-
Posts
81111 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Wet wystawił wreszcie fakturę za operację Saruni, która odbyła się w grudniu ubiegłego roku. Faktura została wystawiona na Zamojską Fundację ZEA, ponieważ Fundacja zapłaci część należności za operację, ale musi mieć fakturę, a ponieważ wet nie wystawi dwóch faktur za jedna operację ustaliłyśmy z Tola, że całość należności zapłaci Fundacja, a my zwrócimy część na konto Fundacji. Tak się niefortunnie ułożyło, że Kasi zepsuł się samochód i nie może pojechać na pocztę, żeby wysłać oryginał faktury do Fundacji. Ponieważ naprawa samochodu może potrwać dłużej, Kasia przysłała mi SMS-em zdjęcie faktury. Zapłacę całość z konta Saruni i Arusia, a gdy Fundacja dostanie oryginał faktury, część należności zwróci na konto Saruni I Arusia. Faktura Przelew
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Co robić? Wieść wygodne, pogodne życie :) -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
To teraz nam się aura wyrównała. U mnie tak samo śnieżek pokrył brudne chodniki, ale ma przyjść ocieplenie więc znowu będzie szaro-buro :( A może by tak w ciepłe kraje??? -
Tu raczej Twoja sunia Martusiu, wygląda jak szczeniaczek :)
-
Pewnie wszyscy pomagający tym biedakom cierpią z tego powodu, że tylko nielicznym udaje się uniknąć schroniskowej gehenny :(
-
Ponieważ nie chcę zepsuć sobie opinii u weta ze Zdrowy Zwierzak, bo jeszcze nieraz będę prosić o fakturę przelewową, zadzwoniłam dzisiaj do weta, żeby zapytać o fakturę za USG, która miała być wystawiona na Stowarzyszenie. Byłam bardzo mile zaskoczona, gdy wet powiedział, że tamtą fakturę zapłaciła Pani Ewa. W tej sytuacji postanowiłyśmy z mari23 podzielić niewykorzystaną przez Milo kwotę. Ponieważ nie było tego zbyt wiele, mari23 z dobroci serca dołożyła drugie tyle i w ten sposób dwa psiaczki dostały trochu grosików na nową drogę życia.
-
Dziękuję Limonko :) Też bardzo mi żal, że nie na już z nami Orusia. Nie mam żadnych podstaw medycznych, żeby tak sądzić, ale może guz, który miał gdy go poznałam, miał przeżuty i choć nie sprawiał Orusiowi bólu, jednak zaatakował organy istotne dla podtrzymywania funkcji życiowych. Od operacji przeżył półtora roku. Podobnie półtora roku przeżyła Luneczka, sunia, którą adoptowałam ze schronu z ogromnym guzem wielkości melona. Guz oczywiście został zoperowany i Luna znalazła wspaniałych opiekunów. W ostatni dzień grudnia ubiegłego roku z powodu przerzutów guza :( Może i Oruś miał przerzuty?
-
Mam jeszcze 4 podopiecznych, ale mdło mi się robi, jak myślę o tych biedactwach w zimnych betonowych boksach :( Choć jednemu skróci się cierpienia :( Poza tym zostało trochu kasy i miejsce u kikou więc najlepiej wykorzystałaby to kolejna bida ze schronu. Smutno mi, że Oruś odszedł, wolałabym, żeby sobie jeszcze posiedział u Kasi , ale rzeczywistości nie zmienię :( Oczywiście to nie tak już, czekam na sygnał od Kasi.