Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Tygrysek????? Czy ja dobrze widzę????? Jesteś na dogo, żałujesz tych wszystkich psiaków, a TWÓJ WŁASNY PIES przeżywa to samo????? Oddaj go osobie odpowiedzialnej jeśli nie wiesz, że psa się kastruje i że łańcuch to tortura!!!! Pewnie jesteś dzieckiem i decydują Twoi rodzice i to ich należy winic. Ale ja bym w tej sytuacji wystąpiła przeciwko rodzicom, niestety.
  2. Wychudzony nie jest, ale jego sierśc i skóra są w fatalnym stanie :shake: może ma alergię na coś.
  3. [quote name='saganka']A rozmawialiscie o nim z osobami od bokserow w potrzebie? BIedactwo, tyle mu sie na glowinke zwalilo![/quote] Jeszcze nie zdążyłyśmy, ale mam nadzieje, że nam pomogą... Patrząc na tego psa widac, że wiele przeszedł. Jest wyniszczony... Wesoły, jak to boksio, ale nie tak "beztrosko". Raczej z pokorą godzi się na wszystko, co się z nim dzieje.
  4. [SIZE=4]Wątek "krzywego" Bokserka, który jest na DT na Jagiellońskiej [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9695157#post9695157[/url][/SIZE]
  5. [quote name='epe']Ula! To poradź właścicielowi,aby wziął jeszcze sunię i obydwa psy może w koszty firmy /żywienie,wet/ wpuścić,jako "zatrudnione" na stanowisku-psy stróżujące! Suczek ON w potrzebie jest pełno na wątkach-do wyboru!! A psom we dwójke raźniej!![/quote] Wezmą, ale nie od razu. Najpierw niech pokażą, że o jednego dobrze dbają. A psów w potrzebie pełno nie tylko na wątkach, ale i w schroniskach i na ulicach, jednak nie każdy pies nadaje się do stróżowania na zakładzie.
  6. Wczoraj zadzwoniła do nas pani, że znalazła bokserka. Na szczęście zgodziła się dac mu DT w zamian za karmę. Dzisiaj pojechałyśmy tam z karmą. Boksio kochany, młody - ok 1,5 roku, żółty z krawatką i skarpetką. Jednak [B]pierwsze co rzuca się w oczy u niego to dziwna mordka[/B]. J[B]est krzywa, jakby miał porażenie nerwu. Druga rzecz to mnóstwo ran na łapkach i na boku. Niektóre są krwawiące, niektóre zatwardziałe.[/B] To takie ranki, które psy wygryzają sobie np ze stresu w schronie, albo jak odgniecenia od twardego podłoża. Przy dotyku boli go. Takie samo ma na pośladku i na podbródku. Ogólnie stan psiaka jest nieciekawy :shake: [B]Zaniedbany, sierśc mu wyłazi "kłębami" i jest matowa. Jest wnętrem, a drugie jądro znajduje się w jamie brzusznej blisko pachwiny.[/B] Widac je i czuc. Trzeba je wyciąc, bo gnije (albo zacznie wkrótce) i się zrakowaci. Uszy ma brudne z jakimiś parchami. Wyjęłam mu kleszcza. Pani znalazła boksia w bardzo ciasno mocno zaciśniętej kolczatce (wymieniłyśmy na obrożę). Biegał niedaleko osiedla gdzie ja mieszkam, ale go nie kojarzę. Nikt go nie szuka. Musi byc podrzucony... [B]Charakter ma kochany :loveu: Grzeczny, spokojny, usłuchany. Lubi dzieci.[/B] Domku szuka natychmiastowo. A my nie wiemy co robic. Natychmiast wymaga by obejrzał go wet. Byc może trzeba będzie leczyc (a napewno operowac, wycinac to jądro). Nie mamy kasy na jego leczenie, ani DT który zająłby się psiakiem po operacji... Wszystko przepełnione... A pani, u której jest lubi psy, byle nie na długo. Pomocy :-(
  7. Wiek ludziom przeszkadza :-( Nie sądziłam, że będzie tak trudno :shake: Ale nie tracimy nadziei, poszedł jeszcze do jednej gazetki. [url]http://www.zoltyjez.com.pl/[/url] Ogłoszenie ukaże się w czwartek i będzie na 2 edycje. Zasięg tego tygodnika jest szerszy i jest bezpłatny, więc dociera do większej liczby odbiorców. Musi się udac, bo jeśli nie, to już nie wiem...
