-
Posts
81647 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
316
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Sunia już chyba zapomniała, że miała zabieg, a na pewno zapomniała, że coś Jej dolegało :) Czekamy na wynik badania histopatologicznego i związaną z tym wynikiem, decyzję wetki w sprawie ewentualnej kolejnej operacji usunięcia guza z jamy brzusznej. Bardzo dziękuję Nutusiu :) Ogromnie żałuję, że nadal niedostępne są dla mnie żadne opcje na dogo, poza pisaniem :( Będę szukała kto zechce zrobić bazarek z dostarczonych rzeczy. Bardzo dziękuję :)
-
Mi się bardzo podoba :)
-
Upisałam się i wzięło i zniknęło :( :( :( wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr A pisałam, że jestem w stresie, bo niezbyt dobrze stoją finanse Maszeńki :( Podliczyłam sumę faktur od weta do zapłaty i okazuje się, że jest do uregulowania niebagatelna kwota 609,- zł za to co już Maszeńka miała zrobione, a czekają ją jeszcze dalsze zabiegi weterynaryjne - czyszczenie zębolków i kto wie, może jeszcze jedna operacja :( Obecnie na koncie Maszy jest tylko 362,- zł. Są przewidywane wpłaty z bazarków, ale ile i kiedy będą na koncie suni ? Bardzo gorąco proszę pomóżcie wyjść suni z długów :) :)
-
Finanse gacków zmniejszyły się o koszt hotelowania za okres 5-31.12.2014 r. - kwota 260,00 zł. Makila, bardzo proszę o potwierdzenie, że kwota znalazła się na koncie hotelu., Pewnie już za chwilę, bo to ten sam bank. Dobrze się złożyło :)
-
Tora (dawniej Moira) i jej młode w DS :)
elik replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Ja też nie pytam o temat, bo dla mnie to też czarna magia :) No właśnie zdjęcia. Hmmm też nie widzę tu dobrych, czytaj - ładnych, zdjęć do ogłoszeń. Ayame, czy jest szansa na odpowiednie zdjęcia do ogłoszeń ? Jak sama wiesz, dobre zdjęcia to podstawa zainteresowania psiakiem. -
Ok dzięki :) Spróbuję zastosować Twoją metodę, ale mam wątpliwości czy to pomoże :). Jeśli nie, podeślę Ci zdjęcia :) Serdecznie diękuję :) liznęłam odrobinę zasad pisania na stronach www [br*] koniec wiersza, to samo co Enter, [u*] tekst [/u*] podkreślenie, [p*] teks [/p*] akapit [sup*] tekst [/sup*] indeks górny itd to kody HTMLa. Tam, gdzie bardzo to potrzebne, to je stosuję, ale pisanie HTMLem zabiera trzy razy więcej czasu, niż pisanie normalnym tekstem :( Gdzie się da, to przekopiowuję z moich poprzednich tekstów, ale to też czasochłonne. Z nostalgią wspominam czasy, gdy mogłam formatować tekst bez używania HTMLa ;) Tylko jeszcze jedno. Zauważ, że w HTMLu znaczki przed kodem i za, to nie jak tu [ ] ale < > Tu możesz pisać prawidłowo < >, ale i tak na stronie pojawia się [ ] Ale numer ,ten poprawny znaczek < nie pojawia się na stronie >
-
Tora (dawniej Moira) i jej młode w DS :)
elik replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
To super, że maluszki maja już swoje osobowiste chaty :) Wystarczy jak napiszesz tekst. Ja mam wykupione pakiety na bazarku ogłoszeniowym, to przekaże do zrobienia ogłoszeń. Potrzebne będą dobre zdjęcia. Musze się rozglądnąć czy na wątku są takie. -
Może macie ochotę zobaczyć Tosię, Jej kolegę Bemusia i Ich Panią Ewę ? Nawet jeśli nie macie to i tak pokażę :P Tu Tosia jeszcze w DT - przedostatni dzień, ostatnie zdjęcie ŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁaaaaaaaaa :( :( kubeł zimnej wody na eb mi teraz wylano :( Wklejam i wklejam i wklejam, a tu nie chce sie wkleić. Choproba spowodowała chyba u mnie amnezję. Zupełnie zapomniałam, że nie mogę wklejać zdjęć wredota wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Czy ktoś mógłby wkleić ? Może tylko kilka :( Przesłałabym na e-mail.
-
Wspaniała, fantastyczna wiadomość. Tak biedny psiak i tak wspaniale mu się udało :0 Trudno byłoby wynaleźć lepsze warunki, lepszy dom :) Jeszcze raz Basiu wielkie dzięki :)
-
Każdy po kawałku do celu :) Poprzedni tekst: Mała Misia czeka na ukochany dom Misia jest malutką suczką, na wysokość yorka, na długość mała parówka. Ktoś ją wypatrzył w schronisku jak czeka, bez nadziei na lepsze jutro, bo przecież kaleki piesek nie ma większych szans na przeżycie. A sunieczka stała na trzech łapkach a czwarta była taka dziwnie podkurczona. Po zabraniu suni okazało się że to stare złamanie a kości są poprzesuwane i w każdej chwili mogą przebić skórę i sprawiają suni ból. Ale mała była dzielna, mimo bolącej przy poruszaniu się nóżki, nie skarżyła się na swój smutny psi los... Bo Misia, tak została nazwana, jest bardzo pogodną, sympatyczną, łagodną sunieczką. Przyjacielska dla ludzi, dzieci, innych piesków, suczek. Obecnie suczka jest już po operacji łapki, czeka ją jeszcze wyjęcie drutu z łapki i naturalna rehabilitacja, ale już teraz śmiga ile wiatru w uszkach. Misia musiała mieć kiedyś swój własny dom, bo od czasu do czasu biegnie do kogoś i wącha. Może szuka wciąż... bo przecież pies nie zapomina swojego człowieka. Kocha do końca swojego psiego życia, pamięta do końca. Misia ma około 4 lata, przed nią więc jeszcze wiele lat. Bardzo chcielibyśmy żeby to były lata szczęśliwe, spędzone przy swoim dobrym Człowieku, który będzie Misię kochał do końca jej psiego życia. W@arunkiem adopcji jest zgoda na wizytę wolontariuszki i podpisanie umowy adopcyjnej.
