Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. [quote name='KrystynaS']Wojtuś tylko problem w tym, że prowadzący lekarz Sikorski decyzji nie podjął (za wcześnie??) i nie zasugerował co należy z tym dalej robić.[/QUOTE] Dr Sikorski musiał się chwilę zastanowić, porównać i przeanalizować wyniki badań. Jesteśmy w stałym kontakcie z lekarzem Franusia i dzisiaj dostaliśmy zalecenia. Zalecenia: badanie moczu, badanie krwi za 2-3 tygodnie (poziom mocznika i kreatyniny) oraz lekkostrawna dieta (karma typu light, intenstinal).
  2. [quote name='Noemi1']Ach ten Jasiek.... Jaśku nie rób nam niespodzianek, jedz grzecznie i rozrabiaj umierkowanie, jesteś Szanownym Panem Jaśminem w słusznym wieku :)[/QUOTE] Jasieczek baaaardzo by się obraził za wytknięcie mu wieku ;) To przecież malutki piesek, który pakuje się na kolanka :))) Karmienie łyżeczką pomaga, ale jest bardzo czasochłonne. Zajmuje ok. 1-1,5 h dziennie, jednak efekty widać :) Dziś rano Jasiek nawet odpowiadał na zaczepki Lenki (szczeniorka). Zamówione dziś te koktajle, które dostał wcześniej od Malibo57 - bardzo ładnie to je, przynajmniej w porównianiu z suchą namoczoną i przemieloną karmą. Puszkami obecnie pluje dalej niż widzi... Koktajle póki co są w promocji (20 zł taniej na paczce) - cena za 2 opakowania zbiorcze to 118 zł. Bardzo przydałaby się nam pomoc w ułożeniu diety dla Jasia. Z jednej strony on bardzo potrzebuje energii, a najlepszym źródłem są węglowodany. Z drugiej strony przy leczeniu grzybic układowych powinno się je ograniczać... No i nadal czekamy... za dwa tygodnie powtarzamy badania krwi i posiew z mykogramem. Mam nadzieje że damy radę bez sterydu - fakt, stawia Jasia na nogi, ale nie pomaga w walce z grzybem.
  3. Zgłosiłam Iskrunie do wyborów Miss Dogo - bo czyż nie jest najpiękniejszą żółtą Iskrą na świecie..??? :))) [url]http://www.dogomania.pl/threads/212696-Po-raz-pierwszy!!!!!-Wybory-Miss-i-Mistera-dogo!!!!zapraszamy-do-31.08.2011-do-22-00[/url] Prosimy o głosiki!
  4. No i wróciliśmy... mocz oddany do analizy, pazury przycięte, a sam Pan Pies obmacany i osłuchany :) Wieści są i dobre, i trochę gorsze... Dobre - Bochnar waży... 27 kg!!! Wg weterynarza to przy jego stanie zdrowia (kręgosłup i serce niestety), to waga optymalna i mamy już go nie paść dalej ;) Natomiast został oceniony na "psa po przejściach, ale w dobrej kondycji" :))))) Gorsze - dr Sikorski wysłuchał nierówny rytm serca i zrobił Bochnarowi ekg. Wyszła wada serca (możliwe że wrodzona, ale obecnie już trudno to stwierdzić), która powoduje że przedsionki i komory serca pracują jak osobne organy. Wady nie leczy się lekami, tylko operacyjnie (rozrusznik). Ale wg pana doktora - u Bochnara nie występują jak narazie żadne komplikacje związane z tą wadą i możliwe że nigdy nie wystąpią. Mamy narazie kontrolować serce - następne ekg za miesiąc, a jeśli nie będzie zmian to później co 3 miesiące. A jeśli pojawią się komplikacje, np. wada spowoduje niewydolność krążeniową - to będzie można je leczyć z powodzeniem za pomocą leków.
  5. [quote name='magdyska25']Bardzo ładnie wygląda Bochnarek :) Kawał dobrej roboty! A jak ze zdrowiem? Wszystko dobrze?[/QUOTE] Bochnar robi się coraz ładniejszy :) I coraz bardziej marudny, wymagający i co tu dużo kryć... rozpieszczony :oops: To ulubieniec mojego męża - razem chodzą sobie na "męskie" spacery wieczorne (czyt. zapalić w spokoju). Dzisiaj jedziemy do lecznicy. W końcu (!) udało się złapać mocz Bochnara do analizy. Pan Pies bardzo nie lubi sikać do pojemniczka i wykręca się jak może od tej upokarzającej czynności. Musimy też przyciąć pazury, bo rosną szybko - a on ma bardzo solidne. Przy okazji weterynarz obmaca brzuch Bochnarka - moim zdaniem nic go nie boli (biega, ma świetny humor), ale infekcje pęcherza różnie się objawiają.
