No OLA - jestem z Ciebie dumna :p
Byłam "wirtualno-telefonicznym" świadkiem rozwoju historii MISKA....i choć
były chwile zwątpienia :roll: - niezle mnie zaskoczyłaś :multi::multi::multi:
Nie powiem, sobotni sms mnie zmurował :loveu::evil_lol:
OLA- URATOWAŁAŚ MIŚKA!!! Kosztowało Cię to duuuużo zdrowia - ale tak to jest jak coś się robi pierwszy raz ;) Potem już nie taki diabeł straszny :lol:
Wiesz, w sumie jak tak to wszystko biorę do kupy - MISIEK miał niebywałe szczęście. Przede wszystkim dlatego, że się nim zainteresowałaś, a potem tak szybko znalazł się dom, którego nie można było stracic...
ufffff, jeszcze trzymajmy kciuki przez najbliższy tydzień oby Mis sie łatwo zaadoptował w nowym miejcu, PRZYPOMINAM też o adresatce!!!!!
A co do pierwszej Twojej adopcji... zobaczysz co poczujesz jak dostaniesz
zdjecie Miska za jakis czas :p Taki miód na serce uzależnia :evil_lol:
Dzieki wszystkim na tym wątku ( i nie tylko) , ktorzy pomogli Oli.
Dorzuce cos i ja na Twoje konto. Czy ktoś jeszcze wspomoże finansowo Olę?
- Olga zaoferowala 30,00
- Ciemny 100,00
- ja przeleje 50,00
Zostaje okolo 200,00 pln, ktore Ola wylozyla z wlasnej kieszeni...
[SIZE=4][COLOR=red]Misiek - TY szcześciarzu[/COLOR][/SIZE] :loveu::loveu::loveu: