Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [SIZE=5]Donvitow dzięki za wszystko!!!!!!!!!!![/SIZE]
  2. Mały artykuł jest znowu o Rebitku :lol::lol::lol: Streszczenie jego historii i info że ma domek. Oraz fotka jak leżał nieprzytomny przy budzie. Hanek, wiesz, że my znalazłyśmy Rebitka "spacerując po Mętkowie"? :D:D:D i inne kwiatki :evil_lol:
  3. Boksio ma takie śliczne kolorowe zdjęcie w ogłoszeniu... I tylko ten jeden telefon!! Jutro koniecznie trzeba go odwiedzic i chociaż ten kaganiec zostawic.
  4. [quote name='Donvitow']Cześć. GoniaP ma DT w Poznaniu. Nie wiem który wolny. Ja mam schron w Gaju gdzie psiaka mozemy przetrzymać. Lu b wyadoptować. Schron miedzygminny ale kierowniczką Paula z Dogo a prowadzi go nasza fundacja lokalna. Tak że bez paniki. Poznański schron nie wchodzi wgre. Podaj na PW nr tel to ja zadzwonie.[/quote] Jakie Sarka miałaby tam warunki? Jeśli już nie ma wyjścia to może jednak na DT lepiej... A po świętach się jej transport zorganizuje... Nie chcemy "stracić jej z oczu".
  5. [quote name='saganka']Swietne wiesci!! Czekamy na Hanek i foty :-D . A kiedy beda wyniki badan?[/quote] Już są. Też Hanek zeskanuje i wstawi.
  6. Byłyśmy u Rebitka zawieźć mu Scanomune i antybiotyk. Zastałyśmy go w ogrodku wylegującego się na rabatce :evil_lol: Jego ulubione miejsca to w krokusikach :mad::loveu: Panie specjalnie przesadziły krokusiki, ale Rebitek i tak w nich leży :diabloti: Normalnie taki wesoły, radosny i przytulaśny ten psiaczek, aż go nie poznałam!!! :loveu::multi: Tam jest miejsce przeznaczenia Rebitka. Wolność na ogródku, przyjaźń z kotkami i miłość pańciów. Patrząc na niego, można tylko marzyć o takim domku dla każdego psiaka. Aha. I Rebitek skończy na kanapie. Nie ma już ratunku :evil_lol: Hanek ma focie, cały czas pstrykała, aż się Rebitek zawstydził :oops: tylko gdzieś nam Hanek zwiała z auta na mieście :nonono2::eviltong:
  7. [quote name='Donvitow']Mogę psiaka zabierać zaraz. A potem na spokojnie transport się znajdzie. O ile warto wozić psiaka. Możemy na spokojnie znaleźć mu domek w Poznaniu. Nie mogę Ula Ci wysłać PW. Nie wychodzi ? 602751299/Kajetan/[/quote] Już oczyściłam skrzynkę. Ja z kolei nie mogę dzwonić, bo mam zablokowany tel. :razz: Donvitow, gdzie byś ją zabrał? Do siebie? I szukałbyś jej domku na miejscu? To by było świetne rozwiązanie, jednak jeśli się nie uda, można postarać się o ten transport i oddamy wtedy Sarkę do jej mamy.
  8. [quote name='saganka']Ula, ale g....na historia, ze tak powiem :-D Ludzkie dziecko zabieraja... Kurcze, nie wiem, czy Ci gratulowac, czy z Toba plakac....[/quote] Na razie widmo odejścia zasrańca oddalone :evil_lol: Mam nadzieję, że TZ nie powiedział jeszcze ostatniego słowa... A jeśli nawet dziecko pójdzie do adopcji jednak, to przynajmniej jest czas, by się pogodzić z tą myślą. Na dźwięk słów "dzisiaj po nią przyjadę" serce mi stanęło. Tak nie wolno :mad:
  9. [quote name='florida_blue'] Grota [/quote] teraz dopiero to imię mówisz??? :mad::mad::mad::mad: ciotka normalnie, pies jako bezimienny poszedł! Hanek trzeba było cyknąć fotkę z ukrycia jak niesie to amciu :evil_lol: Do kastracji ma być psiaczek porządnie odkarmiony :cool3:
  10. [quote name='bea_m']reszta chórkiem jej dośpiewuje nie znając sytuacji, sprawy ani osoby o którą tu chodzi.[/quote] A Ty znasz? [quote name='enia']Oczywiście, że wszystko sie może zdarzyć, ale [B]uczciwość nakazuje[/B] pisać o wszystkich problemach i rozterkach jeśli takowe byly....... a tu cisza.:roll:[/quote] i w tym całe sedno.
