Ja też dłuuuugo myślałam, że moje psiaki nie znoszą kotów. "Moje" dzikuski na działce są notorycznie przeganiane, jak tylko się pojawią. Nauczone, pokazują się dopiero, jak moje psy są już po ostatnim spacerze i zamknięte do spania. Nie mam pojęcia jak one to rozróżniają, że to już ten ostatni psi spacer i mogą bezpiecznie wejść na taras po jedzonko.
Moja poprzednia tymczasowiczka koteczka wyprowadziła mnie z błędu. Nie uciekała, jak Bingo zaczął ją gonić. Ten dobiegł i zatrzymał się zdziwiony, że toto przed nim nie ucieka. Ile potem było zabaw i harców ??? Jak znalazłam jej domek i kociczka się od nas wyprowadziła, Bingo ewidentnie szukał jej i był smutny.
Z Kociem od początku było wiadomo, że uciekał nie będzie więc nie było co się wysilać :)
Jednak z Kociem już się tak nie bawił, jak z Nelusią. Z Kociem bawiła się Tosia.
Ja też nie :) Bingo z Nelą nie udawali walki. Bigno był przyjacielski w stosunku do Neluni.
Już zapomniała, że należy się bać :) Na szczęście :)
Wspaniała wiadomość. Lando nabiera ciałka :)