-
Posts
3153 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ajlii
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franuś przewrócił się na prostej drodze, idąc do mnie. Nie pierwszy raz go zawiało, ale dziś bardzo nieszczęśliwie. Najbardziej wystraszyłam sie że to wylew... A potem że upadając stłukł oko. Aż zapłakał przy upadku... Ale wstał dzielnie, otrzepał się i poszedł dalej. Tyle że oczko mrużył, zaczęło trochę łzawić więc wolałam go pokazać weterynarzowi. Powieka jest opuchnięta, ale oko jest w porządku. Neurologicznie też nie ma raczej pogorszenia. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franuś to zazwyczaj sam się tuli, ale tak wdzięcznie że obiekt tulany musi się przyłączyć do tulenia Franka ;) -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A, to Zander :) -
No dobra, spróbujemy... tak na próbę ;)
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie, pani doktor która była z wizytą u moich zwierzaków, też nie zauważyła oznak bólu. Tylko mówiła że to nie jest tyle kwestia neurologii, co właśnie zadawnionego urazu. -
A co ewentualnie trzeba robić w czasie tego allegra cegiełkowego jako osoba do kontaktu? Ja niby mam dostęp do netu, i telefon noszę przy sobie, ale są dni kiedy nie wiem w co ręce włożyć (wizyty u weta, zabiegi, gorsze samopoczucie moich podopiecznych), i wszystko poza doraźnymi potrzebami psiaków i ogonów, jest zostawiane "na później".
-
Mój mąż ostatnio podjął misję ukanapowania Kazia :) Bo ten cudny olbrzymi szczeniorek nie wie do czego służą kanapa, fotel czy pierzyna. Kładzie sie zazwyczaj na gołej podłodze, a od niedawna dopiero uznaje koc. No więc mój małżonek siadł sobie któregoś dnia na kanapie w "psim pokoju" i zawołał Kazika. Kazio podeszedł wtulił się w jego ręce, ale na kanape nawet nie spojrzał. Więc mąż wtargał ponad 30 kg Kazia, położył go obok siebie i wziął jego łepetynę na kolana. I siedział tak Kazio, zdziwiony, trochę przestraszony i nie wiedział co z sobą zrobić. Jejku, pies na kanapie... co to będzie, co psu się dzieje??? W końcu ja wstałam z kanapy naprzeciwko, więc Kazio sie zerwał i pobiegł za mną pomiałkując mały kociak... Ale mój mąż jest ambitny, i nie spocznie póki Kazio nie stanie się fanem kapany :)
-
To narazie subtelna zmiana, ale widać już trochę jak się patrzy na psa z góry ;)
-
Ok, przygotuje to jutro/pojutrze i wstawię. Jasio jest stale na kilku lekach, ale nie pamietam dokładnie ich cen. Natomiast musimy jeszcze smarować zmianę (a dokładnie suche, łuszczące sie miejsce gdzie jeszcze niedawno pękała skóra) oraz nosek alantanem.
-
O, widzę że Rudolf podbił kolejne serce :) Dziś tak się przyglądałam Rudziowi w czasie jedzenia. Przy najblizszej okazjo go zważę (wizyta 1 czerwca to było 29 kg), ale mam nieodparte wrażenie że Rudzio zyskuje linię :) Otóż nie jest już idealnie okrągły, zaczyna mieć wcięcie w talii...