  11. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: chudzinek :-(
  12. Chcą nam zabrać dziecko :placz::placz::placz: Już dzisiaj chcieli... Ale jeszcze za wcześnie... Będą dzwonić po świętach... Maleństwo już daje popalić nieźle :evil_lol: Od 2 dni chodzi po troszku na smyczce. Dzisiaj rano był najlepszy popis :mad: Szłam z nią i z reklamówką pełną mięsa dla psiaków. Nagle stwierdziła, że zrobi kupę na środku uliczki osiedlowej. Chciałam ją przełożyć, bo jakiś koleś stał w klatce bloku i się gapił. Nie zdążyłam, ale za to wyleciał mi z kieszeni telefon i się rozwalił. Pozbierałam telefon, a dziecko znów ustawia się do kupy! Więc szybko rzuciłam reklamówę z mięsem, telefon znowu wyleciał i się rozwalił, a dziecko się tak wygięło, że wpadło do kupy i zapiszczało żałośnie... Ponosząc je, całe z kupy, otarłam nim o cholewkę buta i też był cały z kupy... Nie wiedziałam co robić, zbierać mięso, telefon, dziecko, czy odpowiedzieć coś gościowi w klatce który już oczywiście śmiał się i dogadywał coś, zachwycony tym porannym przedstawieniem. Wzięłam dziecko na trawkę i czyściłam listkami bo nie miałam chusteczek... A ta kupa była taka lepista i czerwona :razz: - wspomnienie smakołyka, który kupił wczoraj tatuś: niemożliwie naładowana chemią kiełbaska z zoo-shopa :roll: Dziecko nie dało się wyczyścić i wyrywało się, piszczało, bo chciało do piesków, aż ludzie się gapili co za sadysta obdziera szczeniaka ze skóry... A potem zamiast mieć wyrozumiałość dla mamusi, to zaczepiała każego po drodze, i każdy patrzył na te resztki kupy na jej grzbiecie i na moim bucie... Tragedia po prostu. A oni chcą ją zabrać :placz:
  13. Boksia ogłoszenie jest w Przełomie. Dzwonił facet po niego, żeby był do stróżowania do budy.
  14. [quote name='epe']Ula! To masz coś "w schowku" dla nich? Suczkę znaczy? Jakaś bida znajdzie domek? Jak nie masz,to może Doris,ona już sterylizowana,jest na DT-Maciaszek wie która![/quote] Nie tak od razu, niech się psiaczek zadomowi.
  15. Czyli mam nie wypisywać? Dzięki, że zaoszczędziłaś mój czas.
  16. Jeśli tak bardzo chcesz, to wypiszę gdy będę mieć chwilę czasu. Tylko spytaj Ewy czy też chce - adwokat powinien naradzać się z klientem.
  17. Ulaa

    Psie ADHD

    [quote name='Equus']Biedactwo... A gdzie pójdzie do tego schronu (w jakiej miejscowości)? A ci poprzedni właściciele, dzięki którym pojawiła się na świecie nie mogli by jej wziąć póki nie znajdzie się chętny? A co do drugiego psa do towarzystwa to myślę, ze jakby był młody i energiczny ale ułożony to byłoby super towarzystwo dla niej. Bo straszy, spokojny pies to faktycznie, tak jak napisała Władczyni, mógłby się z nią męczyć.[/quote] Żeby nie było offtopa - tutaj wątek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=93621[/url] .
  18. Epe, psiaczka będą utrzymywać 2 firmy - kierownictwo składu i ochroniarska. Także oni już tam zadbają, żeby mu źle nie było. Sunię też chętnie wezmą :)
  19. [quote name='bea_m']Ula dobrze wiesz że nawet jak się sprawdzi warunki, przemagluje sie nowego właściciela itd .. to i tak ryzyko że pies wróci z adopcji jest 50:50. Nie da sie wszystkiego przewidzieć, nie da się wszystkiego sprawdzić. Czy Wasze psy fundacyjne pomimo sprawdzenia warunków nie wracały z adopcji?[/quote] Przynajmniej staramy się to zminimalizować, jadąc albo idąc i sprawdzając. Możesz Bea nie dociekać, bo zaszkodzisz Ewie jeszcze bardziej, gdy zaczniemy tutaj wypisywać konkretne przykłady. Nie wszystkie adopcje były złe, oczywiście, ale [B]zbyt dużo [/B]było przypadkowych i niedokończonych, a nie o to chodzi.
