Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. przyszłam z bazarku... pierwsze pytanie jakie mi sie nasuwa, to co to za lekarz tak poskładał tego biednego psa??? jestem w temacie, bo mam na dt psa ze złamana nogą (czteroletnie, niezrośnięte złamanie) który od 9 miesięcy chodzi z dwoma gwoździami, bo proces zrastania jest bardzo powolny ze względu na "wiek" kontuzji i wiek psa; ale i operował nogę ortopeda z prawdziwego zdarzenia, czyli dr janicki... z tego co wiem, nie ma "terminu" na wyjęcie gwoździ; są w kości dopóki ta sie nie zrośnie; siłą rzeczy wrastają w tkanke kostną, a po ich wyciągnięciu zostaje dziura, która dodatkowo musi się zarosnąć; tusia ma gwoździe juz od 9 miesięcy, a następna wizytę mamy umówioną dopiero na styczeń, czyli to będzie rok, a wcale nie jest na nic za późno; rozpatrujemy również opcję pozostawienia gwoździ na zawsze w nodze psa, gdyby mineralizacja kości nie była zadowalająca; to co widac na zdjęciu suczki to jakaś rzeźnia... skoro nie ma czucia, to operacja po prostu prawdopodobnie została spieprzona i nic do tego nie mają chęci, czy tipsy poprzedniej właścicielki; pies z dobrze poskładaną i zabezpieczoną odpowiednim opatrunkiem kończyną nie wymaga rehabilitacji przed jego zdjęciem, a w ogóle to najlepiej sie do takiej nogi wcale nie dotykać, dopóki proces zrastania odłamów sie nie zakończy; dobrze złożona noga nie ma prawa wyglądac w ten sposób! mój poprzedni tymczas frodzio (został na ds) miał operowane obie nogi i rehabilitacja była wskazana dopiero po całkowitym zagojeniu operowanego miejsca; druty ma założone dożywotnio; mnie się nóż otwiera w kieszeni, ale raczej na lekarza :cool3:
  2. jestem na zaproszenie cioci mortes, ale niestety nie dam rady pomóc - przepraszam...
  3. wolf - dzięki za zdjęcie, bo ja na fb nieobecna i nie mogę obejrzeć...
  4. albo stanęło w miejscu, albo tak powoli się zmienia, że po miesiącu nic nie widać... ostatnio jak sąsiadka przywiozła mi z targu w legionowie kurze łapki, to mało nie dostałam zawału - wszystkie były połamane i nie dam głowy, że te złamania powstały po śmierci tych nieszczęsnych kurczaków; nie wiem czy to standard, czy dostałam po prostu z posegregowanych połamane, ale boję się zamówić drugi raz :(
  5. [quote name='BORYSboxer']Czyli jakie rokowania są jesli chodzi o dalszą przyszłość...? Nie smuć się Kakadu...zrobiłaś wszystko a nawet więcej niż można...głowa do góry:buzi:[/QUOTE] póki co nie ma rokowań - po prostu czekamy, bo nic innego nie pozostało... [quote name='edek']Czy ewentualnie można zostawić ten drut na stałe ? W porównaniu do tego co było, teraz naprawdę jest rewelacyjnie. Tusia chodzi, biega, nie boli ją ta łapinka. Jest kochana i szczęśliwa. Jej nic więcej nie potrzeba :calus:.[/QUOTE] na poprzedniej wizycie pani doktor coś wspominała o zostawieniu tych drutów w razie czego, i ja tak myślę, że jakby ta kość się nie miała zrosnąć (tfu tfu odpukać) to przecież faktycznie nie będzie wyjścia...; nie obetniemy tej nogi skoro działa - tusia biega, sama widziałaś jak szybko, nic jej nie boli raczej; frodzio ma dożywotnio gwoździe w nodze; z tym, że tam były zakładane z intencją zostawienia, a te miały być z założenia tymczasowe :(
  6. niestety nie mam dobrych wieści... przez ten miesiąc właściwie nic się nie zadziało; nic co można by było uchwycić na zdjęciu rtg... mamy zalecony jeszcze osteogenon, ale to na zasadzie - nie zaszkodzi brać, ale raczej nie pomoże, bo to już zbyt późno; mam podawać co drugi dzień witaminę d i czekać; i nic więcej juz się chyba nie zrobi; następna wizyta w styczniu... do tego jeszcze powiedziałam pani doktor po zrobieniu zdjęcia (dr janicki byl w innym gabinecie i przyjmował innego pacjenta), że druga nóżka tusi jest też jakaś krzywa, i okazało się, że ona tez jest zwichnięta :mdleje: ale nic nie będziemy z nią robic bo to nie ma sensu; podłamałam się trochę, ale nic nie dałam po sobie znać, żeby tusi nie było smutno; zapłaciliśmy 50 zł za konsultację i 50 za zdjęcia rtg; myślę, że należy zawiesić wszystko, łącznie ze zbiórkami, bo póki co zapas jest spory, a jakby w przyszłości zabrakło, to się porobi jakieś bazarki, albo pożyczy od tż'a i już; jakoś mi tak smutno :( [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/a1e002a207cc.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a1e002a207cc.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/f9fd4425a2ad.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f9fd4425a2ad.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  7. dobra, teraz koty edka: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/8f79cfc1c371.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8f79cfc1c371.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/85e31e31516b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/85e31e31516b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/ba72e9a7f723.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ba72e9a7f723.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/f6aa98cdb792.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f6aa98cdb792.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  8. niestety, nie da się tego przefastrygować na zapinanie u góry :shake: zero szans...
