Nie koniecznie złamana. Wystarczy, że pęknięta, czego na oko nie widać, a powoduje porządną opuchliznę. To znaczy nie twierdzę, że tak jest, nie jestem lekarzem, ani szurnięta :) ale jeśli wczoraj Basia go widziała i nie był spuchnięty, to z pewnością jest to spowodowane uderzeniem w pyszczek.
Chyba, że "coś" się rozwijało, bo już wczoraj był w bardzo złym stanie, nie jadł od kilku dni. Bardzo to niepokojące :(