Jump to content
Dogomania

Agata Balu

Members
  • Posts

    1534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agata Balu

  1. Wysłałam do 2 mądrych lekarzy weterynarii "historie choroby" Reksa (z Dogomanii) i wyniki badań otrzymane od cavani. Może odpowiedzą. Jeżeli ktoś chciałby posłużyć się moim tekstem to proszę o podanie na PW swojego e-mail. Tekst jest w formacie WORD (.doc), więc mogę go wysłać tylko jako załącznik do maila. Nie mogę pogodzic sie z tym, że tak wspaniały pies cierpi
  2. Przepraszam w imieniu wszystkich dopytywaczy. Ale proszę zrozumieć. Przez pól roku sporo dogomaniaków mocno interesowało się losem Lakiego. Kibicowało jego leczeniu, potem szukaniu oskarzyciela posiłkowego, podpisywało petycję do Sądu, denerwowało sie nieuzasadnionym zwrotem Lakiego do jego oprawcy, gdy sprawa sądowa była w toku i wreszcie z radością przeczytało, że Laki już wreszcie opuścił przechowalnię i ma swój prawdziwy dom. Niestety wielokrotnie się zdarzało, że ten "wymarzony dom" okazywał się budą z dwumetrowym łańcuchem, lub budą bez łańcucha na nieogrodzonym terenie. Wychodziły tez inne dziwne rzeczy. Trudno się nam dziwić. Fakt, nikt nie zapytał czy Laki stwarza jakieś problemy, ale naogół wolontariusze, którzy wydają psa, zawsze uprzedzają o tym jakie problemy może stwarzać pies po rocznym pobycie w przechowalni. Chyba tego nie zaniedbali? Wydawany pies powinien być zawsze sprawdzony zdrowotnie, na kontakty z dorosłymi, z dziećmi, innymi psami i kotami. Czyżby Laki stwarzał jakieś problemy? Jeżeli tak chętnie coś poradzimy. Pozdrawiam Opiekunów serdecznie Agata Balu P.S. Niestety w POLSCE w Lubelskim psy nadal pilnuja buraków w szczerym polu mając zamiast budy przewrócona metalowa beczkę, zapalikowany dwumetrowy łańcuch, zero wody do picia, a jedzenie co trzeci dzień.
  3. [quote name='badmonique']Agata Balu- te laciate szczeniaki zostaly znalezione w kartonie, byly przez kogos porzucone. Trafily do Strazy Miejskiej a stamtad do przechowalni. [/QUOTE] Ale te dwa już podrosnięte i te trzy czarne z białym to też rodzeństwo. To widać.
  4. [B]badmonique[/B] zapytanie: skąd sie u Was bierze w przechowalni tyle szczeniaków? Te na zdjęciach to wyraźnie widać że to trzy rodzeństwa. Zbieracie od rozmnażaczy?
  5. Najlepsze to drugie i trzecie z Panią, oraz z Panem piąte szóste i siódme. Wdać jaki Laki uśmiechnięty - oczywiście ze względu na Lakiego najlepsze ;-). Bo prawdę mówiąc zdjęcia są fatalne .... ale liczy się szczera chęć fotografującego :-) :multi: :-) Pozdrawiam Opiekunów Lakiego najserdeczniej!!!
  6. Polecam do poczytania i obejrzenia: [url]http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1296105[/url]
  7. [quote name='KonradT']jak najbardziej.biega kilometrami ten pedziwiatr .sam.i sam wraca do domu.juz panuje na swoich terenach.broni obcym dostepu.jest u siebie,pewny i zadowolony.[/QUOTE] A ma przynajmniej adres na obroży? Żeby nie odłowił go jakiś hycel? I może jakieś zdjęcie dla nas tutaj?
