-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Romus za TM (*) zabity przez samochod,Jula też za TM [*]
Neris replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Popgadam z Beą1, ona wie jak się daje rózne ogłoszenia. -
Kudłaczek ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST...
Neris replied to anielica's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kudłaś dzisiaj grzeczniusi jak zwykle. on to by chciał tylko na mięciusim, a potem trochę na słoneczko, a potem włożyć komuś głowę pod pachę dopraszając się głaskania... A, no i ze trzy pełne michy dziennie by sie przydały. -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Neris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
A czy Wy wiecie że jeżoefrta ma po pięć pazurków z tyłu? Śmiesznie... -
KWAZIMIERZ W DOMU!!! W końcu rodzinne Święta pięknego jęzora!
Neris replied to szmaja's topic in Już w nowym domu
Zefirek to pieknie!!!! Śliczne imię. -
[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Chętnie się udzielę. Shek jest PRAWIE taki piękny jak mój Bazyli.
-
Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!
Neris replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Żabcia nie chciałaby spędzić zimy w schronie... Prosimy, niech ją ktoś pokocha, niech ona też pozna radość ze wspólnych spacerów, czekanie na pana wracającego z pracy... -
Ja mam adresy kilkunastu stron z darmowymi adresami. Mogę go powrzucać, tylko dajcie znać.
-
Dofina nauczyła Bazyla otwierać drzwi. I człowiek wywala ich na dwór żeby umyć podłogę, a te dwa diabły ciągną za klamkę i włażą. ALe jamników na razie nie brała na szkolenie.... A wiecie, że jak miałam jeszcze starą lodówkę to jamniki sobie ją otwierały same? Kładły się na plecach i łapami drapały od dołu. ZAWSZE działało.
-
Peggy Sue (teraz Kiwi) - nasza mała miss jest już w nowym domu!;-)
Neris replied to Amanita's topic in Już w nowym domu
Buuu... Pozostaje nam siedzieć i wyobrażać sobie jak "mała" Kiwi nie jest już wcale taka mała... -
Uwielbiam czesać psy... Tak się przy tym zawsze wyciszam i uspokajam... A Misio to taaaaka powierzchnia do czesania, ależ Ci Zosiu zazdroszczę!