Jump to content
Dogomania

Asior

Members
  • Posts

    18622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Asior

  1. ale czad :) widziałyście kocią chorobę polegającą na tym, ze jak usłyszą jakiś dźwięk/ hałas to dostają chwilowego paraliżu :roll: [video]http://www.wykop.pl/link/508821/niespotykana-kocia-choroba-genetyczna/[/video] a to?? zeżarły go wygłodzone jego własne psy [url]http://www.tvn24.pl/12690,1679985,0,1,rozszarpany-przez-wlasn******,wiadomosc.html[/url]
  2. P. Wando, jeśli Pani by chciała to dr Szpeyer jest do 20-tej w gabinecie :) Jak da mi Pani znać, ze jedzie to zadzwonię do niego i powiem, że ma Pani zgodę ustna na wizytę...
  3. moment :) my nie sprawdzaliśmy domku jeszcze :) Jeśli będzie taka potrzeba możemy wybrać się na taką wizytę... Ale nie chce wchodzić w paradę komuś, jeśli już ktoś załatwiał coś w tej sprawie ;)
  4. ups nie wiem czemu użyłam imienia Bartka :roll: chodziło mi ogólnie o ronje :) żeby znowu nie było, ze wykreślam osobę ronji :) po prostu przejęzyczenie ;)
  5. powiem Wam tylko tyle.... NIGDY DOTĄD IRENKA NIE MYŚLAŁA ANI nie PLANOWAŁA ZABRANIA SONII OD BARTKA>> WIĘC BARDZO PROSZĘ NIE WMAWIAJCIE CZEGOŚ CO NIE MIAŁO MIEJSCA... WIEM bo jestem z Irenką na tyle blisko, że gdyby miała takie plany na pewno bym o tym wiedziała!!!!!
  6. no cóż.. taki już mój los :) tej złej
  7. bo niestety asior zawsze pisze co myśli, nawet jak się to nie podoba większości :evil_lol:
  8. Witam weszłam na watek na prośbę Pani Magdy :) zadzwoniła kilka dni temu do KTOZ-u z prośbą o pomoc w sfinalizowaniu całej sprawy (m.in o wizytę przedadopcyjną... ) Dobrze się składa, bo akurat z lecznicą Iris nasz KTOZ współpracuje stale i mamy do nich pełne zaufanie... Zastanawia mnie troszkę fakt takiego usilnego obstawania w przypadku tej suni , przy sterylce przed wydaniem jej.. Ja jestem już ładnych parę lat na dogo, i wiele widziałam... i oczywiście zgadzam się z tym, że psiak zwłaszcza w typie rasy nie powinien zostać wydamy do adopcji bez sterylki... ale... no właśnie ale... odstępstwem od tej reguły są przypadki takie jak Aza... jaki sens ma trzymanie jej na DT kiedy na widoku jest DS.... przecież ona się przyzwyczaja do tymczasowej opiekunki.. nie doczytałam jeszcze (choć starałam się cofnąć o jakieś 20 stron), czy sunia mieszka w domu czy na zewnątrz.... ale przecież zawsze dom stały to dom stały.. Możemy się zobowiązać (KTOZ), że będziemy Panią mieć na oku... tak jak i Pani z lecznicy Iris.. Co innego gdyby sterylka to była kwestia tygodnia, dwóch, noo nawet trzech... ale ta sunia nie powinna być sterylizowana dopóki nie odzyska sił.. Nie wiem czy nużyca nie jest przeciwwskazaniem do zabiegu.. a jeśli tak, to niestety moje drogie leczenie jej to proces długotrwały i może się ciągnąć miesiącami... Czy jest sens trzymanie jej przez ten cały czas w DT??? Przecież w domu stałym można by jej było podawać jakieś zastrzyki na zatrzymanie cieczki ( wiem że nie są one bardzo zdrowe, ale to w przypadku kiedy ktoś je podaje suce nie mając zamiaru jej sterylizować - wiem, ze wpływa ten zastrzyk na te "babskie-sucze" sprawy.... Ale kiedy sunia ma być i tak sterylizowana, to może to jest sposób na to, żeby umożliwiło by to pani Magdzie wcześniejsze adoptowanie małej... TO TYLE, zrobicie jak będziecie uważały co do przypadłości suni... biegunka-nawracająca, to może być pasożyt.. sprawdzałyście jej kupsko na lamblię (cholernie ciężko ja wykryć) jeśli idzie o karmę dla wrażliwców...karma royal canin intestinal, tylko, e to karma z wyższej półki cenowej :roll: Jednak jak miałam super wrażliwca Westa na DT to na nic innego nie poszedł tylko na tą karmę...