  6. [quote name='Monika z Katowic'] Jeszcze brakuje: 45 zł - USG jąder z dnia 8.06.2011 (to jest na jakimś rachunku ogólnym). ] Ten skan też jest w albumie: https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/FranioSkany?authuser=0&authkey=Gv1sRgCIi4kOeXvZuzaQ&feat=directlink#5639715178845172578 [quote name='Monika z Katowic']Proszę też o informację o kosztach wczorajszej wizyty u dr Sikorskiego (oczywiście plus szampon antybakteryjny).[FONT=&quot] ? - wizyta u dr Sikorskiego w lecznicy "Pod żabką" , usg jąder i jamy brzusznej dnia 11.08.2011 r. ? - transport do lecznicy "Pod żabką" dnia 11.08.2011r. ? - szampon antybakteryjny (na zmianę skórną) [/FONT] Koszt wizyty z usg - 49 zł (paragon w albumie) Koszt paliwa na transport - 30 zł.
  7. [quote name='Noemi1']Pięknie dziękuję, już wpisuję na FB :) EDIT: Wyszło mi, że Jasiek w sumie ma na leczenie 1.309,77 zł :)[/QUOTE] Czy w tym są obie wpłaty na moje PP? (bo nie wiem czy je doliczyć na razie do skarpety na Jaśkowe wydatki, skoro fizycznie są u mnie). Doszło też 34 zł z Bazarku Kociego (za rzeczy podarowane na bazarek przez Malibo57). Po jutrzejszych zakupach dla Jasia (preparaty odżywcze + ewentualnie steryd) wyślę rozliczenie kolejnych wydatków Jaśkowych do Magdyski.
  8. [quote name='Noemi1'] Weta nie zdążyłam dziś zapytać o źródło, sorrki :( Ajlii a może udało Ci się skonsultować pomysły ze swoimi wetami? Myślę, że każde źródło informacji jest cenne, więc może jeszcze, któraś z cioteczek zapyta swojego weta? Rozmawiałam dziś z dr Sikorskim z Lecznicy pod Żabką (prowadzi Jasia razem z dr Rutkowskim). Też chętnie by się zapoznał z opracowaniami na temat autoszczepionki. Szczególnie że nie spotkał się z autoszczepionką w przypadku grzybicy układowej. Z powodzeniem stosowali natomiast szczepionkę w zakażeniach bakteryjnych. Może i to jest jakiś pomysł na pomoc Jasiowi... ja już nie wiem za co się złapać, które leczenie/wspomaganie wybrać. Napewno temat nadam jeszcze wetom z Warszawy, z którymi współpracuję od wielu lat. Dr Sikorski też mówił że ketakonazol można stosować dłużej niż 6 tygodni. I że jest to lek znany, powszechnie używany, a terapia nim może trwać wiele mięsiecy - szczególnie nie można ubić grzyba, ale można zaleczyć. Natomiast jeśli wskaźniki wątrobowe się bardzo pogorszą to proponuje zmianę na flukonazol... Noemi - co Twój wet sądzi wogóle o tych lekach? Jasiek oczywiście kiepsko je znowu... Dziś nakarmiłam go koktajlem od Malibo57 - zjadł ładną porcję, oczywiście łyżeczką prosto do paszczy ;) Myślę nad zamówieniem dla niego tych preparatów: http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/witaminy_dla_psa/189918#more (to dzisiaj jadł) http://www.denys-petshop.pl/produkty/produkty_vetfood/BB_Recovery_Balance_280_g/ (jako dodatek witaminowy)
  9. [quote name='Ellig']czy mozna sprawdzic wplaty na konto SPS, powinna byc jeszcze jedna wplata, dziekuje.[/QUOTE] Ostatnia wpłata była 29 lipca od Ewa G. - 100 zł. (wpisana już na wątek wcześniej). W okresie 30.07-10.08. nie była na konto SPS żadnych wpłat na szczeniaki.
  10. [quote name='Monika z Katowic']Oj! Franeczku! Też mam taką nadzieję! Ale szczerze mówiąc - trochę się wystraszyłam - byleby to nie była jakaś grzybica! :( Jest przecież w hoteliku, na darmowym tymczasie, ten biedniutki Jaśminek z guzem i grzybicą (nazwa z wątku: "grzyb candida glabrata", w Internecie znalazłam taki link:Grzybice Candida)? Otorbiony grzyb w jamie nosowej Jaśmina wg weterynarzy nie jest zagrożeniem dla żadnego innego psa. Tworzenie teorii wg google jest conajmniej nie na miejscu.
