Jump to content
Dogomania

Agnie Koty

Members
  • Posts

    3948
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnie Koty

  1. obydwie hienki są w schronisku. Lulka wczoraj widziała mniejszą, większej nie bo było ciemno. Nie wiem tylko czy ta mniejsza skoro jest tak rozdarta jak moja córka wytrzyma tyle sama u dogofanki na tymczasie. Zresztą, dogofanka się ostatnio nie pokazuje. Jej jest potrzebny dom stały na cito!
  2. towarzystwo psie albo kocie. wiecie, w zasadzie wcale jej się nie dziwię ze tak rozpacza w tej łazience. Zobaczymy co będzie. Nie wiadomo czy większa hienka jeszcze jest i w ogóle jak się sprawy mają. O Boże, to Figa tak rośnie? Jak będzie potrzeba to się zgłoszę....
  3. Stokrotko, a nie da się robić z tego puchu jakichś sweterków na zimę?:evil_lol: Pilotuj tę sprawę, jeśli nie znajdzie się własciciel /w co wątpię/ byłoby cudownie gdyby mała trafiła do Ciebie, miałaby towarzystwo i opiekę. Pozdrawiam serdecznie!
  4. i co? przywieziesz mi jakąś hienę?
  5. Lulka, kiedy znowu będziesz w schronie?
  6. cholera jasna.
  7. może ktoś ją rozpozna, może to wszystko dobrze się skończy....
  8. ile Angielka może mieć lat? 6 czy więcej?
  9. dogofanka, jak tam nastrój?
  10. i pamiętajcie ciotki że są jeszcze dwie małe hienki z Józefowa /k. Warszawy/. Jutro się okaże czy jeszcze są....
  11. ten pies ma być na Boże Narodzenie w swoim domu! Help! Powiesze ją u p. Magdy w lecznicy. Jak znam życie to Emir ją zna.....
  12. o Bozie, kochane to takie i biedne. Pokaż tym ....... /wstawić odpowiednie słowo/ spod sklepu, że twardziel z Ciebie. Walcz dzieciaku!
  13. umieściłam Angielkę na eoferty i na gratce. Albo na jednym albo na drugim Hania przeczytała o Fidze w afrykańskim klimacie i teraz są razem. Moze i tym razem się uda.Jeżeli będzie ktoś poważnie zainteresowany to przekażę Emir. Napisalam że będzie wysterylizowana. Jutro też wpłacę grosik. Heeej, ciotki, nie zapominajmy o suni!
  14. A skoro jesteśmy już przy opowiesciach to opowiem Wam taką wigilijną historię... To było ładnych parę lat temu kiedy o kotach mi się nie śniło a mieszkał z nami nasz bokser.. . Piękna wysoka prawdziwa choinka stała sobie kilka dni na podwórku i czekala na oprawienie . Kiedy mąż mój zaczął ja dopasowywać do stojaczka mnie akurat nie było a kiedy weszłam to myślałam, że mój nos oszaleje. W całym domu jechało nieświeżym niekastrowanym kocurem. Jakiś koci łobuz wskoczył przez bramę i oznakowal moje drzewko! Po obcięciu dolnych gałezi trochę się uspokoiło....
  15. ale jaja z tym kagańcem w podróży... A swoją drogą, czy ludzie nie moga paskudzić w miejscach do tego przeznaczonych? I to jest fajne u kotów że nie zjadają nic , nie tarzają się... Mój Rydzuś zabija tylko gołębie, ma czasami okrwawiony pyszczek....:evil_lol: A po smietnikach nie grzebie bo jest strasznie wybredny. I chociaż ma zamiłowanie do surowego mięsa to kupnego nie zje np. kurczaka czy wołowego. On musi jeść tylko naprawdę świeże....
  16. przecież mogę podjechać na Dw.Zachodni w razie czego. Zobaczymy co w sobotę bedzie...
  17. umówilam się z Lulką że jakby co to wezmę większą hienę. zobaczymy, w sobotę się wszystko wyjaśni. bo moze już obydwie są w domkach a ja się ekscytuję nie wiadomo czym.... Tylko nie wiem czy Lulka mi ją da......
  18. Haniu, to nie ja ją pogryzłam... Ale tak, cos złego musialo ją spotkać.. Ten rozdwojony języczek, ulamane mleczaki /nasza wetka twierdziła ze musiala nieźle oberwać np. być kopnięta/, o uszkach nie wiedziałam.... Dlatego radośc jest tym większaże teraz jest bezpieczna i szczęśliwa. ludzie są najokrutniejszymi stworzeniami na ziemi...
  19. cóz, w Polsce kotów się nie szanuje. I wątpię zeby mentalnośc ludzka się zmieniła "u nasz" w kraju.. Dzisiaj trafiłam na Oniona i wiecie, co... Wcale nie jestem zdziwiona ze leżal pod tym sklepem i konał. Bo ludzie tacy są. Ciemni i bezduszni. Pewnie jeszcze dzieci dźgały go patykami, z tym też się spotkałam. Jesli to nie jakieś paskudzwo jak FIP to on ma szansę wyzdrowieć, bo widać, ze facet walczy. Cholera, walczy jak lew, no, lewek. Ma ciepełko i opiekę, czas pokaze co będzie dalej....
  20. wiem wiem. ale Lulka milczy jak ciemny grobowiec..... Pewnie hienka już w nowym domku wygrzewa się przy kalofyferku.....
  21. no tak, nic dziwnego że apetycik jej dopisuje. Musi wyzdrowiec, to najważniejsze. Trzeba czekać.... Ale numer wywinęła, :evil_lol: .
  22. o Boże, dlaczego wszystko nie może być proste? A co na to Emir?
  23. czemu nikt nikt nie zagląda do hienek, nikt sie nimi nie zachłystuje....
  24. ufff, dzięki King! myslę ze po kwarantannie szybko znajdzie jakis domek, oby tylko dobrze trafiła. I nie do jakiegoś hodofffcy od 7 boleści, mam nadzieję ze Azyl ma na to baczenie. A może ktoś z dogo się tym zajmie? Bo...szkoda suńki....
×
×
  • Create New...