Ojoj, ale nie pozwalaj jej na to, pogłaszcz, podziękuj za obronę, a potem się przytul do męża, żeby widziała, że to dla Ciebie nic groźnego. Zaczyna Cię bronić, żeby potem nie było kłopotów... Ja wiem, że czasem takie czarne scenariusze wymyślam, ale same rozumiecie...