Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81041
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Dostają jedną część z dziennej dawki ustalonej przez producenta karmy dla psów ich wagi, ale i tak nie zjadają wszystkiego, co im dam. One same ustalają sobie wielkość porcji. Oczywiście to co zostaje chowam i daje im pomiędzy śniadaniem, a obiadem. Zjadają, ale nie zawsze.
  2. Moje psiaki potrafią pokazać, że są w potrzebie i trzeba je wyprowadzić, Czasem zdarza się to poza stałymi porami spacerów i zawsze są natychmiast wyprowadzane w trybie ewakuacyjnym. Zdarza się to bardzo rzadko, ale się zdarza, że któreś sygnalizuje potrzebę wyjścia jeszcze przed porannym spacerem i jest wyprowadzane. Jeśli natomiast trzymają dyżur w kuchni przy miskach, najpierw dostają papu, a potem spacer. Kochane są z zupełnie innego powodu Po prostu za to, że są z nami i nas kochają Tak, Alfik niestety chudnie. Czy masz w związku z tym jakieś przemyślenia?
  3. A niby skąd Sowa ma wiedzieć, co Ty masz na myśli. Powiedz konkretnie o co Tobie chodzi.
  4. Wiem o tym, ale, jak pewnie i Ty wiesz, ta zasada dotyczy raczej dużych psów powyżej 25 kg, a moje mają po połowie z tej wagi. Wspomnę tylko, że wyprowadzane są po śniadaniu, po zjedzeniu niewielkie ilości karmy, tak, żeby można było im podać leki. Podstawowy, większy posiłek jedzą około 2 godziny po spacerze, co widać z mojego psiego rozkładu dnia. A już tak całkiem na koniec z tym jedzeniem po, a nie przed spacerem, chodzi o to, że ruch, bieganie, skakanie z pełnym żołądkiem może spowodować w najlepszym wypadku wymioty, a w najgorszym skręt jelit. No, ale moje psiaki to stateczny, chory staruszek i też nie najmłodsza grubaska. Oba psiaki raczej wychodzą na spacer, niż na niego wybiegają.
  5. Sugerujesz, że powinnam wyprowadzać psy na smyczach?? A cóż to były dla nich za spacer. Owszem niektóre psy z różnych powodów muszą być wyprowadzane na smyczach, ale moje są posłuszne i przybiegają na każde moje zawołanie. Sowa była tego świadkiem. Poza tym one się nie oddalają zbytnio, same trzymają się w moim pobliżu i mam je w zasięgu wzroku. Jedno moje zdecydowane FEEE i psiak ma łebek w górze. Psy, jak ludzie, nie wszystkie zachowują się jednakowo i nie do wszystkich psów pasuje dana reguła. Jeden człowiek + dwa psy na smyczach = ograniczenie swobody psów - raz jednego, raz drugiego.
  6. Wspaniała wiadomość. Dajesz suni szansę na dom, a może nawet na przeżycie, bo nie wiadomo, jak przebiegałby poród w tamtych warunkach i kompletnie bez pomocy. W przyszłym tygodniu na wschodzie mają być mrozy nawet - 20 stopni. Czyli trzeba byłoby sunie wysterylizować, przetrzymać do piątku i zawieźć do Warszawy. Oby znalazł się na to sposób.
  7. Wszystko jedno gdzie, byleby ją zabrać z tamtego miejsca.
  8. Może więc uda się tak zorganizować, żeby sunię zgarnąć razem z tymi co mają teraz jechać. Robi mi się gorąco i niedobrze, gdy myślę, jaki los czeka ją i jej dzieci, jeśli zostanie tam, gdzie jest. Jeśli weźmiesz ją Jaguś do siebie, to daje stałą 20,00 zł (co ja robię???) choć nie powinnam , ale nie mogę inaczej, i będę ją uwzględniać w bazarkach.
