-
Posts
81111 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Tulę ją, do siebie, żeby nie widziała, że płaczę. -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Oliwką, ale jest to mało skuteczne, bo Masia zaraz zlizuje bardzo dokładnie :( Piszę wielkimi literami, bo przez łzy nie widzę co piszę. Dopiero po skończeniu pisania zmniejszam litery, żeby nie krzyczeć. -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
elik replied to elik's topic in Już w nowym domu
Niestety u mnie jest gorzej. Krótko cieszyłam się prawie dobrym zdrowiem Masiuni :( Dzisiaj 3 razy przewracała się podczas spacerków ze mną, a po powrocie męża z pracy, na spacerze z nim czwarty raz się przewróciła i nie robiła nic, żeby się podnieść. Za pierwszym razem, gdy upadła, myślałam, że to atak padaczki i zapodałam jej wlewkę. Nie wiem czy jej to nie zaszkodziło, bo to jednak nie był atak. Nosek wpadł jej całkiem w śnieg i gdybym nie podniosłe jej łebka, sama by go nie podniosła :( Zaniosłam ją na rękach do domu, leciała przez ręce, ale gdy postawiłam ją przed drzwiami, to już samodzielnie trzymała się w pionie. Po konsultacji z moją wetką szukałam najszybszego terminu echa serca. Niestety wszędzie zapchane do granic możliwości. U wetki, która leczyła bardzo skutecznie serduszko mojego sznupka, najbliższy termin w maju. Wyjątkowo ze względu na nasze wcześniejsze kontakty, przyjęła Masię na przyszłą środę. Okropnie odległy termin. Bidulka ta moja Masieńka. Ten jej noseczek to pustynia po roku suszy. Dzisiaj rano zrobiłam zdjęcie jej noska. Teraz już nie miałabym na to głowy. Po obu stronach noska, na dole te "strzępki" odstają i jak chciałam wytrzeć jej nosek ligliną, to odleciał :( -
Wygląda fajowo, ale kto kopał te tunele, bo same się nie wykopały ;) Bingusia czeka jeszcze operacja, a może operacje, bo nie wiem czy wszystko zostanie załatwione podczas jednej, a na do zrobienia - usunięcie guza i kastracja, a jest wnętrem. Rekonwalescencja może trochu potrwać. Dziękuję bardzo Tysieńko, że pamiętasz o ogłoszeniach
-
Splenektomia to zabieg chirurgiczny polegający na częściowym lub całkowitym usunięciu śledziony. Wskazaniami bezwzględnymi do jej wykonania może być uraz lub pęknięcie śledziony, torbiel, ropień, nowotwór, ale również w przypadkach względnych takich jak białaczka, małopłytkowość czy też niektóre choroby zakaźne. Był stwierdzony guz, czy nawet guzy na śledzionie. Pisaliśmy o tym.
-
-
Dzięki za te pocieszające wieści :) Potrzebne mi, bo moja sunia znowu ma się gorzej. Znacznie gorzej :( Dzisiaj już trzy razy straciła przytomność, przewróciła się i bezładnie leżała. Musiałam ją przynieść ze spaceru na rekach. Bezwładnie mi zwisała :( Po konsultacji telefonicznej z moją wetką szukałam kardiologa z dostępnym na już aparatem do echa serca. U wetki, która leczyła mojego sznupeczka są terminy na maj, ale w drodze wyjątku, pamiętając Bingusia, dała termin w przyszłą środę. Zarezerwowałam, ale szukałam wcześniejszego. Nie znalazłam :( Czy to nie za późno dla niej? Nie wiem czy jej nie pogorszyłam jej stanu, bo po pierwszej utracie świadomości myślałam, że to atak padaczki i zrobiłam jej wlekę. Noszę teraz na każdy spacer. Ale to nie była padaczka. Jestem w rozpaczy.
-
Nioc to :) Domyśliłam się przeca, że to o mi chodzi :)