  9. pipi kochana, nie wiem czy karma dotarła do Ciebie w końcu??
  10. Pani Wando, na ul Bobrowskiego to przecznica z frnczesko nullo.. Nie wiem czy wtorek nie będzie za późno, bo ona może w każdej chwili przecież rodzic, nie wiemy w jakim wieku jest ciąża...
  11. myszo, ale jaki sens ma teraz interpretowanie posta i dyskusja "co autor miał na myśli" ?? przecież każdy już wie, że teraz nie jest możliwa jakakolwiek współpraca DT z opiekunką psa... a kto na tym ucierpi?? TYLKO SONIA!!! Taka prawda....
  12. P. Wando... juz mówię co robić.. Pisze pani pismo do KTOZ-u, opisuje Pani sytuację i przynosi to ktoś do nas na Floriańską ( mnie jutro nie ma, ale powiem im, ze Pani będzie) Opisuje Pani sytuację, i dajemy Pani zgodę ustną na lecznicę u dr Szpeyera... i tyle :)
  13. [quote name='elmira'] Nawiązałam do sytuacji z czerwca, kiedy to osoby atakujące Ronję wyjeżyły się do mnie, ponieważ nie podobało mi się, że stary pies wykańcza się w hotelu bez opieki weterynarza. Pies ten jest u mnie w DT od rzeczonego czerwca. Analogia z Sonią. Proszę. Zarzuty o zaniedbanie, o które mnie zbeształy wysuwają one. Tylko, że ja byłam naocznym świadkiem, jak wyglądał zabierany przez nas pies. One tego nie widzą, ale część z nich klepie w klawisze.h teraz to mnie zaciekawiłaś.. nie kojarzę wspólnego z Tobą wątku poza pamiętnym wątkiem Tani... i wtedy to rzeczywiście miałyśmy odmienne zdanie.. ale o jakim Ty psie piszesz???? [SIZE="2"]dopisane aa już mnie ktoś uświadomił o jakim wątku piszesz. hmm nareszcie jest szansa poruszyć sprawę ponownie, nie ;) troszkę przeinaczasz fakty, ale co tam... czegóż innego się można było spodziewać :)
  14. no widzisz... i o tym właśnie gonia pisała.. widzicie to co chcecie widzieć... :roll: gdzie Ty widzisz butę?? chyba, ze ze strony Ronji no widzisz.. TY odczytałaś to jako oszustwo a reszta poleciała za Tobą owczym pędem, odbierając to jakoby Irenka nazwała Ronję oszustką... a to jest tylko Twoje subiektywne odczucie... :roll: chodziło Irence o te istotne informacje.. które "wypłynęły" przy okazji jakiejś innej dyskusji... no a to jest już subiektywne odczucie Irenki, .... chyba po postach skierowanych do niej przez Ronję, może tak myśleć... jezuu, przecież Irence nie chodziło o cukierkowatość w sensie pisania o dupie marynie, tylko pisania tylko o postępach Soni, nie wspominając np. o scysji z ciuciu.. myszo moja droga.. chodziło o PUNKT ZERO w sprawie smyczy a nie w sprawie całokształtu
  15. jeśli już tak "se" jedziemy "mONdrościami ludowymi", to i ja zacytuje idealnie dopasowaną pod Ciebie.. jak to nasze babcie powiadały..: "cham ze wsi wyjdzie, ale wieś z chama nigdy......." :roll: i to by było na tyle podsumowania Twoich górnolotnych postów nt Irenki
  16. Myszo, ale broń boże, ja nie dziwię sie, ze piszesz co myślisz... ja tylko nie wiem czemu wszyscy się tak uczepili tej oszustki (tak jak i smyczy wcześniej) czym innym jest wykazanie opóźnienia w informacji a jednak czym innym jest określeniem kogoś oszustem .. gdzie padło pod adresem Marty określenie oszustka???