  9. harry zupełnie jak "mój" gordon ['] z józefowa, który umarł nie wiadomo na co nie doczekawszy się domu...
  10. a mureczka podsiadła chomiksa... [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/784c8f9b6f24.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/784c8f9b6f24.jpg[/IMG][/URL][/IMG] tusia sie wpakowała bez żenady obok, ale niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo tz wszedł i chomiks do niego wyleciał...
  11. terra, nie wiem jak ci to powiedzieć, ale jednej nocy fuksja zmarzła :( jakis cholerny mróz przyszedł i ściął wszystko; tylko jedna mała gałązka została zielona... zabrałam co ocalało i stoi toto w piwnicznym okienku takie smutne, zwiędnięte; nie wiem co z tym robić; mam ochotę ściąć ją przy ziemi, bo i tak tych zaszczepek nie zrobię dla babci koleżanki :( to jak? ścinać, czy dopiero na wiosnę? mogę zdjęcie zrobić, to zobaczysz co z niej zostało - po prostu litośc i trwoga... wracając do bohatera tego wątku, to w tym albo przyszłym tygodniu frodzio wybiera się do dentysty; idziemy zdjąć kamień z ząbków bo już tragedia jest okropna; frodzio ma wg moich wyliczeń cos koło 11 lat, ale całkiem dobrze się trzyma (tfu tfu); teraz już się zrobiło chłodniej, więc popyla przed siebie na spacerkach aż miło popatrzeć :) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/1c251b30820c.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1c251b30820c.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/d4c81f3753f3.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d4c81f3753f3.jpg[/IMG][/URL][/IMG] a jak się zmęczy to się kładzie na podjeździe i pilnuje :) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/d687d7668c18.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d687d7668c18.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  12. przyszłam z bazarku... jakie nieszczęście w szczęściu z tą dziura w jelicie :( idę kupić cegiełkę...
  13. piszcz jak cie zaboli -to normalny sygnał między psami, że coś się stało niedobrego; no i zawsze miej przy sobie jakis gryzak, który mu podsuniesz zamiast swojej ręki, żeby się uczył co można gryźć; ja wiązałam stare skarpety w supeł, żeby było taniej, ale w sklepie kupisz sznurkowe gryzaki i gumowe zabawki (byle nie piszczące, bo zwariujecie)
  14. dziewczyny, dzięki za troskę, ale ja naprawdę nie mam problemu z ubrankiem ;) zawsze zamawiam dla swoich psów kubraczki na tej stronie: [URL]http://www.dogfashion.pl[/URL] kobieta szyje bardzo porządnie, na wymiar i według indywidualnych upodobań i wymagań; dzis zmierzymy tusię i najdalej za tydzień będzie super kubrak - zobaczycie :)
  15. może jest - nie wiem, ale ja raczej nie będę kupowała tusi ubrania z nogawkami - trzeba się nieźle namęczyć, żeby nałożyc to na tylne łapki, a przy tusi złamaniu wolę nie ryzykowac, że coś źle złapię i ta noga sie znowu uszkodzi...