  11. Tak, rozliczenie zrobimy po jutrzejszych wydatkach. Zmiana na jest na boku. Nie wygląda jak uraz czy otarcie - mam nadzieje że to nie okaże się chorobą skóry. Doszło HMB. Poczta pobiła rekord szybkości, bo wysłane było wczoraj.
  12. U Franusia pojawiła się niewielka zmiana na skórze. Wygląda jak stan po pęknietym pęcherzu (ale Franek nie miał nic takiego). Jutro będziemy w lecznicy pokażemy tą zmianę.
  13. [quote name='Noemi1']Ajlii, dla jasności, to co zrozumiałam z tłumaczenia mojego weta: Ketokonazol na razie na pewno musi nadal dostawać. Mój wet mówił tylko, że nie dłużej niż 6 tygodni, bo jednak on niszczy wątrobę, choć w wielu przypadkach po zaprzestaniu podawania jest usuwany i wtedy spada ALAT (mam nadzieję, że nic nie pomieszałam :( ) Ta terapia, którą on proponuje jest właśnie dla starego, długo leczonego mocnymi lekami psa bo nie niszczy organizmu. Jednak nie mówił nic o kompletnym wykluczeniu ketokonazolu. (boję się żebym czegoś nie przekręciła) Oczywiście czekamy na opinie innych wetów. Jeżeli chodzi o autoszczepionkę ludzką, to znam jej działanie, bo mnie też coś podobnego czeka, ale nie będę brała wcześniej leków :( Nie mam pojęcia jak to działa u psów.[/QUOTE] Kurde, zmartwiła mnie ta opinia o ketokonazolu. Bo ja dostałam informacje, że można go stosować nawet pół roku - szczególnie w przypadku gdy nie leczy do końca, ale utrzymuje optymalny stan. Muszę podrążyć temat... Nie wiem w jakim stanie była wątroba w momencie gdy Jaś opuszczał schronisko. Dr Soszyńska w marcu już wskazywała na problemy z wątrobą i zalecała dodatkowe badania oraz leczenie. Noemi, czy Twój wet mógłby podać jakieś źródła na temat autoszczepionki i autoterapii? Nie znam tematu, a bardzo chciałabym poczytać na ten temat zanim zaczne rozmiawiać z wetami. Szczególnie o przygotowaniu psa. Jeśli to szansza na wzmocnienie Jasia, to byłoby super :) Sama mam kiepskie doświadczenia ze szczepieniami limfocytami (leki obniżające odporność i rozrzedzające krew) - ale to prawdopodobnie zupełnie inna sprawa. I naprawdę muszę zapoznać sie z tematem. Napewno chciałabym Jasia skonsultować jeszcze z dr Bałucińską - lekarzem weterynarii który stosuje w swojej praktyce także mniej konwencjonalne metody (homeopatia, laseroterapia, akupunktura). Nie wiem czy damy rady dojechać na wizytę do Warszawy (przynajmniej póki Jaś się nie wzmocni). A wtedy można go by Jasia skonsultować także u weterynarza Noemi. Fajne to, że dzięki zbiórce na ancotil, nawet jeśli zrezygnujemy z tego leku - to mamy możliwość leczyć i wspomagać Jasia :))) Dziękuję wszystkim którzy się do tego przyczynili... A najtrudniejsze jak zwykle są decyzje......
  14. Bo Bochnar to już kawał Pana Psa jest... Nadal jest szczupły (czuć kręgosłup), ale ma już podściółkę i trochę mięśni :)
  15. [quote name='Monika z Katowic']Cóż myślę, że te franiowy kolega taki troszkę grubawy (bez urazy:)). :):) A Franio wydaje się być "średniaczkiem". :)[/QUOTE] Tego czarnego "grubawego" kolegę zgarniałam kilka miesiecy temu spod płota, gdzie umierał z głodu. Szkielet z wzdętym brzuchem był. Teraz to piękny zgrabny pies. To podopieczny Malibo57.