  17. Po pierwsze nie ja jestem decydentem w sprawie gdzie Sonia ma mieszkać :roll: a co do drugiej części zacytowanej przeze mnie, to powiem jedno.... właściwie nie powinnam się tłumaczyć, ale co mi tam.. z Ireną widujemy się dość często, i nie potrzebne nam pw, żeby sobie porozmawiać ;) to tak gwoli wyjaśnienia co do namawiania się ;)
  18. [quote name='Neigh']No jak Warszawiacy to najgorsza klika......nie wiesz? Zbiegają się, zeby się bronić, oczerniać niewinnych itp. no to macie i krakusów :angryy::angryy::angryy: skoro pojawiają się obrońcy jednej strony to ja też muszę, bo ja jestem po tej złej stronie mocy ... :evil_lol: jak Irena ;) [quote name='mysza 1'] Jeśli chodzi o sposób wypowiedzi Marty, określony przez Irenakę to prawda, Marta skończyła z cukierkowatością kiedy zaczęto Ją traktować jak idiotkę tylko dlatego, że weterynarze mieli plan leczenia, który nie podobał się opiekunce. Nie widzę związku z osobą Marty ale to Jej się oberwało. że co????????:crazyeye: Czy Wy naprawdę widzicie tylko to co chcecie widzieć??? Przecież to chodziło o to, że lekarze chcą podać Soni lek który zanim się go poda musi być dobrany DOKŁADNIE do psa.. muszą być zrobione odpowiednie badania.... (to tak jak z tabletkami antykoncepcyjnymi... może głupi przykład, ale bardzo adekwatny... Dlaczego przed przepisaniem dziewczynie środków anty robi się jej cały zestaw badań.. czy nie taniej i szybciej było by jej przepisać hormon ot tak??? ). Irenie chodziło tylko o to, żeby zrobić badania.. A nagle zarzucono jej że ona podważa zdanie wetów i że nie pasują jej weci wybrani przez Ronie?? BZDURA.. ktoś rzucił błędne hasło a reszta podchwyciła i huzia na Rózia :roll: To pierwsza sprawa.. teraz kolejna.. [quote name='mysza 1']Irena, uważam, że Twoja wypowiedź była szalenie niesprawiedliwa, nawet raz nie odwiedziłaś Sonieczki, którą tak kochasz, nawet nie zobaczyłaś jak na żywo wyglądają relacje między Sonią a opiekunami. Nie ma żadnych merytorycznych podstaw do wypisywania takich obraźliwych postów pod czyimś adresem. a ja uważam, że teraz Ty przegięłaś.. KUŹWA przecież je dzieli jakieś trzysta parę kilometrów... Chyba Wam umknęło, że ostatni rok Irenka walczyła z chorobą Marcysia i Diany, która to ma raka!!!!!!!!!! Fajnie, ma rzucić wszystko wsiąść do pociągu i jechać do Sońki...:shake: [quote name='mysza 1']To Ty zaczęłaś tu wojnę, zupełnie nie wiadomo z jakiego powodu. Zaskakujące jest to, że kłócisz się z każdym właścicielem hotelu, że każdemu masz coś do zarzucenia i z całą pewnością nie chodzi tutaj o dobro psa. to juz przegięcie!!!!!!! Kłóci się Irena z Niepołomicami, tak?? A ja uważam, ze irena jest anielsko cierpliwa... To co odwala tamten hotel to jest PRZEGIĘCIE.. Przez dwa lata ANI RAZ nie próbował nawet pracować z psem, nadal nie wychodzą z Amorem poza ogród, bo szkoda im denerwować psa?? Kuźwa stresować psa, który w środku ruchliwego miasta pięknie chodzi na smyczy... a on teraz mieszka na wsi... spokojnie mógł by chociaż JEDEN spacerek na tydzień poza ogród zaliczyć.... :mad: Hotel, który bierze grube pieniądze a nie pracuje W OGÓLE z psami :angryy: Jak hotel może powiedzieć, że nie będą wychodzić z psem na spacer na zewnątrz ogródka, tylko woli wypuszczać psa na ogród, bo nie chcą go stresować.. LUDZIEEEEEE PRZEJRZYJCIE W KOŃCU NA OCZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [quote name='gonia66'].W każdym razie ja zrozumiałam, że sporo sytuacji i zdarzeń zadecydowałao prawdopodobnie, ze Irenaka straciła zaufanie do Ronii...ale nigdzie nie napisała, że Ronia jest bez serca