Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Szkoda że nie zrobiłam więcej fotek ślicznego piesia. Ale fajnie, że już wrócił do swojej miseczki i swoich zwyczajów.
  2. Potrzebujemy normalnego zaświadczenia [B]koniecznie[/B]. To jest obowiązkowe - i sami zdajecie sobie sprawę ile problemów można mieć (w tym ma je pies), kiedy coś się stanie, a on nie ma szczepienia. Proszę o jak najszybsze przesłanie go. Z allegro i vazarkami się wstrzymajcie... na razie nie ma diagnoz. Chyba, że na zapłacenie za zaświadczenie, to wtedy tak. Bo niestety ale gdybym wiedziała, że psiak przyjedzie bez niego, to bym nie ryzykowała :shake:
  3. Rewelacja!!!!!! :multi::multi::multi::multi: A skąd jest domek? Bo to chyba nie ten, co mi pisałaś na gg?
  4. To jest 100% piękny [B]Beauceron[/B]!!!!! :crazyeye: Nie dobek. Spójrzcie na ostrogi :cool3: Normalne, że jest agresywna, to takie psy. Sprawdźcie tatuaż, to rzadka rasa! Na dogo jest dziewczyna, która pomaga beauceronom i nawet forum o nich też jest, napewno ktoś ją zabierze... Ależ u Was rasowców :-o
  5. [quote name='*Gajowa*']Jak najbardziej sie nadaje. Cygenek jest bardzo łagodny również do dzieci... Nową osobę zawsze musi obszczekać ale wystarczy okazać mu trochę zainteresowania a zaraz staje się przyjecielem. Ładnie chodzi na smyczy, zachowuje czystość w miejscu zamieszkania. Jest bardzo mądry i posłuszny - SUPER PIES ! Tak bardzo potrzebuje domku - na dogo szuka go równo DWA LATA ![/quote] W takim razie podjedziemy do pana z fotką Cyganka.
  6. Tak, zobaczyli jedno z ogłoszeń, które rozwiesiłam :)
  7. Pani zadzwoniła znowu i zaproponowała nam pomoc dla Fundacji :multi: Np karmę :p Bardzo się cieszą, że Batonik wrócił i teraz dopiero mają święta :) A ja dostałam kawę :evil_lol: Szkoda, że nie piję. Obdaruję kogoś :)
  8. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Ulu, ale czy te psy były autentycznie wyadoptowywane? domy po pozniejszych wizytach poadopcyjnych nie budzily zastrzezen ??[/quote] Właśnie niestety budzi zastrzeżenia i to nieraz bardzo. Bardzo często psy wracały - albo były zwracane albo odbieraliśmy.
  9. Obawiam się, że nowej pani nie będzie stać na jakieś drogie leczenie :shake::shake::shake:
  10. Chodziło mi o to, że Ewa nie podpisywała umów nawet naszych fundacyjnych psów i trzeba było się o to prosić, albo samemu jechać i spisać umowę.
  11. [quote name='Ada-jeje']Po odebraniu suni i odwiezieniu jej spowrotem, mozemy jechac dalej.[/quote] Ale nie wiemy, czy ona będzie odwożona od razu (i czy wogóle... :-().
  12. Czy Cyganek nadaje się dla starszego pana do bloku? Wnuki przychodzą w odwiedziny, więc musi tolerować dzieci. My akurat nie mamy starszego psiaka, a pan sam starszy, więc młodego nie chce.
  13. Jest do odwiedzenia domek w Trzebini, gdzie ma pojechać Bruna z fundacji Spokojna Przystań. Dodatkowo z Trzebini mamy zgłoszenie o dalmatyńczyku na łańcuchu, w złych warunkach (podobno wyje zaplątany w łańcuch). A jutro jest do zabrania sunia z Młoszowej do weta. Może udałoby się jakoś połączyć te sprawy? Mamy dużo domków na ONki. Ale żadnych ONków.