  20. [quote name='bea_m']Ja chyba wiem co sie z nimi dzieje. Do Ewydr trafiają na tymczas same chude biedne stworzenia. Ewadr je odkarmia, podtucza, leczy i jak juz sa takie ładniutkie i tłuściutkie to ..... najprawdopodobniej piecze w piekarniku i zjada. Myślę że te osoby które Edędr tak dobrze znają - to potwierdzą - dla dobra sprawy oczywiście!!![/quote] Poza wieloma niesprawdzonymi, przypadkowymi adopcjami - bez kontroli warunków, bez umów, gdy psy wracały albo trzeba było je odbierać - jeszcze w czasie działalności w fundacji. Z tym, że psy fundacyjne były sprawdzane.
  21. [quote name='ewadr']Ulla dobrze wiesz, że Tosia jest u Beaty przy ul. Szpitalnej tam ,gdzie zawoziłaś Szeirę. Erazm widziała Tosię i warunki.[/quote] Ewa pisałam już na innym wątku. Na temat Szirki to lepiej się nie odzywaj, bo chyba nie chciałabyś, żeby ta sprawa wróciła i tym razem została upubliczniona, a nie zatuszowana?????
  22. [B]Psiulek jest absolutnie boski!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::loveu: [/B]Wszystko w nim jest przepiękne i cudowne, taka kochana mordencja poczciwa :loveu: Aż szkoda było go oddawać, bo on powinien na kanapę do przytulania! Ale na szczęście pracownicy to ogromni miłośnicy psów. Na początku trochę mi (albo i nam) ciśnienie skoczyło, bo okazało się, że kierownik nic nie wie, że dzisiaj miał psiak przyjechać :-o i powiedział, że nic nie jest gotowe i nie może dzisiaj go wziąć! Na szczęście wyjaśniło się, że to wina złego przepływu informacji i po prostu kierownik nic nie wie :evil_lol: A wszystko gotowe, buda, kojec, tylko bramki brak. Ale w ciągu godziny założyli bramkę, a my w tym czasie na herbatce u Ady-jeje zachwycaliśmy się ONeczkiem :loveu: Oczywiście w zakładzie wszyscy wpadli w zachwyt nad psiakiem! Że taki piękny, taki kochany, od razu dostał wodę, będzie napewno odkarmiony i towarzystwa też mu nie braknie. Zgodzili się zaadoptować także sunię, by miał koleżankę :multi: Bo ta malutka o mało go nie zjadła :evil_lol: Śliczny i kochany pieseczek. Nadawałby się na kanapę, ale tam mu źle nie będzie, co zresztą Peter Beny może potwierdzić. Dzięki ogromne wszystkim za tak świetną organizację :loveu: Jesteście wspaniali!
  23. [quote name='Ada-jeje']Masz racje Weroniko to przede wszystkim dzieki tobie Rebitek vel Macius znalazl sie tak szybko na stole operacyjnym i dzieki tobie jego koszmar sie skonczyl.:multi::multi::multi:[/quote] [quote name='Weronika13']Oj, dziękuję za miłe słowa, ale nie wiem czy mnie nie przeceniacie .... :oops: :p Ja przecież mu tylko DT załatwiłam ...[/quote] Widzisz Weroniko też mówiłam Ci już nieraz!!!!!!! TYLKO dzięki Tobie udało się zabrać stamtąd Rebitka!!! Dzięki temu, że się postaralaś, że chciałaś i nie odpuściłaś - by znaleźć mu DT, gdzie można było go zabrać! Inaczej leżałby tam nie wiadomo jak długo, w gnoju i cierpiący... albo już by nie żył... Z Ciebie powinny brać przykład także dużo starsze osoby, bo oni najczęściej popełniają największą zbrodnię - są obojętni. Obojętność zabija bardziej niż cokolwiek!! Nigdy nie trać swojego zapału!!! :loveu::loveu::loveu: Saganko tak :-( żal pieska niezależnie od tego, który by to był :-(
  24. [quote name='modliszka84']a z Łodzi na południe jakby co macie transport?[/quote] Myślę, że to już byłby mniejszy problem bo sporo osób stale jeździ.
  25. Parowka50, przy nas Kika wcale nie szczekała. Poza tym co to za powód, by oddawać psa z powodu szczekania? Znowu kolejna nieprzemyślana, przypadkowa adopcja? :shake::shake::shake:
×
×
  • Create New...