Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Mogę dać. Przy okazji wizyty Lintie zauważyłam brak wszystkich szelek fundacyjnych :crazyeye: Kto pożyczał? :diabloti:
  2. wysłała :)
  3. [quote name='Poker']nie ma żadnych wieści o Vivi? :-( :crazyeye:[/quote] Nie - i to dobra wiadomosc, bo znaczy, ze sunia odpowiada panstwu :) W tygodniu juz koneicznie musimy sie wybrac podpisac umowe. I jakies fotki.
  4. jaka mordeczka :loveu::loveu::loveu: a brzuchol faktycznie sobie jest taki :siara:
  5. [quote name='BIANKA1']Mój zięć , jak jego siersciuchy zbytnio rozrabiają , mówi im , że przerobi je na kapcie :evil_lol:[/quote] U nas to kapcie dyndają na końcu łańcucha pokarmowego... Zwykle kończą swój żywot gdzies w ogródku. [quote name='BIANKA1'] Bardzo współczuję ..................kotu . To dla niego prawdziwy dramat :shake: Takie nagłe odstawienie na drugi plan .:roll: I proszę mi tu nie nadawać na moją chrzestnicę :mad:[/quote] Może wreszcie zrozumie,że nie jest już kociątkiem, najważniejszy na świecie. Zwykle jest kochany, ale czasem wkurzający z tymi swoimi fochami i żądaniami. Psotka (jego mama) tak nie robi, ona godzi się ze wszystkim grzecznie i nigdy nie szcza w domu!! A ponadawać muszę, cobyś nie myślała, że to taki czarny aniołek :evil_lol: [quote name='saganka']A ja poprosze o zdjecia tego szczocha ;-) Tymi trzema sie nie wykrecisz! O nie!![/quote] A możę zdjęcie szczochów? :cool3:
  6. Abi nareszcie. Oby to było to.
  7. [quote name='BIANKA1'] Paweł i Gaweł zrobili nocną pobudkę . Tak się darli , że musiałam wstać i nakarmić zasrańców . [/quote] Moja mała dziadoła też dała czadu dzisiaj w nocy :motz:
  8. Wszystko pozmieniane na stronce. Na szwajcarach Saganka musi wyedytować swojego posta. A ja mam dobrą wiadomość :) Ten pies (z Mętkowa) odnalazł się i ma się dobrze :) Ten boksio także już dawno, tylko zapomniałam napisać ;) :multi::multi::multi:
  9. [quote name='apcik']Hej ja od lipca 2007 jestem szczęśliwą i dumną wlascicielka Berna... Zwie sie Cezary. Pozdrawiam wszystkich wspolrasowcow i miłosników[/quote] Gratulacje! A z jakiej hodowli?
  10. bo jej nie da się nie kochać!!! :loveu::loveu::loveu::multi: Sońciu Twoi kochani państwo po raz kolejny uratowali Ci życie :loveu: Bądź z nimi jak najdłużej! (i z nami - twoim fanklubem na dogo też :) )
  11. Dzidziuś??? To jest mały potwór!!! :-x Nie umie toto łazić, tylko koleba się na boki i wywraca jak pijany zająć, drąc się przy tym pełzaniu wniebogłosy "jeść! jeść", więc "mama Ula" jak to nazywacie, wstaje w dobrej wierze, w śrdku ciemnej nocy, choć ledwo co usnęła i co.... Pierwszy krok z łóżka na ledwo co położony nowy dywanik... a raczej na plamę siuśków! :mad: Jakim cudem w takim maleńkim ciałku mieści się tyle szczoszków??? :lying: No i co robić pierwsze - zbierać dywanik i wytrzeć podłogę pod nim, czy lecieć szybko nastawiać wodę, bo się cały czas drze "jeść!"jeść" i pełza za mną krok w krok próbując dossać się do palca u nogi :roll: Ale normalnie koniec już tego dobrego :nono: Od dzisiaj kojec. Pieluchy też właśnie doszły (o takie [URL]http://animalia.pl/produkt.php?kat=157&id=6233[/URL]). Koniec swobody szczania po całym mieszkaniu. Ale jakbyście widzieli jak ta mała klucha się porusza, a raczej pełza, buja i toczy, słodko stękając, to byście nie uwierzyli jaki to potwór. Ja też nie wierzę. Teraz sobie tak rozkosznie śpi na pleckach wtulona w Sonię. Zmylić mnie chce pewnie. Ale nie ze mną te numery :mad: Drugi paskudny obszczaj to kocisko KRET. Fochy bo: mama wyjechała i siostra też (nie ma kto dziada rozpieszczać), jakieś małe czarne toto łazi i wszędzie szcza (więc trzeba wyrazić swoje niezadowolenie), w mieszkaniu nastąpiło przemeblowanie (a nikt kociska o zgodę nie pytał). Pół nocy łaziłam i szukałam szczochów po mieszkaniu :angryy: i znalazłam - między innymi - gdzie? Na świeżej pościeli. Normalnie dywaniki porobię z tych kudłaczy kiedyś :-x
  12. i też ONkowata.... za co one muszą tak cierpieć :-(
  13. Sorki źle napisałam - pudło smaruje się od wewnątrz. Przejęzyczenie ;)
  14. No więc robi się tak. Tylko to jest dla psów, które siedzą same w boksach. Przygotuj duże kartonowe pudło. Do środka napakuj gazet, tektury, szmat. A w tym wszystkim pochowane smakołyki, gryzaki, pluszaki z lumpeksu i różne inne niespodzianki. Do tego koniecznie coś pachnąco-śmierdzącego wewnątrz :lol: Pudło dokładnie pozaklejaj, tak, żeby było trudno je rozpakować. Zrób w nim kilka dziur, żeby psina wyczuła zapach niespodzianek. Dodatkowo można pudło z wierzchu posmarować np parówką albo smalcem, żeby zachęcić do exploracji (ale raczej nie będzie trzeba ;)) To powinno być tak skonstruwane, żeby zająć jej czas na chwilę. Rozładuje energię, pokombinuje i od razu humorek jej się poprawi :) Po ilku razach nauczy się rozszarpywać pudło błyskawicznie, wtedy zmienia się "zabawkę" :)
  15. [quote name='Szczurosława']oo, no to super:multi: [B]Ulaa[/B], widzisz Ty to?;)[/quote] Widzę, ale :angryy: dzisiaj odebrałam telefon o błąkającej się od 3 tyg ONce prawdopodobnie w ciąży. Jest przeganiana. Jeśli człowiekowi uda się ją do mnie dowieźć, to ona zajmie kojec... Jak na złośc teraz. Także staruszek musi jeszcze troszkę poczekać...
