Jak widac mozna:evil_lol:
Za pare godzin wyjezdzam...kumpela zadzwonila, jakies 2-3 mies temu znalazla rotka, niekt sie nie zglosil wiec zostal u niej...jak bylam tam jakis czas temu pieso suuuper:loveu: ale rozpiesila go chyba za bardzo i teraz sie biedula boi po domu chodzic:shake: Radzilam jej zeby skontaktowala sie ze szkoleniowcem czy behawiorysta ale ona sie boi ze zglosza to dalej i psa jej zabiora:roll: Na nic moje tlumaczenia ze tak sie nie zdazy...
Nie wiem czy bede moga pomoc...chcialabym ale to moze przerosnac moje sily niestety...no ale jade...nie moge jej tak zostawic...
Bede jutro wieczorem...no chyba ze nie przezyje:evil_lol: Znajac ja pewnie troche wyolbrzymia...to taki typ panikary ale z ogromnym serduchem dla zwierzakow:loveu:
edit: jak mi sie nie chce jechac ;/
edit2: no i nie pojechalam :evil_lol:... jutro pojade...