Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81012
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Dzięki Wet pewnie nie wyśle zaświadczeniado hotelu, czy mogłabyś odebrać i wysłać na adres hotelu? Oczywiście nie musi być w poniedziałek, bo na razie Agacik nigdzie się nie wybiera, ale przy kolejnej wizycie w schronie, byłoby to możliwe?
  2. Kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi My cieszymy się już od ho, ho, ho, a może jeszcze dłużej
  3. Dziękuję za wiadomość
  4. My nasze sikoreczki nieco oszukujemy i dajemy mieszany - łuskany z nie łuskanym. Musimy oszczędzać, bo dokarmiamy także gołąbki i kupujemy workami nie tylko słonecznik, ale także pszenicę i kukurydzę. Na całą zimę musimy robić spore zapasy. Wysypujemy woreczek zawsze rano w to samo miejsce, jak idziemy z psiakami na spacer. Gołąbki czekają na nas na dachu budynku, z którego widzą drogę, po której idziemy i jak tylko nas wypatrzą, to całą chmarą witają nas i lecąc nad nami, prowadzą na miejsce śniadania. Może kiedyś uda mi się to zarejestrować telefonem Dla sikorek mamy też karmę w puszkach - ziarna słonecznika, prosa i czegoś jeszcze zalane tłuszczem. Dzisiaj Sonia zrobiła nam niemiłą niespodziankę. Po powrocie ze sklepu zastaliśmy wyrzucone z pojemnika opakowania plastikowe, papiery i te właśnie "konserwy ptasie". Z jednej puszki wyjadła prawie połowę zawartości Kupuje dla niej weterynaryjna drogą karmę, żeby ją odchudzić, a ona wrąbała dzisiaj sporą ilość tłuszczu To już jej trzeci taki występ. Poprzednio dobrała się do pojemników z karmą Fineczka. Karmą wzbogaconą, bo jego z kolei chcę dopakować po schroniskowej chudości. Żeby nie być gołosłowną pokażę jak to wyglądało W ubiegłą sobotę po powrocie do domu zastaliśmy taki widok W tym tygodniu we wtorek po 40 minutach nieobecności było tak Po przykrych doświadczeniach ubiegłego tygodnia, tym razem wychodząc, zastawiłam pojemniki z karmą stołkami, które od dawna wychodząc odstawiamy od stołu i kładziemy jeden na drugim. Niestety nie ochroniło to karmy. Sonia wyciągnęła pojemnik spod krzesła, a że nie mogła się do niego dobrać - poprzednio pojemnik stał jeden na drugim i zrzucenie spowodowało udostępnienie Soni całej zawartości pojemnika - gryzła pokrywę, aż pojemnik się otwarł, co widać na górnym zdjęciu. Na dolnym zdjęciu widać drugi pojemnik z karmą, którego Sonia nie wyciągnęła. Wyciągnęła natomiast puste puszki po ich karmie i usiłowała wylizać to, co jeszcze w nich zostało. Całe szczęście, że nie poprzecinała sobie języka. A to plon dzisiejszych działań Soni. Zjadła połowę zawartości puszki z ptasią karmą Co na to jej wątroba??? Miesiące starań, odchudzania, dbania o jej wątrobę, wzięły w łeb
  5. Że tak dokładnie wytrzymał, to nie powiem Jeden ze szwów, a właściwie jedna klamra, była przekoszona. Czasem ściągam mu kołnierz, żeby sobie trochu odsapnął od tego uciążliwego ustrojstwa. Musiałam nie zauważyć kiedy zahaczył kiielonkiem i "wyłuskal" jedną klamrę. Na szczęście tylko jedną.
  6. Dzisiejsze śniadanie sikoreczek - naloty dywanowe Taki pojemnik słonecznika potrafią czasem opędzlować w kilka dni
  7. W takim razie niezbyt jasno to zapisałaś Jaguś Żeby zrozumieć prawidłowo trzeba wiedzieć, że ta kwota 380 to nie plus, a minus Soreczki za wcięcie
  8. Danusiu kochana bardzo, bardzo mi przykro i żal Ciebie i Fuksika. Bardzo mi smutno. Ostatnio tyle ciężkich, przykrych doznać stało się Twoim udziałem Przytulam mocno do serca, smucę się razem z Tobą Pociechą dla Ciebie niech będzie to, że podarowałaś mu szczęśliwe chwile. Ostatnie półtorej roku był kochanym, szczęśliwym, zadbanym psem. Żegnaj słodki, kochany Fuksiku
  9. Ja rozumiem to tak, że sunia jest na plusie: 380 - 379,90 (316+63,90) = 0,10 zł na plusie, a jest jeszcze 29,65 więc razem na + jest 29,75 zł. No chyba, że ja to źle rozszyfrowałam
  10. Dzisiaj Finuś miał usunięte szwy, a w niedzielę możemy odstawić kołnierz.
  11. Dzisiaj tj. 1.12. otrzymałam ze Stowarzyszenia LePsie Życie zwrot 350,00 zł - częściowy koszt kastracji. Dziękuję Resztę - 100,00 zł - ma zwrócić schronisko.
  12. Na pewno się przyda, bo zanim będzie coś z mojego bazarku, to trochu wody upłynie. Ja też coś wysupłam ze skarpety
  13. Byłam, widziałam. Blisko 150,00 zł na minusie Fuksik będzie jednym z trzech beneficjentów bazarku, który zaraz będę robić.
  14. Czy masz jakieś wsparcie finansowe dla Fuksa? Tak, czy nie, ujmę go w najbliższym bazarku. Rozliczę ten dla kotków i będę robić następny.
  15. Rozmawiałam z wetką, zapytała czy sunia miała zrobiony tomograf, bo tylko tak można stwierdzić z całą pewnością, że to był udar, a nie np zespół przedsionkowy, który może dawać podobne objawy. Jeśli to udar, to najlepiej udać się do weta o specjalności neurolog.
  16. 1.12. na konto Rewuni wpłynęły poniższe kwoty: 10,00 zł od ludwa 50,00 zł od Ani G-R deklaracja XII Bardzo serdecznie dziękuję
×
×
  • Create New...