  16. jaka ona przepiękna :loveu:
  17. Giselle czy ona jest głodomorem? Bo mam kilka pomysłów, żeby Dorcia zajęła się pożyteczą działalnością ;) w kojcu zamiast gryzieniem łapek :)
  18. Dzień dobry :loveu: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6964/malenstwooczkatd9.jpg[/IMG] śniadanko [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3830/malenstwojehp0.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4148/malenstwoje2wv3.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Ada-jeje']Dobrze Ulka zrobilas, a jesli sunia rzeczywiscie jest szczenna to trzeba szybko o sterylce aborcyjnej myslec. Sprawa druga pani Lucynka pojedzie do Trzebini na ul. Trzecia ale dopiero w przyszlym tygodniu i dobrze by bylo Ulka jesli mozesz przypilnowac ta sprawe zeby pani Lucynce nie ucieklo to z glowy.[/quote] Pewnie :multi: A sama pojedzie? Kochana jest p. Lucynka :loveu:
  20. Puma jaka śliczna fotka! Wreszcie jakieś normalne fajne zdjęcie, a nie same naburmuszone stare baby :D:D:D:D (bo na razie facetów brak więc nie ma co commentować :roll:)
  21. Właśnie dzwonił do mnie pewien pan z Myślachowic. Przybłąkała się do nich suka. Myślał, że to ona była ogłaszana w Przełomie kiedyś i ją zapamiętał, więc zdobył mój nr tel z redakcji. Suczka jest duża ONkowata, bardzo miła i młoda. Błąka się już od 3 tygodni, oni ją czasem dokarmiają, a jak jest zimno to przymkną w piwnicy. Niestety suczka może być w zaawansowanej ciąży. Facet się nie zna, ale mówi że jest gruba i dużo żre. On jedzie za tydzień do sanatorium i nie będzie już w stanie jej dokarmiać, a sąsiedzi przeganiają, bo boją się tak dużego psa. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale po dłuższej rozmowie, rozważeniu za i przeciwu oraz opisie charakteru suczki, powiedziałam facetowi by załatwił transport i przywiózł ją do mnie w przyszłym tygodniu. Będzie buda po Sorbonie, a to chyba lepsze niż gdyby miała się błąkać głodna i przeganiania, a w dodatku w ciąży... W międzyczasie (do przyszłego tygodnia) poprosiłam, by sam szukał jej domu, może ktoś weźmie. Ale mówi, że okoliczni nie chcą, bo "taki wielki pies za dużo żre, a jak się ukoci to trzeba myśleć jak się pozbyć" (to wieś...).
  22. [quote name='Szczurosława']o, jakie wieści! do ludzi i innch zwierząt spokojny, wet go tylko szczepił na wścieklizne i chyba tez odrobaczał, żadnych lekow nie bierze, jest zdrowy, choć czasem powłóczy tylnymi nogami, na tymczas zostanie wydany na zasadzie normlanej adopcji, a w tym schronisku wystarczy zapłacić 20 zł i podać dane,nie sprawdzają dowodu tylko transport...[/quote] Pod koniec tygodnia będę na 100% wiedzieć, czy mogę zabrać dziadunia :) Ale trzeba by uzbierać na okup za niego no i transport.... Jak myślicie, jest to do zrobienia?
  23. [quote name='dominik_a'][B][SIZE=3][COLOR=purple]witaminy[/COLOR][/SIZE][/B][/quote] Mamy. Dam Ci jutro jak będziemy odwozić Sorbona to przekażesz suni. I Dominika pisze tutaj na wątku, żeby Ci już nie uciekło :oops: [B] Sunia od niewidomej staruszki czeka na Twoją wizytę... [/B]
  24. Powiem tak. Mogłabym go zabrać do budy i kojca po Sorbonie, bo jak na razie buda nie będzie chyba potrzebna żadnemu psu fundacyjnemu. Widzę, że jest spokojny do innych psów i do ludzi też chyba ok, a jeśli zdrowy, to z adopcją nie powinno być większych problemów. Ludzie lubią ONki. Muszę jeszcze to uzgodnić, ale myślę, że udałoby się :)
  25. Hej. Do mnie niedawno zgłosił się pan chcący adoptować rottka samca. Może być "ostry" gdyż pan ma 50 arów działki, mieszka na uboczu i porzebuje mocnych psów stróżujących. Pan ma doświadczenie z psami ras obronnych, jest to jego pasja. Aby wyczuć, co to za typ rozmawiałam z nim ponad pół godziny i zrobił bardzo dobre wrażenie. Może chcecie namiary na niego?
×
×
  • Create New...