  14. Piesek zginął spod sklepu. Pewnie gnojki go odwiązały i zabrały, żeby się pobawić :angryy: Wcześniej nigdy nie uciekał, nie ginął, nie był zostawiany z nikim. Dlatego tak mocno tęsknił za rodzinką. A ma fajną rodzinkę :loveu: Młoda pani i 9-cio letnia dziewczynka, która okropnie za nim tęskniła, wyganiała mamę na poszukiwania nawet w nocy, bo wtedy w ciszy lepiej usłyszałby wołanie... Ma na imię Baton. I doznałam szoku, bo ma 8 lat :crazyeye: Nie dałabym mu więcej jak 3. Pani mówi, że to jej drugie dziecko :) Od dzisiaj będzie miał adresówkę. Uff. Ale jakbyście widzieli tą jego radość :loveu::loveu::loveu::multi:
  15. [B][SIZE=5][COLOR=Lime]Właściciele już jadą po piesia!!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: [/COLOR][/SIZE][/B]
  16. Wyobraźcie sobie, że spotkałam wczoraj panią Lorda :lol: I to tak, że przy piwku sobie siedziałyśmy razem, więc o wszystko wypytałam dokładnie :D Lordzik jest super grzeczny, śpi tylko na swoim posłanku, nie kradnie, ale wybrzydza przy jedzeniu. Tylko rosół z mięsem mu podchodzi. Pewnie dlatego, że ma skurczony żołądek i z czasem zacznie normalnie jeść. Na spacerku ślicznie się zachowuje i budzi powszechny zachwyt :lol: Tylko o jedno się pani martwi. On ma coś z łapkami, że czasem siada i nie może wstać albo zaplatają mu się i np upada. Jak przyjdę podpisać umowę to pogadamy i uradzimy coś.
  17. Nie tam. Domek zgłosił się z Grojca, z ogródkiem oczywiście. Jest 3 letnie dziecko i dziki kot, ale pan już miał boksera i umie go wychować.
  18. Jakby się nie zgłosili to chyba będzie dla niego domek.
  19. Oczywiście pewnie jak zwykle nie ma żadnej umowy. Choć chciałabym się mylić.
  20. Mumcio, nie będę się Wam z niczego tłumaczyć. Zrobiliście na mnie i na Karolinie bardzo dobre wrażenie (na mnie telefonicznie, na niej osobiście), inaczej byście Sarki po prostu nie dostali, bo było o nią wiele telefonów bliżej. ale jak zawsze chcieliśmy, by psiak trafił jak najlepiej, by był szczęśliwy i kochany. Nie odzywaliście się wogóle, gdy mieliście problemy z Sarką. Nikt z nas nie jest jasnowidzem i nie wp** się ludziom w życie. Jeśli sobie nie radziliście, trzeba było od razu się odezwać. Poradziłam Wam klatkę, psie sporty... Czy zrobiliście cokolwiek? Nie. Sarka miała spacery pół godzinne. Powiedzieliście przez tel. że chcieliście miłego psa przylepkę. Trzeba było kupić mopsa. Psychiki kundelka nie da się przewidzieć, ale trzeba go zaakceptować jakim jest i starać się jedynie tak ukierunkować charakter, by pies nie był uciążliwy. To się nazywa wychowanie. Nie zapewniliście tego Sarce. Uważam, że nie powinniście mieć już żadnego psa. To tak jak z dzieckiem. Trafi się inne niż sobie wymarzyliście - i co? Też oddać? Bo mieliśmy inny plan? A od siebie nic. Byle tylko wygodnie było. [quote name='mumcio']zrobilas krzywde nie tylko Sarce,ale takze nam. [/quote] Tak, bo ją do Was oddałam. Nigdy, ale to nigdy nie przypuszczałam, że ktoś mógłby być takim egoistą. Dzięki wam żaden pies nie pojedzie już nigdy daleko, nawet gdyby dom wydawał się rajem.
  21. [quote name='Kasia_82']Moze dobrym rozwiazaniem bylo by zabieranie go wlasnie w te okolice gdzie go Ulaa znalazlas? :roll: Moze ktos by go rozpoznal ...[/quote] Nikt go nie zna. Już chodziłam. To jest osiedle obok mojego, więc sama znam wszystkie psy choćby z widzenia.
  22. Elza jeśli już macie dom, to zabierzcie go od razu, zresztą tak jak napisałam na szwajcarach - nie ma sensu tymczasować i zmieniać mu niepotrzebnie miejsca, jak może być wykastrowany na miejscu :) Dopilnujesz tego prawda?
  23. Tak, on mógł być tutaj w gościach... Nie pomyślałam o tym... A to tłumaczy czemu taki zagubiony i czemu nikt go nie zna. Kurcze. Mimo to dam ogłoszenie do gazety.
×
×
  • Create New...