  8. [quote name='jostel5']Agato Balu ,Rex jeszcze nieźle się trzyma...Przeprowadzenie go na drugą stronę TM nie nastąpi za dzień czy dwa...Optuję za tym,by teraz ,póki jeszcze można,Rexio dostawał od nas jak najwięcej miłości,a poza tym ...smaczków,które lubi ,spacerków,przytulania.Może kupić mu jakąś smaczną karmę ,jakieś odżywki ,sama nie wiem... Kiedy tylko będę w schronie,zagwarantuję mu też niespieszny spacer i mizianki-tyle ,ile zechce.... Łzy same mi płyną...[/QUOTE] I tak trzymać!!! I do końca robić mu zdjęcia! Oczywiscie jesli jest w dobrym stanie.
  9. Jako wpłacająca uważam, że należy Rexowi umożliwić komfortowe "odejście": skombinować przysmaczki (chyba jeszcze jest coś szkodliwego co lubi?) podać sedativę, utulić dokąd całkiem nie utraci przytomności i wówczas podać lek usypiający (dobry!). A wszystko nie w ambulatorium tylko w neutralnym miejscu. Nie żałować na to pieniędzy. Należy się to jemu!!! Reszta pieniędzy powinna trafić do jednego psa rokującego wyleczenie.
  10. [quote name='cavani']Mogłabyś mi przybliżyć skrót: dr nt :oops: Niewiele z tego rozumiem - ufam lekarzom, którzy leczą Rexa. Oni twierdzą, że w Rexie jest taka mieszanka świństw wszelakich, że skoro ten atak antybiotykowy, który oni zastosowali nie pomógł, to już nie ma silniejszych antybiotyków, które by to zwalczyły. Internet nie odpowie na wszystkie pytania i problemy. Dlatego prosimy o pomoc specjalistów.[/QUOTE] nt = nauk techniczych Ja jednak nie ufam lekarzom bo mam ponad 70-letnie doświadczenie że dzięki lekarzom teraz powoli umieram. Po antybiotykach i lekach nasercowych. A niecałe 3 lata temu jeszcze grodziłam działkę. Sama. Antybiotyk tylko wówczas jest skuteczny jeżeli jest "celowany" i nie wolno go stosować dłużej niz 2 tygodnie - jeżeli nie poskutkował. A lek nasercowy trzeba dobrać do dolegliwosci. Z tego co pisałaś Rex brał antybiotyk ponad miesiąc (jeżeli nie dłużej) - bez skutku. Jeżeli leczy się psa trzeba go caly czas obserwować. Pies potrafi, dłużej niż człowiek, nie pokazywać, ze mu coś bardzo dolega. Jeżeli już pokazuje to jest czasem za późno. Ten antybiotyk który brał nie był chyba "celowany" na jego dolegliwości. Przypomnij mi jaki to był. Zapytam o ten antybiotyk jakiegoś dobrego lek. wet.
  11. Jako dr nt zauważyłam, ze oba paskudztwa są średnio wrażliwe na antybiotyk weterynaryjny Linco-spectin 100. I oto co wyczytałam w Internecie: http://aburaihan.co.ir/pdf/brochure-dami-english/LINCOMYCIN-SPECTINOMYCIN.aspx Polskie tłumaczenie (tłumacz internetowy): Forma leku: Strile Rozpuszczalny do injekcji Chemia: Antybiotyk Skład: Każdy ml leku zawiera 50 mg linkomycyna HCl i 100 mg siarczanu spektynomycynę Działanie: linkomycyna Uważa się, że działa przez wiązanie się z podjednostką rybosomów 50s wrażliwe bakterie, hamując peptid formacja obligacji. Spektynomycyna jest przede wszystkim bakteriostatyczny antybiotyk, który hamuje syntezę białek u wrażliwych bakterii poprzez wiązanie się z podjednostką 30S rybosomu. Farmakokinetyka: linkomycyna najwyższy poziom występuje 06/04 godzin po wstrzyknięciu a