-
Jasio wczoraj był oglądany przed panią doktor - która w marcu była też na domowej wizycie. Mówi że różnica jest ogromna. Przede wszystkim Jasiek chodzi, biega, skacze i kombinuje ;) No i wysoko nosi ogon i uszy. Steryd Jasiowi pomaga, zmiana się zmiejsza (choć możliwe że to też działanie antybiotyku). Za to nam się znów paprze oczko - ucisk powoduje że kanał nosowo-łzowy nie działa prawidłowo, zbiera się duża ilość wydzieliny i jest ryzyko znów stanu zapalnego. Musimy chyba zmienić starazolin na coś bardziej działającego przeciw-zapalnie. Apetyt ładny, je suchą karmę i puszki (szczególnie potrzebne do podawania leków). Dotarły od Morisowej dla Jasia środki na odrobaczenie, zabezpieczenie przeciw pchłom i kleszczom oraz cyklonamina (ta ostatnia schodzi nam 1-2 opakowania miesięcznie, zależnie od ilości krwawień). Czy już wiadomo kto prowadzi obecnie finanse Jasia? Chciałabym wysłać rozliczenie kosztów leczenia, i kosztorys miesieczny leków które musi stale przyjmować.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bochnarek dziś cały dzień urzęduje w ogrodzie, nawet na drzemkę nie chciał do domu. Ale chętnie skorzystał z nowej kołdy, którą na próbę rozłożyłam w przedpokoju. To już prawdziwy pan i władca z Bochnarka sie zrobił - leży sobie w progu jak rozleniwiony lew i obserwuje swoje ogrodowe królestwo! Zabawki - kraba chyba jednak nie dostrzega, ale piłka wzbudza jego zainteresowanie. A przysmaki tym bardziej :) Wczoraj porwał jeden, zaczął trząść głową na boki jakby rozrywał go, a potem mruczał z zadowolenia w czasie przeżuwania. Dziękuję za wczorajsze odwiedziny u Bochnarka i całej reszty naszej psio-szczurzo-ludzkiej rodziny :) Moje szczuraki także serdecznie dziękuję za wsparcie :) Ps. To małe szalejące na filmiku to moja Julka - znaleziona prawie 3 lata temu w stanie krytycznym. Prawie 1,5 roku dochodziła do siebie... a dziś, kto by uwierzył w to co przeszła. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franuś na theovencie podawanym już od kilku dni, praktycznie przestał dyszeć :) Bardzo boi się szelek - wczoraj trząsł się po założeniu. Będziemy próbować zakładać je na kilka minut dziennie, może się do nich przekona. Coraz lepiej idzie też jedzenie suchej karmy - jest namaczana, ale Franio nie chce czekać sie rozpadnie całkowicie. Zjada wszystko, wylizuje miskę - choć nadal w trakcie jedzenie rozprasza się i trzeba nad nim czuwać i przypominać by jadł (zazwyczaj 4-5 razy w czasie posiłku). Powoli odchodzimy od dosmaczania każdego posiłku. Chodzi chwiejnie dość, odciąża tą jedną tylnią łapkę - lekarz weterynarii obserwująca moje psy i szczury przez ostatnie 2 dni, uważa że jest to kwestia starego urazu. Ale Franuś świetnie sobie radzi, nawet ładnie biega. Wchodzi też pięknie po schodach, ma natomiast problem z zejściem (potrafi spaść z jednego schodka - bo tyle na szczęście tylko mamy by wyjść na dwór). Mam wrażenie że mniej się "zawiesza". Oczywiście pieszczoch i przytulak straaaaaszny... :) Potwierdzam że dotarła karma Vitake Senior oraz wpłata na moje konto. -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio oddycha dużo lepiej - dyszenie pojawia się tylko w sytuacjach stresowych. Dostaje 2 razy dziennie po pół tabletki theoventu. -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj ze zdjęć nic nam nie wyszło. Ciemno jakoś, deszczowo i smętnie cały dzień. Psiaki śpią, nie chcą współpracować. Bochnar też zaspany, ale nadal bardzo towarzyski - na drzemkę domagał się (głośno i wyraźnie!) współspacza. W końcu zgodził się łaskawie na dzielenie pierzyny z Julką (tak, tak - mamy taką prawdziwą starą pierzynę, psy ją kochają :) ). -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