  8. Na ostatniej fotce jest jakieś dziwne ujęcie tego kawałka mojej twarzy :-o nie wiem co to jest :-o Ale Drakuś cudnie wyszedł! Aha i nazywa się Dżeki :)
  9. [quote name='florida_blue']czy kastracja moze być u nich ? Czy przyjadą sami po psa a pozniej ktoś z Was dopilnowałby zabiegu ?[/quote] Wolałabym żeby ktoś przywiózł go tutaj, albo chciaż kawałek - a my dopilnujemy wszystkiego (tzn kastracji, właściwej opieki itd). Takie miejsca trzeba miec na uwadze.
  10. Ulaa

    Psie ADHD

    Na razie nie ma drugiego, pytam tak na przyszłośc, gdybyśmy mieli szukac jej domu. Czyli lepiej bez psa?
  11. Już po wizycie :) Maluszek jest maleńki :loveu: myślałam, że on większy. A on taka mała wesoła iskierka :loveu: Mieszka z babcią, śpi na wersalce i jest grzeczny i kochany. Babcia jest z niego bardzo zadowolona. Siedzi jej na kolanach, biega po ogródeczku. Nic nie niszczy i jest bardzo czujny. Podpisaliśmy umowę i dostał od nas smyczkę i obróżkę, żeby mógł chodzić na dalsze spacerki :) Hanek ma focie :loveu:
  12. Domek sprawdzony :multi: Jest to skład materiałów budowlanych. Teren dla psa - kojec wielkości prawie połowy mojego ogródka ;) z budą. Zaraz przy budyneczku strażników. Na noc psiak byłby całkiem wypuszczany. Zwykle takie miejsca budzą moje obawy, ale tutaj jest wszystko w porządku. Po niedzieli buda będzie poprawiona (ma parę dziurek, poza tym ok) i zmieniona siatka w paru miejscach. Ludzie pracujący tam lubią psy. Od kierownika począwszy, na pracownikach skończywszy. 2 dni temu byli w schronie po psa, ale nie wzięli (bo nie dostali żadnych info na temat psów, jak to w Olkuszu...). Wzięli za to miniaturową dorosłą sunię z bródką, która jest maskotką biura i dzielnie krok w krok chodzi za panem :) Był już pies, ale poprzednia firma ochroniarska go zabrała. Mogliby przygarnąć 2. Np tego i sunię po sterylce (tzn sama im to zaproponowałam, na co facet stwierdził że "od przybytki głowa nie boli"). Na kastrację się zgadzają i wogóle. Byłam razem z Ada-jeje i też jej się warunki podobały :)
  13. [quote name='ANETTTA']ups tak sie chwalisz ta lazienka to moze ja z moim beniem do ciebie zawitam ...hehehehh zartuje ale tez musze pomyslec o jakiejs kapieli[/quote] Przekroimy Benia na pół i damy radę :evil_lol:
  14. [quote name='Błyskotka']No z tym stwierdzeniem można nie do końca się zgodzić ale coś jest w tym prawdy. Chowy nie potrzebują tyle uwagi jak np goldeny czy labradory ale kontakt z człowiekiem uwielbiają :loveu:.[/quote] To faktycznie jak kotki :) Dzięki że wyjaśniłaś :multi: (nie wiedziałam, że podczytujesz berneńczyki :evil_lol:)
  15. Hej, Rzenia, tutaj "ta druga dziewczyna". [quote name='Rzenia']Skąd wy bierzecie takie dziwne wiadomości o leonkach? [/quote] Od hodowczyni Leobnergerów z doświadczeniem. [QUOTE] We wszystkich psich rasach jest tak, że jak mówi powiedzenie- pies z suką się nie pogryzą ale jak się suki pokłócą to czasem na śmierć i życie. Znam i leonki i kaukazy od lat i pewnie że od każdej reguły są wyjątki ale pierwszy raz słyszę aby leosie miały być jakoś wyjątkowo zaborcze. [/QUOTE] Ja też, ale nie zwykłam dyskutowac z osobami bardziej doświadczonymi i posiadającymi większą wiedzę na dany temat. [QUOTE] A teraz jeszcze mam pytanie- czy Ty Hanek na pewno chcesz wyadoptowac małą? Dzwonił do Ciebie wczoraj miłośnik owczarków [/QUOTE] Lenka jest Leonbergerem a nie owczarkiem. [QUOTE] i pierwsze co to odniósł wrażenie że wcale oddać jej nie chcesz- "może za dwa tygodnie to wtedy może zadzwonić i porozmawiać" (a ja dostałam