Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. No to ładny gips :( Moja Mała często wylizuje pupcie Bingusiowi i innym domowym zwierzakom. Taka mama z niej, czy co ? I liże też miejsca na posłaniach :( Tosia zostawiła kilka krwawych śladów na dywanie jak wróciłyśmy rano ze spacerku, a zanim wyszłam z nią do weta. Wycierała też pupcię o dywan. Kurde, tego nie wypiorę :(
  2. Wet stwierdził u Tosi pasożyty pierwotniaki. Wymienił nazwę, ale taka, że ani dosłyszeć dobrze, ani tym bardziej zapamiętać nie szło. Jutro mam się zgłosić po lekarstwa. Tosia pije wodę z tej samej michy co reszta psiaków, a po obiadku wylizała wszystkie psie michy :( Co zrobić, żeby nie pozarażała reszty psiaków ?
  3. Dzięki Ayame. Wiem, że masz bardzo dobre podejście i wyczucie psów. Na pewno skorzystam z Twoich rad. Co do Maszy, to moje współczucie dotyczy tego, jak bardzo źle musiała mieć w życiu :( Wiem, że teraz ma zaspokojone podstawowe potrzeby, tylko żal mi, że nie chce korzystać z tego co daje kontakt z dobrym człowiekiem. Maszka odpoczywa tak już półtorej miesiąca :(
  4. Nie no poddaje się. Tyle zdjęć wkleiłam i jest ok, a kilku zdjęć, jak Franiu sam chodzi, nie mogę wkleić. Wychodzą maczki. <table style="width:auto;"><tr><td><a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/brYvjX8r20UhMCWr_jtI7re35uJc3IOXv2w8H4xYx0U?feat=embedwebsite"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-QbuYQg-6AQc/VOYwCFCXSsI/AAAAAAAALbI/9Df2xtE4QZg/s800/DSCF4140fffffffffffff.JPG" height="525" width="700" /></a></td></tr><tr><td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"> O takie ;) &lt;table style="width:auto;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/lh/photo/jJAaY9ZxP-BVvQmUDaausAn-NZRXznTHqimD7gYe61A?feat=embedwebsite"&gt;&lt;imgsrc="https://lh5.googleusercontent.com/-UX8I4iSzHfc/VOYXZQD9oqI/AAAAAAAALag/HwMRfT2tIqA/s800/Franiu%2520na%2520rahabilitacji%2520%2520%252810%2529.JPG" height="525" width="700" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="font-family:arial,sans-serif; font-size:11px; text-align:right"&gt; Wkleję linki do zdjęć. Może jutro się uda wkleić zdjęcia. Jutro będę próbowała wkleić tu zdjęcia zamiast linków.
  5. I następne Patrząc na te zdjęcia i pierwsze zdjęcia Frania na tym wątku, widać niesamowity postęp :) https://picasaweb.google.com/lh/photo/M3_tYg4cfse-4ymI4oCepQn-NZRXznTHqimD7gYe61A?feat=directlink https://picasaweb.google.com/lh/photo/jJAaY9ZxP-BVvQmUDaausAn-NZRXznTHqimD7gYe61A?feat=directlink
  6. Jest Twoja wpłata 100 zł z 8.12.2014 r. czy potem jeszcze wpłacałaś na Gacorki ? Jeśli tak, to bardzo proszę podaj datę, bo inaczej nie będę mogła sprawdzić. Być może wpłaciłaś na inne konto, nie Gacków, dlatego potrzebuję datę, żeby sprawdzić.
  7. No i tak u mnie wyglądają dni. Niby mam czas, a go nie mam. Dopiero teraz usiadłam do kompa. Bo po śniadaniu (o 12-tej) przyszedł czas na spacer z psami, potem obiad, zakupy, przygotowanie obiadu dla nas i psiaków na jutro i zrobiła się prawie godz. 18-ta :( Ale już siadam do przewalanki zdjęć :) Będą za 10 minut.
  8. Takie fanaberie warto zabezpieczyć.
  9. Ona tam na skrzyżowaniu właśnie uciekała przede mną. Biegłam za nią przez całe skrzyżowanie na przełaj, bo Maszeńka nie przejmowała się ani światłami, ani przejściem dla pieszych. Ona miała swoja dróżkę. Dopadłam ja dopiero, jak turlikała się ze skarpy już na drugiej stronie ulicy. Miała dość. Ja też :)
  10. No to ładnie wróżycie Czikuni ;)
  11. Tak. Jej zachowanie na to wsklazuje :( Cha, cha, cha. No racja. Jak psi obowiązek, to szczekają. Spełniają swój psi obowiązek :)
  12. Nutusiu, jakbyś ją widziała. Ona cały czas leży odwrócona tyłem do pokoju. Nawet nie ma potrzeby widzieć inne psiaki :( Głaskałam, mówiłam do niej. Nic, zero reakcji, tylko jakby się skurczyła, jakby mówiła ciałem, nie dotykaj, nie chcę :( To strasznie przykre, gdy się myśli jakie przeżycia to spowodowały :(
  13. Czika jest u mnie, sterylkę miała zrobiona w schronie. Jest zaszczepiona p/wcielkiźnie i chorobom wirusowym. Bardzo lgnie do ludzi. Biega za mną po całym mieszkaniu. Nawet w nocy, gdy wstanę, ona tez biegnie za mną tam gdzie idę. Na spacerkach podbiega nawet do obcych ludzi i dzieci. Podaj mi na PW adres e-mail to podeślę Ci tekst ogłoszenia i link do albumu Czikuni.
