Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81115
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Dziękuję :) Już jest na koncie. Właśnie przepisałam do Excela wszystkie operacji na kontach psiaczków, ale padam już na pisk więc posty rozliczeniowe zaktualizuję jutro.
  2. Wet wystawił wreszcie fakturę za operację Saruni, która odbyła się w grudniu ubiegłego roku. Faktura została wystawiona na Zamojską Fundację ZEA, ponieważ Fundacja zapłaci część należności za operację, ale musi mieć fakturę, a ponieważ wet nie wystawi dwóch faktur za jedna operację ustaliłyśmy z Tola, że całość należności zapłaci Fundacja, a my zwrócimy część na konto Fundacji. Tak się niefortunnie ułożyło, że Kasi zepsuł się samochód i nie może pojechać na pocztę, żeby wysłać oryginał faktury do Fundacji. Ponieważ naprawa samochodu może potrwać dłużej, Kasia przysłała mi SMS-em zdjęcie faktury. Zapłacę całość z konta Saruni i Arusia, a gdy Fundacja dostanie oryginał faktury, część należności zwróci na konto Saruni I Arusia. Faktura Przelew
  3. Co robić? Wieść wygodne, pogodne życie :)
  4. Po tylu "przygodach", zaginięciu i niewiarygodnym odnalezieniu, należy się Amberkowi wspaniały dom i mam nadzieję, że to właśnie będzie ten dom.
  5. To teraz nam się aura wyrównała. U mnie tak samo śnieżek pokrył brudne chodniki, ale ma przyjść ocieplenie więc znowu będzie szaro-buro :( A może by tak w ciepłe kraje???
  6. Tu raczej Twoja sunia Martusiu, wygląda jak szczeniaczek :)
  7. Pewnie wszyscy pomagający tym biedakom cierpią z tego powodu, że tylko nielicznym udaje się uniknąć schroniskowej gehenny :(
  8. Ponieważ nie chcę zepsuć sobie opinii u weta ze Zdrowy Zwierzak, bo jeszcze nieraz będę prosić o fakturę przelewową, zadzwoniłam dzisiaj do weta, żeby zapytać o fakturę za USG, która miała być wystawiona na Stowarzyszenie. Byłam bardzo mile zaskoczona, gdy wet powiedział, że tamtą fakturę zapłaciła Pani Ewa. W tej sytuacji postanowiłyśmy z mari23 podzielić niewykorzystaną przez Milo kwotę. Ponieważ nie było tego zbyt wiele, mari23 z dobroci serca dołożyła drugie tyle i w ten sposób dwa psiaczki dostały trochu grosików na nową drogę życia.
  9. Dziękuję Limonko :) Też bardzo mi żal, że nie na już z nami Orusia. Nie mam żadnych podstaw medycznych, żeby tak sądzić, ale może guz, który miał gdy go poznałam, miał przeżuty i choć nie sprawiał Orusiowi bólu, jednak zaatakował organy istotne dla podtrzymywania funkcji życiowych. Od operacji przeżył półtora roku. Podobnie półtora roku przeżyła Luneczka, sunia, którą adoptowałam ze schronu z ogromnym guzem wielkości melona. Guz oczywiście został zoperowany i Luna znalazła wspaniałych opiekunów. W ostatni dzień grudnia ubiegłego roku z powodu przerzutów guza :( Może i Oruś miał przerzuty?
  10. Mam jeszcze 4 podopiecznych, ale mdło mi się robi, jak myślę o tych biedactwach w zimnych betonowych boksach :( Choć jednemu skróci się cierpienia :( Poza tym zostało trochu kasy i miejsce u kikou więc najlepiej wykorzystałaby to kolejna bida ze schronu. Smutno mi, że Oruś odszedł, wolałabym, żeby sobie jeszcze posiedział u Kasi , ale rzeczywistości nie zmienię :( Oczywiście to nie tak już, czekam na sygnał od Kasi.
×
×
  • Create New...