-
Basiu, tak się cieszę, że to właśnie na tego psiaka zwróciłaś dzisiaj uwagę :) :) :) Ten psiak także i mnie leżał na sercu. Było mi go bardzo żal. To jego spojrzenie. Strach i wielki smutek :( Niestety nie mogłabym go przyjąć na DT, nie tyle ja, co mój Bingo. Suczki przyjmuje, choć te większe, jak np Czika, próbuje ustawiać. Ogromnie się cieszę, że to właśnie temu psiakowi znalazłaś dom. Dzięki Basiu. Ogromne dzięki :) :) :) Przed chwilą pożegnałam Tosię, która razem ze swoją Panią i kolegą Bemusiem przyszła mnie odwiedzić przy okazji oddania posłania, które pożyczyłam, żeby Tosia pierwsze chwile miała z sobą coś, co przypominało Jej miejsce, gdzie czuła się bezpieczna. Teraz to posłanie przyda się dla Cziki. Tosia zdążyła już bardzo pokochać Panią Ewę i trudno się dziwić, bo wyraźnie widać, że uczucie kwitnie po obu stronach :) Tosi ma piękny zimowy kombinezon, w którym wygląda jak mała księżniczka :) Na razie nie była zaszczepiona, bo jest w trakcie leczenia katarku. Zrobiłam wiele zdjęć, ale Tosia biega jak nakręcona na sprężynkę zabawka i trudno ją uchwycić nieruchomą w kadrze. Przygotuję zdjęcia i wkleję na wątek. Chciałabym, żeby i Czika trafiła do takiego kochającego domku. Ma w sobie coś i ma szanse :)
-
Wczoraj na temat kupowanych karm suchych i mokrych, bardzo, bardzo negatywnie wypowiadała się dr Dorota Sumińska. Mówiła, że ona gotuje swoim psom jakieś mięso żelujące wyłącznie z warzywami - marchew, buraki, tak, buraki :) Mówiła, że nie dodaje żadnego makaronu, ryżu i tego typu wypełniaczy, od których psy tylko tyją. Żałuję, że nie powiedziała konkretnie jakie kupuje mięso :( Po tym jak bardzo negatywnie odniosła się do wszelkich karm, chętnie gotowałabym moim psiakom, ale nie wiem jakie mięso byłoby najodpowiedniejsze, a jednocześnie nie drogie.
-
Nie mam poprzedniego tekstu, nie ja ogłaszałam poprzednio Milusię. Tekst będzie w ogłoszeniach, do których są linki gdzieś na wątku.
-
Już mówiłam, że jak będzie nowy tekst i ładne zdjęcia, to ją zgłoszę na bazarek ogłoszeniowy. Czasem zmiana tekstu, zdjęć pomaga.
-
Ja chyba też nie miałam szczęścia, bo niektóre, zdarzało się, żebrały, ale żaden nie nawiedzał stołów, ani blatów kuchennych ;) Co do łóżka, to raczej moje psiaki mogły się czuć gorzej, bo pańcia wyniosła się ze wspólnego łoża :( Ty i jędza ha ha ha ha. Koń by się uśmiał ;)
-
To właśnie miałam na myśli. Tak wyobrażam sobie prawdziwie królewskie łoże :P Dawno mnie u Was nie było - byłam (i nieco nadal jestem) chora i na wątki wpadałam wypełnić tylko moje skarbnikowskie obowiązki. Historia Homusia, to jak dobra bajka. Chętnie się ją czyta, wychodzi niechętnie i powraca z radością :)
-
Moje psiaki śpią z nami w łóżku i jest nam nieco ciasno. Dla trzeciego psa niestety nie ma już miejsca :( Mieliśmy trzy psiaki, ale na szczęście Bellunia [*] nie miała łóżkowych zapędów, bo w łóżku, z powodu długiej i gęstej sierści, było Jej za gorąco. Co do związku adopcji z łóżkowymi zwyczajami psiaka, to lepiej dla psiaka, żeby pokochał łóżko opiekuna po tym, jak opiekun pokocha Jego :)
-
Myślę, że próbować jednak warto :)
-
Witamy i zapraszamy do częstych odwiedzin suni :)
-
Aaaaa to Ty Danusiu :) Już biegnę zmienić notowania :P
-
Najczęściej słyszałam o celowym wychodzeniu na chwilę i stopniowym wydłużaniu trwania czasu nieobecności. W początkowych krótkich nieobecnościach psiak nie zdąży się zestresować i wyć. Późniejsze wydłużanie nieobecności powoduje, że psiak przyzwyczaja się do tego, że człowiek go opuszcza, ale jest pewny, że człowiek wraca. Wydaje się to sensowna i może dać pozytywny efekt.