czy zła..Miała prawo wyrazić swoja opinie..tak czuje i o tym napisała... DOKŁADNIE!!! pewne rzeczy odbywały się zakulisowo.. nie o wszystkim się pisało na wątku... Irena nigdzie wg mnie nie obraziła Bartka, bo go szanuje (tak wywnioskowałam z jej opowieści o domu Soni)... Nigdy nie napisała do Roni tak chamsko jak Ronia odnosi się do niej... :roll: [quote name='Nutusia']Z boku patrząc, dla człowieka nie zaangażowanego w sprawę tego psa (a takim właśnie jestem), nie Sonia jest bohaterką tego wątku, niestety. Nie zamierzam nikogo oskarżać ani nikogo bronić, ale opamiętajcie się! Bo Wy ludzie dacie sobie radę - najwyżej zabierzecie łopatkę i grabki udając się do innej piaskownicy. Sonia sobie rady nie da, jeśli ambicje, anse, pretensje, oskarżenia, złośliwości wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem. I z tą wypowiedzią się zgodzę!!!, NAPRAWDĘ ŚWIĘTE SŁOWA!!!! [quote name='gusia0106'] A, że idzie opornie....cóż....Wszyscy, którzy widzieli Sonię na żywo, wiedzą jak ciężkim psem do nauczenia czegokolwiek jest. gusiorku, a czy Marlej nie był w gorszym stanie psychicznym niż Sonia???? (pomijając tą cholerną smycz...) A teraz Marlej to wspaniały towarzysz swojego nowego pana... [quote name='mysza 1']Chodzi właśnie o to, że to Marta zaproponowała, żeby behawiorysta przyjechał do Soni i zobaczył ją na żywo a tymczasem Irena zaprasza na wątek specjalistów, co wydaje mi się dziwne, bo pomóc suni przez internet jest cięzko. Sonia potrzebuje pomocy w realu. Mimo to, Marta przecież podziękowała za rady i napisała, że od jutra zaczną ćwiczyć z Sonią według wskazówek. kuźwa chwytaliśmy się wszystkiego., Nawet ja wczoraj stawiłam na nogi moją koleżankę która pracuje z psami i ma dobre efektu... I nawet ona twierdzi, ze da sie cokolwiek zrobić z Sonią... Niestety mieszka w Krakowie.. zasugerowała, czy nie lepiej by polecić kogoś z warszawy żeby pracował z Sonią, ale ja również czytają wątek odniosłam wrażenie, ze Ronia nie jest za tym, że cokolwiek da się wypracować z behawiorysta.. i nawet jeśli porady P. Gałuszki potraktowała jako tako, tak porady eruane już mniej, nawet odniosłam wrażenie, że troszkę sie "stawia" Wiec nie myślcie że Irena sprasza tylko na wątek specjalistów od szkolenia psów... Wszyscy, kto może próbuje pomagać.... próbujemy na razie we własnym gronie, wśród osób do których mamy zaufanie.. potem przyjdzie czas na konkretne działanie!!!!! [quote name='Ewa Marta'] Bo tu nie o Sonię chodzi Mysza, tylko o rację Irenka Nieważne, kto co proponuje, ważne, że Irenaka chce coś mieć tu i teraz i natychmiast i bezdyskusyjnie…. . BZDURA.. NIGDY, ale to NIGDY nie zdarzyło mi się, żebym odniosła takie wrażenie.. Przeciwnie.. Nie raz z uporem maniaka powtarzam Irence pewne kwestie i wiele razy Irenka przyznaje mi racje.. nie stoi okoniem i nie stawia na swoim.... [quote name='Ewa Marta']To jest żenujące.... Obraźliwe dla Marty i Bartka, ale też dramatyczne dla Soni, bo ja na ich miejscu poprosiłabym o zabranie psa. Trzeba pamiętać, że za każdym psem stoi człowiek, z którym DT musi współpracować. Jeśli człowiek w ten sposób odpłaca za opiekę nad zwierzakiem, to wyjście jest niestety jedno.... . no proszę.. a tak sie ktoś oburzał kiedy napisałam, ze zaraz każą zabierać psa ....... [quote name='Ewa Marta']Masz rację Mysza, że Irenka konfliktuje się z każdym hotelem, a ja dodam, że konfliktuje się z każdym, kto śmie mieć inne zdanie niż ona. . a może najpierw pojedziesz do tego KAŻDEGO - aż jednego hoteliku i zobaczysz jak tam jest "fajnie" [quote name='Ewa Marta'] To tak, jak ja