ajlii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio wczoraj był w lecznicy - ale tu już opis dała Majga ;) Wyniki badania krwi i opis wkleję jak tylko je odbiorę - zapewne w przyszłym tygodniu. Franuś jest już po kąpieli (uwielbia polewanie wodą, nadstawia po kolei wszystkie boczki ;) ). Miał kilka miejsc do odmoczenia, stąd te jasniejsze ślady na mordce (odszedł brud razem z sierścią). Uszy brudne, leczymy je maścią więc chwilowo woda nie powinna tam się dostać. Oczka ma zakrapiane antybiotykiem. Je ładnie, choć po kilku kęsach zapomina o misce i trzeba za nim chodzić i przypominać. Sucha karma musi być namaczana i dosmaczana np. puszką, choć czasem zdarzy mu się pochrupać kulki z miski innego psa ;) Poza tym przylepa straszna, ciągle chce się tulić i domaga uwagi, głaskania. Na dworze chętnie spaceruje, zdarza mu się biegać, kopać w ziemi (i potem uwalić się w grałdołku). Najbardziej lubi Kazia... a może to Kazio lubi Frania? W każdym razie Franuś podryza czasem dwa razy większego od siebie Kazia. Franio lubi też jazdę samochodem. Protestuje tylko głośno jak trzeba się zatrzymać, np. na światłach. Wczoraj doszły też szelki i obroża preventic, wiec od dzisiaj będzie pięknie wystrojony :) -
A więc Jasio już po wizycie... Na zdjęciach rtg nie widać żadnych przerzutów :) Serce też w niezłej kondycji, szczególnie że Jasio to już starszy pan :) Natomiast na zdjęciach widać jak to określił pan doktor "ślady po brzydkich zabawach", a mianowicie tkwiący w tkankach śrut... Wiemy też, że nie potwierdziło się przypuszczenie dr Jagielskiego o niszczonych przez guz kościach czaszki. Czaszka bowiem na zdjęciu rtg jest cała :) Wkleję opis wraz w wynikami badań w przyszłym tygodniu, jak tylko je odbiorę. W tej chwili utrzymujemy leczenie: steryd + antybiotyk (obecnie enrobioflox) + cyklonamina + acc + wspomagacze (m.in. na prostatę, nano złoto i srebro, leki homeopatyczne). Oraz zaczynamy dietę z dodatkiem oleju lnianego. Jasio obecnie jest na etapie spożywania Vitake senior - ta karma obecnie najbardziej mu smakuje. Wcześniej jadł chętnie Vitake medium, potem Acanę. W zależności od samopoczucia musi spożywać też miękkie jedzenie (puszki) - czasem kilka dni z rzędu nie jest w stanie nic gryźć.
-
Napisałam dłuuugi post o Jasiuniu i amba zżarła. Lecę do weta, więc opiszę wszystko jeszcze raz wieczorem lub jutro. Dziś mieliśmy w planach ew. punkcję i ściągniecie płynu (w sobote na zmianie na głowie pojawiła sie wybroczyna i skóra zaczęła pękać). Ale steryd pomógł - zmiana się zmniejsza. Zrobimy więc badania krwi (konieczne przed ew. punkcją i może wyjaśni to Jasiowe chudniecie) i rtg.
-
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mimo wszystko jeszcze kawał drogi przed nami. Bochnar napewno wygląda zupełnie inaczej niż w kwietniu, ale z bliska widać że dużo w życiu przeszedł. A teraz jeszcze kostrobaty się zrobił, przed tą wyłażącą sierść. A charakter z psa wychodzi... Ma swoje zdanie i oczekuje że będziemy je respektować - każdy jego pomysł. Np. spania w spiżarni...... Ostatnio kilka razy go nakryłam na drzemce wśród weków i butelek z wodą mineralną! Ale nie ma co się dziwić - tam jest tak chłodno i przyjemnie, gdy na dworze skwar :D -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[video]http://www.youtube.com/user/podburymkundlem?feature=mhee#p/a[/video] O to filmik z Bochnarem i Julką głównych :) Podskoków było więcej, ale zanim zdążyłam ustawić aparat na tryb video to chwilę potrwało... -
Bochnar staruszek - za TM- był z nami 1,7 roku szczęśliwy
ajlii replied to bea100's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bochnarek dzisiaj w znakomitym humorze :) Od rana mu figliki w głowie - zalecał się do moich suczek (wysterylizowane)! Nagrałam filmik z Bochnarkiem w podskokach. Musze pokombinować jak go wrzucić na wątek - możliwe że dopiero w weekend mąż mi w tym pomoże.