  16. Spokojnie, narazie nie odrzucamy ancotilu. Nad resztą trzeba sie zastanowić, przegadać z wetemi - jak widać są różne zdania nawet w kwestii ketokonazolu i czasu jego podawania. O terapii którą proponuje wet Noemi1 nie słyszałam, ale zacznę drażyć temat. Narazie i tak czekamy żeby zrobić kolejne badania krwi, i wtedy będziemy podejmować decyzje. Narazie widać że jest poprawa, więc trafiliśmy z tym grzybem... a dokładnie na trop naprowadziła dr Magda z Fauny która raz Jasia widziała. Z Nią także chciałabym sie skonsultować. No i cały czas mam nadzieję że ketokonazol pomoże i kompletnie wyleczy Jasia... choć opinie i wyniki badań klinicznych też były różne (od bardzo małego działania terapeutycznego - do 77% wyleczeń). Decyzje są tym bardziej trudne, że Jasio to starszy pies i wyniszczony przez lata schroniska, i obawiam się że niektórych terapii jego organizm zwyczajnie nie wytrzyma. Mnie najbardziej cieszy spadek leukocytów - jest obecnie niższy niż w marcu, gdy Jasio do mnie trafił. Generalnie - póki co stosujemy ketokonazol (który pomaga jednak), i spokojnie badamy inne możliwości wspomożenia Jaśka w walce z grzybem. Pewnych rzeczy nie przyśpieszymy i tak. A co do wielkości zmiany - tu trzeba pamietać, że oprócz śluzu który tam jest (choć wypływa duuuużo mniej), tam są już poprzerastane tkanki i krew. Nie wiem czy uda się "zlikwidować" zmianę w innym sposób niż operacyjnie :(
  17. [quote name='Ellig']czy mozna sprawdzic wplaty na konto SPS, powinna byc jeszcze jedna wplata, dziekuje.[/QUOTE] Poprosiłam skarbnika o zrobienie rozliczenia zbiórki. Nowe fotki Lenki - rośnia panna... [url]https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/LenkaNOWE?authuser=0&feat=directlink[/url]
  18. A Bochnarek kwitnie... :) Dużo zmian u Pana Psa - większość Bea słyszy przez telefon. W skrócie - Bochnar gada, oszukuje i się popisuje :) Ciągle ma coś do powiedzenia (uszami, uśmiechami, minami, mlaskaniem). Twierdzi też że jest głodzony wybitnie. Po skończeniu swojej michy którą mu postawię, leci do mojego męża i mówi nic jeszcze nie jadł... Uprawia też skoki z jedynego schodka prowadzącego do domu... i patrzy czy go widzę i podziwiam :))) Ogólnie ostatnio zrobił się bardzo radosny, psotny i roszkoszny :) No i dobry z niego Pan Pies... szczeniakowi pozwala wyjadać ze swojej miski! Gdy mała Lena podchodzi do jedzącego Bochnara, to on przerywa posiłek, odsuwa się i patrzy jak mała grzebie mu jedzeniu... Bardzo lubi szczeniaczka: pozwala sie zaczepiać, ciągnąć za uszy, gmerać w sierści. Biega też za nią po ogrodzie. Wogóle jak patrzymy ostatnio na Bochnarka, to widzimy po prostu bardzo ładnego psa w wieku dojrzałym... a nie przewracający się szkielecik staruszka jaki przybył do nas w kwietniu... A tu kilka nowych fotek Pana Psa - wyprzystojniał kawaler :) Choć miny ma nieszczególne, zaspany był trochę. Ale gdy jest zadowolony i radosny, to figle mu w głowie - odwraca sie tyłkiem do aparatu... https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/BochnarNOWE?authuser=0&feat=directlink
  19. Odzyskałam transfer! :) (choć nie wiem na jak długo... :/) Jasiek czuje się bardzo dobrze. Przede wszystkim ma świetny humor, jest bez leków p/c bólowych :) Je ładnie - choć nierówno. Czasem na jeden posiłek pół porcji, czasem prawie dwie... Trzeba go namówić na spróbowanie, przekupić kosteczkami z dziczyI ma straszną ochotę na chleb, którego kiedyś wogóle nie ruszał. Przychodzi do kuchni i prosi o kanapkę, często już po zjedzeniu suchej karmy. Mam już wyniki Jasia - przekazane narazie telefonicznie przed weterynarza. [SIZE="4"]Przede wszystkim leukocyty: 42,8 tys. !!!! (w czerwcu były 58 tys). Reszta wyników w miarę ok, szczególnie biorąc pod uwagę ogólny stan Jasia. Niestety Alat rośnie. W czerwcu 125, obecnie 180... (u starszych psów tolerowane jest do 100). Narazie mamy podawać leki osłonowe na wątrobę, i powtórzyć wszystkie badania za 2 tygodnie.