  14. Też mam taką nadzieję. Na całe szczęście Tosia nie ma wymiotów. Może te zastrzyki powstrzymają biegunkę i krwawienie. Oby.
  15. Bardzo prawdopodobny wydaje się nieżyt przewodu pokarmowego. Z niecierpliwością będę czekała wiadomości od weta.
  16. A jeśliby jakimś zrządzeniem losu uniknęła przejechania przez samochód, to cierpiałaby okrutnie przez to ropomacicze, nie wspominając o zimnie, głodzie i innych niedogodnościach bezdomnych zwierząt :(
  17. Basieńko, Tosia to już zupełnie inny psiaczek :) Teraz to ona bez człowieka się nie może obejść :) Problem w tym, że obie z Cziką to ogromne szczekulce. Przed chwilą zadzwonił listonosz. Obie podniosły takie larum, jakby od tego szczekania miało zależeć ich życie. Nutusia pisała swój post pod kątem podobieństwa Imki do Maszeńki :)
  18. Nie wiem, jak zachowuje się Imka, ale odnosi sie wrażenie, że Maszy też człowiek nie jest do niczego potrzebny. Ona chyba długo błąkała się samotnie, a nawet, gdy miała kąt u człowieka, to chyba tez musiała sama o siebie dbać :(
  19. Tak, już dotarły. Zaraz wrzucę na wątek jak tylko coś przegryzę, bo dopiero co wróciłam z Tosią od weta, a pojechałam bez śniadania.
  20. Karta informacyjna wizyty z paragonem.
  21. To może szczekulec Czika. Sunia bardzo lgnie do ludzi, chce cały czas być z człowiekiem, przekochana, tyle tylko, że szczekliwa mocno. Dla niej domek z ogródkiem to wybawienie. W bloku też mogą być problemy, że za głośna. Tosia na razie wymaga leczenia. Przed chwilą wróciłam z Tosią od weta. Rano po kilku coraz wolniejszych kupkach, zaczęła "robić" krwią :( Zaraz wkleję kartę informacyjną od weta. Tosia miała robione USG brzuszka, czy przypadkiem nie ma jakiegoś ciała obcego w przewodzie pokarmowym, bo to krwawienie z odbytu jest dziwne. Wczoraj wieczorem zrobiła normalną kupkę. Dzisiaj o 6-tej rano mąż wyprowadził Tosie i Czikę. Tosia zrobiła rzadszą kupkę niż wczoraj. Około godz. 8-mej, gdy wyprowadziliśmy wszystkie psiaki, Tosia robiła coraz rzadsze kupki, aż wreszcie wydaliła sama krew :( Ze spacerku pojechałam do weta. Zebrałam z dywanu galaretowatą krwawą masę i zabrałam do weta, żeby sprawdził pod kątem lamblii. Wet pobrał też wymaz z odbytu do badania. Po objawach wet stwierdzi, że jest to zaburzenie trawienia o podłoży wirusowym lub bakteryjnym. Tosia dostała antybiotyk - 2 zastrzyki o przedłużonym czasie działania. Dalsze leczenie wet ustali, gdy pozna wyniki analizy pobranych próbek. Martwię się o nią :(
  22. Co robić ? Ta pani podobno próbowała. Wychodziła na chwilę, wracała i coraz dłużej jej nie było. Nie pomogło. U nas na razie nie została sama z psami. Nie było takiej potrzeby. Sprawdzę co będzie robiła jak wyjdziemy. Przed chwilą wróciłam z Tosią od weta. Rano po kilku coraz wolniejszych kupkach, zaczęła "robić" krwią :( Przeniosę dalsze wieści na watek maluszków, bo Tosia nie miała swojego wątku, jeśli dobrze pamiętam Masza śpi, śpi, śpi, je, wychodzi na spacer, pije, śpi, śpi, śpi, śpi.... Biedactwo zupełnie nie szuka kontaktu z człowiekiem. Głaskana kuli się w sobie i nawet główki nie podnosi, żeby zobaczyć kto :( Serce boli, jak się patrzy na nią. Ona niczego nie potrzebuje. Chce tylko mieć spokój. Odnosi się wrażenie, że oprócz ciepła, miękkiego posłania i michy nic więcej do szczęścia nie potrzebuje, tylko spokoju :( Smutne to :(
  23. Ja także, nawet na 200 %. Dzięki Ayame za chęć pomocy :D
  24. Raczej mało prawdopodobne, bo w rozliczeniu maja o 10 zł więcej niż jest na ich koncie w banku, ale wszystko może się zdarzyć :) A kiedy wpłacałaś i jaką kwotę ?
×
×
  • Create New...