszyscy na tym forum). Asia wystawia allegra, robi ogłoszenia, banerki,wyciaga psy ze schroniska ( chociaz bardzo często zostaje z takim psem później sama), załatwia im cudowne domy stałe. Jest w kontacie z tymi domami. Czego więcej mozna oczekiwać od osoby , która ma na głowie dwoje dzieci, psy adopcyjne ze schronu i rodzinę. Troche pokory Beatko ... nie tylko Ty robisz wszystko dla psów ze schroniska. Są jeszcze inne osoby i do tych osób zalicza sie Asia. Więc może zamiast atakować, lepiej okazać troche zrozumienia i przeanalizować obiektywnie sytuację i wyciągnąć prawidłowe wnioski. To lepiej służy sprawie (czytaj psie bidy) niz robić 'osobiste wycieczki',które niczemu nie służą tylko podważają autorytet osób ( Asior) bardzo zaangazowanych w losy bezpańskich piesów. [COLOR=black][FONT=Verdana]Przekopiowalam to z watku krakowskiego , nie dosc ze znowu zaangazowalam sie w pomoc psiaka ,o ktorym nie mialam pojecia ze jest tak zle ale Asia nawolywala ze trzeba psiaka ratowac ,a w ostatniej chwili sie wycofala to jeszcze niektore osoby uwazaja ze jak napislalam odpowiedzc dla Kasi" ( [COLOR=black][FONT=Verdana]a w przyblizeniu chociaz? 100? 500? 2000? P.S. jak to jest w arce? da sie leczyc "na kredyt"? w sensie takim, ze oni juz zaczynaja leczyc a my zbieramy pieniazki w miedzyczasie? )"[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]moja odp.[/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][SIZE=3] [COLOR=black][FONT=Verdana]niestety Asior wycofal sie z wziecia psiaka ze schroniska mimo iz pani prezes wyrazila zgode na pokrycie kosztow ,a Bozenka z niepolomic dala darmowy hotel ,wiec Ania od Nemusia wczoraj zabrala psiaka ze schroniska i pojechal z nim na konsultacje do Arki .Jak tylko zbija goraczke bo wdalo sie zakazenie ,beda operowac i jest sznasa na uratowanie nozki.dzisjaj jade znim na zaszczyk i potwierdzenie diagnozy do doktora Orla . Ani dziekuje za szybka reakcje i umowienie z zaufanymi wetami ,a wszystkich prosze o pomoc w zbieraniu funduszy i przekazanie na konto tozu z dopiskiem na leczenie dondla. Toz wyrazil zgode ale leczenie bedzie kosztowne ,a oni tez maja dlugi ,maja bardzo duzo psow w hotelach i finansuje wielu ludzia leczenie. Wszystkim z gory dziekuje za pomoc [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]__________________"[/FONT][/COLOR] [/SIZE][/FONT] to uwzaja ze robie wojny podjazdowe i atakuje Asie . [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Czy tutaj na tym watku ktos odczul ze ja atakuje ?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ja nie podwazam zadnego autorytetu napisalam tylko fakt.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Coraz mniejsza mam ochote do pomomocy zwierzaka ktore sa na dogo ,psow w potrzebie w schronisku jest ogrom i przez dlugi czas kiedy adoptowalam psy ze schroniska ,nawet nie bylo o nich wzmianki na dogo ,zreszta do tej pory wiele takich psiakow adoptuje prosto ze schroniska i nie zakladam im watkow bo to dla mnie strata czasu nie liczy sie dla mnie ilosc zakladanych watkow tylko ilosc wyadoptowanych zwierzat bo chyba przedewszytkim o to chodzi. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Uwazam jednak ze sama nie jestem wstanie wyadoptowac takiej ilosci psow bez pomocy innych wolontariuszy bo tylko wspolpraca przynosi efekty ale jezeli za kazdym razem mam ze strony innych byc jeszcze krytykowana to zastanawiam sie co w takiej sytuacji mam robic?[/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  25. [quote name='Ank@2']Przeglądałam ostatnio zdjęcia Bazylka ze stycznia w momencie kiedy go znalazłam i on miał o wiele krótszą sierść. :crazyeye: Mam nadzieję, że szybko zaaklimatyzuje się w domku. Teraz pewnie tęskni jeszcze za P. Bożeną.[/quote] Chyba tak bardzo nie teskni za pania Bozenka bo za nimi chodzi krok w krok ,on raczej teskni za wolnoscia ale mam nadzieje ze dzisiaj skoncza juz budowac ten ogromny kojec i przynajmniej jak beda w pracy beda psiaki tam zostawiac zeby mialy gdzie polatac pod warunkiem ze tak jak pan powiedzila nie bedzie musial ich zabierac obu do pracy:loveu:
×
×
  • Create New...