Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Wiedziałam, że zostanę zganiona. W każdym razie - nie każdy te "oczy i uszy" ma. Ogromna cześć osób uważa, że "oddanie psa na tresurę" rozwiązuje sprawę wszystkich problemów z jego zachowaniem. A jeśli nie, to znaczy że pies jest głupi. Bo przecież nie "treser" - człowiek w końcu zna się na swojej "pracy" - jak każdy "specjalista" np ekarz czy mechanik. Zwłaszcza w małych miastach (a w takim mieszkam) wiedza wśród ludzi na ten temat nie jest popularna i z tego korzystają różne cymbały, często niewyżyci alkoholicy, chcący szybko i w prosty sposób zarobić, mając gdzieś dobro psa (a Wy o instruktorach szkolących psy do zawodów piszecie... sorry ale to 2 różne światy :-( ). Co do mojej suni - jak już pisałam ma między innymi uraz do lewej strony (zapewne właśnie przez taką "skuteczną tresurę"). Drugi uraz jest do smyczy. Więc kiedy stała sobie spokojnie z lewej, nie widziałam powodu, by "karać" ją zapinaniem smyczy, tymbardziej, że wcześniej ludzie stojący w kolejce bardzo przychylnie się do nas odnosili. Dopiero ten bęcwał miał problem. Normalnie oczywiście nie odmawiam nikomu prawa do niechęci czy lęku przed obcym psem (co nie znaczy że to rozumiem, ale akceptuję) i psy są zapięte gdy widzę, że ktoś się boi. To była sytuacja wyjątkowa. Mój pies jest dla mnie najważniejszy i miałam gdzieś to, że mogę zapłacić mandat (zresztą wtedy policja stała kilkanaście m dalej i byłam tego świadoma). No ale co ja będę pisać, w końcu to ja "złamałam prawo", to mój pies był bez smyczy, więc trzeba mnie zganić. "Pan treser" i jemu podobni są krystaliczni, w końcu dla każdego jest miejsce na rynku prawda? Chyba nikt z Was tak naprawdę nie natknął się na psychopatę. Radzę najpierw popatrzeć choćby na kilka psów SKRZYWDZONYCH przez takich popaprańców. Bo te psy są naprawdę skrzywdzone - psychicznie. Zero zaufania do człowieka, znikąd zrozumienia, życie w ciągłym lęku i niepewności daje efekty. Kończą jako uśpione z etykietką "agresywny", albo wyrzucone w lesie czy na autostradzie. Ale po co testy dla "treserów"? I tak kupią egzamin...
  2. Odnośnie przypinania łatek... Stałam sobie z moją dobcią w kolejce pod bankomatem, sunia grzecznie blisko przy lewej, bez smyczy. Ja cała w skowronkach bo ona ma uraz do lewej (pies "z przeszłością") i to były początki, kiedy przekonywałam ją, że lewa jest super. Nagle podszedł do kolejki gość, a Sonia wyciągnęła nosek w jego kierunku (nie ruszając się z miejsca). Koleś popatrzył srogo i pyta -"gdzie ten pies ma obrożę?". Odpowiadam, że na sobie. Koleś jeszcze bardziej srogo: "WIDZE, ale nie o to pytam, tylko o ten pasek co ma pani w ręce". - "To jest smycz". Gość już czerwony, na cały głos: - "A CZEMU NIE NA PSIE?? On chciał na mnie skoczyć!" W rzeczywistości Sonia nawet go nie powąchała, nie zrobiła żadnego gestu w jego stronę, więc spokojnie zaczęłam mu tłumaczyć, że jest łagodna, że w trakcie szkolenia, że pies zawsze daje sygnały zanim zaatakuje i takie tam. Ale facet nie dał mi skończyć i zaczął się drzeć: -"Jak pani śmie do mnie takie głupoty gadać, nie wie pani KIM JA JESTEM!!" i żebym się nie wymądrzała, bo on jest ZAWODOWYM TRESEREM! Trochę mnie zatkało, ale powiedziałam, że bardzo