Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. czarka wypatrzyli albo na tablicy, albo na gumtree, dokładnie nie są pewni, ale to potwierdza tylko skuteczność i popularność tych dwóch portali; przedwczoraj dostałam smsa takiej treści: [I]"pani marto, pieski razem sie bawią, żaden nie jest zazdrosny o pieszczoty; czaruś juz systematycznie robi kupke i pięknie juz wchodzi do windy; na spacerach obaj świetnie sie prowadzą, a apetyt czarus ma ogromny; w weekend na pewno wyśle zdjęcia ; pozdrawiamy i dziękujemy za to szczęście jakim jest czaruś" [/I]co ja tu jeszcze mogę dodać...? :loveu: a, może zdjęcia :cool3: zaraz wejdę na pocztę i zobaczę czy coś jest;
  2. spieszę donieść, że tusia przeprowadzila się do zimowego mieszkania :) : [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/9134d6fd1075.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9134d6fd1075.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/1fcb92d81737.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1fcb92d81737.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  3. [quote name='inka33'][URL]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fcafdb7eda68.jpg[/URL] Chomiczko, nie bałaś się tego strrrasznego czarrrnego kota...?! :-o[/QUOTE] no własnie, a najlepsze jest to, że ja tego kota na edkowej bluzce zobaczyłam dopiero na zdjęciu :evil_lol: tak więc normalnie kota nie było widać, a chomik zdjęć nie oglądał, więc może dlatego się nie bał ;)
  4. [quote name='JOHANNALIND']To jest klinika państwa Traczyków i ich Nutusia zawsze i wszędzie poleca- z jej opowieści wynika, że mają ogromne serce dla zwierząt, a bezdomniaki to nawet liczą po kosztach. Moja sunia była badana przez panią Traczyk i muszę przyznać, że dokładnie się jej przyjrzała, a później jeszcze sporo ze mną rozmawiała nt podejścia do niej- to 14-letnia sunia, która ostatnio na stare lata nieco "dziwaczeje" i atakuje swojego towarzysza i koty, które z nami mieszkają...[/QUOTE] bardzo dziękuję za te informacje :) będę pamiętać o tej klinice bo w sumie nie jest daleko; dzwoniłam wczoraj do czarka - pan bogdan właśnie wychodził z psami na spacer :) powiedział, że jest fantastycznie, że juz na drugi dzień było super (niedziela), że ani razu juz na siebie nie warnknęli i że sie ładnie bawią; czarek w poniedziałek sam wszedł do windy (wcześniej się bał) i wygląda na to, że wszystko idzie w dobrym kierunku :)
  5. jest jedno zdjęcie u edzia na kolankach, drugie przerobiłam (zamazałam twarze edka i jego tża) i teraz nie mogę wstawić z jakichs przyczyn :( [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/fcafdb7eda68.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fcafdb7eda68.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  6. grzyb to prawdziwek, a borówka amerykańska ;)
  7. kakadu

    Boluś

    awit, ty mieszkasz w mieście - kup mu chustke z napisem "szukam domu" i tak z nim spaceruj; ludzie zwracają uwagę na to - będzie swoją żywa reklamą; faktycznie historia bolka to kalka praktycznie tego co miałam z moim czarkiem; może do końca się tak przekalkuje i boluś znajdzie dobry domek jak czaruś ;) trzymam za to kciuki :kciuki: mam nadzieję, że atmosfera w domu się trochę unormowała...?