metabolity są wydalane z moczem, kałem i żółcią. Koncentracja jest najwyższa w wątrobie i nerkach, a najniższa w płynie mózgowo-rdzeniowym. Jest metabolizowana w wątrobie Spektynomycyna wchłania się dobrze z poziomów szczytowych występujących w około 1 godzinę. Tkanka - poziomy wchłoniętego leku są niższe niż te, które stwierdzono w surowicy. nie wprowadzić CSF lub okulary i nie jest związana z białkami osocza. Wydalane filtracji kłębuszkowej z moczem głównie w formie niezmienionej. Zastosowanie: Do leczenia choroby zakaźne wrażliwe na linkomycyna i spektynomycynę, Przewodnik Dawkowanie: do wstrzykiwań domięśniowych Bydło, Łydka, kóz, owiec: 1 ml na 10 kg masy ciała, co 24/12 godziny, przez 3-4 dni Kot i Pies: 1 ml na 5 kg masy ciała, co 24/12 godziny, przez 12 dni Składowanie: Linkomicyna - produkty spektynomycynę powinny być przechowywane w temperaturze pokojowej (15-30 0 C). Weterynaryjno-Oznakowane produkty: Linkomicyna - Wtrysk Spektynomycyna w 100 ml fiolki, jedna fiolka w opakowaniu. -*- POLSKA WETERYNARIA: http://www.veterynaria.pl/leki.php?cmd=info&id=847 Moze warto spróbować jednego średnio wrażliwego leku na obie paskudy ??? A potem dobić silniejszymi? arabisaneta, moze zapodasz to cavani?
  12. [quote name='kizimizi']a mozna sie dowiedziec co to za dome gdzie lucky teraz zamieszkał?[/QUOTE] a to musisz zapytać o to dziewczynę o nicku badmonique, która wydawała go z przechowalni. Ja jestem z Krakowa i zakładałm tylko temat na dogomanii (dowiedziałam się z prasy) i pilotowałam zdalnie sprawę w sądzie. Wiem od badmonique, że jest 30 km od Bolesławca.
  13. [quote name='anett']A kto jest osobą odpowiedzialną za Rexa?[/QUOTE] Chyba ten kto założył temat.
  14. Asiaczku, bardzo mądrze to wytłumaczyłas ale nieco zbyt skomplikowanie. Standard ISO 11784 od 2006 roku nie zmienił się. Kraje, które zobowiązały się przestrzegać tej normy to głównie kraje Europejskie, oprócz nich także USA, RPA, Kanada, Chiny, Japonia, Nowa Zelandia, Korea, Indie, Ekwador, Egipt i Filipiny. Dla producentów czipów, zgodnych ze standardem ISO 11784, zarezerwowano 3 początkowe numery od 900 do 998. Każdy czip z tym początkowym numerem jest legalny. Dla identyfikacji krajów, którzy zamawiają u producentów czipy, z unikalnym krajowym numerem, pierwsze 3 cyfry nie są zarezerwowane. Przydziela sie je w trakcie zgłoszenia. Z tego co wiem POLSKA NIE ZAMAWIA u producentów czipów z unikalnym krajowym (polskim) numerem. Używamy natomiast czipów z numerami producentów. Zdarzają sie wprawdzie chipy produkowane przez Niemców i innych europejskich producentów z ich krajowym numerem, ale jeśli dane właściciela są zapisane poprawnie problemów z identyfikacją nie ma. Ciekawam jaki kraj ma "osobisty" kod 276.
  15. Czasem warto podawać przy charakterystyce psa też jego wagę. Suchy wyglądał na 30 kg, mokry na 20 :-) - a to spora różnica. Polecam umieszczanie takiej informacji w ogłoszeniach. Czasem adoptujący szukają psów "na wagę". Ja n.p, nie wniosę do wanny psa 15-to kilogramowego :-) Dlatego mój ma 12 kg .... i jakoś jeszcze sobie radzę.