  9. Na prośbę Kasi kupiłam Miłeczkowi karmę na spółkę z Ajunią. Zamówienie Przelew. Zapłata za całość z konta Miłeczka i zwrot za 1/2 z konta Ajuni. Faktura
  10. Na prośbę Kasi kupiłam Ajuni karmę na spółkę z Miłeczkiem . Zamówienie Przelew. Zapłata za całość z konta Miłeczka i zwrot na jego konto za 1/2. Faktura
  11. Na prośbę Kasi kupiłam Timusiowi karmę. Zamówienie Przelew. Karmę dla Tima zapłaciłam z konta Miłeczka. To jest zwrot kasy na konto Miłeczka. Faktura
  12. To super, że mala nie spadła na Twoje barki A Nana to bardzo ładne imię. Szkoda, że chcą dać suni inne, ale skoro chcą, to niech bulą, a co
  13. U mnie to taki harmonogram z konieczności. Wstaję tak wcześnie, żeby podać Euthyrox, który musi być na czczo. Co drugi dzień wstaje nawet o 5:30 Alfinek ma sporo pastylek do spożycia, a że nie chcę mu jednorazowo dawać więcej niż 2 pastylki, to rozciągam to w czasie. Psiaki dostają śniadanie przed wyjściem na spacer, żeby nie zjadały różności, które zazwyczaj są pozostawiane przez mamuśki z bajtlami na/pod ławkami, koło koszy. Nie wiem po co, czemu nie w koszach na śmieci. Myślą może, że zjedzą je jakieś zwierzątka? Nawet jeśli zjedzą, to tylko by im zaszkodziło Moje psiaki na spacerach biegają luzem i nie upilnowałabym ich, żeby czegoś pozostawionego nie zjadły. Teren parku jest codziennie sprzątany, ale dopiero koło godz. 9-tej, a my wychodzimy na spacer przed 8-mą. Tak już są przyzwyczajone i jak wstanę same mnie pilnują, żebym dała im coś na ruszt. Biegną do kuchni i czekają przy swoich miskach. Chociaż ostatnio Alfik nie ma apetytu. Nie ma ochoty ani na śniadanie, ani na obiad. Muszę go namawiać. Mam nadzieję, że jak zacznę dawać im mięso, to znowu będzie chętnie jadł, jak dawniej.
  14. Opierając się na Twoim pomyśle Poker, zrobiłam sobie prywatny kalendarz Zaczęłam od 7.03. bo w poniedziałek mam dostać te witaminy.
  15. Tak, to wpłata z małym bonuskiem To dobrze, że jest. Nie muszę szukać gdzie posłałam. Dziękuję
  16. Widzę, że masz konto w mBanku, jak i ja więc wpłata powinna być na koncie w dniu zrobienia przelewu. Wpłaciłam z małym dodatkiem 2.03. i jeśli jeszcze nie ma na koncie Sabinki, to musiałam coś pokręcić. Czy mogłabyś podrzucić mi nr konta Sabinki. Sprawdzę czy na dobry nr posłałam.
  17. Tak, wiem, że Euthyrox musi być podawany na czczo. Specjalnie budzę się o 6:00 żeby podać psiakom ten lek, po czym jeszcze się kładę i ponownie wstaje o 7:00.... Opierając się na Twojej rozpisce, za która bardzo, bardzo Ci dziękuję, sporządziłam sobie tabelkę uwzględniającą podawanie tych leków/suplementów, które maja dostawać. Najtrudniej jest zapisać te suplementy, które mają dostawać nieregularnie, nie w każdy dzień. Tu skorzystam całkowicie z Twojej rozpiski. Skopiuje i wydrukuję
  18. Dla szczeniąt będzie wiadro z wodą, albo jakaś inna równie wymyślna kara za przyjście na świat
  19. Proszę bardzo Jeśli ktoś chciałby nas wesprzeć, poproszę wpłaty na konto ZEA Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 Z DOPISKIEM "Nutka"
  20. Byliśmy na działce i dlatego dopiero teraz weszłam na wątek. Na działce już zakwitły przebiśniegi.
  21. Byłam dzisiaj na działce uzupełnić kotkom żarełko i wyobraźcie sobie, że tam - 40 km od Krakowa zaczynają się nieśmiało pojawiać pierwsze oznaki wiosny - przebiśniegi. Są spore więc musiały już być, gdy byliśmy tu poprzednio 2 tygodnie temu tylko nie zauważyłam ich, bo chyba dopiero zaczęły się przebijać przez zmarznięte resztki ubiegłorocznych traw i zeschłych gałązek tui.
×
×
  • Create New...