  8. tak jak pisze ciocia inka, czaruś uszczknął kłąb sierści z kajtkowego tyłka, a potem latał z tym w pysku po trawniku; ale później faktycznie było coraz lepiej; dziś będę dzwonić, żeby zapytać jak im upłynął weekend... a póki co dwa zdjęcia które w ferworze walku udało mi sie cyknąć (ale pan bogdan obiecał słać zdjęcia ile wlezie i zapraszał na nieograniczone wizyty poadopcyjne): [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/f0c912d64923.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f0c912d64923.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/28a8b760f298.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/28a8b760f298.jpg[/IMG][/URL][/IMG] na zdjęciach oczywiście nasz czarus z kajtkiem; kajtek tez był przygarnięty, ale jako szczeniak; jest przyjaznym, pełnym energii, nieco rozpuszczonym ;) psiakiem; może stworzą z czarusiem fajną parę kompanów; panowie wyjeżdżają na wakacje tylko z psami, całe życie jest praktycznie organizowane tak, żeby kajtkowi było jak najlepiej, więc jeśli czarek zgra się z rezydentem, to myślę, że będzie miał tam dobrze; panowie wychodza z domu na max 6 godzin, co jak na mieszkanie w mieście jest uważam bardzo komfortowo krótkim czasem; tylko szkoda mi czarka, bo u mnie latał po łąkach bez ograniczeń, a w wawie to będa tylko spacerki na smyczy, no ale coś za coś; dotychczasowe życie spędził prawdopodobnie przykuty do budy, więc teraz będzie miał komforty jakich sie nie spodziewał: spanie w łóżku, kolegę do zabawy i dwóch sympatycznych opiekunów; no i oczywiście dwa razy dziennie micha gotowanego jedzenia; pan bogdan jak sie dowiedział, że u mnie czarus jadl suchą karmę, to sie wykrzywił i powiedział, że oni unikaja takich wynalazków; kupują porcje rosołowe i na tym gotują kajtkowi jedzonko; teraz do stołu dołączy tez czarek (ku swojej uciesze, bo u mnie chętnie wciągał kurczaczka z ryżem ;))
  9. [quote name='JOHANNALIND']Hej- mieszkacie bliżej Warszawy czy Legionowa? W Nowym Dworze Mazowieckim jest fajna klinika, która wykonuje usg- wysłałam mnie tam Nutusia, co prawda nie w sprawie usg, ale mi pomogli... Nazywa się to Centrum Zdrowia Zwierząt...[/QUOTE] do nowego dworu mamy niedaleko, więc jak będzie trzeba zrobic dla pewności drugie usg to na pewno sie tam wybierzemy; czy polecasz jakiegos konkretnego lekarza?
  10. dziewczyny, cioteczki - strasznie was przepraszam, ale byłam pewna, że te zdjęcia (całe dwa) mam w telefonie, a tu zonk - okazało się, że robiłam je aparatem, który został na stole... może zadowolicie się póki co zdjęciem grzyba i pięknie wybarwionej borówki...? :roll: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/63818b04c875.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/63818b04c875.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/53988d8f2e2b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/53988d8f2e2b.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  11. dziękujemy za kciuki i prosimy o jeszcze :) jutro czarkowe być, albo nie być ;) napisze smsa do cioci inki po wizycie, to może wam uszczknie trochę informacji :eviltong: bo ciocia edek to się będzie wybierała do lasu, więc nie będzie miała czasu, że sobie zawierszolkecę :evil_lol:
  12. [quote name='wolf122']Dostałem pw od Pani zainteresowanej Kaniskiem...Zaraz przekażę nr. tel. Ale mam nosa wchodząc do neta o tej nieludzkiej godzinie ....Mam nadzieję na udany finał :loveu:[/QUOTE] 4:10... mnie dwadzieścia minut później zawsze dzwoni budzik, cos wiem o tym jaka to nieludzka pora ;)
  13. czekamy i przebieramy nogami, trzymając jednocześnie kciuki ;)
  14. [quote name='b-b']:D Niech Tusi wyjdzie to na zdrowie :sweetCyb::painting:[/QUOTE] ciocia - już wychodzi :kiss_2:
  15. chciałam wam zdradzić, bo przecież milczek edek w życiu sie nie wygada, że tusia będzie miała w sobotę gościa :) gosc przyjedzie odebrac osobiście fanty zakupione na bazarku na kastracje czarka, a że czarka juz nie będzie, bo pojedzie do nowego domku w sobotę z rana, to sie będzie musiał gość zadowolić tusią ;) może wreszcie usłyszycie cos o tusi z innej ręki;
  16. [quote name='edek']Muszę się zastanowić...... ładnie to tak wprowadzać niezapowiedziane testy :nerwy:. Kciuki moooocno zaciśnięte :thumbs:[/QUOTE] myślałam, że sie obrazisz, że nie zdążysz poznać czarusia ;) [quote name='BORYSboxer']Normalnie 3razy przeczytalam co napisalaś...:loveu: a już myślalam, ze te ogloszenia to jakas porażka...no ale cieszyć na 100% to my się bedziemy po sobotnich oględzinach...Kakadu mam nadzieję, ze przemaglujecie domek wzdłuż i wszerz tak zeby Czaruś już nigdy nie był bezdomny...[/QUOTE] czasem porażka, a czasem jak w tym przypadku - nie :) jeszcze sie dopytam w sobotę gdzie konkretnie czarka dojrzeli bo to ważne; maglowanie będzie, ale ja sie bedę grzecznie przysłuchwiać, bo doświadczenie przy magdzie mam żadne; może się przy okazji czegoś nauczę ;)
  17. to taki żarcik był i mały test czy ciotki czytają co ja tu wypacam z siebie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale prawda jest taka, że z ogłoszeń kupionych przez ciocie borysboxer:loveu: zadzwonił pan z warszawy i myślę, że to będzie bardzo dobry domek :) umówiłam się ze znajomą, która ma ogromne doświadczenie i przede wszystkim intuicję, że pojedziemy w sobotę przed południem z czarkiem na jelonki; jesteśmy zaproszone na kawę i żeby zobaczyc jak czarek będzie mieszkał; poznamy obu nowych panów czarka oraz ich pieska, który będzie towarzyszem do zabawy; w domu nie ma dzieci, panowie pracują niedaleko od miejsca zamieszkania, rozmawiało mi sie z nimi naprawdę rewelacyjnie :) podpiszemy oczywiście umowę adopcyjną no i będziemy czekac na dobre wieści z nowego domku; oczywiście wszystko sie może nie udać (tfu tfu odpukać), tak czasem bywa, no ale bądźmy dobrej myśli i trzymajmy kciuki; mam nadzieję, że czarek dogada się z rezydentem; na wszelki wypadek wstanę rano i zgonię go porządnie, żeby był zmęczony i nie fikał w nowym otoczeniu; on ma dobry charakter więc może będzie dobrze; mimo to kciuki bardzo wskazane...