  16. Mam ostatnie pytanie: czy robiąc posiew z pobranego materiału zrobiono także antybiogram? Jeżeli nie to nie ma po co psu szkodzić dawaniem antybiotyków, albo "w ciemno", albo "na wszystko". Przysparza mu się tylko cierpień!! Już cierpi cały rok!! Dobrać środki paliatywne i nie czekać aż się pogorszy tylko nakarmić pychotkami, wziąć na ostatni spacer, podać sedativę gdy będzie, z kim kogoś kocha, poza schroniskiem i tam go uśpić. Rok cierpienia dla psa to jak dla człowieka 5 lat!!! Jest piękny, ma takie mądre oczy, ale cierpi. Czy nie mądrzej skrócić mu cierpienia? Nie łudźcie się. Nikt nie zaadoptuje psa po to by go uśpić! Ja bym to zrobiła, ale jestem sama, stara i chora i mieszkam na VI pietrze w centrum miasta.
  17. cavani 23.05: "Wyników z pobranego fragmentu kości jeszcze nie ma. Będą za dzień - dwa. W sobotę wypytam lekarza dokładnie co dalej i jakie według niego są rokowania." Magdalena.Caruk 24.05: "Są już wyniki posiewu, i niestety jest niezbyt dobrze. Dr. Szponder powiedział, że ciężko będzie na te bakterie zrobić autoszczepionkę." Magdalena.Caruk 25.05: "Dr.Szponder powiedział, że lekarstwa będą w zastrzyku, czy jest tam ktoś na miejscu, kto będzie mu w stanie podać zastrzyk podskórnie ?" cavani 30.05: "Po organiźmie Rexa krąży jakaś paskudna bakteria. Jest to jakaś pałeczka ropy. W klinice jeszcze raz zrobią badania i spróbują ją dokładnie zidentyfikować. Niestety prawdopodobnie bardzo trudno będzie zrobić na to szczepionkę. Lekarz powiedział, że nawet jeśli w tej chwili da się dzięki silnym antybiotykom stłumić tę bakterię, to kiedyś znowu odezwie się i zaatakuje organizm. Podobnie dzieje się w takim samym przypadku u ludzi. Wtedy znowu trzeba będzie uderzyć w nią bardzo silnym antybiotykiem, co oczywiście nie pozostanie bez wpływu na inne organy" "są juz wyniki posiewu" GDZIE TE WYNIKI? "lekarstwa bedą w zastrzyku" JAKIE? "jakas paleczka ropy" JAKA? No a teraz to: cavani 25.06: "Z Rexem niestety nie jest dobrze. Badania wykazały przewlekły stan zapalny kości. Łapa znowu zaczęła boleć. Zaczął wymiotować po serii doustnych antybiotyków. Będzie miał krótką przerwę, a potem najprawdopodobniej kolejna seria antybiotyków tym razem w postaci zastrzyków. Lekarze sami jeszcze nie wiedzą jakich." Już nic nie rozumiem! Czy Ci lekarze uważają wolontariuszy za idiotów, którzy nie potrafią zapamiętać nazwy bakterii ani nazwy aplikowanych psu leków, czy też wolontariusze mają gdzieś takie istotne informacje? Gdzie są wyniki posiewu z antybiogramem? Rex cierpi, nie jest z nim dobrze i co dalej? Jak rozumiem z wolontaryjnych pieniędzy wydano 200 zł. Zostało jeszcze 870 zł. Może zrobić USG tego stawu, punkcję i zrobić dokładny posiew bakterii wraz z antybiogramem? Jest tu wiele osób którzy interesują sie Reksem. Na co oszczędzacie te pieniądze? Jeżeli będzie wynik posiewu z antybiogramem, zaplacę za autoszczepionkę ..... o ile nie jest juź, o cały miesiąc, za późno!!!
  18. 25 maja - to byla ostatnia wiadomość o Reksiu. I wiadomość, że "jakaś" bakteria i trudno będzie zrobić szczepionkę. I faktura na 200 zl. Wiedzą jaka to bakteria? Próbują zrobić szczepionkę? Czy Reksio bez szczepionki będzie miał dalej niszczone kości? Czekamy ciągle w niepewności !!!! [quote name='muzzy']Kilka zdjęć z dzisiejszego pożegnania z kliniką:
  19. [quote name='Potter']Początek końca schronów "ogólnopolskich":[URL="http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/decyzja_sko_ii.pdf"] http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/decyzja_sko_ii.pdf[/URL] --------------------------------------- W końcu prokuratura raczyła ruszyć sprawę uboju rytualnego:[URL="http://www.rytualny.home.pl/media/120620_gp_seremet.pdf"] http://www.rytualny.home.pl/media/120620_gp_seremet.pdf[/URL][/QUOTE] Ad 1. Ale jaja!! Pięknie wybrnęli. Tylko co z tego? teraz p. Longin będzie zwracał innym gminom psy które przyjmował? Na pewno nie będzie mógł przyjmować psów spoza gminy. Ale co z tymi tysiącami które już ma? Ad 2. BRAWO Seremet!!!
  20. Laki ma swój własny post w temacie "w nowym domu": [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228600-Niedobity-siekier%C4%85-i-szpadlem-Laki-ma-po-roku-w%C5%82asny-dom!!!-Oprawca-skazany!!?p=19275187#post19275187[/url]
  21. [B]Ujęto mężczyznę, który usiłował zabić psa! [/B](z notatnika Straży Miejskiej w Boleslawcu12 lipca 2011) W dniu 11 lipca 2011 roku około godziny 16:00 dyżurny Straży Miejskiej w Bolesławcu otrzymał telefoniczne zgłoszenie mieszkańców Bolesławca o tym, iż na terenie działek przy ul. Konradowskiej mężczyzna powiesił na drzewie psa i uderza go siekierą w głowę. Niezwłocznie na miejsce zdarzenia skierowano patrol Straży Miejskiej, gdzie świadkowie wskazali mężczyznę oraz oświadczyli, iż pies w pewnym momencie spadł na ziemię, po czym sprawca zaczął go uderzać szpadlem. Nie wiedzieli co dalej się stało ze zwierzęciem, gdyż w tym czasie zaczęli dzwonić do Straży Miejskiej. Strażnicy miejscy podjęli czynności służbowe wobec wskazanego przez świadków mężczyzny, który oświadczył, iż przybłąkał się do nich pies. Gdy strażnicy zapytali czy poinformował o tym fakcie odpowiednie służby, odpowiedział, że nie. W związku z tym, iż zwierzę nie chciało się od nich odczepić, postanowił sam załatwić sprawę z psem. Jak oświadczył powiesił go na sznurku od snopowiązałki na pobliskim drzewie na wysokości ok. 1,6 m za szyję, chciał go zabić i zakopać we wcześniej wykopanym dole na terenie działki, lecz pies po chwili zerwał się ze sznurka i uciekł. Funkcjonariusze Straży Miejskiej podjęli próbę odnalezienia psa, jednakże bez rezultatu. Po około pół godziny dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie, że w okolicach ul. Buczka biega luzem pies. Skierowany na miejsce patrol potwierdził zgłoszenie. Kobieta, która schwytała psa okazała się być córką mężczyzny, wobec którego strażnicy miejscy prowadzili czynności na terenie działek przy ul. Konradowskiej. Wygląd psa odpowiadał opisowi przekazanemu strażnikom miejskim przez osoby, które zgłosiły katowanie zwierzęcia. U psa widoczna była rana cięta głowy, z której sączyła się krew. Wraz z mężczyzną oraz psem strażnicy miejscy udali się do świadków, którzy potwierdzili, iż jest to ten sam pies, którego mężczyzna wcześniej katował. Ujętego mężczyznę przekazano niezwłocznie przybyłemu na miejsce patrolowi Policji, który prowadzi dalsze czynności służbowe w powyższej sprawie. Funkcjonariusze Straży Miejskiej przewieźli psa do lecznicy zwierząt, gdzie po wstępnych oględzinach, lekarz weterynarii stwierdził „pęknięcie kości czaszki, złamany kieł oraz otwartą ranę głowy”. W związku ze stanem zdrowia psa oraz możliwymi dalszymi powikłaniami związanymi z uszkodzeniem czaszki, lekarz weterynarii zdecydował, iż pies pozostanie w lecznicy na dalszą diagnostykę oraz obserwację w celu stabilizacji funkcji życiowych. Po wykonaniu wszystkich badań zostanie wystawiona karta leczenia z dokładnym opisem klinicznym. Ze strony Straży Miejskiej w Bolesławcu: [URL]http://sm.boleslawiec.pl/znotatnika.php?id=366[/URL] [B]Laki w dniu zajścia, w przychodni weterynaryjnej.