  20. Buchalteria: Skan następujących paragonów: lek theovent (7,60 zł) wizyta 13.06 (31 zł, koszt paliwa 30 zł) wizyta u neurologa i okulisty 16.01. (73 zł) wizyta z zakupem antybiotyku Synulox (65 zł) leki krople do oczu tropicamidum, floxal i leku encorton (49,16 zł) wysłałam mailem 17.06. Monice z Katowice. Jak to możliwe że teraz brakuje ich w rozliczeniu? usg jąder i jamy brzusznej 08.06- jest faktura na łączną kwotę 197 zł. Z czego Malibo57 zwróciła mi bezpośrednio koszt badań krwi 167 zł. Koszt usg to 30 zł. Mogę wstawić fakturę na całość kosztów. 15 zł koszt paliwa. Aniprazol (30 zł) był wzięty z lecznicy bez paragonu, w celu zaszczędzenia Franusiowych finansów (lekarz rezygnuje z zarobku na leku, ale nie wystawia paragonu). Jeśli paragon jest jednak konieczny, poproszę w lecznicy - ale trzeba sie liczyć z tym, że koszt leku będzie wyższy. Ta faktura faktycznie mi umknęła (45 zł). 30 zł koszt paliwa. Zeskanuje ją razem z bieżącym rachunkamii: fakturą z lecznicy As, paragonem za leki do oczu i espumisan oraz za usg Frania które będzie w czwartek. Pieniądze dotarły. Dziękuję :) Usg Frania jest umówione na czwartek. Lekarzem prowadzącym Frania jest dr Marcin Sikorski z Lecznicy pod Żabką. Natomiast w przyszłym tygodniu planuję wyjazd do Warszawy w sprawach innego psa. Jeśli Franio ma jechać do neurologa w Warszawie, to dobry moment na umówienie wizyty - koszty paliwa można rozłożyć na oba psiaki.
  21. Przyszła karma dla Frania: 15 kg nutra senior + puszka z miękkim jedzeniem + 2 gryzaki. Sam worek z karmą był pękniety od spodu. Franusiowi ustawiam porcję dziennią na 20 dag (podobnie jak Vitake) - czyli więcej niż wynika z jego wagi. Przy takim spożyciu karmę ma zapewnioną prawie do końca października.
  22. A Lena ma fazę na noszenie butów :/ Nie zjada ich, ale po zabawie na trawie i próbach zakopywania w ziemi... Od początku też nie lubiła się za bardzo z krzakami borówek. Z jednym biła się nieustannie, bo jej oddawał... A że Lenka rośnie szybciej niż krzak, to któregoś dnia dumna i blada przywlokła go do domu...
  23. [quote name='wojtuś'] przy robieniu usg - Ajlii Kochana zapytaj Weta czy zmniejszać jeszcze dawkę o kolejną połową, czyli ćwiartkę dawki początkowej; - było codziennie 15 mg - jest teraz co drugi dzień 15 mg (czyli połowa dawki) - dalej może być??? co drugi dzień 7,5 mg (czyli ćwiartka pierwotnej dawki) albo inne proporcje by 15 mg były podawane co 4 dni lub ....jeszcze rzadziej? - I .... możliwe odstawienie??? - ale to w porozumieniu z Wetem. Oczywiście, mogę zapytać przy okazji usg. Chyba nie pisałam - pamietacie świerzb w uszkach Frania? (z którym do mnie przyjechał). W niedzielę poprosiłam weterynarza który robił Franiowi zastrzyk z convenii, o sprawdzenie stanu uszek. Prócz normalnej wydzieliny, nie ma ani stanu zapalnego ani nawrotu świerzbu :)
  24. Kupiłam ostatnie 9 sztuk :D Ręczniki z promocji już wykupione, poduszek nie mieli wogóle więcej na stanie.
  25. [quote name='Noemi1']Jak zacznie się obrażać to zrobimy mu nalot i :mad::mad::mad: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: EDIT: Znalazłam w Jysk taką promocję do 10 sierpnia: http://www.jysk.pl/4/52/563/4330201/a/catalog, Ajlii, może masz jest gdzieś koło Ciebie taki sklep, a jak nie ma to daj znać a podjadę i kupię kilka, bo taniej się chyba już nie trafi. W sumie nie tak blisko, bo w Łodzi - ale pojadę kupić. Jeśli nie bedzie, to poproszę Cię Noemi o sprawdzeniu w sklepach w Warszawie.
×
×
  • Create New...