  18. dziś w nocy czarek dał nam popalić; najpierw płakał za chowaną u nas w sypialni iką, a potem dołączył do szczekających na zewnątrz psów; cos się musiało naprawde dziać, może znowu dziki podeszły pod domy, bo szaleństwo było na każdym podwórku; przy okazji okazało się, że czarek zupełnie swobodnie pokonuje klapkę dla kotów bo wylecial z domu i szczekał pod oknem; musiałam wstać i go zawołac z powrotem; potem szczeknął jeszcze w domu, ale dal za wygraną bo zamknęłam drzwi do przedpokoju i odcięłam mu droge na zewnątrz ;) jest straszliwie zakochany w ice, nawet jak leży u siebie na posłaniu to gapi sie w nia jak w obrazek - żal patrzec co ta chemia potrafi zrobić z wszelkim stworzeniem (z nami włącznie) jakie to szczęście, że czarek jedzie w sobotę do nowego domku...........
  19. [B][SIZE=3] melduję, że z bazarku cioci b-b uzbierała się oszałamiająca kwota 277,35 zł![/SIZE][/B] [SIZE=3][B]kochanej cioci z całego serca dziękuję w imieniu tusieńki [/B][/SIZE]:Rose: :Rose: :Rose:
  20. ciocia, ale my już praktycznie uzbieraliśmy na dług kastracyjny bo z bazarku sie uzbierało, więc nie musisz nic wpłacać :) ale dziekuję za chęc pomocy :loveu:
  21. właśnie dlatego postanowiłam poczekać; podobno nie ma pośpiechu, jeśli ten jajnik jest widoczny, to będzie można go znaleźć i za trzy tygodnie; a czarek robi się coraz słodszy, liże po twarzy jak się schylić, po rękach jak wyciągnąć rękę w jego stronę; nauczył się już, że każdy dostaje jeść w swoim czasie i nie dobiera sie do misek innych psów jak daję im stawiam w porze posiłków; będzie z niego bardzo dobry przyjaciel, tylko trzeba poświęcic mu trochę uwagi i pouczyć; jest mądry, wszystko w mig chwyta;
  22. zapiszę sobie wątek, będę zaglądać, jak mi się polepszy to coś pomogę...
  23. [quote name='inka33'] Kiedy usg...?[/QUOTE] z powodu zamieszkiwania w lesie, najbliżej mamy do kliniki na bemowie, a tam pierwszy wolny termin popołudniowy jest dopiero 28 października...
  24. [quote name='BORYSboxer']O masz ci los...przez nieudolnosc weta biedactwo bedzie kolejny raz sterylizowane?[/QUOTE] powiem ci, że sprawa wygląda znacznie gorzej - może byc tak, że na usg nie będzie widać co tam jest zostawione i nie będzie sensu reoperować bo i tak nie usunie się pozostawionego kawałka jajnika... tak więc paradoksalnie trzeba mieć nadzieję, że pozostałosc jest na tyle duża, że uda sie ją zlokalizować i wyciąć... bardzo się boję o ikusię, bo w przypadku tfu tfu odpukać guzów listw mlecznej, które są hormonozależne, nie będzie można jej pomóc... właśnie między innymi po to robi się sterylizację, żeby nie było zastrzyku hormonów, któe mogą stymulowac powstawanie guzów gruczołów mlekowych...
×
×
  • Create New...