miło mi poznać i spytałam gdzie szkoli. Facet na to, że w Katowicach, jednak nie chciał zdradzić nic więcej. Za to w pewnym momencie "pogawędki" powiedział: "NIECH MI TU PANI NIE PIER... O DOBERMANACH, BO MIAŁEM KIEDYŚ WŁASNEGO, ALE MUSIAŁEM GO ZASTRZELIĆ W WIEKU 2 LAT, BO MU ODJEB... BO RZUCAŁ SIĘ NA WSZYSTKO A W KOŃCU NA MNIE." Odpowiedziałam, że bardzo mu współczuję, ale to niestety świadczy tylko o jego braku kompetencji i przede wszystkim braku ludzkich uczuć, bo dobcie to bardzo delikatne psy i nietrudno złamać im psychikę. Odpowiedział "za młoda jesteś, żeby mnie pouczać". No ale typowe, kiedy brakuje argumentów... A przy okazji dowiedziałam się, że: -Pies nie myśli, tylko reaguje. -Trening klikerowy to zabawa dla zwichrowanych miastowych. -Psa nie powinien szkolić właściciel, bo ma zbyt dużą więź z psem. -Psy obronne ( wskazał palcem na Sonię) "świrują" przez takie "nawiedzone paniusie" jak ja :lol: i mam się nie zdziwić jak pewnego dnia rzuci mi się do gardła. Spytałam więc jeszcze jakie on metody preferuje, napewno kolczatkowe. A on na to, że kolczatki nie używa a jak sobie chce zobaczyć, to żebym zapisała psa do niego. Powiedziałam, że chętnie popatrzę jak pracuje z psami i żeby podał namiar na siebie. Stwierdził, że zadzwoni po policję, bo pies stanowi zagrożenie i na tym skończyła się rozmowa. Nadal uważacie, że nie powinno być żadnych testów dla tzw "treserów"? Jeśli psychol potrafi zabić swojego psa, to co robi z cudzymi?
  3. Ifat, nie chodzi tylko o szkolenie pod kątem zawodów, lecz taką zwyczajną "obyczajówkę". Ktoś idzie na szkolenie z psem, bo ten ciągnie na smyczy, nie przychodzi na zawołanie, goni samochody, jest agreswny przy misce. Jeśli trafi na ćfoka to dostanie poradę typu "pies jest dominujący i przejął przywództwo, trzeba go sprowadzić niżej", nakaz chodzenia w kolczatce i tego typu pierdoły. A czym to się może skończyć, wiemy z życia. Agnisia - jasne, jestem za, tylko spytaj o cenę :evil_lol:
  4. Ruth już Ci napisałam na gg :)
  5. Właśnie odczytałam smsa z wczoraj, że "szczeniaki pojadły aż palce chciały poodgryzać" :loveu:
  6. [quote name='Ada-jeje']Fajno Ulka ja pomoge jak przyjade koniecznie trzeba namowic tych ludzi na sterylke a oprocz tego tez zajmiemy sie odrobaczeniem i szczepieniem,bo widze ze i tak przed niedziela sie tam nie wybierasz.[/quote] W tygodniu tam nikogo nie ma, szczeniakami zajmuje się Anigana i ten facet. Właściciele są tylko w weekendy - dlatego tylko wtedy można coś załatwić.
  7. To jest niesamowite, przeczytałam prawie cały wątek i... JESTEŚCIE CUDOWNE!!! Ta psinka tak odżyła dzięki temu, co dla niej robicie :loveu:
  8. Wczoraj dzwoniła do mnie Anigana. Mówiła, że u szczeniaków znów nikogo nie ma, tylko ten facet co karmi przychodzi raz dziennie. Maluchy mają już ok 4-5 tyg i nadal nie jedzą same. Anigana będzie im nosić i uczyć jeść. Wyjęła im 5 kleszczy :-o Spytała gościa, czy były odrobaczone, a on: "a co to znaczy?"... także dobrze byłoby je umówić do weta, poważyć i chociaż odrobaczyć. Jedna sunia zostaje z matką, jednego weźmie koleżanka :multi: i jeden jest jeszcze wolny, ale nie wiem który. Idziemy tam w niedzielę, kiedy będzie właścicielka i spróbujemy pogadać i namówić na sterylkę matki.