od Ciebie numer i sama o ten telefon prosiłaś). [/QUOTE] Do sterylki sunia nie będzie wydana. Natomiast chcemy by wyłoniła się osoba, której naprawdę na suni będzie zależeć, a nie stawia sprawy "albo teraz zabieram, albo wcale, bo potem nie mam czasu" [QUOTE] Oboje wyczytaliśmy w wątku że od Ciebie sunia ma iść do drugiego domu tymczasowego (jak tylko od tamtej drugiej dziewczyny wyjdzie jakiś pies)[/QUOTE] Rebitek, idzie we wtorek. Link do jego wątku jest w moim podpisie (łańcuch wtopiony w ciało). [QUOTE] bo nie bardzo dogaduje sie z twoim psem. [/QUOTE] dogaduje sie :) Hanek nie miała dotąd psiaka na DT i nie wie, że "dziamdzianie" jest normalne ;) [QUOTE]I nie rozumiem, czy nie zdajecie sobie sprawy co to dla psa znaczy takie rzucanie z kąta w kąt? Przecież zanim ona trafi do domu docelowego to jej zrobicie wodę z mózgu.[/QUOTE] Nie przesadzaj ;) [QUOTE] Sorry, ale ja szczerze pisze że już sie w tym wszystkim pogubiłam. W każdym bądź razie byłam przy tej rozmowie telefonicznej, domek ma i podwórko i zadaszony kojec, suka mogłaby też mieszkać w przedpokoju (choć każdy kto ma ta rasę to wie że te psy jeśli mają wybór to na pewno lepiej czują sie na dworze niż w domu). [/QUOTE] Ja też byłam przy rozmowie. Sprawa została postawiona jasno: suka ucieka z ogrodzenia i nie będziemy ryzykować. Kojec nie jest dla Leobnergera. I napewno Lenka nie wybrałaby samotności na zewnątrz, tylko dom z ludźmi. Właśnie dlatego nauczyła się uciekać, bo nikt jej czasu nie poświęcał. [QUOTE] Pan odniósł wrażenie że rozmawia z niezdecydowaną osobą, nieletnią , stwierdził że tak poważnych rzeczy sie w taki sposób nie załatwia i przygarnie chyba innego psa [/QUOTE] Proszę bardzo. Jest ich wiele w potrzebie. My wiemy, jakiego domku szukamy Lence. [QUOTE] bo czuje że umówi sie na wizytę, przejedzie pół kraju a ktoś go nawet nie wpuści żeby porozmawiać. Co innego jak sunia ma stabilny dom tymczasowy, można wtedy trochę adopcje odwlekać (choć tez sie nie powinno bo zwierzę sie przyzwyczaja a potem cierpi) ale w takiej sytuacji chyba warto znaleźć domek szybko. Ręce mi opadły i nie wiem co mam o tym wszystkim mysleć.[/quote] To zostaw myślenie innym ;) Sorki, że tak pokroiłam Twoją wypowiedź, ale było najwygodniej.
  16. Ulaa

    Psie ADHD

    Jeśli chodzi o Sarkę, to doradzałam domkowi klatkę oraz psie sporty. Nie wiem na ile się z tego wywiązali (w prawidłowy sposób). A powiedzcie - jak ma się sprawa drugiego psa? Ma być raczej spokojny, ktory wyciszy wariata, czy pełen energii by razem się wyszalały?
  17. Sarka szuka nowego domku.... [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4607/sarka1qi0.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/6493/sarka2ma7.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4150/sarka3bc5.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/1766/sarka4hi8.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/5629/sarka5la3.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Betbet']cel jest taki zeby na stronie byly nie tlko straszne zdjecia ale tez rozbudowany dział "jak pomoc" a przeciez mozliwosci jest mnostwo[/quote] OK to poczekam az bedzie gotowe wszystko :)
  19. A cel będzie jaki? Poza oglądaniem drastycznych fotek i "oburzaniem się".
  20. Przecież mówiłam, że mam łazienkę przystosowaną, bo sama mam duże psy, które tam kąpie. I byłoby za darmo.
  21. Czyli jednak nie u mnie :-( Ale jeśli u tej fryzjerki co mówiłaś kiedyś, to bądź przy tym cały czas, nie pozwól się wygonic. (PS. ile ona bierze za kąpiel?)