napisałabym, że ja od wielu osób słyszę, że Irenaka ma ewidentny problem ze sobą i odreagowuje to tu na forum. Z tą opinią zresztą zgadzam się. Szkoda tylko, że ucierpi na tym pies… i czym Ty różnisz sie od Irenki, którą tak krytykujesz?? :roll: Bo to że Irenka napisała, ze straciła zaufanie do Ronji, jest normalnym stwierdzeniem, nie obrażającym ronji.. a Twoja mądrość już jest chamska i nawet nie warta komentarza....:shake: [quote name='gonia66'] Natomiast w kwestii zachowań w domku , tak jak wszyscy (irenaka tez), tak i ja, widze od dawna znaczną, pozytywna oczywiście różnice(o czym też pisałam juz tu kiedyś), co nie znaczy, ze to juz wszystko, co moze Sonia osiagnąc...i myśle, że praca z behawiorysta przyniesie sukces w na tym polu osiągnięc... no dokładnie.. jak wielu z Was pamięta dawałam ronję jako przykład idealnego domu pracującego z psem,, więc nikt mi nie zarzuci złej woli ani stronniczości... dopiero ostatnio cos się zepsuło.. wtedy kiedy Ronja zaczęła strzelać naprawdę chamskimi docinkami... [quote name='gonia66']kazdy myszo widzi to, co chce widzieć...aj w poscie Irenaki nie zobaczyłam niczego obraźliwego i niesprawiedliwego, bo nie znam z pewnościa większości faktów, jakie miały miejsce w relacjach Marty i Irenaki...Irenaka napisała, ze straciła zaufanie, napisąła dlaczego, ale nie widze, zeby to były obraźliwe słowa...NIkt nigdy tu nie napisał, że Marta jest zła, albo, ze źle traktuje psy...a Ty czepiasz się tylko tego... NO ALE JAKOŚ DZIEWCZYNY WIDZĄ JEDNAK TE POSTY KTÓRYCH NIE MA... ja też nie zauważyłam niczego obraźliwego... [quote name='majqa'] O problemach Ireny z samą sobą nic mi nie wiadomo ale mam nadzieję, że Irena zechce się otworzyć i mi o nich opowiedzieć. Na miarę marnych możliwości własnych z przyjemnością jej pomogę. Kozetka czeka Ireno. :evil_lol: to i mnie przyszykuj.. Bo jak usłyszałam niedawno od jednej przemądrzałej pani, "zatraciłam całą swoją wrażliwość od kiedy zaczęłam pracować w KTOZ-ie" :shake::roll: Tak więc szykuje się terapia grupowa ;) [quote name='Neigh'] I jak czytam te pierdoły to mam ochotę przejechać się do tego Krakowa i komuś normalnie natłuc po tym zakutym łbie! Jak się ma kłopoty z klimakterium to się powinno LECZYĆ i brać hormony. a może sama sie wybierzesz do jakiegoś specjalisty??? Bo ten tekst świadczy tylko o tym jakim jesteś malutkim człowieczkiem :angryy:, słoma z butów wyłazi i tyle..... [quote name='Neigh']I tradycyjnie wali mnie to, co reszta pisać w ramach obrony Irenki będzie. no to tak jak mnie Twoje zdanie...:angryy: Irenko, ja mówiłam że tak będzie, wczoraj mówiłam w naszej rozmowie.... Asiora trza słuchać :eviltong: ..................... chociaż nie.. przecież Irenka nie słucha nikogo tylko zawsze na swoim chce postawić... cholera.. zapomniałam :roll:
  19. misieek, nie masz "na stanie" jakiegoś długowłosego kociaka?? bratowa Marysi55 chce takowego
  20. [quote name='Aleksandra Bytom']a moje cyckowe dziecie potwierdza legende i jest niesamowicie odporna na choroby,nawet nie wiem kiedy ostatnio była na coś chora,po prostu nie pamiętam,jedyny kłopot który mamy co jakiś czas to z kupką,jak się młoda uprze to i kilka tygodni kupki nie robi :)[/QUOTE] moje też .. na cycu 10 m-cy i nie przechodzi do żłobka dłużej niż 5 dni :(
  21. nikt nie odwiedził małej :(
  22. [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5977/dsc00255n.jpg[/IMG] to ten rysunek p. Irenko :)
  23. po prostu nie do wiary :roll: [url]http://krakow.szerlok.pl/oferta/sprzedam-yorka-sznaucerka-ID3Fun.html[/url] 70 zł????
×
×
  • Create New...