  9. śliczny :loveu: napewno będzie na niego wielu chętnych :p czy da się coś powiedzieć o jego charakterze?
  10. Ale chyba lepiej, żeby były wymagane JAKIEKOLWIEK kwalifikacje, ukończone kursy, egzaminy niż NIC - tak jak teraz. Człowiek szkolący psy zawodowo, a więc biorący za swoją pracę pieniądze (i odpowiedzialność) nie powiniem być przypadkową osobą "z ulicy". W dodatku powinno być zróżnicowanie na stopnie - kto ma prawo szkolić tylko w zakresie PT i psiego przedszkola, kto dodatkowo np PTT, oraz IPO jako najwyższy stopień kwalifikacji. Oczywiście zgodzę się z Wami, że ZK ze szkoleniem nie powinien mieć nic wspólnego, przydałaby się w tym celu niezależna organizacja zrzeszająca wszystkie dziedziny szkolenia i stawiająca wymagania przyszłym szkoleniowcom. Wybaczcie, ale gadanie "w Polsce i tak każdy egzamin można kupić" mimo, że zapewne prawdziwe, stawia sprawę jako z góry bezsensowną: po co cokolwiek robić, jeśli i tak nic z tego nie będzie. Uważam, że teraz jest po prostu dramatycznie, kompletna samowolka i choćby mała zmiana na lepsze czyli jakiekolwiek zainteresowanie władz tematem mogłoby przynieść poprawę - a więc odrzucenie jakiejś tam części idiotów - to już wiele...
  11. To straszne :bigcry: Książę ['] to koniec Twojego cierpienia i samotności...
  12. Ta historia jest jedną z najbardziej dramatycznych, jakie poznałam :bigcry: Dziewczyny, podjęłyście dla tego dziecka najlepszą decyzję... Pomogłyście jej w najlepszy możliwy sposób... Jedyny... Beniaminko [']
  13. 35?? Ja mam 130 kg zwierzaków... :evil_lol:
  14. Pływanie jest doskonałe!! Ważne tylko, żeby woda nie była zbyt zimna, ale teraz raczej nie ma z tym problemu :) To najlepszy sposób rehabilitacji (i odchudzania :evil_lol: ) dla wszystkich zwierząt, także ludzi. Moja Abra także ma zalecenie pływać, niestety nie potrafi więc tylko brodzi po wodzie - i to przynosi jej ogromną ulgę, widać poprawę w poruszaniu, jest sprawniejsza i ma lepiej rozwinięte mięśnie. Ruch w wodzie nie obciąża tak stawów, więc jeśli tylko macie możliwość i pies lubi - to nie ma na co czekać :cool3:
  15. Ale tak jak np w szkołach nauki jazdy - instruktor musi mieć uprawnienia. Z psami też powinno tak być: najpierw niech sam zda egzamin komisyjny, już jakiś przesiew by był...
  16. A kto byłby chętny poprowadzić taki mini-wykładzik?
  17. Arthroflex można kupić u weta (w aptece nie ma, bo to psi lek). Jednak zwykle u wetów jest strasznie drogi, ostatnio spotkałam się nawet z ceną 200 zł za butelkę :roll: lepiej poszukać gdzieś w necie w sklepach zoo albo na allegro. Chciałam coś dopisać, ponieważ również mam sunię z problemami, ale Resuruss już mnie uprzedziła :p Dodam tylko, że uważajcie na niesterydowe przeciwzapalne, zwłaszcza Meloxicam, Meloxam i podobne - bardzo niszczą wątrobę i KONIECZNIE trzeba dawać przy tym coś osłonowego oraz robić przerwy w podawaniu. Podobno również Rimadyl nie jest bezpieczny, a weci chętnie go przepisują. Lepiej nie dawać takich rzeczy "na wyrost" tylko kiedy psinka czuje się faktycznie gorzej. Moja Abrunia wylądowała pod kroplówką z niewydolnością wątroby, gdy jeden #%#@# konował źle obliczył jej dawkę...