  22. Ulaa

    Psie ADHD

    Zawsze byłam daleka od pochopnego (tzn innego niż w żartach albo "dla świętego spokoju" - by uniknąc sporu z rozmówcą) okreslania u psa ADHD. Ot żywiołowy, niewychowany, zestresowany itd. Ale teraz pewna nasza sunia po raz 2-gi wraca z nieudanej adopcji. Jest to sunia bez złych przejśc. Urodzona w normalnym domu (sunia się puściła i właściciele poprosili nas o pomoc w szukaniu domków), normalnie wychowywana. W pierwszym domu było bardzo ruchliwe i "bezstresowe" dziecko, wrzeszcząca, biegająca dziewczynka. Sunia zjadła pół mieszkania. Zwalaliśmy to na karb dziecka, przy niej sunia napewno była bardziej nerwowa. Teraz wraca z drugiego domu. Szkód narobiła na kilka tyś!!!!! Osoby opiekujące się nią zrobiły chyba wszystko, co mogły. Same przypłaciły to rozstrojem nerwowym. Suczka wyciąga z najwyższych szafek rzeczy, obgryza ściany i drzwi, ciągle biega i szczeka, wspina się na co popadnie. na spacerach goni jak wariatka, obszczekuje auta i rowerzystów, zaczepia przechodniów (nie agresywnie). Nic nie jest skuteczne w postępowaniu z nią. Obawiamy się, że domu nie znajdzie, jeśli czegoś z nią nie zrobimy. Zwłaszcza, że teraz wyadoptowana na drugi koniec Polski i w ciągu kilku dni ma wrócic spowrotem. Nie widziałam jej dośc dawno, ale wierzę ludziom, którzy ją oddaja, że naprawdę bardzo się starali. Co robic???? (od razu mówię - praktycznie nie ma szans na DT, a tymbardziej DS ze szkoleniem klikerowym, które mogłoby ją nauczyc skupienia i koncentracji)
  23. [quote name='Ada-jeje']Ulka ale z wrazenia ze uwolnilysmy nastepnego psa jak rowniez mialysmy jeszcze inne sprawy do zalatwienia, zostawilysmy psa bez jakiegokolwiek odkazenia rany, czy nie powinnismy jednak jechac tam jak najszybciej zeby sprawdzic rane i dalsze losy psa? :angryy:[/quote] Dobrze by było podjechac.
  24. Wczoraj przy okazji wizyty poadopcyjnej szczeniaczka (wszystko super), natknęliśmy się u sąsiada szczeniaczka na [B]kolejnego psa z raną od łańcucha na szyi!!!!!!! :placz::placz::placz: Łańcuch był wmurowany do progu stodoły i miał jakieś 10 cm!!!! Także sunia nie mogła nawet głowy podnieśc!!!! Na szyi i obroża i łańcuch! Łańcuch przeciął jej skórę i zapach już był taki jak od Rebitka :placz: Psiak uwalony w wapnie, bez wody i jedzenia... [/B]Właściciel, jakaś pijaczyna twierdził, że psa dostał 2 dni temu pod sklepem. I chyba po pijanemu zakładał łańcuch i obrożę że się tak splątały... Ale wmurowac świeżo dał radę... Jakoś udało się uwolnic sunię, młodą ONkopodobną wesołą psinkę. Wziął ją do domu na węgiel, wyglądało że bardzo się przejął raną... Nie będzie już suni wiązał. Sprawdzimy. [SIZE=3][B]Ale ogromny apel do wszystkich: [COLOR=Red]przejdźcie się po najbliższej wsi, jak macie możliwośc i posprawdzajcie na czym są psy!!![/COLOR] Chocby potajemnie!!! Zakładanie łańcuchów, drutów, kolczatek jest bardzo powszechne, a [U]przecinają one skórę błyskawicznie!!!![/U] [COLOR=Red]Takich cierpiących psów jest mnóstwo!!!![/COLOR] A przecież tak łatwo można im pomóc - wystarczy zdjąc dziadostwo z szyi!!! [COLOR=Red]Każdy może to zrobic....[/COLOR] [/B][/SIZE]
×
×
  • Create New...