Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81591
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Nikomu nie pasi taki fajny bezrękawnik??? Jak byłby to rozm. 42, to już bym go nabyła w opcji K.T. Szkoda
  2. Bardzo serdecznie dziękuję Elisabeciu Dam znać, jak tylko pojawią się na koncie. Jak zwykle, gdy prowadzą bazarek, lajki kończą mi się bardzo wcześnie, albo nawet od rana już ich nie mam
  3. Bardzo serdecznie dziękuję Elisabeciu Dam znać, jak tylko pojawią się na koncie. Jak zwykle, gdy prowadzą bazarek, lajki kończą mi się bardzo wcześnie, albo nawet od rana już ich nie mam
  4. Jest obiecany fant. A może będzie dzisiaj i drugi? 34. Leciutki bezrękawnik, taki na teraz, używany stan bdb. Rozm. +/- 46do 48 W pasie sznureczek w tunelu do regulacji szerokości w talii. pachy 55 cm, długość 69 cm C.W. - 17,00 zł
  5. A w ofercie dzisiaj Będzie bezrękawnik, ale teraz muszę spadać, bo o 9 mamy wizytę u weta z Sonią i Finusiem.
  6. Ojej, Elisabetko kochana przepraszam najmocniej, nie widziałam Twoich wpisów na wątku Rewuni. Jesteś niesamowita, nie wiesz jaką radość mi podarowałaś. Pewnie to przeczytasz, ale tak na szybko powiem Ci, że operacja, jaką Rewunia przeszła w lipcu, prawie ją zrujnowała. Twoja deklaracja jest wielką pomocą dla finansów Rewuni. Elisabetko bardzo, bardzo serdecznie Ci dziękuję
  7. To ten młodszy kocurek "opiekuje się" staruszkiem bez oka. Staruszek 3/4 dnia przesypia, a pozostałą część dnia wygrzewa się na słońcu. Młodziak znosi mu myszki, niestety czasem też i ptaszki za co go sztorcuję, ale on nic sobie z tego nie robi. Chcemy w tym roku zabrać obu do Krakowa, ale mamy obawy czy młodszy zaakceptuje pobyt w zamknięciu. Staruszek szybko się przyzwyczaił, ale on pewnie zdaje sobie sprawę ze swojej słabości. Nie przeżyłby już zimy na działce. Młodemu chcemy zaoszczędzić trudów i niebezpieczeństw, jakie mogą go spotkać zimą na działce, tyle tylko, że on pewnie tak tego nie widzi. Czas pokaże co będzie
  8. Skoro nie ma chętnych, to ja przytulę szklaneczki poz. 33 w opcji K.T. Przydadzą mi się
  9. Pochwalę się Wam moimi koteczkami działkowymi. Stary ponad 20-to letni, bez oczka kocurek, który od 2 lat mieszka z nami w Krakowie i jego młody kolega, z którym razem mieszkali u nas na działce. Planujemy i jego zabrać w tym roku na zimę do Krakowa.
  10. Wyjątkowo dzisiaj dodany drugi fant. 33. Szklaneczki retro z talerzykami - 3 szklaneczki i trzy talerzyki. C.W. - 10,00 zł
  11. Kasia była dzisiaj z Nerunią w przychodni, bo w jednym uchu , pomimo czyszczenia na bieżąco, gromadzi się spora ilość ciemnej mazi. Poniżej relacja Kasi po wyjściu z przychodni. Wizyta zakończona sukcesem . Początek był niezły, do samochodu jakoś ją wpakowałam( nastawiona byłam na gorszy scenariusz, więc duży plus dla Nerki ). Podanie znieczulenia poszło sprawnie, poczym zostałyśmy w gabinecie same w oczekiwaniu na sen. Wszystko dziś Nerka zrobiła pod siebie - obsikane futro, kupa szła przez cały czas badań, jakby od trzech dni nie robiła. Tak się ufajdała, że jeszcze w pakiecie porządnie gąbką pół psa wyszorowali . Na USG jest ok, więc nawet jeśli z krwi wyjdą jakieś parametry podwyższone, to wiemy że nie ma w jamie brzusznej żadnych zmian/ guzów. Wyniki z krwi będą jutro. No i uszy - jedno ucho było ładne, okazało się że nie ma nawet za bardzo co czyścić, za to drugie odwrotnie - czyszczenia było dużo, dostała do niego Neptre ( dostawała ją zawsze przy czyszczeniu). Poza tym miała obcięte pazury, bo znowu były długaśne (rosną jej jak wściekłe) i zaszczepiłam ją od razu na wściekliznę, bo była od dawna bez szczepienia. Czyli mamy Nerkę ogarniętą w całości. Zobaczymy co wyjdzie z krwi. Jak nic nie wyjdzie, to może ten gorszy apetyt spowodowany był "tylko" bólem ucha. Najwiejsza akcja dzisiejszego dnia, to było wyjście z kliniki... Za żadne skarby nie chciała wstać, jak jej chciałam pomóc podnieść dupsko, to zaczynała wrzeszczeć w niebogłosy, a jak jej chciałam kocyk pod brzuchem przełożyć żeby może tak jej pomóc, to prócz pisków, chciała gryźć . Nie szło się z nią dogadać ani prośbą, ani groźbą... Pomogła po jakimś czasie weterynarz i jakoś ją we dwie zaciągnęłyśmy do samochodu. Na filmiku Neri właśnie dojechała do domu. Całą drogę żaliła się na swój los, ale ogólnie jeśli chodzi o wizytę, to zawsze mogło być gorzej... . Zdjęcia Neri zrobione świeżo po powrocie, plus zaświadczenie o szczepieniu. Na zielonej karteczce koszt dzisiejszej wizyty - wszystko co było robione. Jeszcze u weta. Wreszcie z powrotem w domku
  12. Elizabetko witam Cię bardzo serdecznie po dłuuuuugiej nieobecności. Ogromnie się cieszę, że odwiedziłaś moją Nerunię i chcesz ją wspierać. Bardzo serdecznie dziękuję. Nr konta podam na PW Bardzo, bardzo się cieszę z Twojego powrotu
  13. A w ofercie dzisiaj 32. Spodnie Bon Prix nowe, ale oczywiście gdzieś tam leżały zapomniane w szafie. Przeszyty kancik, zameczek z boku. Bardzo wygodne w składzie poliester z wiskozą i elastanem. szer.: pas 50-55 cm, biodra 55-65 cm, udo 36-40 cm, długość: od pasa 95 cm, od kroku 68 cm. To jest taka długość 7/8 dla wyższej Pani, albo długie dla niższej. C.W. - 19,00 zł
  14. To jakiś koszmar!!! Żeby od rana nie mieć lajków???
  15. Wczoraj tj. 13.09. na konto bazarku wpłynęła kwota 60,00 zł od malagos. To wpłata za fant + wielka nadpłata Bardzo serdecznie dziękujemy
  16. I już jest na koncie Bardzo serdecznie dziękuję
×
×
  • Create New...