  16. [SIZE=4][B][COLOR=#ff0000]a, i muszę sprostować, bo od cioci [/COLOR][/B][/SIZE]:loveu:[SIZE=4][B][COLOR=#ff0000]WARANSKIEJ[/COLOR][/B][/SIZE]:loveu:[SIZE=4][B][COLOR=#ff0000] doszło [/COLOR][SIZE=5][COLOR=#0000cd]110 złotych[/COLOR][/SIZE][COLOR=#ff0000], a nie 22,00 [/COLOR][/B][/SIZE]:roll:[SIZE=4][B][COLOR=#ff0000] [SIZE=4]po prostu mi [/SIZE]się pochrzaniły wpłaty i osoby za co bardzo przepraszam [/COLOR][/B][/SIZE]:oops::oops::oops: [COLOR=#a52a2a][SIZE=4][B]cioci WRANSKIEJ serdecznie i z całego serca dziękujemy!!! [/B][/SIZE][/COLOR]:Rose::Rose::Rose:
  17. zaraz będa zdjęcia kotów edkowych, ale najpierw tusia w skafanderku; tu tusia z boku i skafander prawie na nią pasuje: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/8f96790c80a8.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8f96790c80a8.jpg[/IMG][/URL][/IMG] ale tu już widać, że trzeci zatrzask za nic sie nie zapnie ;) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/6538d4fb32aa.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6538d4fb32aa.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  18. chomik na prawie wszystkich zdjęciach jest dupą do oglądających bo przecież tak zapierdziela na spacerkach, że aż się dławi od szelek, a my ledwo za nim nadążamy :cool3: ; chyba będziemy jej musieli kupić takie specjalne szelki szerokie bo sie kiedys zadusi ;) tak więc ja właściwie też nie wiem jak tusia wygląda od przodu na spacerach :evil_lol: ubranko przyszło, jest śliczne, mięciutkie, cieplutkie, ale niestety za małe :placz::placz::placz: zresztą, przyznam szczerze, że manipulowanie z nogawkami tylnych łapek trochę mnie przerosło w kontekście tusinej kontuzji i nawet nie próbowałam jej na tylne nóżki tych nogawek naciągać; zapięło sie tylko na dwie pierwsze zatrzaski, ale trzecia już nie sięgnęła :shake: skafanderek jest taki ładniutki, że postanowiłam zrobić próbę z iką i upychałam ją w niego dobre 5 minut, ale tez bez powodzenia niestety :( tak więc teraz czekam na propozycję co robimy z ubrankiem od cioci andegawenki :roll: mogę go wystawić na bazarku, tylko nie wiem za ile - niech ciocia zadecyduje...
  19. [quote name='inka33']Ale "czarująco" nawala łapą Kajtusia po łbie... :evil_lol:[/QUOTE] nio :) najpierw z lewa, potem z prawa :eviltong: [quote name='BORYSboxer']Oczywiście, rozumiem Cię doskonale...ale myślè ze warto, tym bardziej, ze zapraszał pan Czarusia...[/QUOTE] ode mnie to jest cholerny kawał drogi; jedyna nadzieja w magdzie; chyba, że sie będzie cos działo (tfu tfu odpukać) to wtedy oczywiście pojadę; i mam jeszcze koleżankę na jelonkach, rzut beretem do czarka - najwyżej ją poproszę jak magda nie da rady; [quote name='edek']Pycholek uśmiechnięty, fajnie, ze się psiaki dogadały :).[/QUOTE] oj naprawdę kamień z serca :) [quote name='BORYSboxer']Dopiero dojrzałam, ale czy na pierwszym I drugim zdjęciu nie leży na kanapie kot? W sumie nie doczytałam nigdzie żeby mieli kota, ale jakoś tak wygląda...[/QUOTE] nie, kotów w mieszkaniu nie stwierdzono ;)
  20. szczerze mówiąc nie jestem fanka wizyt poadopcyjnych w wykonaniu byłych opiekunów; może uda mi się magdę namówić, żeby kiedys do nich zajrzała, tym bardziej, że pan bogdan sam zapraszał do odwiedzin w dowolnym czasie;
  21. mam zdjęcia!!! (jak się kliknie to się powiększają) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4e3f76db6849.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4e3f76db6849.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/2470a9010dfa.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2470a9010dfa.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/0cb27e162e47.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0cb27e162e47.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  22. mnie wkurza to, że ludzie koniecznie musza skomentować taki stan rzeczy, albo "po co ci/pani tyle psów", albo "niedługo to nie będzie gdzie usiąść"; strasznie ich to drażni; bo przecież ja dzieci powinnam mieć stado, anie psy i kota... a my jedziemy pojutrze z tusią na kolejną wizytę; może juz cos pan doktor postanowi; a, zapomniałam w piątek napisać, że ciocia WARANSKA przesłała dla chomiksa 22,00 złote :loveu: ciociu - bardzo, bardzo dziękujemy :loveu::loveu::loveu:
  23. [/QUOTE] Przesłałam :roll:. [/QUOTE] jak to "przesłałam"? dałaś tytuł "koty" a w mailu bylo tylko jedno zdjęcie więc uznałam, że to dopiero początek i czekam od tamtej pory na pozostałe - nic więcej nie przyszło :cool3:
  24. [quote name='wolf122']Tyle lat czekał i w końcu doczekał swojej wymarzonej Rodziny :loveu: Bardzo się cieszymy :loveu:[/QUOTE] tak, to samo miałam napisać; wygląda na to, że to jest właśnie TEN DOM szkoda tylko tych wcześniejszych zmarnowanych lat; pomyśleć, że wszyscy mogli być tak szczęśliwi już od dawna...
  25. ooooo, jakby miała takie, to już bym na bank musiała chodzic z nia sama na spacery :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...