  18. Moja najstarsza suczka nie potrafi pływać (taka linia hodowlana :roll: ), a przeszła poważną operację bioder i kolana, wkrótce czeka ją następna - barku. Najlepszą formą rehabilitacji dla niej byłoby pływanie. Nie boi się wody, bardzo chętnie do niej wchodzi, nawet siada i kładzie się. Jednak maxymalna głębokość to do szyi. Czy są jakieś kapoki, kamizelki dla psów? Może w takim ubranku poczuje się bezpieczniej i choćby pomacha łapkami odrywając je od dna. Poradźcie coś...
  19. Ja również chętnie dowiedziałabym się paru rzeczy, może jakieś spotkanko informacyjne? :cool3: Ktoś doświadczony zrobiłby mały wykładzik na temat rodzajów frisbee, sposobów rzucania (o ile takowe są). Ja jestem kompletnie zielona, a zawsze mi się ten sport podobał. Tylko wcześniej nie było "chętnego" psa :evil_lol:
  20. U nas też jest taki psychol, ogłasza się: "Tresura psów - indywidualnie". Na zdjęciu ONek biegnie skulony w kolczatce. Facet to były milicjant, metody rodem z lat 50. I takie też są jego metody - kolczatka, kij, bicie po głowie i krzyki. Kiedyś na spacerze spotkałam starsze małżeństwo z dobkiem. Dobek zakagańczony, na grubym łańcuchu i olbrzmiej kolczacie. Normalnie potwór... Serce mi się ścisnęło, bo też mam dobcie i wiem, jak delikatną psychikę ma ten pies i jak łatwo go skrzywdzić poprzez niesprawiedliwe, brutalne traktowanie. Wtedy akurat byłam z astkiem, bawiliśmy się patyczkiem i ta kobieta nas zaczepiła i mówi - jaki grzeczny, mądry, bla bla bla. Bo jej to taki głupek, że był na 2 tresurach i jest jeszcze gorzej!! Nawet rzycił się na tresera! Treser orzekł, że pies jest "genetycznie głupi", skasował 1000 zł za diagnozę, a państwo po mieszkaniu chodzą z kijem, bo się boją... Zastanawiam się, dlaczego nie ma żadnego prawa, żadnego wymogu przedstawienia kwalifikacji do prowadzenia szkoleń? Wystarczy założyć działalność gospodarczą i hulaj dusza, kasa płynie. Każdy świr może bezkarnie - co więcej LEGALNIE - znęcać się nad psami i oszukiwać właścicieli.
  21. A wczoraj pożegnaliśmy naszego "hotelowicza" - bokserka Edzia. Był u nas przez 2 tygodnie. Oto on: [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/4209/02pieknykawalerrl4.jpg[/IMG] Nie mam siły pisać w tym upale:shock:. Później coś opowiem...
  22. [quote name='majafaja']no nieee!!!!!:oops::oops::mad::mad::diabloti: jak to mozliwe, ze dopiero teraz tutaj trafilam ?????? co za niedopatrzenie!!!!:oops::oops: zdjecia sa po prostu przecudowne!!!! sliczne sunieczki!! naprawde, blyszcza w sloncu!!przepi-ęęęęę-kne!! bardzo szkoda, ze nie zakładasz hodowli... PS: nastepnym razem jesli sie bedziesz wybierac do Ojcowa lub gdzies w poblizu Krk oto daj znak koniecznie!! chetnie sie wybiore z TOba i psiakami:) wracam w lipcu wiec jak cos to daj znak :)[/quote] Witaj kochana, kope lat!! W lipcu będę miała chatę wolną :cool3: więc zapraszam. A w pobliżu Krk to jestem cały czas bo przecież mieszkam 30 min od Krakowa hehehe, sklerozo Ty jedna :eviltong:
×
×
  • Create New...