[/B] [IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/213.jpg[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/214.jpg[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/215.jpg[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/217.jpg[/IMG] [B]Laki na rekonwalescencji w przychodni[/B] [IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/218.jpg[/IMG] [B]Sprawa została zgłoszona do prokuratury.[/B] Pierwsza rozprawa planowana na 25 października 2011 nie odbyła się, gdyż Sąd postanowił sam przesłuchać świadków a nie posługiwać się protokołami z przesłuchań policji. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 6 grudnia 2011. W tym czasie wystosowano Internetową petycję do Sądu Rejonowego w Bolesławcu o sprawiedliwe osądzenie sprawcy tego okrutnego czynu, a także znaleziono oskarżyciela posiłkowego z Towarzystwa Opieki nad zwierzętami w Jeleniej Górze, który oskarżał w imieniu poszkodowanego psa. [B]Laki w przechowalni[/B] [IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki-w-przech.jpg[/IMG] W dniu 6 grudnia 2011 oprawca Lakiego został skazany na 3 miesiące więzienia z zawieszeniem na dwa lata, 1000 zł nawiązki dla TOZ i koszta procesowe. Tak niski wymiar kary uzasadnił sędzia względem na zaawansowany wiek sprawcy. Prowadzący sprawę sędzia ostrzegł sprawcę, że najmniejsze przewinienie - nawet rozróba po pijaku, lub niewywiązanie się z kosztów sądowych - spowoduje natychmiastowe odwieszenie kary. Odwołania nie będzie. Laki czekał na swój nowy dom w przechowalni miejskiej jeszcze pół roku aż wreszcie znaleźli się ludzie, którzy chcieli wynagrodzić mu i te zadane przez oprawcę cierpienia i prawie roczny pobyt w przechowalni. 23 maja 2012 Laki wreszcie opuścił przechowalnię. A oto teraz dokumentacja fotograficzna z tego doniosłego faktu, oraz z domu stałego, dożywotniego dla Lakusia. [IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/Laki1.JPG[/IMG] [IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/Laki2.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/Laki3.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki4.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki5.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki6.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki7.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki8.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki9.jpg[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki10.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki11.JPG[/IMG][IMG]http://azorki-mruczki.pl/LAKI/laki12.jpg[/IMG]
  22. Napisał do mnie ktoś kto przysłał mi datowane zdjęcia Lakiego z 6 czerwca. Podam Ci e-mail na PW Jestem w trakcie opracowania postu o Lakim w temacie "w nowym domu"
  23. Napisano wprost do mnie i wysłano nowe zdjęcia!! laki naprawdę ma wspanialy dom!
  24. Jak znajdę chwilę czasu to wstawię zdjęcia. Na razie się intensywnie leczę z zawrotów głowy.
  25. Wspaniale !!! i do zdjęć jeszcze kilka ciepłych słów o adoptujących i warunkach, bo nie chce sama wymyślać - nie byłam u Lakiego nie widziałam. Zaraz po umieszczeniu fotek zmienię tytuł, a potem, jak czas pozwoli, wstawię na metamorfozy. Chyba, że ktoś inny zechce to zrobić, ja się do tego nie palę ;-) tylko uważam, ze to mój obowiązek skoro wspierałam Lakiego od początku.
×
×
  • Create New...